Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 VIP-room

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Lut 14, 2011 9:57 pm

Katara uśmiechnęła się tryumfalniej. Wygrała.
- A więc świetnie. Nie jestem twoim zmartwieniem nie musisz mnie rozmieć. -Powiedziała. Gniew w niej opadł a perspektywa tego że nie będzie już musiała z nim pracować była świetne. Wtedy na scenę wkroczyła Lamia. Katara nic do niej nie miała.
- Do zobaczenie Lamio. -Powiedziała do samicy.
- A ty się lepiej jej trzymaj. -Rzuciła do Morcha i opuściła klub.

zt
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Lut 14, 2011 10:03 pm

- Żegnam! Żałuje że poznałem i zadawałem się z taką szorstką głupią i samolubną samicą jak ty!
-powiedział zanim jeszcze od niego odeszła.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Lut 14, 2011 10:07 pm

Lamia wytrzeszczyła oczy na nich.
po czym spojrzała smutno na samca.
- Mogę ci jakoś pomoc? -Zapytała z troska w głosie.
Wiedziała ze jest wzburzony czuła w okół niego gniew.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Lut 14, 2011 10:09 pm

- Mi już nic nie pomoże. Dziękuje za troskę Lamioo ale mi już nic nie pomoze. -odpowiedział.
Dzisiejszy wieczór miał zamiar przepić.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Lut 14, 2011 10:14 pm

- Jak chcesz. Ale ona nie jest ciebie warta... zasługujesz na kogoś lepszego Na mnie - Powiedziała do siebie niesiadomie poruszając ustami. Przełknęła gule w gardle.
Chciała byc mu bliska. A on najwyraźniej chciał być sam.
Postanowiła mu nie przeszkadzać i zajęła się robieniem drinków. Spoglądając na niego smutno.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Lut 14, 2011 10:34 pm

- Skąd... Eh... Już nieważne. Wiem ze nie jest warta. Ta samica nie jest warta żadnego porządnego samca. -powiedział.
- powiedz mi Lamioo czy na jej miejscu przyszłabyś do pracy w koszuli swojego Samca? Do tego wiedząc że zobaczy cie twój były?-zapytał.

Humor na dziś ulotnił się. Samiec siedział dalej i pił. Nie miał już ochoty na nic. Odchodząc Katara wyssała z niego calą radosć życia.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Pon Lut 14, 2011 10:46 pm

Samica postanowiła dosiąść się do niego. Usiadła naprzeciwko położyła ręce na stoliku i oparła na nich twarz.
Samiec był spięty i bez humoru. Przyglądała mu się uważnie zapamiętując jego rysy.
Gdy zadał jej pytanie uśmiechnęła się.
- Wiesz nie mi powinieneś zadawać to pytanie. Bo śpię w twojej koszuli..- Zaczęła się śmiać myślała ze jej śmiech go trochę rozweseli.
- Nie, nie przyszłabym w męskiej koszuli do pracy.- Czuła jego wzrok na sobie. Tak była zauroczona w nim możne nawet zakochana.
Pragnęła go ale powstrzymała swoje żądze. To nie był czas ani miejsce na takie rzeczy.
Wyobraziła sobie jak mogłoby im być ze sobą naprawdę dobrze. Poczuła przyjemne ciepło rozlewające się po jej ciele.
Mogłaby z nim tak siedzieć cała wieczność.
- Wiec ty i Kat byliście para? To o niej mi mówiłeś wczoraj? - zapytała drżącym głosem. Podswiadomie czuła ze nie powinna zadawać tego pytania.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 15, 2011 11:38 am

- Spać możesz sobie w czyjej koszuli chcesz. Ale masz tyle rozumu by nie przyjsć w niej do pracy.
- Katt? Parą? Nie. Chociaż bardzo tego chciałem.
- Ale byłem głupi.
- A wczoraj mówiłem ci o Xhex. Mojej przyjaciółce.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 15, 2011 11:56 am

Ale ja chce spać w twoich koszulach. oj Lamia wzięło cie i to ostro. -Mówiła do siebie.
-Wywnioskowałam z waszej wymiany zdani ze coś was łączyło. -Powiedziała ze smutkiem w glosie.
Czuła na sobie zaciekawiony wzrok samca. Szkoda tylko ze ty jesteś zaślepiony i nie widzisz ze ja chce z tobą być
-Wracając do koszuli to lubię twój zapach. I nie jesteś głupi tylko zakochany. Tylko nie w tej samicy co bym chciała -Dodała już w myślach.
Patrzyła w jego piękne oczy i nie mogla się powstrzymać żeby go nie dotknąć. Przysunęła się bliżej. Wyciągnęła swoja mała dłoń i zaczęła gładzic go delikatnie po policzku. Widziała jak jego twarz łagodnieje pod wpływem jej dotyku. Bardzo ja to ucieszyło.
Może kiedyś on tez poczuje coś do mnie -Pomyślała. Chciała by zaczął patrzeć na nią inaczej. Pomyślała ze niczym nie ryzykuje wiec powiedziała.
-Lubie z tobą spędzać czas. Tak wiem to głupie przecież się prawie nie znamy...- Mówiła cały czas głaszcząc jego twarz.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 15, 2011 6:53 pm

Normalnie nie pozwoliłby obcej samicy na takie rzeczy i to...przy ludziach oraz swoich podwładnych ale teraz miał to wszystko gdzieś. Katara zniknęła z jego życia tak szybko jak się w nim pojawiła. Lamia była bardzo miła. Bardzo pocieszna. Jak do rany przyłóż.
- Po co mi to mówisz? -zapytał w odpowiedzi na jej ostatnie zdanie.
Ani koszula, jego koszula konkretnie ani ona nie miały żadnego związku z Katt.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 15, 2011 7:17 pm

Lamia siedziała i wpatrywała się w samca. Był zraniony i ona to wyczuwała. Wyglądał tak bezbronnie w tej chwili ze miała ochotę go bronić. Niczym lwica swoich lwiątek.
Gdy samiec zadał jej pytanie odskoczyła jak oparzona. Nic do niego nie docierało. Nawet to ze przed chwila chciała mu powiedzieć ze bardzo go lubi chyba za bardzo.
- Po nic po prostu podobasz mi się. - Odpowiedziała lekko jąkając się ze spuszczonym wzrokiem.
Odsunęła się i powrócił na swoje poprzednie miejsce naprzeciwko niego. Tym razem nie patrzyła na jego twarz utkwiła wzrok na swoich kolanach trzęsły się.
Była zdenerwowana czekała na jego reakcje.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 15, 2011 7:28 pm

Nastała między nimi minuta ciszy choć zabawa w Zero Sum trwala dla innych dalej. Mordh siedział przygarbiony na jednym z foteli a brunetka naprzeciwko niego. Stał przed nimi niski dębowy stoliczek z dwoma opróżnionymi szklankami whisky ktore swoja drogą powinny znowu być pełne lub wrzucone do mycia.
- No przynajmniej tobie. Ale to nie zmienia tego kim jestem. Miło to słyszeć Lamio. Jesteś przemiłą samicą, nie rozumiem dlaczego twój samiec cię opuścił. Gdybym go spotkał policzyłbym się z nim tymi rękoma. Możesz być pewna że gdy będziesz potrzebować dokrwienia zrobie to dla ciebie. - nie wiedział czemu tak postanowił. Po prostu poczuł że tak zrobić powinien, w końcu i on straci Xhex zarowno jako żywicielkę i jedyną przyjaciółkę. Czeka go to samo co Lamię.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 15, 2011 8:20 pm

Samica słuchała co samiec miał jej do powiedzenia. I nie rozumiała co chce przeto powiedzieć.
Była w szoku, chciała mu powiedzieć wiele rzeczy.
- Nie zrozum mnie źle chce być z tobą. Nie ważne czy to będzie dziś jutro czy za rok. Będę czekać cierpliwie.
I szczerze mówiąc mógłbyś być nawet samcem człowieków. To i tak nie zmieniłoby to co czuje. Dziękuje ze mogę na ciebie liczyć. -Powiedziała wszystko co chciała mu powiedzieć do tej pory. Wręcz to wszystko z niej wybuchło.
popatrzyła na puste szklaneczki po whisky. Wstała poszła do baru nalała alkohol i wróciła na zajmowane przez nią miejsce.
Podała szklaneczkę samcowi jedna zatrzymała dla siebie. Wypiła wszystko za jednym łykiem. Poczuła znany płonień w gardle i przymknęła oczy.
-Tylko proszę cie nie mów ze nie mam czekać bo i tak będę. Jestem uparta samicą.- uśmiechnęła sie figlarnie.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 15, 2011 8:41 pm

Gdyby stał na pewno zakręciło by mu się w głowie. Gdyby pił na pewno by się zachłysnął. A to z nie byle jakiego powodu.
Chyba mam jakieś omamy. pomyślał gdy usłyszał jej słowa. Siedział tak i wciąż wpatrywał się w nią. Już instynktownie sięgnął po szklaneczkę whisky którą przyniosła. Jej dalsze słowa tylko potwierdzały poprzednie.
- Chyba nie mówisz poważnie. Nie jestem odpowiednim dla ciebie samcem. Nie powinnaś myśleć o mnie w ten sposób.
Czuł się jak skończony idiota. Sam nie wiedział ze tak bardzo pragnął być z Katt. Jego uczucia same go zaskakiwały, nie przypuszczał nigdy ze może w ten sposób być ich nieświadomy. Nigdy się wcześniej w żadnej samicy nie zakochał.
A przecież miał już o niej nie myśleć. Podszedł do tego w inny sposób:
- Więc powiedz mi Lamioo co takiego we mnie widzisz czego tamta samica nie mogła dostrzec.


Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 15, 2011 9:02 pm

Wiedziała ze tak to będzie wyglądać gdy samiec się dowie o jej uczuciach.
- Tak mowie bardzo poważnie. Wiem ze nie powinnam ale nic nie mogę na to poradzić. To tak jak bym kazała ci przestać myśleć o Kat. - powiedziała pewnym siebie głosem.
- I nie pleć bzdur ze nie jesteś odpowiedni dla mnie. Wiem kogo chce i tym kimś jesteś ty.- Patrzyła na niego hardym wzrokiem. Czuła co teraz się stanie samiec będzie próbował ja zniechęcić.
- Jesteś opiekuńczy, czuje się przy tobie bezpieczna. Mordh jesteś szlachetnym samcem. W dodatku jesteś niesamowitym kochankiem. Nie wmówisz mi ze nie czujesz tego iskrzenia miedzy nami. Chce być twoja samica gotowałam dla ciebie czego nigdy dla nikogo nie robiłam. Nie myśl ze tego żałuje bo tak nie jest sprawiało mi to ogromna radość. Uwielbiam twój zapach. - Mówiła to wszystko z zamkniętymi oczami. Bała sie jak samiec zareaguje. Czuła jak atmosfera miedzy nimi staje się napięta. Czekala w ciszy na to co sie wydarzy.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 15, 2011 9:20 pm

Słuchał jej zdziwiony.
- Potrafisz podbudować moje ego. Od kiedy cie spotkałem tylko ci za coś dziękuję. To dziwne ale...dobre.
- Skoro gotowałaś dla mnie muszę się więc czuć wyróżniony. -uśmiechnał się. Upił łyk whisky.
- Nie wiem co powiedzieć.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 15, 2011 9:29 pm

Lamia słysząc jego podziękowania spojrzała mu głęboko w oczy po czym sie zaczerwieniła lekko.
- Powinieneś się tak czuć. - Pragnęła go dotknąć. Liczyła się z tym ze może ja odtrącić. Postanowiła zaryzykować zbliżenie.
Usiadła mu na kolanach. Widziała jego zaskoczenie lecz pozwolił jej na takie zachowanie.
-...Ciii nic nie mów. - Zamknęła jego usta pocałunkiem. Pragnęła go bardzo ale jeszcze bardziej chciała by przestał myśleć o tej przeklętej samicy.
Całowała go delikatnie i namiętnie. W powietrzu zaczął unosić się zapach jej podniecenia.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 15, 2011 10:02 pm

Samica znów zaskoczyła go swoją bezpośredniością. Usiadła mu na kolanach na co oczywiście pozwolił. Nie było powodu by musiał odtracać ją w tej własnie chwili poza tym podświadomie wiedział że samica ma szczere uczucia.
Już chciał coś powiedzieć ale ona zamknęła mu usta najlepszym sposobem jakim mogła to zrobić. Sposobem najpiękniejszym i najbardziej skutecznym. Musiało minąć kilka sekund by sam włączył się do pocałunku a jeszcze kilka musiało też minąć by sam też odnalazł przyjemność w jej ustach. Po minucie przeszły go ciarki. Jęknął cicho w jej usta na znak że też mu się podoba to co robi. Jeśli w ten sposób ma zapomnieć o Katt to nie będzie się sprzeciwiał. Położył rękę w zagłębieniu jej biodra czując jak samica robi się gorąca. Może dlatego że tego chciał a może też dlatego że wypił już kilka drinków Mordh nie przestawał, nie odrywał od niej ust. Drugą wolną rękę wplótł w jej włosy.



Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 15, 2011 10:23 pm

Samiec jęknął w jej usta. Tak to było to czego najbardziej teraz potrzebowała. Chciała by całą swoją uwagę skupił tylko na niej.
Gdy poczuła jego ręce na swoim ciele czuła żar podniecenia w całym ciele. Samiec mógł ja wziąć tutaj na oczach wszystkich i nie miałaby mu tego za złe. Ale postanowiła ze chciałaby go zaprosić do siebie.
Oderwała się z trudem od jego ust czuła jego rękę w swoich włosach delikatnie przyciskającą ją do niego.
Zdążyła tylko jęknąć.
- Do mnie. -Powiedziała i zaczęła błądzić rękoma po jego ciele. Mordh przyciągnął ją z powrotem do swoich ust. Ssała delikatnie jego dolna wargę drażniąc się z nim. Jej oczy błyszczały z podniecenia. Była gotowa na przyjecie go.
Jego zapach doprowadzał ją do szaleństwa. Mieszanina chili tytoniu i czekolady. Rozpinała powoli jego koszula gdy poczuła jak łapie ją za ręce.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 15, 2011 10:35 pm

Znów zdążyła go podniecić.
Co było w tej samicy że dał jej się tak omotać? Widział to dokładnie. Jednak to mogło nie wróżyć nic dobrego tak jak w przypadku Katt. Choć ten kto nie ryzykuje ten nie ma. Pamiętał jednak że Xhex poleciła mu uważać. Jednak mądry polak po szkodzie i wampir z Ameryki też, więc samiec wiedział już że teraz będzie ostrożny w swoich uczuciach.
- Gdzie to jest? -zapytał. Nie wiedział gdzie samiczka mieszka a ona rozgrzała go tak bardzo że nie chciał czekać. Najchętniej zdematerializował się przed jej mieszkaniem.
Gdy oderwał od niej swoje usta kończąc już ten pocałunek mruknął do siebie:
- Za każdym razem gdy mam jakiś problem lub gdy dzieje się cos złego lekarstwem jest Seks. Dziwne.

Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 15, 2011 11:05 pm

Lamia czuła ze Mordh jest bardzo podniecony. Jego erekcja dała o sobie znać. Tym bardziej że Lamia miała na sobie sukienkę i czuła ją bardzo wyraźnie pod swoimi koronkowymi majteczkami. Zaczęła się delikatnie o niego ocierać tak by poczuł jak jest podniecona. Jej ciało całe iskrzyło tak jak wczorajsze nocy. Z żadnym innym samcem nigdy czegoś takiego nie przeżywała. A Mordch mógł ją doprowadzić do ekspozycji zaledwie w kilka chwil. Samiec oderwał się od niej kończąc pocałunek. Siedziała rozgrzana i mokra. Musiała się uspokoić trochę zanim się zdematerializuje u siebie w mieszkaniu.
-Mieszkam w bloku. mieszkanie nr 2. - Powiedziała starając uspokoić swoje serce. Tętno miałom szybkie, w żołądku fruwały jej motyle. Była szczęśliwa że samiec choć na chwile odzyskał humor.
Była w nim szaleńczo zakochana nawet jeśli on nic do niej nie czuje to warto czekać choćby dla takich chwil.
- Dziękuje za to ze jesteś mi mogę być przy tobie. -Musnęła jego usta i zdematerializowała się u siebie w sypialni.

//Mieszkanie nr 2 / Sypialnia
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: VIP-room    Wto Lut 15, 2011 11:23 pm

Zniknęła mu z kolan niczym zjawa. Uśmiechnął się do siebie. Centrum, trzy ulice dalej. Wie gdzie to jest.
Oj Xhex będzie niepocieszona wiedząc że zostawia klub bez nadzoru. Chranić to.


zt
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Czw Lut 17, 2011 6:48 pm

// gabinet Mordha

Weszła do vip roomu. Stanęła za barem i poprosiła barmana o to by sie z nia zamienił. Barman zgodził sie bez wahania.
A ona stała i robiła drinki. Czekała na Beth tylko ona teraz mogla jej pomoc.
Zastanawiała sie czy Mordh wogole zauważy jej znikniecie.
Złość jej już przeszła teraz najzwyczajniej w świecie była załamana.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: VIP-room    Czw Lut 17, 2011 7:01 pm

/Cadilac Escalade Bractwa /

Weszła bez problemów do VIP-room, nie niepokojona przez ochroniarzy, którzy tylko zdziwieni przyjrzeli się jej. Pewnie pamiętali ją z jej ostatniej wizyty tutaj ze Zbihrem. Rozejrzała się po sali, i dostrzegła Lamię stojącą ze smutną za barem. Podeszła do niej szybkim krokiem.
-Cześć słońce co się stało?
W oczach Lamii widniały łzy.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: VIP-room    Czw Lut 17, 2011 7:10 pm

Samica zobaczyła pędzącą Beth w jej stronę.
- Nic a właściwie wszystko kocham Mordha i go właśnie straciłam przez jego sukowata przyjaciółkę. - Wyszeptała łamiącym się głosem.
- Czego sie napijesz? - zapytała przyjaciółkę.
Miała nadzieje ze Mordh nie przyjdzie tu teraz i nie zobaczy jej w tak opłakanym stanie.
Czuła sie koszmarnie upokorzona i potraktowana jak jakaś dziwka.
- Beth powiedz mi ze on sie nie liczy z jej opinią. - Potarła sie po brodzie jeszcze czuła ból jaki jej sprawiła Xhex.
W oczach miała łzy chciała zniknąć z tego świata...
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: VIP-room    

Powrót do góry Go down
 
VIP-room
Powrót do góry 
Strona 12 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum :: Zero Sum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog