Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój Mordha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Pokój Mordha   Sro Gru 15, 2010 12:13 pm





Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Czw Sty 13, 2011 6:58 pm

// Sypialnia dla Gości //

Mordh wszedl do swojego pokoju i rozebrał się do bielizny. Ubrania zostawił rzucone na podłodze.
Położył się na łóżku.Chwycił telefon wybierając numer Xhex. On dziś wziął sobie wolne i to Xhex zajmowała się Z/S dzisiejszej nocy.
Najchętniej zdematerializowałby się przed klubem ale czuł że powinien zostać przy Katt. Po takich przeżyciach mogła potrzebować przyjaciela.
Mordh zamienił kilka słów z Xhex na temat klubu. Nie rozmawiali długo. W
stał i włączył sobie jeden ze swoich ulubionuch filmów lat dziewiędziesiątych - Pulp Fiction.
Ze śmiechem oglądał ulubioną czarną komedie zachwycając się talentem reżyserskim Quentina Tarantino który napisal też scenariusz. Mógłby oglądać ten film setki razy...

***



Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Czw Sty 13, 2011 7:52 pm

//Sypialnia Gościnna.//

Było grubo po pierwszej w nocy jak Katt szła korytarzem szukając fioletowych dziw. Zgodnie z tym co powiedział jej Mordh właśnie tam był jego pokój. Po chwili takiej wędrówki dotarła do takich właśnie drzwi. Za drzwiami nic nie było słychać oprócz miarowego oddychania. Domyślała się ze samiec pewnie śpi.
Chociaż jego nie dręczą koszmary. Pomyślała Katara.
Wampirzyca zastanowiła się czy na pewno wejść. Z jednej strony nie była pewna jak to się możne skończyć. Ale każde zakończenie scenariusza podobało jej się o wiele bardziej niż wrócenie do sypialni gościnnej i stresowanie się stukającymi gałązkami. Weszła po cichu do środka. Na palcach przeszła przez cały pokój. Kiedy dotarła do łóżka wślizgnęła się do niego. Kiedy leżała już w łóżku przytuliła się do niego.
O tam o wiele bezpieczniej... Stwierdziła.
Miała tylko nadzieję że samiec się nie obudzi. Katara zamknęła oczy i próbowała zasną jednak to było na nic. Leżała więc i wsłuchiwała się w bicie serca i miarowego oddechu Mordha.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Czw Sty 13, 2011 8:35 pm

przebudził się powoli otwierając oczy dziwiac się że wogule zasnał. Zwykle nie sypiał tak często jak ostatnimi dniami. Pewnie to przez stres. uznał biorąc pod uwagę ciężkie zdarzenia ostatnich dni.
Po chwili zorientował się że coś jest nie tak jak wczęsniej. W oblizu wyczuł drugie zódło ciepła nie pochodzące z jego ciała. Po chwili poczył też zapach samicy. Poderwal się instynktownie i spojrzał na wystającą z pod kołdry brązową czuprynę. Pewnie weszła gdy zasnałem.
- Katt? coś się stało? -zapytał szeptem. Nie był pewny czy samica śpi.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Czw Sty 13, 2011 8:40 pm

Katara usiadła w łóżku i spojrzała na niego.
- Miałam koszmary..I no nie mogłam zasnąć...-Powiedziała.
Katt niechętnie się do tego przyznała ale bała się.
- Mordh mogę spać z tobą? - Zapytała się go.
Wampirzyca spojrzała na niego. Nie chciała go do niczego zmuszać. Ale dzisiejszej nocy miłe będzie jej czyjeś towarzystwo.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Czw Sty 13, 2011 8:56 pm

Ha! Xhex miała racje. Samice same włażą mi do łóżka. I to dosłownie. pomyślał żartobliwie.
Koszmary? Mógłby się tego spodziewać. Dobrze że jednak nie zdenaterializował się do klubu i został tu przy samicy.
- Zostać ze mną? Okej, możesz, przecież po to tu jestem. Ale wiesz czym to grozi. -uśmiechnał się krzywo.
Nie miał specjalnej ochoty na seks ale gdyby poczuł ją zbyt intensywnie mógłby stracić nad sobą panowanie.
- Tylko...no wiesz...
Kurcze! Nie mogę jej powiedzieć by się do mnie ...nie przytulała... bo... za bardzo mnie podnieca.
- Wiesz może lepiej prześpie się na podłodze. -zaproponował.
- Będę tuż obok. Przy mnie jesteś bezpieczna. -upewnił ją w tym bo wiedział że teraz właśnie tego potrzebuje. Bezpieczeństwa i spokoju, a koszmary nie dają ani jednego ani drugiego poczucia.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Czw Sty 13, 2011 9:03 pm

Jego wypowiedź wywołała na jej ustach uśmiech.
- Mordh zostań tu ze mną. -Powiedziała i się do niego przytuliła. Wolała czuć jego ciepło koło siebie i mieć pewność ze cały czas tu jest. Spojrzała mu w oczy. Wiedziała ze może to się skończyć seksem ale może to by ją odprężyło. Jednak na razie o tym nie myślała. Po chwili pożyła głowę na poduszce i dodała.
- Zostań tu...
Spojrzała na niego. Miała nadzieję ze jednak z nią zostanie. Kolejny raz spojrzała mu w oczy.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Czw Sty 13, 2011 9:15 pm

Westchnał zrezygnowany gdy się do niego przytuliła.
- Wiesz na co się piszesz. -stwierdził uśmiechając się lekko.
Obserwował jak układa się na poduszce obok. Spojrzała mu w oczy i już wiedział że da rade spokojnie przy niej zasnąć.
Patrzyła na niego jak jakaś spłoszona sarna. Bezbrozzna i przestraszona.
- Zostane. - upewnił ją raz jeszcze. - I nie wyjde nawet do toalety. A w szufladzie mam lewolwer więc nikt tu nie wejdzie. Pozatym...
- ...sam instalowałem systemy zabezpieczeń w tym domu. Gdyby pojawił się tu ktoś niepowołany
już usłyszałabyś alarm. -kontynuował. Chciał by czuła się bezpiecznie, by wiedziała że jest bezpieczna na sto procent. Zwłaszcza z nim w pokoju.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 3:17 pm

- Wiem o tym ale...wolę nie ryzykować. -Powiedziała. Nie chciała by wampir pomyślał że Katt zaczyna tchórzyć.
- Spokojnie jakoś wytrzymamy. -Dodała z uśmieszkiem.
Teraz czuła się bezpieczniejsza. Obserwowała jak samiec kładzie się obok. Po niedługiej chwili zasnęła. Na jej szczęście nie miała już koszmarów. Spała spokojnie. Raz tylko się obudziła kiedy coś głośno stuknęło. Usiadła na łóżku. Jednak nie słyszała żadnych alarmów. Przecież Mordh mówił że zaczęły by wyć gdyby ktoś tu się pojawił. Znowu położyła się na poduszce i zamknęła oczy.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 3:38 pm

Samiec zgasił światła siłą woli.
Mordh przez kilka minut obserwował jak Katt zasypia a potem i jego zmożył sen. Nie był zmęczony ale wolał spać niż wciąż patrzeć na jej ciało które było tak blisko. Leżał z nią pod kołdrą nie dotykając żadnej części jej ciała.
W pokoju było ciemno, jedynie blade światło podwórkowej latarni wpadało przez okno oświetlając skrawek dywanu.

***

Mordh przebudził się już po 3 godzinach. Zapalił światło i wstał szukając w szafie czegoś odpowidniego do ubrania. Po kilku minutach wybór padł na szarą matową koszulę i ciemnoniebieskie proste jeansy. Potem jesycze przez pół godziny szperał w jednej z szuflad komody wyjmując komplet różnych pistoletów.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 3:49 pm

Katt spała nawet dobrze. Co jakiś czas tylko się przewracała z boku na bok. Nie miała żadnych snów. Po prostu ciemność. Po tych wszystkich koszmarach była to miła odmiana. Raz tylko się przebudziła. Otworzyła oczy i spojrzała na Mordha. Była zaspana więc po chwili znowu ułorzyła się na poduszce. Czuła się tak błogo i bezpiecznie.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 3:56 pm

Kurcze, powinien wpaść na chwilę do Z/S a obiecał samicy że jej samej tu nie zostawi. Przez chwilę zastanawiał się czy wyjść póki śpi czy zbudzić ją i poinformować że wróci za chwilę. Włożył załadowany glovk do kieszeni spodni i podszedł do łóżka. Ukucnął przy niej.
- Katt. Katt... -wyszeptał czekając póki się obudzi. Lepiej było powiedzieć jej że wychodzi na chwilę niż ryzykować to ze przebudzi się a jego nie będzie. Obserwował jej spokojną twarz. Samica właśnie otwierała oczy.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 4:04 pm

Słyszała jak ktoś ją woła. Otworzyła oczy. Dostrzegła Mordha. Po chwili przebudziła się i nieco oprzytomniała. Spojrzała na niego błękitnymi oczami.
- Co się ...stało?- Zapytała się zasłaniając ręką usta ponieważ ziewnęła. Tak miała wrażenie jakby ktoś ją obudził w środku dnia. Przetarła dłonią oczy i wpatrzyła się w niego. Zastanawiała się czemu ją obudził.
Może muszę już wstawać? Albo pewnie lekarz przyszedł mnie obejrzeć? A może reduktor jest w domu... Tak to na pewno to. Usiadła i się rozejrzała nerwowo po pokoju. Jednak nic na to nie wskazywało.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 4:10 pm

- Skarbie, nic się nie stało. -powiedział widząc jej zaniepokojenie pobudką. Pierwszy raz powiedział do niej 'skarbie'. Ale chciał ją tylko uspokoić. - Poprostu muszę wyjść na pół godziny, a nie chcę byś przebudziła się i zobaczyła że mnie niema mimo iż obiecywałem że nie wyjdę z pokoju. Muszę wyjść na chwilę ale wrócę za pół godziny. Zostaniesz sama czy mam zawołać psańca by z tobą posiedział? -wyszeptał łagodnie.
Patrzył na nią obserwując jej wyraz twarzy, starał się wyczuć jej odczucia. Wziął ją za rękę i ucałował w nadgarstek.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 4:18 pm

Katt się uspokoiła się nieco. A więc wszystko było w porządku. Odgarnęła włosy za ucho. Spojrzała na Mordha.
- Dobrze. Nie zostanę sama. Nie musisz nikogo wzywać. -Powiedziała z lekkim uśmiechem. Znowu się położyła i spojrzała mu w oczy.
- Wracaj szybko i uważaj na siebie. -Dodała. Wiedziała że nic jej nie będzie. Przecież reduktor nie wiedział gdzie ona się znajduje. Westchneła głęboko.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 4:27 pm

- Dobrze. A więc wrócę za pół godziny. Pamiętaj w razie czego dzwoń po psańca. -powiedział i pocałował ją krótko w usta. Nie był to namiętny pocałunek tylko poprostu przyjacielski buziak symbolizujący oddanie i troskę.
Wyszedł z pokoju nie gasząc światła i zdematerializował się do klubu gdy był już za drzwiami.
Zdematerializował się w ciemnym zaułku.
Po chwili był już przed swoim klubem. Wszedł do środka nocnej krainy rozpusty szukając szefowej ochrony.

// Zero Sum // Sala z Barem //
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 7:27 pm

Katara jeszcze chwilę patrzyła w stronę zamkniętych drzwi. Po niedługim czasie położyła się wygodnie na plecach. Rękoma odgarnęła kosmyki ciemnych włosów. W tym świetle wyglądały na niemal czarne. Patrzyła w sufit. Zaczynał morzyć ją sen. W końcu zasnęła.
Znowu miała ten sam koszmar. Katt leżała na stole w kwaterze reduktora. Właśnie wstawał dzień. Promienie słoneczne zaczynały się wdzierać przez dziurę w dachu. Kąt ich padania miał paść właśnie na ten stół za niedługą chwilę. Wampirzyca próbowała się uwolnić, jednak na nic się to zdawało. W tle słyszała śmiech reduktora i jakąś chorą wyliczankę. Nagle promienie światła padły na samicę...
Katara obudziła się z cichym jak na nią krzykiem. Rozejrzała się szybko oddychając po całym pokoju. Wolała mieć pewność że nie ma tu nikogo proszonego. Mordh najprawdopodobniej jeszcze nie wrócił.
No to chyba będę jednak musiała wrócić do kliniki i porozmawiać z psychologiem... Pomyślała. Nie uśmiechało jej się to. Ale jak tak dalej pójdzie jej psychika zostanie skopana już do końca.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 8:06 pm

// Zero Sum // Sala z Barem //

Wrócił. Zdematerializowal się przed drzwiami wkurwiony na Xhex. Wszedł do swojej sypialni.
- Już jestem. -powiedział cichym głosem jednak nie szeptał. Spojrzał na Katt która siedziała w łóżku oparta o poduszkę.
Nie wyglądała najlepiej. Chyba była zmartwiona. A więc jednak nie powinien jej zostawiać samej. Co prawda nie było go jakieś 40 minut patrząc na zegarek ale to wystarczyło by Katt mogła się czegos przestraszyć. Po uterczce z Redutorem można potem bać się swego cienia, to jak trauma łatwo było wyobrazić sobie co przeżywa teraz samica.
- Jak się czujesz? -zapytał.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 8:12 pm

Uśmiechnęła się gdy przyszedł Mordh. Jednak wzdrygnęła się trochę kiedy się odezwał.
- Dobrze. -Skłamała. Nie mógł się raczej tego domyślić. Była w kłamaniu naprawdę dobra. Spojrzała na niego i dodała.
- I jak poszło? -Wyczuła że jest on zdenerwowany a raczej że jest wkurwiony. Obserwowała go uważnie. Od jej koszmaru minęło może jakieś 15 minut. A jeszcze słyszała w uszach ten śmiech reduktora.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 8:20 pm

- Byłem z Zero Sum. Xhex mnie wkurwiła. A jeśli już chodzi o Z/S to kiedy bedziesz chciała pracować? Jeśli oczywiście wogule będziesz chciała bo etat jest pełen więc jeśli chesz możesz zrezygnować.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 8:26 pm

No to ona by już zupełnego świra dostała siedząc tylko w domu.
- Jutro będę już w pracy. Nie wytrzymam nic nie robiąc. -Powiedziała.
Wampirzyca się uśmiechnęła. Kiedy samiec usiadł na łóżku Katt usiadła za nim i pomasowała mu plecy.
- Spokojnie. Nie denerwuj się tak. -Powiedziała łagodnym głosem
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 9:35 pm

Uśmiechnał się. Próbował rozlużnić mięśnie karku by masaż przyniósł mu potrzebne ukojenie.
Zaczął rozpinać swoją koszulę. Zdjął ją powoli i odrzucił na szafkę.
- Pomasujesz mnie? -zapytał.
Ach ...tak, masażyk pomógłby mu się odprężyć. Ostatnio był zbyt spięty i zdenerwowany.
- Jakaś młoda laska, zaledwie pre-trans chce u nas pracować, wyobrażasz sobie. Pre trans.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 9:46 pm

Katt sie uśmiechnęła. Zapomniała chwilowo o reduktorze.
- Tak. Połóż się. -Powiedziała. Kiedy samiec wykonał jej polecenia zajęła wygodna pozycję. Zaczęła masować jego plecy.
- Powiadasz pre-trans. No wiesz to chyba dobrze. Jako pre-trans będzie mogła mieć oko na to co się dzieje w klubie za dnia. Nie będziesz musiał zostawiać tego wszystkiego na głowie jakieś śmiertelnej istoty. -Dodała.
Nagle ku zdziwieniu Katt zaczął ją bolec brzuch. Zignorowała to ponieważ pomyślała że to przez leki jakie dostała w szpitalu. Nie przestawała masować wampira.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 9:56 pm

Odprężył się i leżac oddał się jej zabiegom. Jęknął gdy natrafiła na jeden spięty mięsień ale po chwili dzięki cudownemu dotykowi samicy ucisk ustał. Westchnął leniwie chwaląc Katt w duchu.
- O tym nie pomyślałem. Katt nie dość że masz złote ręce to jeszcze jesteś bystra. -przyznał z uśmiechem topiąc twarz w poduszce.
Dotyk samicy choć był tylko niepozornym masażem zaczął go podniecać. Może masaż to niebył jednak dobry pomysł? Nie chciał zmuszać Katt do seksu. Ale właśnie na nim siedziała i nie mógł się ruszyć. Nie chciał jej zrzucić i nie chciał przerywać masażu ...było tak przyjemnie.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   Pią Sty 14, 2011 10:01 pm

Dalej masując nachyliła się i szepnęła mu do ucha.
- A widzisz...zawsze trzeba widzieć pozytywne strony... -Po czym pocałowała jego szyję. Wróciła do poprzedniej pozycji. Ból brzucha trochę się nasilił i Katt zaczęła się zastanawiać dlaczego. Kiedy tak masowała umięśnione plecy samca zdała sobie sprawę że zaczęło ją to podniecać. W powietrzu wyczuła że i Mordha rośnie podniecenie. Przymknęła oczy i zamruczała nie przestawiając masażu.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Mordha   

Powrót do góry Go down
 
Pokój Mordha
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Ciekawe aranżacje

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Dzielnice Mieszkalne :: Dom rodzinny Belli i Mordha-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog