Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kuchnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Czw Mar 17, 2011 5:57 pm

Ucieszył się widząc dobry apatyt samiczki i oczywiście bardzo ucieszyło go to, że smakowało jej danie przygotowane przez niego. Uśmiechnął się na widok pustego talerza, czyli jednak nie okazał się takim najgorszym kucharzem, skoro na talerzu nie został ani jeden okruszek.
Katara podeszła do tostera i zabrała się za robienie tostów.
-Tak poproszę jedną.
Podszedł do samiczki i dał jej całusa, po czym włożył do zmywarki, talerze po omletach i usiadł z powrotem przyglądając się poczynaniom Kat. Demon, który pochłonął już swoją porcję zorientował się, ze jego pani przygotowuje coś dobrego do jedzenia i zaczął się jej plątać między nogami licząc, że dostanie od niej jeszcze jakiś smakołyk. Cian był ciekaw jak długo Kat będzie się opierać, nim w końcu skapituluje i podrzuci mu coś dobrego.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Czw Mar 17, 2011 6:19 pm

Z uśmiechem przygotowała kilka grzanek. Wzięła talerzyk z gorącym i chrupiącym pieczywem i postawiła na stole. Wyjęła również z szafki dżem i miód oraz masło. Również i to ustawiła na stole. Spojrzała na Demona który patrzył na nią błagalnie.
- A ty na co masz ochotę? -Zapytała się pieska. Demon zamachał ogonkiem. Samiczka zaśmiała się i wstała od stołu. Podeszła do lodówki i poszperała w niej chwilę. Wyjęła z niej plasterek szynki.
- Trzymaj i nie bierz mnie więcej na litość. -Powiedziała do szczeniaka czochrając go po głowie. Katara wróciła do stołu. Posmarowała jeden tost dżemem i zaczęła go zajadać. Odgarnęła jeszcze na bok tylko włosy które jeszcze lekko mokre opadły jej na oczy. Cian z apetytem zjadał tosta a samiczka dolała sobie jeszcze soku. Kiedy tosty zniknęły Katara oparła się wygodnie na krześle.
- Jezu nie przypuszczałam że mogę tyle zjeść. -Powiedziała kładą ręce na smukłym brzuchu. W życiu nie zjadła tyle na raz. Ona w ogóle to jadła mało a tu proszę nagle taki apetyt ja złapał. Jak tak dalej pójdzie to przytyje ładnych parę kilo.
- To co będziemy robić? -Zapytała się wstając z krzesła i podchodząc do Ciana.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Czw Mar 17, 2011 7:24 pm

Aromat pysznych tostów rozszedł się po kuchni. Cian zerknął łakomie na talerz pełen tostów. Nie mógł się zdecydować z czym by sobie go zrobić wiec zrobił sobie i dżemem i z miodem.
Pyszności. oczywiście Demon tez się załapał na coś dobrego. Pies zmęczony igraszkami w ogrodzi i na basenie podszedł do swojego legowiska i wygodnie się w nim moszcząc zasnął. Spoglądał z uśmiechem na sytą i zadowoloną samiczkę, która aż poklepała się po pełnym brzuszku. Rzeczywiście jak na Kat to zjadła naprawdę sporo.
- Kochanie przecież nie będziesz się ograniczać, jak jesteś głodna.- Pokręcił głową z dezaprobatą. Wstał od stolika i zaczął zbierać brudne naczynia i wkładać je do zmywarki, po czym uruchomił urządzenie. W kuchni rozległ się cichy szum pracującej zmywarki.
-A na co masz ochotę.-Zapytał spoglądając z czułością we wzroku.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Czw Mar 17, 2011 7:46 pm

Katara przytuliła się do swojego samca. Złożyła na jego szyi delikatny pocałunek. Cian przytulił ją jeszcze mocniej. Katara stanęła na palcach i go pocałowała namiętnie.
- Ochotę.. -Powiedziała udając że się zastanawia. Odgarnęła z twarzy włosy i spojrzała Cianowi w oczy. Wampir wyglądał na zadowolonego. Samiczka uśmiechnęła się do niego. Katara kolejny raz go pocałowała po czym obsypała jego szyje pocałunkami. Delikatnie przejechała językiem po miejscu gdzie uderzało jego tętnica.
- Mój Lilan... -Szepnęła mu do ucha. Katt poczuła jak ręce wampira zjeżdżają na jej pośladki i przyciąga ją jeszcze bliżej do siebie. Jej kły wydłużyły się do maksimum. Samiczka przejechała nimi po jego szyi.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Czw Mar 17, 2011 11:06 pm

Kat podeszła do niego i przytuliła się mocno wpijając się swoimi miękkimi głodnymi ustami w jego usta. Jego język wdarł się do gorącego wnętrza ust, pieszcząc je delikatnie. Kiedy usta Katary zjechały na jego szyję i poczuł jej wysunięte kły, mruknął z rozkoszy. Chwycił ją za pośladki i przyciągnął ją mocniej do siebie. Samica na pewno poczuła jego nabrzmiałą, pulsującą męskość na swoim brzuchu. Nie przestawała pieścić jego szyi swoimi kłami, drażniąc się z nim. Cian wziął ją na ręce i posadził na stole, rozsuwając poły jej szlafroka. Objął zakochanym spojrzeniem jej wspaniałe kształty. Do jego nozdrzy doleciał zapach jej podniecenie. Kiedy ponownie go pocałowała stracił swoje opanowanie i gwałtownie wdarł się w jej ciasne, gorące wnętrze i zaczął się w nim rytmicznie poruszać. Przyciągnął głowę samicy do swojej szyi, gdzie znowu poczuł jej kły.
-Pij.- Wyszeptał ochrypłym od emocji głosem.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pią Mar 18, 2011 7:00 am

Uśmiechnęła się zadowolona słysząc jego pomruk. W jednej chwili stała na ziemi a w drugiej już znajdowała się na szafce. Kiedy samiec wszedł w nią i zaczął się poruszać samica odchyliła głowę do tyłu i wygięła plecy w łuk. Kiedy jej usta kolejny raz zaczęły muskać szyje Ciana wampir mruknął zadowolony. Katara wbiła się w jego szyję. Jej usta zostały zalane jego gorącą i aromatyczną krwią która działała na nią jak narkotyk. Piła czując maksymalne spełnienie. W czasie kiedy ona piła jedna jej ręka była wpleciona w włosy samca a druga gładziła jego klatkę piersiową. Po chwili gdy zaspokoiła pragnienie polizała jego ranki aby szybciej się zagoiły. Cian w tym czasie natomiast nie przestawał się w niej rytmicznie poruszać. W powietrzu uniósł się ciężki zapach. Znak że wampir kolejny raz chciał ją oznaczyć aby inne samce trzymały się z dala od Katary. Samiczka obięła nogami samca w pasie aby mu ułatwić dostęp do siebie. Jej głowa odchyliła się na bok ukazując delikatną szyję.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pią Mar 18, 2011 6:12 pm

Katara odchyliła głowę i wygięła swoje ciało w łuk. Cian opuścił swoją głowę i zaczął pieścić językiem jej piersi, powodując , iż z jej gardła dobywały się słodkie jęki i westchnienia. W kuchni roznosił ciężki piżmowy zapach, a Cian balansował na granicy spełnienia. Spojrzał na przymknięte oczy Kat i jej twarz wykrzywioną rozkoszą. Przejechał dłonią od jej policzka, poprzez jej szyję, tors i brzuch, aż do jej łona. Zaczął pieścić delikatnie palcami, ukryty tam pączek, aż poczuł jak rytmiczne skurcze otaczającego męskość, a z ust Katary wydobywa się okrzyk rozkoszy. Zaczął poruszać jeszcze szybciej czując jak jego ciało ogrania rozkosz, a ciepłe nasienie wlewa się do wnętrza samicy. Usiłując złapać oddech oparł się dłońmi o blat stołu i przytulił swoje ciało do rozpalonego ciała samiczki. Czuł na niej swój zapach, co sprawiło mu ogromną satysfakcję, każdy samiec, który się do niej zbliży będzie wiedział , iż jest zajęta i należy do innego.
Moja! Pomyślał zaborczo. Nadal było dla niego nie do pomyślenia, że cały sens jego istnienia zwierał się w tej drobnej istotce, do które się przytulał. Spojrzał na Katrę i patrząc jej głęboko w oczy powiedział.
- Kocham cię Nalla.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pią Mar 18, 2011 6:36 pm

Kiedy udało jej się otrząsnąć z orgazmu starała się unormować swój oddech. Co wcale do łatwego zadania nie należało. Po kilku minutach udało się. Samiczka objęła rękami Ciana. Jednak okazało się że nie jest w stanie objąć go całego. Wiec na tyle ile mogła przytuliła go przygarniając go do siebie.
- Wiem najdroższy wiem o tym. -Mówiła spokojnym przepełnionym miłością głosem gładząc go po plecach. Czuła na swojej delikatnej skórze jego oddech który również się uspokajał i przywracał do normalnego stanu. Uśmiechnęła się delikatnie. Trwali tak w uścisku kilka minut. Katara się lekko odchyliła do tyłu i spojrzała mu w oczy. Położyła dłoni na jego policzku.
- Jestem twoja na wieki samcze drogi memu sercu. -Szepnęła. Nie wiedziała skąd jej się wzięło na taki wyszukany język. To pewnie skutki picia tej herbaty.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pią Mar 18, 2011 7:23 pm

Położył swoją dłoń na jej dłoni, i spojrzał w jej oczy, które jaśniały miłością. Wyznanie, które usłyszał poruszyło go do głębi.
Był taki szczęśliwy roześmiał się głośno, wziął samicę na ręce i okręcił się z nią dookoła własnej osi, wywołując tym wesoły śmiech samicy. Demon tylko spojrzał na nich zdegustowany i wrócił do swojej drzemki. Samiec postawił Katarę na podłodze i pomógł jej z powrotem ubrać szlafrok. Na szczęście wszystkie naczynia wcześniej wylądowały w zmywarce, bo inaczej mieliby teraz masę sprzątania. Pogładził Kat po policzku.
-Dobrze się czujesz?- Zapytał z niepokojem,. Uświadomił sobie, że nie dotrzymał obietnicy, którą jej złożył. Poczuł się jak ostatni drań i czekał z niepokojem na jej odpowiedź. Jak mógł postawić swoje żądze i pragnienie nad jej dobro. Czuł się zawstydzony i rozczarowany samym sobą. Wpatrywał się w nią z niepokojem.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pią Mar 18, 2011 7:44 pm

Uśmiechnęła się do niego zadowolona. Jednak po chwili wyczuła zmianę jaka zaszła w jego aurze. Był zakłopotany. W pierwszej chwili Katara nie mogła skojarzyć o co chodzić. Czyżby go czymś zawiodła/ Po chwili dopiero wpadła o co mu chodziło. Posłała mu łagodne spojrzenie.
- Czuję się świetnie Nallum. Naprawdę nic mi nie jest. -Powiedziała. Samiczka spojrzała mu głęboko w oczy. Widziała w nich zmartwienie.
- Cian spokojnie czuję się lepiej. Co mam zrobić aby cie o tym przekonać? -Zapytała się go. Katara usiadła na krześle i spojrzała na niego zaciekawiona. W tej kwestii wybaczyła mu w 100%. Pewnie gdyby złamał inne dane jej słowo była by zła chociaż i tak nie umiała by pewnie długo się na niego gniewać. Na całe szczęście. Katara uśmiechnęła się do niego. Zdecydowanie jak tylko Aghrest wróci z delegacji pójdzie do niego. Aby Cian był pewnie że jego samica jest w dobrym stanie. W tym momencie Wampirzyca zdała sobie sprawę z jednej ważnej rzeczy. Kiedy ona spokojnie pogrążona w ekstazie dokrwiała się od Ciana on słabł. Już drugi raz wzięła od niego krew a nie dała mu jej w zamian. Nagle poczuła się tak jakby go wykorzystywała. I to w bardzo paskudny sposób. Brała a nie dawała w zamian. Wzdrygnęła się na samą myśl.
- Cian musisz się dokrwić. -Powiedziała tonem spokojnym acz nie znoszącym sprzeciwu.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pią Mar 18, 2011 8:16 pm

Po mimo zapewnień samicy, ze czuje się dobrze on cały czas wpatrywał się w nią z uwagą, aby nie przegapić najmniejszej nawet oznaki, że źle się czuje. Siedząca samiczka wyglądał dobrze i całe szczęście, bo w innym wypadku Cian nie pozbył by się wyrzutów sumienia do końca życia. I Chociaż bardzo pragnął wkłuć się w jej żyłę, to miał świadomość, że nie może sobie na to pozwolić. Najpierw musiał mieć pewność, ze jest zdrowa , więc do wizyty u lekarza nici z dokrwienia.
Przykucnął przy siedzącej samiczce.
-Kochanie, nie potrzebuję się jeszcze dokroić. – Spojrzał w jej oczy błagając ja, by go zrozumiała. – Poczekamy co powie lekarz, jeżeli będzie wszystko w porządku, to nie opędzisz się ode mnie.
Błagał ją w myślach aby wczuła się w jego sytuację i zrozumiała go.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pią Mar 18, 2011 9:17 pm

Zdenerwowała się? No może troszkę. Ale i tak długo nie miała ataków złość. Ciśnienie jest podskoczyło. Dlaczego. No przecież nic jej nie będzie od jednego dokrwienia. Wypuściła głośno powietrze z płuc. Była zła na siebie za to że nie może mu dać żyły. Starała się go zrozumieć ale nie mogła. Domyślała się ze to jego instynkt do tego zmusza. Najważniejsze jest zdrowie i dobro samicy później jej samca. Schowała twarz w dłonie. Po chwili odgarnęła włosy i wstała. Katara pobiegła do sypialni gdzie się szybko ubrała. Po kilku minutach znów była w kuchni. Miała na sobie czarne spodnie i biały podkoszulek. Spojrzała na zdziwionego samca. Podeszła do niego i pocałowała krótko. Spojrzała mu w oczy. Po chwili podeszła do szafki i wyjęła z niej wysoka szklankę. Nalała do niej wody po czym ja wypiła. Oparła się o szafkę. Uważnie przyglądała się samcowi.
- Skoro tak.. -Zaczęła i wypuściła powietrze ze świstem. Nagle w jej głowie pojawił się pomysł jak Ciana zmusić do dokrwienia się. Jednak nie była w stanie go wcielić w życie. Tego by jej nie wybaczył. Przez te kilka dni kiedy samica przysporzyła mu tylu zmartwień wyglądał źle. Związała włosy gumką i założyła na głowę czapkę z daszkiem. Spojrzała mu kolejny raz w oczy.
- To kiedy wraca ten doktorek? -Zapytała. Jeśli się okaże że nie wiadomo kiedy. To Katara powie mu aby się dokrwił od kogoś innego. Wiedziała że mu się to nie spodoba ale nie mogła patrzeć jak marnieje w oczach. To tym razem dla jego dobra miało być.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sob Mar 19, 2011 12:44 pm

Samica chyba, nieco się zdenerwował, na szczęście póki co odbyło się bez jakiejś gigantycznej awantury, chociaż ta wisiała w powietrzu. Cian jednak nie miał zamiaru zmienić zdania. Zazwyczaj był skłonny do ustępstw, ale niestety nie tym razem. Kiedy Kat pobiegła się ubrać zarzucił na siebie swój szlafrok, który nadal pałętał się po podłodze, a który najwyraźniej zaciekawił Demona. Kat wbiegła do kuchni niczym burza, widać było że coś sobie tam przemyślała w swojej ślicznej główce. Cian nie miał pojęcia co, ale była jakoś dziwnie pewien, że wkrótce się dowie. Pytaniem otwartym pozostawało to czy jej pomysł spodoba się jemu. Nie wiedział dlaczego Kat tak bardzo martwiła się i dlaczego robiła z tego problem. Czuł się doskonale i był w świetnej formie. To jej zdrowie nie było obecnie na najwyższym poziomie, i o nią trzeba było zadbać. Spojrzał na strój samicy z namysłem.
- Nie mam pojęcia kiedy on wróci?. -Wzruszył ramionami. Jego szef nie tłumaczył mu się ze swoich poczynań. Plotka błądząca po szpitalu mówiła, że zabrał w tę podróż jakąś samicę, więc delegacja mogła mu się nieco przeciągnąć. To mu nasunęło na myśl, że on i Kat też mogliby wyjechać gdzieś na wakacje. Może nad morze? To wszystko jednak pozostawała w sferze planów .
Spojrzał na samiczkę i pomyślał, ze przydałby mu się prysznic. Podszedł do samiczki i dał jej buziaka.
- Kochanie, gdybyś mnie potrzebowała to jestem w łazience.
Skierował się do łazienki, zostawiając w kuchni Katarę, która stała o meble z zamyśloną miną. W pewnym sensie była to też ucieczka od niewygodnego tematu dokrwienia, bo jak przeczuwał Kat miała nadal w planach dyskusję na ten temat.

/Łazienka/
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sob Mar 19, 2011 1:31 pm

Kiedy samiec zniknął na schodach. Katara oparła się o blat. Westchnęła głęboko. Na pewno nie powinna tak na niego naciskać. jednak to było silniejsze od niej. Czuła ze musi o niego dbać i już. Z instynktem nie da się wygrać. Jednak wiedziała że i on musi tego chcieć przecież go nie zmusi. A gdybym tak doprawiła mu wino albo dolała swojej krwi do czegoś innego a potem dała bym mu do picia... Pomyślała sobie Samiczka. Zaraz jednak pokręciła głową na boki jakby chciała ten pomysł wyrzucić z niej. Do cholery jasnej co ty sobie myślisz Katara przecież on by ci tego nie wybaczył. Pomyśl co ty chcesz zrobić. Przecież jeśli byś to zrobił już by się do ciebie nie odezwał. Co ty sobie w ogóle wyobrażasz. Nie mogę tego zrobić i nie zrobię. Skąd mi się taki pomysł w ogóle wziął w głowie. Pomyślała Katara. Samiczka poprawiła czapkę i napiła się jeszcze trochę wody. Musze odreagować. Przemknęło jej przez głowę. Wampirzyca wzięła kluczyki które leżały na stoliku i wyszła do garażu. Zabrała Demona ze sobą.

>>Garaż
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sob Mar 26, 2011 11:40 am

>>łazienka

Kat weszła do kuchni z uśmiechem na ustach. Włączyła radio w którym leciał dobry stary przebój Queen - We Are The Champions. Samiczka stukając nogą o posadzkę zabrała się do gotowania obiadu. Zaciekawiony Demon się obudził i przeciągnął po czym podszedł do swojej pani. Katara go pogłaskała po czym wyjęła z szafki makaron. Nastawiła wodę w garnku i wrzuciła do niej kluski. Piesek w tym czasie oparł się przednimi łapami o szafkę i węszył.
- No dobrze dam ci coś. -Stwierdziła i dała mu jakiś przysmak dla szczeniaków. Katt poczochrała go po głowie po czym wyjęła z lodówki ser żółty. Starła go na tarce i pokroiła pieczarki. Wzięła z szafki patelnie i zaczęła podsmażać na niej grzybki. W między czasie ugotował się już makaron. Samiczka go odcedziła i zalała zimną wodą. Był al dente taki jak potrzeba do Zapiekanki. Wampirzyca wyjęła z szafki szklane żaroodporne naczynie. Wrzuciła do niej makaron i pieczarki. Potem dodała trochę mięsa i znów makaron. A na sam koniec posypała go serem. Całość wstawiła do piekarnika. Nastawiła na odpowiednią temperaturę. Napiła sie trochę wody. Przy gotowaniu można się czasem namachać. Zabrała się teraz za deser. Ubiła bitą śmietanę i pokroiła owoce. Wszystko ładnie wrzuciła do dwóch pucharków i udekorowała to bitą śmietano i posypała odrobiną czekoladowych wiórek. Schowała deser do lodówki aby był smaczniejszy. Czekając aż Zapiekanka się przypiecze zaczeła rozstawiać naczynia na stole.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pon Mar 28, 2011 1:50 pm

/Salon/
Z kuchni zaczęły dobiegać aromatyczne zapachy. Zapisał wiec gotowe pliki, zamknął laptopa i podążył w kierunku tych aromatycznych zapachów. Oprał się o framugę drzwi spoglądał z uśmiechem na samiczkę krzątająco się po kuchni i przygotowująco góry jedzenia. Jej nagły apetyt zaskakiwał go, ale jednocześnie cieszył, bo znaczyło to, że Katara czułą się lepiej. Demon oczywiście krążył za swoją panią licząc na jakieś smaczne kąski. Oczywiście nie zawiódł się. Cian roześmiał się zwracając tym na siebie uwagę Kat.
- Czy ja też mogę liczyć na coś dobrego?
Podszedł do Katary i zamknął ją w swoich ramionach składając na jej ustach gorący pocałunek.
-Mmmm to było pyszne. -Wymruczał do jej ucha, nadal trzymając ją w ramionach.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pon Mar 28, 2011 5:04 pm

Posłała mu delikatny uśmiech. Kiedy samiec ją przytulił i pocałował ona bez wahania odwzajemniła go. Spojrzała mu w oczy i powiedziała.
- Ty zawsze możesz liczyć na coś dobrego. -Po czym dala mu buziaka.
- A teraz siadaj zaraz podam. -Oznajmiła z figlarnym uśmieszkiem. Wymknęła się zwinnie z jego objęć i wyjęła zapiekankę z piekarnika. Złapała przez szmatkę szklane naczynie i położyła na stole. Przy pomocy noża i spłaszczonej łyżki nałożyła im na talerze jeszcze parującego jedzenia. Kiedy usiedli do stołu Katara odgarnęła włosy.
- Smacznego. -Powiedziała i zabrała się za jedzenie swojej porcji zapiekanki. Całkiem dobra jej wyszła. Nie była ani za ostra ani za słona. No można uznać że Zapiekanka jej wychodzi. Spokojnie nie spiesząc się zjadła swoją porcje. Kiedy opróżnili swoje talerze Katara zabrała je i włożyła do zmywarki. Samiczka podeszła do lodówki i wyjęła z niej deser. Postawiła jeden pucharek z owocami i bitą śmietaną przed Cianem a druki przed sobą.
- Proszę a o to coś dobrego. -Powiedziała do niego z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pon Mar 28, 2011 7:42 pm

Posłusznie dostosował się do jej życzenia i usiadł przy stole. Zaraz też na jego talerzu pojawiła się pyszna zapiekanka, którą przygotowała samiczka. Katara miała smykałkę go gotowania i wszystkie jej pociski były pyszne. Cianowi zaczynał chyba grozić lekki przyrost wagi, jeżeli nadal będzie tak rozpieszczany. Uśmiechnął się na widok deseru i kiedy samiczka z powrotem usiadła przy stole, nabrał na łyżeczkę owoce i bitą śmietanę i podsunął go pod usta Kat, które samiczka otworzyła jak gdyby chciała zaprotestować, ale on wykorzystał ten moment i wsunął jej deser do ust. Delikatnie wytarł kciukiem z kącika jej warg resztkę bitej śmietany. Uśmiechnął się do niej szelmowsko i zabrał się za pałaszowanie swojej porcji z uśmiechem na nią spoglądając.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pon Mar 28, 2011 8:11 pm

Spokojnie. Jeśli Cian zostanie za bardzo rozpieszczony Katara zacznie gotować mu same warzywka. Kiedy samiec wyciągnął w jej kierunku łyżeczkę z deserem chciała zaprotestować ale wtedy to tez łyżeczka z zawartością trafiła do jej ust. Posłała mu delikatny uśmiech. Zabrała się za jedzenie pysznego deseru. Po kilkunastu minutach owoce z bitą śmietaną zniknęły z ich naczyń. Samiczka odniosła puchary i wróciła do stołu. Jednak tym razem nie usiadła na przeciw Ciana lecz wygodnie usadowiła się na jego kolanach. Przytuliła się do niego.
- I jak. Najedzony? -Zapytała się go parząc mu głęboko w oczy. Z jej delikatnych warg nie znikał anielski uśmiech a oczy lśniły miłością do swojego samca. Samiczka wplotła palce w jego włosy i bawiła się kosmykami jego włosów. Czekając na jego odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pon Mar 28, 2011 8:54 pm

- Oczywiście, że tak. Wspaniale gotujesz.
Pocałował ja czule w czubek głowy i objął ramionami. Demon tylko spojrzał na nich jednym okiem i powrócił do swojego jak rzesz bardzo fascynującego zajęcia, czyli do spania.
Czuł kaj dłoń samicy bawi się jego włosami, a w jej oczach widział miłość, która była odbiciem jego miłości. Cian tak bardzo ją kochał, że nie umiał tego opisać słowami, ale jego serce zawsze przyspieszało na jej widok i nie potrafił sobie wyobrazić życia bez niej. Miał nadzieję, że samica czuje to uczucie, które od niego biło. Pogładził ją delikatnie dłonią po policzku czując aksamit jej skóry pod palcami i zbliżył swoje usta do jej ust łącząc je w namiętnym pocałunku, który spowodował, ze jego tętno przyspieszyło do niewyobrażalnego tempa. Kiedy oderwał się od jej ust, spojrzał w jej oczy zamglone namiętnością i uśmiechnął się, właściwie nie wiedząc dlaczego.
-A ty jesteś syta?
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Mar 29, 2011 7:38 am

- W sumie to... -Dała mu krótkiego buziaka.
- .. Tak teraz jestem. -Stwierdziła radośnie.
Samiczka posłała mu uśmiech. Cały czas bawiła się jego włosami. Były przyjemnie miękkie w dotyku. Katara odgarnęła grzywkę z oczu i pocałowała teraz już o wiele dłużej i zdecydowanie bardziej namiętnie swojego samca. Poczuła że jego krew szybciej krąży w żyłach. Uśmiechnęła się jeszcze szerzej. Wybiła się w jego wargi a jej język wślizgnął się do jego ust. Niestety po chwili była zmuszona przerwać ten pocałunek gdyż naczynia właśnie skończyły się myć i trzeba je było wyjąć ze zmywarki. Katara wstała z kolan Ciana na których wygodnie sobie siedziała i ruszyła do zmywarki. Nie zrobiła może trzech kroków a Wampir złapał ją w talii i znów przyciągnął na kolana. Samiczka się roześmiała.
- Tak słucham? -Zapytała się patrząc na niego.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Mar 29, 2011 4:30 pm

Posadził ją na krześle a sam zabrał się za wyciąganie naczyń ze zmywarki. W końcu całkiem przyzwoicie radził sobie w kuchni więc mógł pomóc. Wyjął naczynia ze zmywarki i zaczął je odkładać do odpowiednich szafek. Kuchnia powoli zaczynała być przystosowana do jej upodobań, można było odnaleźć wyraźne piętno jakie na niej odcisnęła. Samiczka zamieniała ten budynek i w ich wspólny dom. Ich dom uśmiechnął się sam do siebie na ta myśl. Kat oprała dłoń na brodzie i spoglądała na jego poczynania. W pewnym momencie uroczo ziewnęła. Cian dolał wody do miski Demona i podszedł do niej.
-Moja księżniczka jest zmęczona, może mała drzemka co?
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Mar 29, 2011 4:47 pm

Katara się przeciągnęła trochę. Faktycznie była trochę zmęczona. Gotowanie a potem jedzenie to trochę nużące zajęcie. Samiczka spojrzała w oczy Ciana.
- No może trochę. -Powiedziała wstając. Zasunęła za sobą krzesło i odgarnęła włosy aby nie zasłaniały jej widoku na otaczający ją świat. Katara uśmiechnęła się do wampira po czym kolejny raz ziewnęło jej się. Pocałowała Ciana w usta i dodała.
- Wiesz chyba jednak się położę na chwilkę. -Oczywiście zaakcentowała ostatnie słówko.
- A i dziękuje że schowałeś naczynia. -Dodała dając mu buziaka w policzek. Katt podeszła jeszcze do szafki wyjęła z niej wysoką szklankę. Wlała do niej wodę i ukroiła dwa plasterki cytryny. Pociachany owoc wrzuciła do szklanego naczynia i zamieszała po czym wypiła trochę. Schyliła się żeby jeszcze pogłaskać Demona. No jakby to ona mogła wyjść z kuchni bez po miziania swojego kochanego pieszczocha? No właśnie nie mogła by. Kiedy sie wyprostowała uśmiechneła się do Ciana. Przeszła przez salon i ruszyła do sypialni.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Mar 29, 2011 9:03 pm

Spojrzał za znikającą samicą z uśmiechem na ustach i dokończył porządki w kuchni.
Wyjął z lodówki sok i napełnił nim szklankę, po czym ruszył w kierunku salonu. W telewizji miał lecieć mecz, więc skoro Kat poszła się położyć to on mógł go sobie spokojnie obejrzeć.


/Salon/
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kuchnia   

Powrót do góry Go down
 
Kuchnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Okolice Caldwell :: Tereny Zielone :: • Dom Ciana-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog