Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sypialnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sob Mar 12, 2011 4:14 pm

Piesek był uroczy. Kiedy przerwał ich czułość Katara uśmiechnęła się.
- Ty łobuziaku mały. -Powiedziała do szczeniaka i potarmosiła go po pyszczku. Dała szczeniakowi buziaka w jego mokry nosek.
- A teraz pozwól że zajmę się całowaniem mojego samca. -Powiedziała do niego patrząc mu w oczki. Demon zaszczekał cienkim głosikiem. Katara uśmiechnęła się i szepnęła.
- Cieszę się że się rozumiemy. -Po czym spojrzała na Ciana.
- To na czym skończyliśmy? -Udała że się zastanawia. -A tak miałam cie pocałować. Uśmiechnęła się do niego po czym zaczęła go całować. Demon w tym czasie zeskoczył z łózka i zaczął buszować po sypialni. Katara zarzuciła mu ręce na ramiona i dalej całowała się z Cianem.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sob Mar 12, 2011 4:32 pm

Wesoły śmiech rozległ się w sypialni, po czym Kat odsunęła od nich psiaka i z zawadiackim błyskiem w oku wpiła się w jego usta. Przytuliła się do niego mocno i wsunęła dłonie w jego włosy. Cian objął ją jedną ręką, a druga powędrowała mimowolnie na kształtną pupę samicy.Taki odruch bezwarunkowy. Aż jęknął kiedy poczuł mały ruchliwy język samicy w sowich ustach. Słodkie usta Kat doprowadzały go do szaleństwa. To było aż nie wyobrażalne jak jeden jej pocałunek potrafi go rozpalić, wiedział że on działa w taki sam sposób na Katarę. ich związek był fantastyczny, dopełniali się w każdej możliwej dziedzinie życia. Nie wiedział czy to kwestia ich charakterów, czy też miłości, którą się darzyli. Zresztą nie było to istotne, ważny był tylko końcowy efekt, a ten przechodził wszelkie wyobrażenia. Cian znalazł szczęście idealne i nie zamierzał go wypuścić ze swych dłoni.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sob Mar 12, 2011 5:03 pm

Z nie małym zapałem odwzajemniała jego pocałunki. Ich języki co rusz splatały się ze sobą. Dłonie Katary przeniosły się z włosów Ciana na jego klatkę piersiową. Zwinnymi palcami zaczęła rozpinać guziki jego koszuli. Po chwili gdy się z nimi uporała rozchyliła jej poły i zawędrowała delikatnymi dłońmi na jego nagi tors. Nie przerywając pocałunków zaczęła go głodzić i jeździć po jego skórze paznokciami. Z ust samca uciekł jęk i pomruk zadowolenia. Katara cały czas stała na palcach gdyż była niższa o przynajmniej o głowę od Ciana. Samiec wyglądał w tym momencie na zadowolonego co za tym również pociągnęło fakt że i Kat poczuła się jeszcze lepiej. Jej dłonie cały czas błądziły po jego klatce a język penetrował usta samca.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Mar 13, 2011 8:48 am

Jej małe zwinne łapki zaczęły rozpinać jego koszulę. Nim się zorientował jej poły zostały rozsunięte, a jej dłonie znalazły się na jego ciele. Mruknął z rozkoszy wpijając się jeszcze bardziej w jej usta i bezwiednie jego dłonie powędrowały do rozpinania koszuli, w którą byłą odziana Katara. Po rozpięciu kilku guzików przyszło jednak otrzeźwienie. Co on robił, jego samiczka była chora, a on jak ostatni drań chciał ją zaciągnąć do łóżka, aż policzki go zapiekły ze wstydu. Delikatnie przerwał pocałunek i przytulił do siebie Kat, powoli usiłując opanować swoje zmysły, co wcale nie przychodziło mu łatwo, kiedy czuł w swoich objęciach ponętne ciało samicy. Jej dobro ponad wszystko i na pierwszym miejscu.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Mar 13, 2011 10:26 am

- Tak, tak to dla mojego dobra. -Stwierdziła Katara kiedy wampir przerwał pocałunek i ją przytulił.
- Jak ja nienawidzę być chora. -Powiedziała przytulając się do niego mocniej.
Ech. Jedno trzeba było przyznać Cian miał naprawdę żelazną wolę. Nie chciał z niej pić ani się z nią kochać a z tego co widziała i czuła miał na to wielką ochotę nie wykorzystał jej a to dlaczego a no dlatego że się źle czuła. Oj będę ja musiała pomyśleć o jakiejś nagrodzie dla ciebie... Pomyślała sobie samiczka. Jednak postanowiła nie nalegać już na nic bo i tak by z tego nic nie wyszło a Cian byłby bardziej przybity. Ale już oni sobie to odbiją jak Katara wyzdrowieje. Samiczka po chwili wymknęła się z jego objęć. Usiadła na łóżku. Nagle w pokoju rozniósł się dźwięk rozdzieranego materiału. Katara spojrzała w stronę uchylonej szafy. Pewnie kiecy Cian wyciągał koszule nie domknął jej. Przy drzwiach siedział Demon rozkosznie targając na wszystkie strony nową białą bluzkę Katary. Samiczka wciągnęła głośno powietrze i wstała z łóżka zmierzając w stronę pieska. Przykucnęła koło niego.
- Demon kochanie nie wolno targać ubrań. -Powiedziała i pogroziła szczeniakowi palcem.
- Nie wolno nie ładnie. -Dodała i potarmosiła pieska po głowie. Demon zaszczekał i polizał Katara po ręce. Samiczka wyprostowała się i zamknęła drzwi od szafy. Szczeniak w tym czasie złapał swoją zdobycz i wybiegł z sypialni ciągnąc za sobą białą potarganą bluzkę, która pewnie za kilka minut już biała nie będzie.
- Tylko żebym nitek później nie musiała zbierać. -Zawołała za nim wampirzyca. Katara się uśmiechnęła i z powrotem usiadła na łóżku. Spojrzała na rozbawionego Ciana.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Mar 13, 2011 4:34 pm

Katara wyglądała uroczo nawet kiedy marudziła i narzekała, zabawnie marszcząc nosek.
-Dobrze, ze to rozumiesz Lilian.- Powiedział z niepewną miną . Miał nadzieję, że samiczka naprawdę zdaje sobie sprawę z tego jak bardzo się martwił o nią.
Na dźwięk dartego materiału odwrócił się gwałtownie w stronę szafy. Jego oczom ukazał się widok Demona zaplątanego w nową bluzkę Katary, a raczej to co z niej pozostało. Na szczęście samiczka nie gniewała się i tylko łagodnie skarciła szczeniaka, który wesoło merdając ogonem, porwał swoją nową zabawkę i pobiegł gdzieś w głąb domu. Wywołując tym wesoły śmiech obojga. Przez myśl Cian przebiegło czy samiczka będzie równie wyrozumiała, dla ich dzieci, które kiedyś w przyszłości będą mieć., oczywiście jeżeli Kat się na to zgodzi. On bardzo chciał mieć z nią małą śliczną dziewczynkę, która spoglądałaby na niego jej oczami. Miałby wtedy dwie księżniczki, o które by mógł dbać i które mógłby kochać . Uśmiechnął się rozmarzony.
-Myślę, że nitek i kawałków twojej bluzeczki rozwleczonych po całym domu nie da się niestety uniknąć.- Spojrzał na rozbawioną samicę, chyba jej to na szczęście nie przeszkadzało.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Mar 13, 2011 4:58 pm

- Chyba niestety masz racje. -Powiedziała rozbawiona. Z Cianem Katara mogła mieć całą gromadkę dzieci. Ona również chciała by mieć córkę. Taką małą i roześmianą jak jej tata. Jednak na tę chwilę Katara nie chciała mieć dzieci. Nie była jeszcze gotowa na macierzyństwo. Poza tym nie była pewna czy była by dobrą i przykładną matką. Teraz była tylko i wyłącznie dla Ciana może za kilka lat również i dla ich dzieci.
- Na szczęście dla niego że nie potargał błękitnej. -Powiedziała dalej się śmiejąc. Akurat samiczka będąc w sklepie kupiła dwie takie same. Ponieważ bardzo jej się spodobały. Różniły się tylko tym detalem że ta druga miała nieco większy dekolt. No ale Cianowi to akurat nie powinno przeszkadzać. Samiczką podeszła do komody z lustrem i wzięła z niej gumkę do włosów. Związała je po czym przypięła dużą żabka tak że włosy utworzyły na jej głowie pióropusz.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Mar 13, 2011 5:30 pm

Cian podejrzewał, że gdyby Demon potargał błękitną bluzkę to też zupełnie na sucho by mu to uszło. Jego pani po prostu miała miękkie serduszko. Cian będzie musiał się pilnować i dobrze zamykać drzwi szafy, by ten mały wszędobylski nie zabawiał się ich garderobą, chociaż pewnie nim szczeniak dorośnie to w jego zęby wpadnie jeszcze innych rzeczy.
Katara wyglądała niewiarygodnie seksownie stojąc na środku sypialni w jego koszuli i z upiętymi włosami odsłaniającymi jej delikatną szyję. Gdyby samica była w pełni formy już dawno nie stałaby przy tej toaletce, tylko leżała naga na łóżku. Cian jednak zmuszony był poskromić swoje żądze i fantazje. Wziął trzy głębokie oddech by uspokoić swoje ciało, które miało zupełnie inne zdanie na ten temat. Chciał zapytać czy może, samiczka by coś zjadła ale w świetle ostatnich wydarzeń nie było to chyba najlepszym pomysłem.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Mar 13, 2011 5:45 pm

Katara uśmiechnęła się do niego i podeszła do dużego okna. Była jeszcze noc więc rolety nie zasłaniały okien. Otworzyła je na rozśmiesz. Do środka wleciało świeże powietrze niosąc za sobą aromat wczesnej wiosny. Samiczka wciągnęła powietrze do płuc. Spojrzała w niego. Było bez chmurne. Ogród był zalany błękitnym światłem księżyca. Oparła się na parapecie.
- Cudownie tu prawda? -Zapytała się go. Przechyliła się w bok i kolejny raz spojrzała w niego. Jej twarz wyglądała na jeszcze bielszą niż zwykle gdyż księżyc sprawiał takie wrażenie. Spojrzała na Samca. Uśmiechnęła się do niego. Cian podszedł do niej i się przytulił. Katara zanurzyła się w jego ramionach i wdychała jego zapach.
- Wiesz że moje serce należy do ciebie? -Zapytałam.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Mar 13, 2011 6:13 pm

Rzeczywiście wieczór był uroczy. W powietrzu można było wyczuć, że gdzieś tam czai się wiosna. Ogród sprawiał magiczne wrażenie, odpowiednio podświetlony, drzewa i krzewy rzuca cały cienie tworząc fantazyjne wzory , na dywanie z trawy.
Przytulił do siebie Katarę, po raz kolejny dziwiąc się, że tak bardzo pasowała do jego ramion, jak gdyby ktoś ją stworzył specjalnie dla niego. Była spełnieniem jego najskrytszych marzeń. Przez tyle lat podążał samotnie ścieżką swojego życia, aż ją odnalazł i Pani Kronik splotła ich losy ich losy razem.
-Wiesz, że nigdy nie pozwolę ci odejść. – Odpowiedział jej pytaniem an pytanie.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Mar 13, 2011 6:30 pm

Uśmiechnęła się. On nie pozwoli jej odejść. Ciekawe? Ciekawe co by zrobił aby ją zatrzymać przy sobie i z nikim się z nią nie dzielić. Była ciekawa do czego byłby w takim przypadku zdolny. Katara słyszała jak Samce zawzięcie bronili i pilnowali swoich samic. A Katt była już w 100% samicą Ciana. Nie dość że nosiła na sobie jego zapach to jeszcze jej serce należało do niego. Katara pocałowała go czule ale krótko delikatnie przerwała pocałunek i powiedziała.
- Nie zamierzam cie zostawić. -Mówiąc to kolejny raz go delikatnie pocałowała. Cianowi najwyraźniej spodobała się ta odpowiedź gdyż uśmiechnął się do niej.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Mar 13, 2011 9:26 pm

Katara obrzuciła go tajemniczym spojrzeniem. Cian nie miał pojęcia o czym mogła sobie teraz myśleć, być może martwiła się swoją dzisiejszą niedyspozycją, a może myślała o Cianie, któż ogarnie kobiecy umysł. Nie do końca wrócił do równowagi po jej pocałunku, który doprowadził go do utraty rozumu, więc chwilę mu zajęło zrozumienie jej wypowiedzi.
Spojrzał na nią poważnie porzucając żartobliwy ton.
-To dobrze, bo nie pozwoliłbym ci nigdy odejść. Jesteś moja i tak już pozostanie na wieki. – W tonie jego głosu można było wyczuć twardy i zaborczy ton.- Nawet jeżeli się rozmyślisz, to i tak będziesz musiała ze mną zostać
- Wiesz, że cię kocham i jesteś całym moim światem. – Dodał miękko.- Nie mogę cię utracić.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Mar 13, 2011 9:35 pm

Położyła swoje delikatne dłonie na jego policzki spojrzała mu głęboko w oczy.
- Hej. Jestem twoja i nie mam zamiaru cie zostawiać. Nie z własnej woli. Masz moje słowo. -Powiedziała i pocałowała go. Odchyliła się od jego ust i ponownie spojrzała mu w oczy.
- Cian je nie mogła bym żyć bez ciebie. Jesteś dla mnie jak powietrze. -Szepnęła cicho opierając głowę o jego klatkę piersiową. Jej prawa dłoni odruchowo spoczęła na jego sercu. Biło miarowo i spokojnie. Katara poczuła jak samiec zamyka ją w mocniejszym uścisku posiadacza. Była pewna że nie odda jej nikomu. Że będzie jej bronił i nie pozwoli odejść. Cieszyło ją to i trochę martwiło. Jednak oboje dadzą radę przejść przez wszystko.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Mar 13, 2011 10:31 pm

Słuchał jej słów z uwaga, traktował je jak obietnicę, jak przysięgę. Ich przyszłość była powiązana. Jedno nie mogło istnieć bez drugiego. Położył swoją dłoń na dłoni Katary i stał przez chwilę wpatrując się w jej oczy, widział w nich bezwarunkową miłość taką samą jaka widniała w jego oczach.
Przez chwilę stali tak w ciszy, po czym Cian chwycił samiczkę na ręce i zaniósł ją do łóżka. Położył ją i okrył kołdrą.
-A teraz skrzacie będziesz odpoczywać.
Kat zrobiła nadąsaną minkę i spojrzała na niego z wymówką w wzroku. Widać była, że nie jest zbyt zadowolona z działań swojego samca.
-Przykro mi ale dzisiaj to spojrzenie na mnie nie działa, odpoczywasz tutaj, aj razem z tobą. -Uśmiechnął się do niej i przytulając ją położył się obok.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon Mar 14, 2011 6:53 am

Tak nie ucieszyła się na myśl o tak długim wylegiwaniu się w łóżku. No ale co zrobić z nim i tak nie wygra. Przynajmniej tyle że Cian z nią będzie odpoczywać była bardzo pocieszająca. Katara wtuliła się w jego ramiona i wdychała jego zapach. Tan zapach który tak ukochała. Uśmiechnęła się i westchnęła cicho. Samiczka musiała przyznać że pod kołdrą było przyjemnie ciepło. Zatopiona w miękkiej pościeli i w uścisku samca po chwili odpłynęła w sen. Oddychała spokojnie i równo w miarowe uderzenia serca. Była bezpieczna i wiedziała że przy Cianie nic złego ją nie spotka on nie da jej skrzywdzić. Tym razem nie śnił jej się reduktor więc nie rzucała się i nie miotała przez sen. W sumie to nic jej się nie śniło. Tylko gęsta pochłaniająca ją czerni. Katara przekręciła się na bok i dalej spała.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon Mar 14, 2011 6:27 pm

Samiczka zasnęła. Cian wypiął z jej włosów spinkę, by spało się jej wygodnie. Delikatnie musnął dłonią jej policzek, tak by się nie obudziła. Przez dłuższą chwilę przyglądał się śpiącej Katarze. Wyglądała tak słodko. Samiec cieszył się, że zasnęła, zdrowy i spokojny sen na pewno dobrze jej zrobi.
Do uszu Ciana doszło żałosne skomlenie.
No tak Demon. Samiec zapomniał o psiaku, który pewnie chciał wyjść za potrzebą. Otulił Kat i zszedł do salonu.

/Salon/
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto Mar 15, 2011 7:33 am

*Po kilku godzinach... *

Po kilku godzinach Katara obudziła się. Zaspana usiadła na łóżku i odgarnęła długie ciemne włosy do tyłu które kaskadą opadły na plecy. Rozejrzała się zaspana. Spojrzała na miejsce gdzie miał leżeć wampir jednak ani widu ani słychu go nigdzie. Był Cian... Nie ma Ciana... Cian jest w pracy... Jej mózg działał na znacznie zwolnionych obrotach dlatego właśnie taką dedukcje przyjęła. Kiedy słowa wypowiedziane w myśli przestały się obijać tworząc echo w jej głowie znowu opadła na poduszkę i się przeciągnęła. Zagłębiła się jeszcze na chwilę w pościeli. Po kilku minutach kiedy już trochę oprzytomniała doszła do wniosku że nie ma sensu dłużej już leżeć bo i tak nie uśnie. Przewracając się w łóżku usiadła na jego skraju i zaczęła się zastanawiać co by tu na siebie założyć. Raczej nigdzie dzisiaj nie wychodzę... Stwierdziła. Podeszła do szafy i wyjęła z niej szare spodnie od dresu białą podkoszulkę i do kompletu do spodni bluzę z kapturem. Poszła do łazienki gdzie wzięła prysznic po czym wróciła do sypialni. Upięła włosy i jakby mogło nie być popsikała się perfumami. Katara czuła by się dziwnie nieswojo bez tej małej i błahej czynność. Uśmiechnęła się do lustra. Chyba dobrze mi zrobiło to że wczoraj tyle leżałam i że się przespałam..Przemknęło jej przez głowę. Samiczka zamknęła szafę na wypadek gdyby biała bluzka Demonowi nie wystarczyła po czym tanecznym krokiem pełna energii wyszła z sypialni i zeszła bezszelestnie do salonu.

>>Salon
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto Mar 29, 2011 4:52 pm

>>Kuchnia

Samiczka przyszła z kuchni do sypialni. Oczywiście z zamiarem odpoczęcia. Katara zdjęła spodnie i bluzkę. W samej bieliźnie położyła się wygodnie na łóżku wczołgując się pod ciepłą i miła w dotyku satynową pościel. Po chwili kiedy wygodnie się w niej zakopała i ułożyła głowę na poduszce ziewnęło jej się jeszcze raz. Spojrzała na zegarek który stał na szafce nocnej. Tylko 10 minut... Pomyślała sobie Katara. Po dosłownie czterech niedługich minutach samiczka zapadła się w krainie Morfeusza i zasnęła...

*Po godzinie*

Samiczka obudziła się. Przeciągnęła na wygodnym łóżku. Spojrzała na zegarek. Co.. to miało być dziesięć minuty... raczej sześćdziesiąt minut.... Pomyślała sobie. Katarze chwile zajęło odkopanie się z pościeli ale gdy tylko tego dokonała podeszła do toaletki. Uczesała włosy i ogarnęła się trochę. Po chwili gdy doprowadziła się do jako takiego porządku zeszła na dół do salonu.

>>Salon
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Kwi 10, 2011 10:02 pm

/Łazienka/

Odsunął kołdrę i delikatnie niczym porcelanową laleczkę położył Kat do łóżka. Zaraz tez ułożył się obok niej przygarniając ją do swojego boku. Pragnął ją mieć jak najbliżej siebie nawet we śnie. Przytuliła się ufnie do jego boku niczym mały kotek. I po chwilki spała. Samiec wpatrywał się w nią jeszcze, przez długi czas nim zmorzył go sen.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon Kwi 11, 2011 5:00 pm

Katt ładnie przespała całą noc. Obudziła się kiedy jeszcze rolety były na oknach. Przetarła zaspane oczy. Leżała tak wtulono w Ciana wdychając jego zapach. Nagle znowu złapały ja nudności. Samiczka zerwała się z łóżka i poleciała do łazienki. Zwymiotowała kolejny raz. Kiedy umyła zęby i z mokrym ręcznikiem w ręce wróciła do sypialni wampir siedział na łóżku i wpatrywał się w nią. W jego spojrzeniu nie tylko dało się dostrzec strach i troskę ale i może trochę złość. Ciekawa tylko była czy jest może zły na siebie czy na nią. Samiczka westchnęła i powoli podeszła do łóżka. Usiadła koło Ciana.
- Źle się czuje. - Powiedziała cicho i wbiła wzrok w podłogę.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto Kwi 12, 2011 5:31 pm

Usłyszał jak samiczka wraca z łazienki. Usiadł na łóżku i spojrzał na nią. Był bardzo blada, można by wręcz powiedzieć, że zielona na twarzy. Samiec przeraził się nie na żarty, to nie mogło być zatrucie pokarmowe, bo już dawno by minęły. A nie miał pojęcia co innego mogłoby powodować takie dziwne objawi. Serce kurczyło mu się ze strachu, że mogła to być jakaś dziwna i niebezpieczna choroba. Nie mógł jej utracić taka opcja nie wchodziła nawet w rachubę. Przyciągnął do siebie samiczkę i ułożył ją w swoich ramionach, delikatnie gładząc po niesfornych włosach.
-Jak tylko słońce zajdzie to pojedziemy do lekarza lilan.
Katara nawet nie zaprotestowała słysząc jego słowa.
Kat delikatnie ukołysana w jego ramionach, zasnęła jeszcze na jakiś czas, a on czekał niespokojnie, przeklinając w duchu czas, że tak wolno płynie, na charakterystyczny dźwięk podnoszonych rolet.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto Kwi 12, 2011 6:14 pm

Nie zaprotestowała. Bo to i tak nie miało by sensu. Pewnie wsadził by ją na siłę do samochodu aby zawieść ja do lekarza. Katt ukołysana przez samca zasnęła jeszcze. Nic jej się nie śniło tylko wielka czarna pustka która ją pochłaniała sprawiając wrażenia jakby znajdowała się w próżni. Wiedziała ze Cian cały czas przy niej jest. Cieszyła się z tego że nie jest mu obojętna. Wiedziała o tym. Katara w głębi sama zaczynała się martwić o siebie gdzie nigdy nie zwracała uwagi na to co się z nią dzieje. A co jeśli jest na coś poważnego chora. Wampiry chorują na inne rzeczy niż ludzie. Zdecydowanie powinna udać się do lekarza. Jednak najbardziej obawiała się tego co tez mógł powiedzieć doktor. A co jeśli jest na coś chora i to bardzo ciężko. A co jeśli jej zostało kilka miesięcy życia. Jezu... jak ona to powie Cianowi.. Aż strach było o tym myśleć. A Katara z góry zawsze zakładała najgorsze. Jakieś czterdzieści minut później żaluzje podjechały do góry. Wampir delikatnie ja obudził. Katara przetarła oczy i usiadła. Odgarnęła włosy. Tak lepiej niech już pojadą im szybciej się zobaczą się z lekarzem tym lepiej. Westchnęła się. Będzie dobrze musi być... teraz musi być dobrze.. nie może być źle... nie może kiedy jesteśmy razem... Pomyślała.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto Kwi 12, 2011 8:37 pm

Kiedy tylko rolety podjechały do góry. Zbiegł do kuchni i przygotował kubek herbaty miętowej i wrócił z nim do sypialni. Obudził delikatnie samiczkę i podał jej napój, na którego widok i zapach się skrzywiła, ale dzielnie wypiła. Powoli podniosła się z łóżka nadal blada i z podkrążonymi oczami i podążyła w kierunku szafy by się ubrać.
-Lilan. Jak się czujesz? - Zapytał z troską w głosie Cian.
Odpowiedź Kat nie podniosła go na duchu, więc wziął ją Ne ręce i zaniósł do samochodu. Zabierał ją do kliniki.

/Kat i Cian =>klinika/


Kat zacznij w klinice xD
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sypialnia   

Powrót do góry Go down
 
Sypialnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Okolice Caldwell :: Tereny Zielone :: • Dom Ciana-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog