Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kuchnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Kuchnia   Nie Lut 20, 2011 1:26 pm

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Lut 22, 2011 3:21 pm

/Sypialnia/
Podszedł do drzwi, oparł się o ich framugę i przyglądał się krzątającej Katarze. Wyglądała niewiarygodnie seksownie w jego koszuli, która sięgała jej do pół uda i przy każdym jej kroku rozchylała się kusząco. Samica usiłowała dosięgnąć jakiejś miseczki z górnej szafki, ale była za niska. Cian podszedł do niej, stanął za jej plecami i podał miskę.
-Proszę.
Kat uśmiechnęła się i zaczęła z powrotem kręcić się po kuchni, chyba miała zupełnie inne plany dotyczące tego pomieszczenia, niż Cian. Oparł się o blat i obserwowała jej poczynania. Po co mu cokolwiek więcej do szczęścia.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Lut 22, 2011 4:24 pm

/// Sypialnia.

Katara weszła do kuchni z zamiarem zrobienia czegoś do jedzenia. Musiała przyznać że zgłodniała trochę. Samiczka nie dosięgała miski ale Cian przybył jej z pomocą.
- Dziękuje. -Powiedziała z uśmiechem. Wzięła od niego miskę. Postawiła ją na blacie i zaczęła wyjmować na blat różne naczynia.
- Na co masz ochotę? -Zapytała się samca. Domyślała się po jego spojrzeniu co mu może tam pogłowie chodzić ale na deser przyjdzie czas później. Katara Wampirzyca odgarnęła włosy z twarzy i włączyła kuchenkę. Na szczęście cała kuchnia była już wyposażona więc miała duże pole do popisu. Katt wyjęła makaron spaghetti i torebkę sosu. Nastawiła makaron i zaczęła przygotowywać sos. Kiedy nitki się gotowały a zapach apetycznego sosu rozniósł się już po kuchni Katt spojrzała na wampira. Ruszyła w stronę blatu przy którym się opierał i włączyła ekspres do kawy. Spojrzała na niego przekrzywiając lekko głowę w prawo. Taki jakiś odruch miała.
- To na co masz ochotę? -Zapytała ponownie. Katt sobie usiadła na blacie czekając na to aż ekspres zaparzy kawę. Makaron będzie się gotował jeszcze z dobre dwadzieścia minut więc nie ma co na niego na razie uwagi zwracać.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Lut 22, 2011 5:25 pm

Sprawiało mu przyjemność patrzenie jak Katara krząta się po kuchni i przygotowuje spaghetti, samica chyba instynktownie wyczuła, ze uwielbia włoską kuchnię. Ten widok na pewno nie znudzi mu się przez kilka najbliższych wieków. Oczywiście on też miał w planach przygotować jej kilka posiłków tutaj, ale to później, dużo później. Kat nastawiła ekspres i po kuchni rozszedł się kuszący aromat kawy, samiec już miał wyruszyć na poszukiwanie filiżanek. Przeszukanie wszystkich szafek zajęło by mu pewnie trochę czasu, przecież nie znał jeszcze położenia wszystkich przedmiotów w ich nowej kuchni. Jednak jego uwagę skutecznie odciągnęło od kawy, cudowne zjawisko, które posadziło swoją pupę na blacie obok niego. Koszula, którą miała na sobie kusząco się podciągnęła odsłaniając długie, szczupłe nogi . Odwrócił się do niej stając między jej udami, które zapraszająco rozchyliła. Pochylił głowę i zaczął pieścić zachęcająco jej usta swoim językiem, aż samica rozchyliła swe ponętne wargi.
Zaatakował wnętrze jej ust swoim językiem. Z jego gardła wydobył się pomruk, kiedy język Katary zaczął igrać z jego własnym. Oderwał się od jej ust i całując linie podbródka dotarł do jej ucha, w które szepnął .
- A ty na co masz ochotę ?
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Lut 22, 2011 5:52 pm

NO i nie poczekał na deser. Odwrócił się do niej i zbliżył pieszcząc językiem jej usta. Katara zamruczała. Znowu oblała ją fala pożądania. Obiekt jej pożądań stał tuż przed nią. Wampirzyca zarzuciła mu ręce na szyje i przyciągnęła go bliżej. O ile jeszcze było to możliwe. Na co ona ma ochotę? O lista była długa ale priorytetową sprawą na teraz było nie wypuszczenie z ręki takiego skarbu jak Cian. Zaczęła go całować i spojrzała pożądliwym spojrzeniem w jego oczy. Przygryzła jego wargę po czym wbiła się w jego usta.
- Ja.. na ciebie.. ale to na.. deser... -Powiedziała pomiędzy pocałunkami które spadały na jego usta. Nagle do jej uszu dobiegło piszczenie. Samiczka się uśmiechnęła.
- Kochanie ..kawa gotowa... -Dodała. Tym razem to on na powrót przypuścił atak na jej usta. Z jej piersi wydobył się melodyjny pomruk zadowolenia. Czuła w powietrzu zapach jego podniecenia który zaczął mieszać się z jej własnym zapachem. Tworząc w powietrzu w około ich chmurę z feromonów. Katara była szczęśliwa. Piszczenie ekspresu cały czas brzmiało więc wampirzyca sięgnęła dłonią po guzik aby go wyłączyć ale była zbyt zajęta ustami swojego samca żeby trafić.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Lut 22, 2011 6:19 pm

Do jego uszu dobiegł jakiś irytujący dźwięk. Cian zupełnie go ignorował zajęty samic ą, która Cisno obejmowała go w pasie swoimi smukłymi nogami.
W jego świadomość wdarły się słowa o jakiejś kawie.
Kawa, jak kawa. – Pomyślał nie przytomnie. Kat usiłowała dosięgnąć jakiegoś urządzenia, i dopiero w tedy zorientował się , że usiłowała wyłączyć ekspres. Zrobił to jednym szybkim ruchem, i ekspres przestał wydawać ten irytujący dźwięk.
Kawa może poczekać. Wrócił do ust Katary, a jego dłonie wsunęły się pod koszulę pieszcząc i dotykając jej ciała, aż zaczęła jęczeć. Te jęki stanowiły muzykę dla jego uszu. Była taka gorąca i tak chętnie poddawała się jego woli. Rozpiął spodnie i biorąc w dłonie swego nabrzmiałego penisa zaczął nim wodzić u wrót jej kobiecości. Kat wygięła się w łuk, przysuwając swoje ciało jeszcze bliżej.
-Powiedz, że mnie pragniesz. – Zażądał ochrypłym z pożądania głosem.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Lut 22, 2011 6:36 pm

Dźwięk ekspresu ucichł i dobrze. Samiczka oddała się pieszczotą Ciana. Jego dotyk na jej piersiach. Jego usta na jej smukłej szyi to wprawiało ją w stan euforii. Po chwili dobiegło a raczej dotarło do niej to czego od niej żądał.
- Pragnę cię. Chce żebyś mnie wziął tu i teraz. -Powiedziała głosem który ociekał wręcz pożądaniem. Uwielbiała kiedy się z nią droczył. Co jeszcze bardziej ją napalało. Samica zaczęła go namiętnie całować buszując w jego ustach ciepłym językiem. Wampirzycy przyspieszył oddech i tętno. Na policzkach wykwitł rumieniec. Odgarnęła swoje włosy do tyłu które przysłoniły jej widok na Ciana. Samiec zaczął pieścić jej szyję a ona wygięła ją w taki sposóbże wampir miał większe pole do popisu. Jej dłonie błądziły po jego plecach i klatce piersiowej. Był wspaniały. Katara spojrzała na niego. W jej oczach mógł dostrzec chochlikowate iskierki a na ustach uśmiech. Jednak po chwili ich usta znów się złączył a języki zaczęły ze sobą igrać.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Lut 22, 2011 6:52 pm

Jej zgoda, wyszeptana głosem ochrypłym z pożądania wprawiła go w stan euforii. Jej drobne dłonie błądzące po jego ciele, jej język w jego ustach, to wszystko powodowało wrzenie jego krwi. Potrafiła doprowadzić go do stanu permanentnego podniecenia jednym spojrzeniem swoich brązowych oczu. Ku zaskoczeniu samicy ściągnął ja z blatu i odwrócił tyłem do siebie, delikatnie ją pochylając. Jej przedramiona opierały się o blat. Cian jednym szybkim ruchem znalazł się w je j gorącym wnętrzu. Z jego gardła wyrwał się jęk, któremu towarzyszył ochrypły krzyk Katary. Zaczął się rytmicznie w niej poruszać, a ona zestroiła swoje ruchy bioder z nim. Skierował swoje dłonie na jej piersi i stopniowo zwiększał tępo pchnięć, aż poczuł rytmiczne skurcze jej orgazmu i przeciągły jęk jaki wydała. Wtedy zanurzył swoje kły w jej szyi i delektując się bogatym smakiem jej krwi, wytrysnął gorącym nasieniem w niej.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Lut 22, 2011 7:08 pm

Zdziwiona jego zachowanie oczywiście pozytywnie poddała się jego woli. Z jej ust co chwile wyrywały się jęki. Po niedługiej chwili krzyknęła kiedy jej ciałem zawładną orgazm. Już wcześniej jej kły się wysunęły ale kiedy niespodziewanie Cian zanurzył w jej smukłej szyi zęby zaczęły boleśnie pulsować. Po chwili również i on doszedł wypełniając jej wnętrze swoim nasieniem. Czuła jak ssie jej krew i słyszała jak przy tym mruczy.
- Tak.. pij.. -Wychrypiała zachęcający go.
Czuła jak jego szczęki zaciskają się mocniej. To było cudowne. Nic z tym nie mogło się porównywać. Samica mruczała zadowolona tak samo jak samiec. Biodra wampirzycy poruszała się stałym tempem. Potęgowała tym jego podniecenie i zadowolenia. Po kilku minuta Katara poczuła jak po czyi spływa jej niewielka i cienka stróżka krwi. Przekręciła głowę i zamknęła oczy. Jej usta były wykrzywione w delikatnym uśmiechu. Czuła jak Cian błądzi dłońmi po jej ciele. A jego słodki oddech owiewa jej szyję.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Lut 22, 2011 7:24 pm

Jej krew był dla niego niczym ambrozja. Zatracił się w jej smaku, a samica nie broniła mu do niej dostępu, a nawet go zachęcała, by więc pił. Kiedy skończył zamknął ranki na jej szyi swoim językiem. Odwrócił Katarę twarzą w swoją stronę i spojrzał głęboko w jej oczy. Przytulił ja mocno do swoje piersi zawierając w tym uścisku całą swoją miłość. Kat z cichym westchnieniem wtuliła się w niego. Cian wziął samicę na ręce, była taka drobna i szczuplutka. Usiadł na najbliższym krześle i posadził ja sobie na kolanach. Odchylił głowę do tyłu , dając jej lepszy dostęp do szyi.
-Pij kochanie.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Lut 22, 2011 7:40 pm

Po chwili kiedy samiec zaspokoił już swoje potrzeby przytulił ją mocno. Kiedy znajdowała się w jego objęciach westchnęła. Nagle wziął ja na ręce a ona się wtuliła w jego klatkę piersiową. Usiadł na krześle a ona siedziała na jego kolanach. Powiedział aby się napiła. W pierwszej chwili chciała zaprzeczyć. Nie chciała go osłabiać. Spojrzał jej w oczy a ta się uśmiechnęła. Pogładziła palcami jego szyje po czym zbliżyła do niej swoje usta. Językiem przejechała po żyle którą sobie upatrzyła. Wbiła kły... ciepła krew zaczęła spływać po jej gardle. Smakował wspaniale jak lody waniliowe. Tak to był zbliżony smak. Katara wydała z siebie pomruk i zaczęła ssać. Piła a kiedy po chwili jej pragnienie ustąpiło oderwała się od jego szyi. Spojrzała mu w oczy i uśmiechnęła się. Końcówki kłów zabłysnęły. W kąciku jej ust lśniła jeszcze ciepła krew Ciana.
- Wiesz że smakujesz jak lody waniliowe. -Powiedziała do niego.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sro Lut 23, 2011 9:28 am

Poczuł jak jej kły dotykają jego skóry, a potem wbijają się w nią. Katara zaczęła ją pić łapczywie jak mały kotek. Cieszył się z tego. Chciał by wzięła tyle ile potrzebowała. Kiedy skończyła pić wtuliła się w jego ramiona. Siedzieli rozkoszując się swoją bliskością. Cian delikatnie dotykał jej włosów, bawiąc się nimi i przesypując j między palcami. Nagle Kat zerwała się z jego kolan i podbiegła do kuchenki, na której zaczął kipieć makaron. Cian roześmiał się radośnie, właściwie nie wiadomo czemu. Podniósł spodnie z podłogi i ubrał je, po czy podszedł do Kat i podał jej koszulę. Nie żeby nie lubił widoku jej nagiego ciała w ich kuchni, ale nie chciał aby ją coś przypadkiem poparzyło. Kat uśmiechnęła się czule do niego, pogładziła go po policzku i z powrotem wróciła do mieszania w naczyniach znajdujących się na ogniu. Cian zwrócił się w stronę ekspresu i nalał sobie kawy. Oparł się o blat i oddał jednej ze swoich ulubionych czynności, czyli przyglądaniu się swojej samicy.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sro Lut 23, 2011 10:52 am

Katara zadowolona siedziała na jego kolanach i mogła by tak przesiedzieć kilka godziny. Nagle makaron zaczął kipieć. Samica się zerwała i podbiegła do kuchenki.
- Makaron. -Powiedziała mieszając. Skręciła szybko kurki i przemieszała sos który na szczęście się nie spalił. Założyła na siebie koszulę. Tak poparzenie to nie było coś czego by akurat w tej chwili chciała. Zapięła kilka guzików i zalała makaron zimną wodą. Na szczęście się nie rozgotowała więc nadawał się jeszcze do zjedzenia. Wzięła dwa duże białe talerze i nałożyła na nie porcje makaronu. Kiedy odstawiła garnek do zmywarki polała potrawę sosem. Cian widząc że spaghetti zaraz będzie gotowe usiadł przy stole. Samiczka wzięła talerze i tanecznym krokiem podeszła do stołu. Postawiła przed nim naczynie z parującym makaronem i wróciła jeszcze do szafki. Wzięła z niej jeszcze dwie miseczki i wróciła do stołu. Postawiła je na drewnianym blacie. W jednej był starty ser a w drugiej pokrojona świeża bazylia. Katara usiadła na przeciw Ciana i posypała swoją potrawę serem i szczyptą bazylii. Nawinęła makaron na widelec i po chwili makaron zniknął w jej ustach. Spojrzała na samca spod ciemnych rzęs kiedy i on spróbował.
- Smakuje ci Nallum? -Zapytała się niepewnie.
Samiczka nie wiedziała czy wyszła jej potrawa. Nie wiedziała również czy wampirowi będzie smakowało. Oj będzie musiała uważać z tym co gotuje. Katara nawinęła na widelec kolejna porcje makaronu i zjadła ją. Samiczka spojrzała w oczy Ciana i była ciekawa jego opinii na temat jej gotowania.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sro Lut 23, 2011 2:59 pm

Usiadł przy stole, a Katara postawiła przed nim parujący talerz ze spaghetti. Z położonych obok miseczek nabrał sera oraz Bazyli i posypał swoje danie. Zaczął z apetytem zajadać danie przygotowane przez samiczkę.
- Oczywiście, że mi smakuje. Wspaniale gotujesz. – Uśmiechnął się do niej.
Prawdę mówiąc, mogłaby mu postawić na stole talerz z trocinami, a i tak zjadłby wszystko z uśmiechem na twarzy i jeszcze podziękował. Na szczęście Kat gotowała fantastycznie , więc go takie atrakcje ominą. Spoglądał z czułością na nią i zastanawiał się jakie jeszcze ukryte talenty posiada jego pani. Odkrywanie ich będzie emocjonujące.
Spoglądał jak makaron znika z jej talerza, musiał być głodna. Kiedyś ja jej coś dobrego ugotuję . Postanowił. Sam nie wiedział kiedy pochłonął swoja porcję.
-Dziękuję kochanie to było pyszne.
Wstał od stołu i zabrał się za sprzątanie naczyń ze stołu i wkładanie ich do zmywarki. Skoro ona gotowała to on sprzątał, przecież nie będzie na nią zwalał wszystkich obowiązków.
Podszedł do lodówki i wyjął butelkę Antares Chardonnay Valle Central D.O. , co prawda powinien pomyśleć o winie do posiłku, no ale trudno. W takim wypadku napiją się go po tych pysznościach, które im zaserwowała Katara.
- Proszę. – podał jej kieliszek.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sro Lut 23, 2011 3:26 pm

Katara jadła swoją porcje. Kiedy Cian powiedział że mu smakuje samiczka odetchnęła z ulgą. Musi zapamiętać że samiec lubi włoską kuchnie. Wampirzyca patrzyła jak jej luby zjada makaron z sosem. po chwili ich talerze były puste. Katt musiała stwierdzić że przyjemniej się gotuje dla kogoś niż tylko dla siebie. No i oczywiście przyjemniej się je z kimś a już w ogóle jeśli tym kimś jest Cian. Po skończonym posiłku. Katara chciała wstać i iść umyć naczynie jestem on ja powstrzymał. Więc usiadła z powrotem na krześle. Obserwowała jak jej dżentelmen zabiera talerze i wkłada do zmywarki. No to nie codzienny widok. Samiec sprzątający ze stołu. No jak tak dalej pójdzie to Katara będzie rozpieszczona. Z uśmiechem na swoich delikatnych ustach wodziła za nim spojrzeniem. Jego osoba przyciągała jej spojrzenie niczym magnes. Po chwili przyszedł do stołu z winem i kieliszkami. Podał jej jeden szklany przedmiot i wlał do niego wino. Samiczka wzięła go w dłoni i posmakowała czerwonej cieszy. Była bardzo dobra.
- Dziękuje. -Powiedziała do niego pijąc kolejny łyk wina.
- Co to za rocznik? -Zapytała się z ciekawość. Z tego co Katara pamiętała nie miała jeszcze okazji pić tego wina. Spojrzała mu w oczy z tym swoim delikatnym uśmiechem i obserwowała co też w jego oczach się dzieje. Zauważyła w nich iskierki miłość którą samica była obdarowywana.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sro Lut 23, 2011 4:02 pm

-Hmm , który rocznik. - Zafrasował się . – Nie mam pojęcia. – Przyznał się z chłopięcym uśmiechem na ustach. W końcu on tylko zlecił uzupełnienie lodówki i spiżarni, nie wybierał osobiście produktów, które dostarczono.
-Mam nadzieję, że ci smakuje?
Chyba tak było , bo samiczka z widoczną przyjemnością na twarzy upiła kolejny łyk z kieliszka.
- Powiedz mi kochanie, to jak zorganizujemy twoją przeprowadzkę.?Musielibyśmy się chyba wybrać do Twojego mieszkania i spakować wszystko. Moglibyśmy też zlecić wszystko specjalnej ekipie, która to zrobi za nas. Oczywiście wybór należy do ciebie. Z moimi rzeczami nie będzie problemu. Spakuję je szybko i wymelduję się z motelu.
Spojrzał na Kat czekając na jej decyzję. Pomyślał, że pewnie przydałyby się jej jakieś ubrania, przecież nie będzie cały czas chodzić w jego koszulach. Jemu to oczywiście nie przeszkadzało i był to doskonały sygnał, oprócz jego zapachu, że jest zajęta, ale pewnie jak to samica chciała mieć jakieś swoje damskie fatałaszki.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sro Lut 23, 2011 5:20 pm

Katara uśmiechnęła się.
- Wiesz możemy to sami załatwić nie mam dużo rzeczy. -Odpowiedziała Katt. W sumie to samica nie miała za dużo rzeczy. Trochę ubrań. Kilka kompaktów i płyt DVD. Również kilka książek i parę fotografii. Nic szczególnego. Wampirzyca wypiła kolejny kieliszek świetnie smakującego wina.
- Wino jest wspaniałe. -Odparła z uśmiechem.
- Kiedy masz wracać do pracy? -Zapytała się Ciana.
Katara była ciekawa za ile wampir będzie musiał ją zostawić. Spojrzała mu w oczy. Jak będzie wychodził zrobi mu kanapki do pracy. Będzie zabawnie. Ale jak ona przeżyje bez niego. No pewnie przeżyje normalnie ale będzie się o niego martwić. Z tego co wiedziała to pracował jako ochroniarz w klinice Aghresta. Jeśli się nie myliła Cian miał pracować w dzień chyba. Co nie było fajne. Przynajmniej dla niej. Świadomość że Cian jest narażony na słonice była straszna. Katara nie raz się już poparzyła promieniami. Odgoniła od siebie te obrazy i myśli. Na pewno mu się nic nie stanie. Przecież klinika jest w podziemiu. Światło tam nie dociera. Jednak i tak będzie za nim tęsknić. Nawet przez te kilka godzin. Samiczka odgarnęła kilka kosmyków włosów i uśmiechnęła się do wampira.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sro Lut 23, 2011 5:51 pm

Tak, praca, obowiązki, życie codzienne, na szczęście teraz w tym życiu pojawiła się Kat.
-Jeszcze chwilę czasu mam, ale potem rzeczywiście muszę iść do pracy. Może po pracy wpadnę do ciebie, a ty w tym czasie wszystko przygotujesz i wrócimy tutaj z powrotem już na zawsze?
Pewnie jak tylko znajdzie się w pracy, to będzie odliczał godziny, aż znowu będzie się mógł przy niej znaleźć, a potem każdego następnego dnia będzie wracał w jej objęcia . Tyle dobrego jeszcze przed nimi. Wtem coś przyszło mu na myśl.
-Lilan, a czy ty chcesz wrócić do pracy?
Oczywiście wolałby aby została w domu, ale jeżeli pragnie rozwijać się zawodowo to on oczywiści nie będzie jej zabraniał. Nie miał zamiaru w żaden sposób ograniczać jej wolności. Pragnął tylko i wyłącznie jej szczęścia, jeżeli ona będzie szczęśliwa to on też. Kochał ją, była jego największym skarbem, nigdy nie miał w życiu nic droższego.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sro Lut 23, 2011 6:28 pm

- Dobrze zrobimy tak. -Powiedziała na pomysł o przeprowadzce. Chciała już z nim zamieszkać. I już za niedługo to się spełni. Uśmiechnęła się do niego. Czy ona chciała by pracować.
- Wiesz na razie wolę zostać w domu. -Powiedziała. Musiała się rozejrzeć za jakaś. Uśmiechnęła się do niego. Wstała z krzesła i go pocałowała.
- A teraz pójdziesz ładnie na górę skompletujesz ubranie a ja zrobię ci kanapki. -Powiedziała i przejechała dłonią po jego nagim torsie. Uśmiechnęła się do niego figlarnie i ruszyła z pustymi kieliszkami do blatu szafki. Wyjęła ze zmywarki naczynia i odstawiła je do szafki. Kieliszki natomiast umyła pod bieżącą wodą. Cały czas się uśmiechała. Po chwili kiedy naczynia były już po chowane i wytarte zabrała się do robienia kanapek. Zrobiła dwie z serem i dwie z szynką. Zapakowała je w folie i postawiła na szafce. Podeszła do ekspresu i nalała sobie jeszcze ciepłej kawy. Oparła się o blat i patrzyła się przez okno.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sro Lut 23, 2011 6:53 pm

Roześmiał się głośno słuchając jej poleceń, które oczywiście bezzwłocznie wykonał. Wyszukał części garderoby rozrzucone po całej sypialni i założył je na siebie. Nie bardzo miał ochotę iść do pracy ale co zrobić. Kiedy wrócił do kuchni na blacie leżały przygotowane dla niego kanapki. Nikt nigdy nie przygotował mu kanapek do pracy, rozczulił go jej gest .Podszedł do Kat spoglądającej w okno i przytulił się do niej. Potrzebował jej bliskości, no cóż godziny w pracy będą się n mu bardzo dłużyć.
Wysunął zaciśniętą w pięść przed jej oczy i otworzył ją. Znajdowały się w niej klucze do domu.
- Twój komplet kochanie.- powiedział i podał je Kat.
Przytulił się do niej i pocałował ją gorąco na dowidzenia.
-Lilan daj mi znać jak dotrzesz do mieszkania.- Rzucił w drzwiach i wyszedł, oczywiście zabierając pyszne kanapki ze sobą.

/Klinika Agreścika/
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Czw Lut 24, 2011 10:38 am

Wzięła od niego klucze i się pożegnali. Została sama w nowym domu. Samica poszła do sypialni i założyła na siebie majtki i spodnie. Potem znów wróciła do kuchni. Teraz uważnie przeszperała szafki i po przestawiała wszystko w kuchni tak aby było wygodniej wszystko znaleźć. Próbowała się czymś zająć żeby nie myśleć o tym że Ciana nie ma przy niej. Będzie musiała się przyzwyczaić do tego że on będzie znikał. Ech... no nic. Po chwili kiedy wszystko ogarnęła założyła na siebie płaszcz i wyszła przez drzwi kuchenne na dwór. Ruszyła do swojego apartamentu.

//Apartament Katary.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sro Mar 16, 2011 10:21 pm

/Basen/

Podszedł do czajnika i nastawił wodę na herbatę. Potem wyjął psie jedzenie i nasypał do miski, na co Demon zareagował żywym zainteresowaniem. Rzucił się na swój posiłek jak gdyby od tygodni nie jadł. Cian roześmiał się na ten widok. Teraz postanowił zadbać o samiczkę i o siebie. Powyjmował wszystkie składniki potrzebne do zrobienia omletów. Miał zamiar zadbać o to by coś zjadła i wypiła na wszelki wypadek kolejną herbatę miętową, którą jej przygotował. Opar ł się o blat i w oczekiwaniu na lilan przyglądał się Demonowi.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Czw Mar 17, 2011 6:58 am

>>Basen.

Weszła do kuchni usiłując ogarnąć swoje mokre włosy. Ubranie które zabrała z basenu wrzuciła do kocha z brudami. Samiczka przyjrzała się Cianowi. Posłała mu uśmiech i podeszła do niego.
- To na co masz ochotę? -Zapytała. Katar odgarnęła mokre włosy aby nie zasłaniały jej widoku na samca. Katara nie omieszkała również zerknąć na Demona. Szczeniak szurając miską o podłogę jadł idąc ponieważ miska się przesuwała. Na ten widok Katara się cicho zaśmiała. Wampirzyca nie mogła uwierzyć w swoje szczęście. Miała kochającego samca. Wspaniały dom z wielkim ogrodem i basenem. No i słodkiego szczeniaka. Czegóż można więcej chcieć. Do nosa samiczki doleciał jakiś zapach. Po chwili go przypisała dopiero do odpowiedniej rzeczy.
- Nie tylko nie ta herbata. -Powiedziała smutnym głosikiem.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kuchnia   Czw Mar 17, 2011 12:39 pm

- Kochanie dzisiaj gotuję ja. Co prawda nie będzie to zbyt wymyślne danie, bo zwykłe omlety.- Uśmiechnął się do niej.- Ale mam nadzieję, że będą ci smakować.
Podszedł do niej i pocałował ją, po czym usadził przy małym stoliczku. Podał jej herbatę, na widok, której skrzywiła się niemiłosiernie. Ewidentnie nie miał na nią ochoty, ale skoro wcześniej jej pomogła, to tym też jej nie zaszkodzi. Udał, że nie widzi jej smutnej minki, chociaż niczego bardziej w świecie nie pragnął bardziej niż jej ustąpić. Nakrył do stołu wykładając sztućce i serwetki. Zabrał się za smażenie omletów, nie był może mistrzem kuchni, ale akurat omlety wychodziły mu całkiem nieźle. Usmażył jednego i przełożył go na wcześniej przygotowany i ogrzany talerz, po czym postawił go przed samiczką. Szybko przygotował porcję dla siebie i usiadł.
-Smacznego nalla.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Czw Mar 17, 2011 3:07 pm

Usiadła. Skoro samiec chciał gotować proszę bardzo. W sumie to z chęcią spróbuje jego kuchni. A nóż widelec okaże się że jest jeszcze nie oszlifowanym diamentem w tej dziedzinie. Katara zawsze go może nauczyć przyrządzać nie tylko omlety. Postawiony przed nią kubek z herbatą nie wyglądał zachęcająco. Wręczy przeciwnie wyglądał odpychająco. Westchnęła ciężko i wzięła ucho od kubka do ręki. Wypiła wszystko szybko duszkiem. Odstawiając szklankę skrzywiła się. Po chwili Cian postawił przed nią talerz z znakomicie wyglądającym omletem. Samiczka przyjrzała się upieczonemu ciastu i wzięła widelec. Kawałek omleta zniknął w jej ustach.
- Dziękuje Lilan omlet jest przepyszny. -Stwierdziła. Katara zaczęła pochłaniać omleta. W między czasie Cian przyrządził również dla siebie i usiadł na przeciwko. Katara nalała sobie soku pomarańczowego. Po tej herbacie był miła odmianą smakową. Kiedy po kilku minutach z jej talerza znikną omlet z zdziwieniem Kat stwierdziła że jeszcze by coś zjadła. Podeszła do tostera i wsadziła do niego dwie kromki.
- Chcesz Grzankę? -Zapytała.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kuchnia   

Powrót do góry Go down
 
Kuchnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Okolice Caldwell :: Tereny Zielone :: • Dom Ciana-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog