Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój Mordha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 10:11 pm

Och...ten masaż był wspaniały a Katt zamryczała słodko przywołując jego myślom nagi obraz jej ciała. Jego wzwód powiększał się powoli a ona masowała go siedząc na jego biodrach okrakiem i przyciskała jego mięśnie z takim zaangażowaniem że co raz kołysała się tak jakby kołysała się ujeżdzając do. A przecież wystarczyło tylko przewrócić się z brzucha na plecy i mogłaby dosiąść go w całości. Uśmiechnął się cwaniacko do siebie gdy wyczuł że ona też robi się podniecona.
- Jesteś cudowna, świetnie masujesz... a może taraz ja cię dopieszcze? -zapytał knując swój szatański plan. Najchętnie poleżałby tak jeszcze chwilę ale podniecenie samicy i jego wzwód p0rzemawiały do niego silniej.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 10:23 pm

Uśmiechnęła się mrucząc. Przestała go masować i zeszła z niego.
- Pokaż na co cie stać. -Powiedziała kładąc się na brzuchu. Odgarnęła z pleców włosy i uśmiechnęła się do niego zachęcająco. Tak masaż na pewno by jej się przydał. To było takie odprężające. W tej pozycji brzuch bolał mniej. Jednak dalej czuła pulsujący ucisk. Czekała i nie mogła się doczekać kiedy Mordh wreszcie jej dotknie.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 10:33 pm

Umiejętnie rozpiął jej stanik.Przyjechal językiem po zagłębieniu jej kręgosłupa i zaczął masować jej kark tak jak ona jego przed chwilą. Zaczął mruczeć jak kot dotykając subtelnie jej gładkich pleców. Momentalnie zrobiło mu się gorąco a wzwód w jego spodniach uwierał go informując o gotowości do zadania.
- Przyjemnie? -zapytał wciąż masując.
Podniecenie narastało powoli. Najchętniej zdjał by z samicy bieliznę i pieścił ją w zupelnie inny sposób.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 10:39 pm

- O tak.. -Zamruczała.
Katara właśnie tego teraz potrzebowała. Kiedy poczuła jego język na plecach instynktownie zamruczała. Tak Mordh faktycznie umiejętnie rozpiął jej stanik. Katt dała się ponieść fali odprężenia. Jednak ból brzucha jeszcze trzymał ją trochę na ziemi. Starała się odrzucić te myśli co po chwili masażu udało jej się. Powoli zaczął do niej dochodzić zapach gotowość Mordha.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 10:54 pm

Masował umiejętnie ale długo nie mógł tego wytrzymać.
- Wiedziałaś co ci grozi gdy przychodziłaś do mojej sypialni. A teraz juz cię nie wypuszcze. -powiedział władczym tonem.
Masowal ją jeszcze przez minutę sluchając jak samica mruczy.
- No dobra, a teraz wymasuje cie po mojemu. -powiedział i pomógł Katt położyć się na plecach. Rozpięty stanik spadł z niej odsłaniając krągłe piersi a samiec pochwycił go i odrzucił gdzieś za łóżko. Przymrużył oczy patrząc na nią pożądliwym wzrokiem i nachylił się nad nią całując jej mostek. Przepłynał językiem w kierunku jej sutka. To niewiarygodne że była teraz taka słodka.
Ogarnęła go narastająca fala pożądania której poddał się widząc że samica nie protestuje. Pragnęła go czy poprostu lubiła seks? O tym teraz nie myślał.
- Tak wlaśnie lubie. -wymruczał zchodząc pocałunkami wdoł przez brzuch zchodząc coraz niżej aż do wzgórka łonowego. Zaczął delikatnie zsuwać jej krótkie majteczki. Pod nimi kryło się sedno słoduczy. Miejsce które zaraz będzie mógł znów odwiedzić.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 11:06 pm

- Oczywiście że wiedziałam. I nie zawiodłeś moich oczekiwań. -Powiedziała zatapiając się w jego ustach które na powrót wróciły do jej delikatnych warg. Całowała je z zapałem ciesząc się każdym jego dotykiem. Z każdym jego dotykiem czuła że podniecenie i pożądanie w niej rośnie. I nagle ją olśniło. Bolał ją brzuch i miała cholerny apetyt na seks...czyżby miała Chciączkę. W sumie nie myślała o tym za dużo dała się ponieść fali uniesienia. W końcu Mordh uratował jej życie. Odnalazła jego język i swoim zaczęła go pieść. Jej sutki stwardniały od ocierania się o jego tors.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 11:21 pm

I znów przeszły go dreszcze. Tak jak ostatnio. Dreszcze pożądania sygnalizowały mu znowu że już nie ma odwrotu. Teraz pragnął tylko znależć się w niej i uwolnić swoje fantazje. Poczucie że ona też pragnie tego co on dodawało mu siły i stawiało w jasnym świetle. A więc dziś znów będą się kochać. Uśmiechał się na myśl o tym co będzie z nią robił. Uwielbiał być jej kochankiem.
- Jesteś cudna. -powiedział oglądając jej nagie ciało. Zdjął swoje spodnie i potem uwolnił ptaszka z klatki ..a raczej wzwód z bokserek. A niech sobie polata. Przecież nie mógłby się jej oprzeć. Miał do niej słabość, była jego pyrokantem, piętą Achillesową.
- Chce się z tobą kochać Katt. -wymruczał składając pocałunej na jej szyi. Chciał mimo wszystko być dżentelmenem, szczególnie dla niej właśnie w łóżku.
Z trudem chamowal się by poprostu nie przejść odrazu do rzeczy. Przecież mieli na to resztę nocy i jeszcze cały dzień.

Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Sob Sty 15, 2011 11:30 am

Katara uśmiechnęła się szatańsko. Odgięła lekko szyje na bok kiedy Mordh obsypywał ją pocałunkami. Tak wampirzyca była teraz pewna na 100% że ma chciączkę. Ale to się nie liczyło. Musiała zaspokoić swoje potrzeby. Samica przewróciła samca na plecy tak że teraz to on leżał pod nią a ona siedziała na nim okrakiem. Pocałowała go namiętnie i odgarnęła jedną ręką włosy. Wyraźnie czuła wzwód Mordha na swoim łonie jednak jeszcze nie mógł się do niej dostać. Samica miała jeszcze na sobie majtki które zaczynały się robić mokre. Wampirzyca zaczęła schodzić pocałunkami niżej. Całując jego szyje zeszła niżej do klatki piersiowej. Tam popieściła chwile jego sutki aby językiem znów wrócić do jego ust.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Sob Sty 15, 2011 4:54 pm

Poddał się jej zaskoczony jej żywą reakcją. Karmł się jej pieszczotami któr sprawiały że tracił na dobą kontrole.
- Doprowadzasz mnie do szaleństwa.
- Samico nie drocz się ze mną, zajmij się mną albo daj się posiąść. -dodał w starym języku. Zamknał oczy by skupić się na jej pieszczotach. Jeszcze chwila a wybuchnie.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Sob Sty 15, 2011 5:38 pm

Katarze spodobało się to jak do niej mówi. Wbiła się w jego usta i namiętnie go całowała. Ręką sięgnęła do jego przyrodzenia. Chwyciła jego Członkę w dłoni i zaczęła ruszać w górę i w dół. Czuła jak jego przyjaciel z każdym jej ruchem zaczyna twardnieć. Przyspieszyła te ruchy i zapytała się odrywając się od jego ust.
- Podoba ci się? -Zapytała i znowu zwiększyła tępo.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Sob Sty 15, 2011 5:56 pm

Och kotku czytasz mi w myślach. Nie spodziewał by się po niej takiej aktywności. W końcu poznał ją niedawno więc mogła go zaskoczyć. Czyżby Katt też była trochę pruderyjna?
Nie musiał odpowiadać jej na pytanie. Jego twarz wyrażała wszystko. Miał zamknięte oczy i spiętą twarz.
- Nie przestawaj.
Jeszcze moment jeszcze chwila a eksploduje. przecież jej mówił.
- Kotku usiądż na mnie. Chce widzieć jak się mną zajmujesz. Nie każ mi czekać bo nie wytrzymam.
To nie były puste słowa. W łóżku to on dominował choć samica na nim była miłą odmianą. Jednak pozwalał na to tylko Xhex bo inne mało ważne przygodne samice nie umiały się zabawić. A on nie chciał czekać. Chciał mieć Katt tu i teraz właśnie w tej chwili.
Jeśli nie zacznie go ujeżdzać to zapewne wstanie i wejdzie w nią nagle. Bez pytania.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Sob Sty 15, 2011 6:09 pm

Katara z miną szatana pocałowała go jeszcze raz. Nie miała zamiaru go słuchać. Nie dzisiaj, nie teraz, nie w tym stanie. Za bardzo ja to kręciło. Nie zaczęła go ujeżdżać tylko jeszcze szybciej i mocnej zaczęła poruszać dłonią na jego przyrodzeniu. Taka zamiana ról spodobała jej się. Widziała ja Mordh zaraz dojdzie na krawędź. Przecież sam mówił że Katt ma "złote ręce". Zaczęła lizać jego sutki które stały. Po czym znów wróciła do jego ust. Przygryzła dolną wargę pozwalając by odrobina jej krwi skapnęła mu do ust.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Sob Sty 15, 2011 6:23 pm

Czując krew przebudził się i przeszły go dreszcze. Otworzył oczy szeroko czując jak kły nagle mu się wydłużyły. Oo.... teraz nie ma już odwrotu. WQstał gwałtownie przucając z siebie samice która padła plecami na łóżko. Okręcił ją w dłoniach uwielbiając to że jego partnerka daje się tak sobą łatwo 'obracać'. Już po dwóch sekundach leżała a raczej klęczała pochylając się głową do poduszki. On był za nią dokładnie od strony jej wypiętej pupy. Była naga, cudownie naga. Mokra i słodka tak jak przedtem, jak wtedy w jego mieszkaniu. Uwielbiał takie powtórki z rozrywki. Z nią zawsze. Boże chyba zadurzył się w niej po uszy. Była dla niego doskonała, miała swój styl, wydawała się inna od reszty samic. Nie chciał czekać. Połączył się z nią głębokim pchnięciem zaczynając kaskadę jęków i pchnięć. Pochłaniała jego poządanie, dopełniała go w łóżku jak żadna inna lecz nie był pewien czy ją kocha. On chyba nie potrafił kochać samicy tak naprawde. Kochał swoją matkę siostre i przyjaciółke. Ale czy nadawał się do związku?
- Cudna! Boska! Oh, kotku zabijasz mnie.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Sob Sty 15, 2011 7:09 pm

O boże. Mordh wiedział czego ona chciała. Za każdym jego pchnięciem z jej ust wydobywał się jęk rozkoszy. Po jakiś dziesięciu minutach kochania się w takiej pozycji Katt rzuciła Morda na łóżko. Dopiero teraz spełniła jego życzenie i zaczęła go ujeżdżać. Pewnie w całym budynku było słychać ich jęki rozkoszy. Jednak Katt się tym nie przejmowała. Teraz była tylko i wyłącznie zajęta zabawianiem się z samcem. O tak..tego właśnie oczekiwała. Żywo poruszała się na biodrach Mordha. Jej piersi były pieszczone przez jego dłonie. Po chwili Mordh znów przyssał się do jej delikatnych warg spijając z nich krople krwi. Kły Katt wydłużyły się i zaczęły pulsować. co jeszcze bardzie zaczęło potęgować seksualne doznania. Po kolejny dwudziestu minutach znów zmienili pozycje. Teraz Katt leżała na plecach a Mordh wchodził w nią ze zwierzęcym pożądaniem. Wampirzyca czuła że tak samo jak Mordh zaraz dojdzie. Nie myliła się. Dosłownie kilka minut potem szczytowała krzycząc z rozkoszy. Kiedy samiec miał dojść chciał z niej wyjść. Ale samica powstrzymała go od tego. Wystrzelił w niej zalewając jej wnętrze ciepłym nasieniem. Opadł zmęczony na łóżko całując ja namiętnie. Kiedy uniesienie zaczęło opadać Katt poczuła że ból brzucha znacznie się nasilił. Jak tylko skończymy połknę jakieś proszki.. Pomyślała samica. Jednak Katarze cały czas było mało. Odnalazła ustami szyję Mordha i wgryzła się w nią. O tak musiała się dokrwić. Przez te odwiedziny u reduktora była bardzo osłabiona. Piła jego krew. Po chwili gdy była już zaspokojona polizała jego ranki od ugryzienia. Katt zaczęła pożądliwie całować swojego kochanka. O tak sex z Mordhem był wspaniały. Ale czy potrafiła by z nim stworzyć stały i kochając się związek? Chyba raczej nie. Jednak jeszcze nie była tego pewna. Może samiec traktował ją tylko jak przyjaciółkę z która tylko przeżywa cudowne chwile w łóżku.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Sob Sty 15, 2011 8:00 pm

Najpierw doprowadziła go do orgazmu a potem go ugryzła. Wydawać by się mogło że z żadną samicą nie było mu tak dobrze, cudnie. Niewiedzieć czemu nie mógł się opanować. Był podniecony do granic możliwości, napalony. Jego wzwód wciąż domagał si by zmależć się w jej cieple. Gdy tylko skończyła pić ona dosiadła go znowu a on sam też zgłodniał. Zręcznie zdjął ją z siebie i położył by teraz kochać się w tradycyjnej pozycji. Obserwował jej twaarz jej oczy. Ale nie wszystko było wporządku. Było też coś dziwnego, czuł że to coś wisi w powietrzu i ma związek z jego kochanką. A może poprostu mu się wydawało? Nie umieał skupić się na niczym innym oprócz na jej ciele więc nie rozmyślał. Chwila... Spojrzał na jej twarz ponownie i zauważył że skrzywiła się z bólu przez chwilę.
- Kotku boli cię? -zapytał zaprzestając, jednak nie wyszedł z niej. Zmartwił się że to może przez niego, przez to że nie jest zbyt delikatny... ale nie mógł się powstrzymać. Patrzył jej w oczy. Nie chciał sprawiać jej bólu. Troszczył się o nią.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Sob Sty 15, 2011 8:13 pm

- Trochę mnie boli brzuch ale nie przestawaj. -Powiedziała do niego. Zaczęła go namiętnie całować. Nie miała zamiaru mu na razie mówić o chciące. Najważniej teraz było to ze są sami i mogą się sobą cieszyć. Chciała jeszcze więcej pieszczot i seksu. Teraz tylko najważniejszy był sex. Kiedy przestał się z nią kochać brzuch zaczął boleć jeszcze mocniej.
- Mordh proszę. Ja chcę jeszcze. -Powiedziała i przewróciła go na plecy.
Kiedy się z nim nie kochała pożądanie rosło tak samo jak ból. Jeśli znowu nie zaczną się kochać ona chyba oszaleje. Znowu go pocałowała.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Sob Sty 15, 2011 8:28 pm

- Okej kotku, dla ciebie wszystko.
Była cholernie napalona czy tylko mu się wydawało. Chciał ją pieścić całować a przedewszystkim być w niej. Kochać się, doprowadzić ją do szczytu i samemu też dojść do orgazmu. Spojrzał na nią z lekkim uśmiechem, najwyrażniej rozumieli się doskonale. Pragnęła go właśnie znów zaczynała go ujeżdzać. Słuchał jej westchnień obserwował jej podskakujące piersi, jej tańczące wokół głowy ciemnie włosy które układały się tworząc pojedyńcze fale gładkich pasemek. Lubił gdy była górą rozlużnił się odpoczywając bo wcześniej nieco zgrzał się i spocił. Jednak coś było nie tak. A może poprostu to wydawało mu się zbyt piękne by było prawdziwe, może pokochała go za to że uratował jej życie.
- Kotku, kotku jeśli znów cię zaboli powiedz mi. -poprosił. Była mu droga i cenna jak złoto. Nie lubił patrzeć jak cierpi.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Sob Sty 15, 2011 8:34 pm

O tak. Znowu go ujeżdżała. Tak taka zabawa jej posłowała.
- Dobrze...- Wyjęknęła pomiędzy jęknięciami.
Przyspieszyła tępo czując że znowu oboje dochodzą. Boże on był taki wspaniały. Po chwili znów opadła na jego usta całując je. Przygryzła znów swoja wargę dając mu rozkosz smakowania jej esencji
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Sob Sty 15, 2011 8:48 pm

.Kropla krwi znów znalazła się w jego ustach.
- Przestań bo... -urwał bo stracił panowanie. Ugryzł ją mocno w szyję wgryzając się aż do mięśnia. Pił czując jak jego kochanka wypełnia jego ciało w jego krwi. Czuł ją w sobie... czuł jej puls, bicie jej serca, oczy zabłysły mu intensywniejszym kolorem gdy patrzył na jej włosy spod przymkniętych powiek. Jęsknęła a wiedział że gryzie ją za mocno więc wyjął kły z jej skóry o pił to co spływało z jej ramienia... dziwne była inna w smaku... coś działo się z jej ciałem... może coś niedobrego. Szybko polizał ranę patrząc na nią z zaskoczeniem. Wziął jej twarz w dłonie gnorując zew natury bo znów chciał poruszać się w jej sednie. Jej zdrowie było najważniejsze. Wolał zapytać.
- Kotku nie chcę nam przerywać kotku.. pragnę cię mocno jak nigdy wcześniej ale smakujesz innaczej. To mnie martwi, czy wszystko jest w porządku?
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Sob Sty 15, 2011 9:12 pm

Katt zaczęła bić się z myślami. Jak on zareagują na wiadomość o jej chciące? Czy nie odrzuci jej wtedy? Czy nie zacznie krzyczeć? Naprawdę nie wiedziała tego. Jedyną możliwością było powiedzenie prawdy i przekonanie się.
- Smakuje inaczej ponieważ mam chciączkę. -Powiedziała prosto z mostu. Nie chciała owijać w bawełnę. Katara syknęła z bólu gdyż bolesny ucisk znów powrócił.
- Mordh proszę. Nie boli mnie tylko wtedy kiedy się kochamy. -Dodała i spojrzała mu w oczy. Żądza i pożądanie znów w niej rosło. Teraz tylko liczyła się fizyczna przyjemność jaką zapewniał jej Mordh. Pocałowała go bardzo namiętnie. Czuła w jego ustach smak swojej krwi. To ją również zaczęło podniecać. W pomieszczeniu czuć było zapach zmieszanych feromonów który wypełniał każdy zakamarek pokoju. Nie chciała by przerywała. Spojrzał na nią z zaskoczeniem. Katt zaczęła się martwić że będzie skazana na ten ból przez dwa dni. że Mordh jej nie zaspokoi. To by było straszne. Jednak po chwili znów zaczął się w niej poruszać. Silnie w nią pchał zaspokajając samice i łagodząc ból.
- O tak...jeszcze... -Wyjęczała.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Sob Sty 15, 2011 9:31 pm

Serce zabiło mu mocniej a oczy zaiskrzyły się w szoku. To dlatego jestem taki napalony. Miał zamiar odsunąć się od niej, wujść z pokoju i skrzyczeć ją za ukrywanie tego faktu. Na boga wykorzystywała go. W miły sposób ale jednak wykorzystywała. Ale czy on wcześniej jej nie wykorzystał? Za reagował otaczając się chłodem a powietrze wokół nich z gorącego nagle zrobiło się chłodne. Milczał przez moment. A co jeśli zajdzie w ciąże? A niech to teraz nie wyjdzie już z tego pokoju do samego końca, było już za póżno nawet gdyby wyszedł z pokoju jej zapach znów przywionąłby go spowrotem do tego łoża. A teraz chciał się tylko kochać, jej ciało jej zapach sprawiały że niechciał niczego innego. Zresztą itak jego soki były już w jej wnętrzu.
- A co jeśli zajdziesz w ciąże? -zapytał nie chcąc się kłócić ani wypominać jej czegokolwiek. Itak było już za póżno na odwrót a on nie dał rady się skupić. Chciał tylko szczytować. W jej wnętrzu.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Sob Sty 15, 2011 9:47 pm

- Nie będziemy się tym teraz martwić. Poza tym na pewno nie zajdę. -Powiedziała pewnym i władczym tonem. Boże jaka ona była w tym momencie nieodpowiedzialna. Jednak to było silniejsze od niej. Chciała tylko złagodzić ból.
- Mordh nie przejmuj się. -Powiedziała ujeżdżając go znowu. Odgarnęła włosy które spadły jej na twarz. Cieszył ją fakt ze samiec nie krzyczał na nią. Tego by nie zniosła. Cieszyła się jednak z faktu ze dostała Chciączki właśnie teraz właśnie przy nim. Tak to było cudowne. Znowu go pocałowała i szepnęła.
- Przepraszam...
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Sob Sty 15, 2011 9:57 pm

Przewrócił głowę na bok zamykając oczy. Czuł jak obijała się o jego męskość dostarczając tym przyjemności im obojgu.
Nie do konca zrozumiał co powiedziała. Coś w stylu że napewno nie zajdzie... przyjął to do wiadomości i po chwili odpłynął całokowicie.
***
Tak minał cały dzień i następna noc.
***
Kochali się co raz zmieniając pozycje i przestając tylko by móc się czegoś napić; gdy jej chcączka osłabła, poszli razem pod prysznic ale tam też się kochali. Zbliżył się do niej jako do żadnej innej samicy przedtem i poznał każdy zakamarek jej ciała.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Sob Sty 15, 2011 10:03 pm

Wreszcie jej chciączka się kończyła. Ból ustał i nie odczuwała takiego apetytu na sex. Po prosu zasnęła razem z Mordhem w jego łóżku. Spali tak spokojnie przez kilka godzin. Katara nie miała żadnych koszmarów o reduktorze. Co dziwne śnił jej się samiec z kliniki. Owy wampir Cian nawiedził ja we śnie.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pon Sty 17, 2011 2:44 pm

Mordh leżał nieprzytomnie na łóżku. Chyba nigdy nie był tak wyczerpany po seksie. Było cudownie ale cieszył się że to już koniec.
Jednak co za dużo to nie zdrowo. Przebudził się przed chwilą ale nie mógł wstać z łóżka. Był kompletnie wyczerpany. Ona mnie poprostu zajeżdziła. uznał.
- Czuje się wykorzystany. -zaśmiał się cicho nie będąc pewnien czy jego towarzyszka śpi. Obrócił się w jej stronę przysuwając bliżej choć pomyślał wlaśnie że powinien uciekać od tej samicy gdzie pieprz rośnie.
Ale było mu dobrze, czuł się zaspokojony i mimo zmęczenia miał bardzo dobry chumor.
Tylko jedno mnie martwi Katt.... tylko jedno.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   

Powrót do góry Go down
 
Pokój Mordha
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Ciekawe aranżacje

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Dzielnice Mieszkalne :: Dom rodzinny Belli i Mordha-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog