Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Toaletka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Toaletka   Czw Kwi 28, 2011 12:27 pm




Oddzielone kremowobiałą grubą kotarą pomieszczenie, gdzie znajduje się duże owalne lustro i lśniąca nowością, biała ceraminczna, wysoka umywalka.
Pomieszczenie 3x3 metry, sąsiadujące z salą biesiadną i częścią organizacyjną psańców.
Stoją tu też dwa drewniane proste krzesełka.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Toaletka   Czw Kwi 28, 2011 12:47 pm

Świat symphatów sprowadza się od różnych odcieni czerwieni, w dodatku jest płaski,dwuwymiarowy. Gdy dopamina przestawała działać z powodu stresu albo zbyt długiej przerwy między dawkami, zaburzenia wzroku były fotopocztą dalszych kłopotów.
Ale nie brał jej już od dawna, minęły już około 2-3 tygodnie od kiedy ostawił zastrzyki. Dziwne że wczęśniej nie dostał objawów.
Mordh rozsiadł się wygodnie na jednym z dwóch stojących w pomieszczeniu krzeseł i zamknął oczy. Nawet pod zamkniętymi powiekami widział czerwień.
Czuł się mieszkańcem dwóch światów: jego symphacka, nikczemna natura walczyła o lepsze z wampirzą, dość przyzwoitą krwią.
Dwuwymiarowe, czerwone widzenie nie dostarczało Mordhowi zbyt wielu informacji, za to
jego symphacka natura widziała wszystko na wylot. Zaczął wyczuwać emocje zgromadzonych o wiele intensywniej a co gorsza zaczęły dopływać do niego ich myśli.
Nie miał nawet ochoty podchodzić do umywalki. Nie chciał spojrzeć we własne odbicie. Coś go przed tym powstrzymywało. Chyba bał się że słowo ''symphata'' miał teraz wypisane na twarzy.

Potrzebował lekarstw, w przeciwieństwie do Xhex, która, Bóg wie jakim cudem, bez pomocy chemii
potrafiła trzymać symphackie instynkty na wodzy.
Właśnie.

Xhex. Jestem w dupie. pomyślał mając nadzieję że jego myśli dotrą do niej prędzej niż smsem. Chciał porozumieć się z nią telepatycznie.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Toaletka   Czw Maj 05, 2011 10:50 pm

Ty idioto. Przemknęło jej przez myśl kiedy dotarł do niej mentalny głos Mordha.
Taki stan u jej przyjaciela mogły wywołac tylko dwie rzeczy. Fakt, że jego siostra zaczęła się regularnie puszczać z trio wielkich owłosionych murzynów, bądź, brak dopaminy. Jako, iż jakieś pięć minut wcześniej zauważyła jego siostrę klejącą się do tego wielkiego fagasa - Zbihra? Furiatha? - obstawiała to drugie.
Brylując pośród towarzystwa, cicho wymknęła się do Namiotu, a potem do toaletki. Ojej. Jest źle.
Podeszła do sapiącego samca, nie chcąc nawet dopuszczać do siebie myśli, że może, ale tylko może, będzie potrzebna pomoc lekarza.
Położyła mu dłoń na czole. Miał zdecydowanie podniesioną temperaturę. Co jak na niego, było zdecydowanie dziwne.
- Trzymasz się jakoś, wielkoludzie? - zapytała cicho, aczkolwiek na tyle wyraźnie by bez problemu ją zrozumiał.

...


Nie wiem, co teraz powiedziałeś, ale tu u góry zabrzmiało jak 'Chcę się z tobą pieprzyć!'
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Toaletka   Sob Maj 07, 2011 3:56 pm

Podniósł głowę, od razu wyczuł że się zbliżała do namiotu. Odrazu poczuł ulgę. Z Xhex będzie mu łatwiej wrócić do siebie. Jeśli tylko zdoła się opanować będzie mógł wytłumaczyć wszystko Lamii.
- To prawda... jestem idiotą. Kompletnym. Przestałem być ostrożny. Naraziłem siebie i nie tylko siebie na niebezpieczeństwo.
Czuł wstyd. Spojrzał na przyjaciółkę obserwując jej wzrok. Obserwując to jak na niego patrzy. Jednak nie wydawala się zła.
Wiedział że teraz jest innaczej, między nim a Xhex. Wszystko się pozmieniało a jedyną stałą rzeczą w ich jest ZeroSum. Nie wliczając 'sympatii.
Uświadomił sobie że przestał mieć się na baczności właśnie poprzez zmiany które nadeszły w jego życiu.
- Przestałem być czujny. Nie wiem czemu złapało mnie to właśnie teraz.
Mordh nie musiał mówić jej czego chce. Pragnał tylko by go przypilnowała. A ona dokładnie wiedziała co robić.
Jednak po kilku sekundach milczenia wstał raptownie. Z natłoku wędrujących po jego głowie cudzych myśli wyłowił z tłumu powtarzające się imięŁ Lamiaa.

...
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Toaletka   Wto Maj 17, 2011 9:39 am

Wyczuła, że znowu połączył się ze swoją lalą.
- Chcesz pomocy ode mnie, czy od tej kurwy? Bo wiesz, nie dysponuje niezliczona ilością czasu, ani chęciami. Więc jeżeli masz zamiar mnie wydymać, bo mimo wszystko wolisz swoją Lamie - ciężko było nie zauważyć zgrzytu zgryźliwości gdy wypowiedziała jej imię - to poinformuj mnie o tym. Wole iść się bzykać z Johnem niż tutaj wysiadywać wysłuchując twoich mentalnych lamentów. Swoją drogą, straciłeś jaja, mój przyjacielu. Ta laska ma na Ciebie zły wpływ, no ale cóż. Nie mój cyrk, nie moje małpy. Jestes już dużym chłopcem, poradzisz sobie.
Oparła się biodrem o umywalkę, siłą woli zakręcając płynącą z niej wodę. Co za szajs.
Tak poza tym, chyba jeszcze nie skopała mu dupy za sam fakt namówienia jej na ten teatrzyk. Bogate mieszczuchy, kurwa. Rzygać jej się chciało, za każdym razem gdy widziała te bandę. Co nie znaczy, że potem nie miała dobrej zabawy obserwując jak latorośle tych eleganckich dżentelmenów i wykwintnych dam dają sobie w żyłę z jej klubie. A możliwość wpierdolenia jeszcze któremuś z nich, gdy ten stawiał opór przy 'wyprowadzaniu' z lokalu, niemal samoistnie doprowadzał ją do orgazmu.
Zmusiła się do kilku głębokich oddechów i odrobinę poluzowała blokady dzielące ją od emocjonalnego świata reszty towarzystwa. Zawiść. Pogarda. Radość. Zazdrość. Ekstaza. Nienawiść. Miłość. Niepewność. Złość.
Utopia. Pomyślała. Kurewka Utopia.

...


Nie wiem, co teraz powiedziałeś, ale tu u góry zabrzmiało jak 'Chcę się z tobą pieprzyć!'
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Toaletka   Pon Cze 06, 2011 8:51 am

Co? Co Qwa???? Co ona pierdoli~! pomyślał zafrasowany Mordzio.
No poprostu ten duży wyrośnięty kawałek mięsa niemógł teraz skupić się na słowach inteligentniejszej od niego samiczki.
Spokoloko Poradzimy. pomysłał próbójąc się skupić. Co przychodziło mu z wielką trudnoscią ponieważ spocony, spuchnięty i poważnie czujący nie to co powinien, nie był odpowiednim samcem do roli odgadywania zagadek rodem z krajowej mensy.
- Xhex.... co ty chcesz...- opadl spowrotem na krzesło ktore niebezpiecznie zaskrzypiało pod jego ciężarem. Czerwień wciąż wisiała przed jego oczami.
- Jestem w dupie.
a raczej w piekle.
- Zrób coś z tym. -poprosił błagalnym tonem.
Wokół było zbyt wielkie ryzyko zdemaskowania. To nigdy nie powinnno się wydarzyć.
Powrót do góry Go down
Xhex

avatar


PisanieTemat: Re: Toaletka   Pon Cze 06, 2011 8:31 pm

Zmierzyła go nieprzyjaznym spojrzeniem.
- Że niby co mam zrobić? - w tej chwili była za mocno wkurwiona by go żałować. W sumie, za sam fakt, że ośmielił się bronic tej kurwy Lamii przed nią, że ją olał, że olał ich interes, za wszystko, bardziej pragnęła go zostawić tutaj na pastwę losu lub/nawet zrobić mu kilka uroczych zdjątek na pamiątkę i wywiesić gdzieś na widoku.
Przynajmniej dostanie to co mu się należy.
- Zawołać tego lachociąga? Tak swoją drogą, ona w ogóle wie kim jesteś? - uniosła brew nie spuszczając z niego wzroku.

...


Nie wiem, co teraz powiedziałeś, ale tu u góry zabrzmiało jak 'Chcę się z tobą pieprzyć!'
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Toaletka   Sro Lip 06, 2011 11:53 am

- Nie, Nie. Zostaw ją. Zostaw... -urwał nawet nie zwracając uwagi na to jak jego przyjaciółka nazwała jego kobietę. To było normalne u Xhex. Zresztą, teraz miał większe problemy niż czepianie się słówek.
Zamknął oczy na kilka sekund i w pewnym momencie nie wiedział już czy siedzi czy stoi. Otworzył oczy z góry spoglądając na wkurwioną Xhex.
- Przepraszam. Nie powinienem cie w to wciągać. Zmykaj z tąd. Chcę byś była bezpieczna. Wybacz. Spanikowałem. Jestem ciota.
Pieprzona ciota. Jakiś niedorozw3winięty pojebany samiec wciąga swoich najbliższych w kłopoty. Głupiec i samolub.

Pot lał się z niego strumieniami. Znów podszedł do umywalki spostrzegając że atak powoli się osłabia. Cudze myśli cichną a krwista czerwień ustępuje łagodniejszym tonom.
Spojrzał w lustro nad umywalką. Oglądając twarz spostrzegł skrzepłą już strugę czerwonej krwi wydobywającej się z jego ucha.
Powrót do góry Go down
Mary
Admin
avatar

Partner : Rankohr

PisanieTemat: Re: Toaletka   Nie Paź 16, 2011 1:40 pm

czekam na odpis...

...


I've seen it all, I've seen the dark
I've seen the brightness in one little spark.
I've seen what I chose and I've seen what I need,
And that is enough, to want more would be greed.
I've seen what I was and I know what I'll be
I've seen it all - there is no more to see!

What about China? Have you seen the Great Wall?
All walls are great, if the roof doesn't fall!


Dotykasz mnie wzrokiem, czasami robisz to tak intensywnie jakbyś robił to swoimi dłońmi.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Toaletka   

Powrót do góry Go down
 
Toaletka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Okolice Caldwell :: Polana :: Namiot Biesiadny-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog