Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sypialnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Mar 09, 2011 3:41 pm

/Łazienka/
Położył delikatnie samiczkę na łóżku i odgarnął jej włosy z twarzy. Kat już trochę kolorów odzyskała, ale nadal nie wyglądała najlepiej.
-Niedobrze ci zapytał?
Kiedy samiczka potwierdziła skinieniem głowy jego przypuszczenie popędził do kuchni i za chwilę wrócił z kubkiem herbaty miętowej. Na sam jej zapach Kat skrzywiła się, ale poturbowała czegoś co złagodziłoby mdłości. Cian zaczął buszować po szafach w poszukiwaniu czegoś wygodnego dla Katry, ale te wszystkie śliczne, wymyślne fatałaszki nie nadawały się w tym momencie. Wyjął więc swoją koszulę i pomógł się Kat w nią przebrać. Ułożył samiczkę wygodnie na łóżku i okrył kołdrą. Wampirzyca popijała drobnymi łykami herbatę, krzywiąc przy tym zabawnie swój nosek. Do sypialni przydreptał za nimi Demon, Cian miał go już odnieść do jego legowiska, ale rozmyślił się. Poniósł szczeniaka i położył go obok lilan, która blado się uśmiechnęła.
-Nalla zdajesz sobie sprawę z tego, że jeżeli nie poczujesz się lepiej to będziemy musieli wybrać się do lekarza?
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Mar 09, 2011 3:54 pm

Spojrzała na niego. Był naprawdę bardzo opiekuńczy. Katara wygodnie umościła się w pościeli. Cian podniósł szczeniaka i posadził na materacu koło wampirzycy. Demon przydreptał do niej i polizał jej dłoń. Katara uśmiechnęła się blado. Spojrzała na Ciana. Był bardzo zmartwiony i zaniepokojony. To wszystko tworzyła nad nim aurę niepokoju.
- Wiem i nie podoba mi się ten pomysł. -Powiedziała. Samiczka zdawała sobie sprawę z tego ze będzie lepiej dla niej jeśli pójdzie do lekarza. Jednak nie lubiła tego robić i chodziła do gostka w białym kitlu tylko jeśli była naprawdę w złym stanie.
- Nie wiem co się ze mną. -Dzieje powiedziała do Ciana. Katara swoją delikatna i teraz bladą dłonią pogładziła dłoń samca. Demon położył się koło swojej pan i leżał uważnie strzygąc uszami na boki. Katt wypiła kolejny łyk niedobrej herbaty. Oczywiście skrzywiła się lekko przy tym. Ech.. niedobre.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Mar 09, 2011 5:57 pm

Uśmiechnął się z czułością. Katara kaprysiła jak mała dziewczynka, ale w końcu miał do tego biedactwo źle się czuło.
-Lilan wiem, że nie chcesz iść do lekarza, ale chyba nie będziesz mieć wyboru. Wieczorem źle się czułaś, teraz znowu źle się czujesz. Musisz o siebie zadbać- Spojrzał na słodkie usta Kat wykrzywione w podkówkę.- Dobrze pójdziemy na kompromis, jeżeli do jutra ci nie przejdzie, to pójdziemy do lekarza, a jeżeli będziesz się dobrze czuć to dam ci spokój i zapomnimy o lekarzu. Pochylił się nad nią i złożył na jej czole delikatny jak tchnienie wiatru pocałunek.
Samiec obiecał sobie, że jeżeli stan samiczki pogorszy się chociaż trochę, to on na siłę wpakuje ją do samochodu i zawiezie do kliniki, zresztą nie miałaby siły protestować, bo była bardzo osłabiona. Martwił się straszliwie, co mogło jej aż tak zaszkodzić. Serce go ściskało gdy patrzył na zawsze pełną życia Katrę, leżącą taką bladziutką w tym wielkim łóżku. Miał nadzieję, nie właściwie trzymał się myśli, że to nic poważnego jak koła ratunkowego.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Mar 09, 2011 6:25 pm

No dobra taki kompromis można przyjąć.
- Zgoda. -Zgodziła się na jego żądania.
Katara zdawała sobie sprawę z tego że musi o siebie dbać. No ale co zrobić. Ogarnęła włosy z czoła i spojrzała na swoją bladą niemal jak ściana dłoni. Przyjrzała jej się. Po chwili schowała ja w długim rękawie koszuli Ciana. Samiczka po chwili odstawiła kubek z herbatą. Na szczęście już ja wypiła. Żołądek się troch uspokoił i całe szczęście. Katara pogłaskała Demona za uchem który uśpił się na dobre przy samiczce. Uśmiechnęła się blado.
- Cian na pewno wszystko będzie dobrze. -Powiedziała próbując go pocieszyć. Katara trochę zsunęła się na łóżku i oparła głowę o miękka poduszkę. Spojrzała na swojego samca który tak się o nią martwił. Spojrzała na niego brązowymi oczami.
- Będzie dobrze. -Dodała po chwili ciszej.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Mar 09, 2011 7:06 pm

Nie spodziewał się tak szybkiej kapitulacji. Spojrzał na Kat usiłując ukryć niepokój w sowich oczach, przecież nie będzie jej jeszcze denerwował tym, że się martwi. Samiczka w tym Momencie potrzebowała opieki i poczucia, że wszystko dobrze się skończy. Kiedy jednak samiczka sama siebie zaczynała upewniać, że wszystko będzie w porządku przeraził się nie na żarty. Musiał się naprawdę paskudnie czuć, pewnie nie chciał mu się do tego przyznać. Cian zastanawiał się czy nie przerwać lekarzowi wakacji i nie zadzwonić do niego. Tylko co on by pomógł na odległość. Kurwa mać, jak jest potrzebny pieprzony lekarz to się diabli wiedzą gdzie pałęta. Cian miał ochotę na nerwowy marsz po pokoju, ale powstrzymał się pozostając w pobliżu samiczki,
-Lilan może przynieść ci coś, albo zrobić jeszcze herbaty?– Zapytał sam już nie wiedział co ma robić, by jej pomóc.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw Mar 10, 2011 6:56 am

- Nie dziękuję. -Powiedziała. Samiczka nie chciała ani pić ani jeść Nie teraz. Spojrzała na Ciana. Wiedziała że aż go nosi aby coś zrobić byle by tylko Kat poczuła się lepiej. Samicza wpadła na coś.
- Cian możesz się tu koło mnie położyć? -Zapytała się go. Wampir szybko wykonał jej prośbę. Kiedy zajął koło niej miejsce Katara się wtuliła w niego i oparła głowę o jego bark. Tak było lepiej. Czuła ciepło jego ciała i bicie serca. Katara zadarła głowę trochę go góry i powiedziała.
- Dziękuję że tu jesteś. - Samicza zamknęła oczy i oddychała spokojnie. Cały czas zastanawiała się nad tym co się z nią dzieje. Nie mogła jednak niczego wymyślić. Ech.. Wampirzyca poczuła jak Cian objął ją ramieniem i zaczął gładzić po brązowych falach włosów. Jego bliskość wpływała bardzo kojąco. Demon w tym czasie zrobił miejsce dla swojego pana i przeszedł chwiejnym i zaspanym krokiem w nogi łóżka gdzie tam się położył. Psinka rozejrzała się i znów usnęła kładąc się na boku.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw Mar 10, 2011 2:38 pm

Zaraz zastosował się do prośby samiczki kładąc się obok niej i przytulając ją mocno.Katara wtuliła się w jego ramiona i przymknęła oczy. Odpoczywała w ciszy, a on delikatnie gładził ją po włosach. Spoglądał na jej bladziutką twarz. Długie rzęsy rzucały cienie na policzki, a pod oczami widniały cienie. Ścisnęło mu się serce, oddałby wszystko byle tylko móc zabrać od niej to cierpienie. Sam wolałby się źle czuć aby tylko ona była zdrowa. Nawet nie wiedział jak i kiedy tak bardzo ją pokochał. Niepostrzeżenie wkradła się do jego serca i duszy, stając się centrum jego wszechświata. Nie wyobrażał sobie swojego życia bez niej, bez tego jasnego promyczka, który oświetlał mu codzienność. W jego oczach malowała się czułość, kiedy delikatnie pogładził ją po policzku. Teraz mogło się walić, palić i dziać cokolwiek innego, a on nie zmiał zamiaru odstępowac jej ani na krok. Katara leżała w ciszy i odpoczywała. Cian naciągnął na nią bardziej kołdrę, okrywając ją po samą brodę. Demon tylko łypnłą jednym okiem na jego poczynania i zapadł z powrotem w drzemkę.Kat wtuliła się jescze bardziej w jego ramiona. Czuł się tak cholernie bezsilny.
Pocałował ją delikatnie w czubek głowy.
Wszystko będzie dobrze powtórzył za nią w myślach.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw Mar 10, 2011 3:50 pm

Katara leżała spokojnie w ramionach swojego ukochanego. Taka bezbronna i delikatna. Jednak czuła się przy swoim rycerzu bezpieczna. Samiczka oddychała spokojnie i miarowo. Cisza wszędzie cisza i tylko ich oddech unoszący się w powietrzu. Pójdę do lekarza nawet jeśli poczuję się lepiej. Zrobię to żeby Cian się o mnie tak nie martwił. Jest kochany. Nie on nie może przez nią tak cierpieć. Pomyślała sobie Katara. Tak pójdzie do lekarza no przecież chyba jej nie zje.. chyba. Poczuła że jest przykrywana po samą brodę. Ciepło ciała wampira i jeszcze kołdry było przyjemne. Katt leżąc cały czas spokojnie wdychała zapach Ciana. Po dłuższej chwili wyjęła spod kołdry rękę i położyła ją na klatce piersiowej samca. Zaczęła gładzić dłonią jego klatkę chcąc nieco podnieś go na duchu. Wiedziała że musi cierpieć jednak dzielnie starał się to przed nią ukryć.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw Mar 10, 2011 5:41 pm

Samiec położył swoją dłoń na dłoni Katary i uscisnął ją delikatnie, próbując dodać jej otuchy.Samiczka nie wyglądała już tak blado jak jeszcze godzinę temu. Kolory powoli zaczynały wracać na jej twarz, chociaz może to był efek tego, że leżała przykryta kołdrą po sam nosek. Westchnęła delikatnie. Cian poprawił jej kosmyki włosów, zakładając je za uszy i pogłądził po policzku. Katara otowrzyła oczy i spojrzałą na niego. W jej wzroku czaił się niepokój, który usiłowała ukryć. Cian domyślał się, że nie chciała go niepotzrbnie martwić, ale on juz odchodził od zmysłów z niepokoju o nią. Kochał ją i była dla niego najważniejsza.
-Lilan jak się czujesz? - Zapytał z czułością w głosie, delikatnie gładząc jej policzek.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw Mar 10, 2011 5:49 pm

Katara spojrzała na niego. Była pewna że Cian czyta z niej jak z otwartej księgi. To było pewne. Samiczka uśmiechnęła się. Takie leżenie i nic nie robienie pomogło jej.
- Czuję się już lepiej Nallum. -Powiedziała prawdę.
Jej żołądek się już uspokoił. Co było zapewne przyczyną wypicia tej paskudnej herbaty. Ale jak pomogło to dobrze. Samiczka przewróciła się pod kołdrą na brzuch i spojrzała na Ciana.
- Proszę cie nie zamartwiaj się tak. -Powiedziała i opuściła głowę.
- Ja nie mogę tego znieść .-Dodała szeptem. Poczuła jak Cian mocniej obejmuje ją ramieniem i przytula. Uśmiechnęła się. Na jej policzki powoli zaczęły powracać kolory. Zerknęła w róg łóżka gdzie coś się poruszyło. Demon się przekręcał na drugi bok. Kochany piesek. A Cian mówił że nie będzie spał z nami w sypialni.. Zaśmiała się w myśli.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw Mar 10, 2011 6:22 pm

Kiedy samiczka powiedziała, że czuje się lepiej, Cian trochę rozluźnił napięte mięśnie, ale uważnie przyjrzał się czy przypadkiem Kat nie robi dobrej miny do złej gry, usiłując udawać lepsze samopoczucie by on się nie martwił. Cian podejrzewał, że byłaby do tego zdolna. Samiczka powoli podniosła się do pozycji półleżącej i rozejrzała się po pokoju. Jej twarz rozjaśniła się uśmiechem, kiedy spojrzała na Demona rozwalonego w nogach łóżka. Cian wydział już jak obracają się trybiki w jej ślicznej główce i jak jego ślicznotka kombinuje, by im towarzystwo dokooptować do sypialni .Obecnie, ze względu na jej złe samopoczucie był skłonny przymknąć na to oko, ale kiedy Katara wydobrzeje Demon stanowczo wraca na swoje legowisko do kuchni. Przytulił ja mocno do siebie.
-To dobrze nalla, zaczynasz już nawet nabierać powoli kolorów. Może to jedzenie w restauracji tak ci zaszkodziło?
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią Mar 11, 2011 6:54 am

Katara na pewno była by zdolna robić minę do złej gry i z pewnością nie jedna osoba by się na to nabrała. Ale Ciana nie było na liście osób które samiczka mogła oszukać. Za bardzo go kochała. Kat wygodnie się oparła na poduszce i spojrzała na Ciana.
- Całkiem możliwe. -Stwierdziła. W sumie to pierwszy raz jadła w tamtej restauracji. Z pewnością pierwszy i ostatni. Samiczka odgarneła włosy do tyłu i spojrzała na wampira. Uśmiechnęła się do niego po czym zapytała się go.
- A jakie przybieram kolory? -Mówiąc to posłała mu delikatny uśmiech. Katt zdecydowanie się lepiej czuła. Ta nobla dla osoby która wymyśliła tę paskudna herbatę. Wampirzyca zerknęła na psa który spał czujnie a potem wróciła wzrokiem na ukochanego. Wiedziała że jej nie pozwoli aby Demon jednak spał z nimi w sypialni. No trudno jakoś to przeżyje.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią Mar 11, 2011 1:50 pm

Cian obiecał sobie, że już nigdy nie będą jedli w tej okropnej restauracji. Jego biedna samiczka tak okropnie się czuje z powodu jednego głupiego posiłku.
-Kochanie obiecuję ci, że już nigdy więcej nie pójdziemy tam jeść.
W mieście jest tyle restauracji, że spokojnie mogą pójść do jakiejś innej.
-Już nie jesteś aż tak strasznie blada, jak jeszcze godzinę temu, policzki ci się trochę zaróżowiły.
Samiczka naprawdę wyglądała lepiej, a jej samopoczucie też wyraźnie się poprawiło. Kat spojrzała tęsknym wzrokiem w stronę Demona, więc Cian sięgnął po szczeniaka i położył, go jej na kolanach.
Piesek Podreptał chwilę w miejscu, usiłując znaleźć odpowiednią pozycję po czym ułożył się wygodnie, i powrotem zapadł w sen. Dłoń Katary od razu powędrował, do łebka pieska i zaczęła go głaskać.
-A to śpioch jeden. – Roześmiał się wampir.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią Mar 11, 2011 2:56 pm

Katara delikatnie gładziła przyjemnie miękkie futerko zwierzaka. Był taki kudłaty i mechaty w dotyku.
- Dobrze Lilan nie pójdziemy. -Zgodziła się z nim. Katt odgarnęła włosy. Samiczka uśmiechnęła się.
- Jest jeszcze mały więc musi dużo spać żeby potem mieć siłę żeby biegać i jak przystało na Demona demolować wszystko. -Powiedziała i się cicho zaśmiała. Oj taki teraz ma swoje dwa skarby. Oczywiście to skarbie które się nią opiekowała, dbało i kochało czyli Cian. No i to mniejsze skarbie które jej dotrzymuje towarzystwa i zapewni dużo ruchu czyli Demon. Ale będzie miała wesoło. Uśmiechnęła się do szczeniaka a potem spojrzała na Ciana.
- A ty się mój drogi nie śmiej bo on jest bardzo uroczy kiedy tak śpi. -Dodała udając poważny głos co jej nie za bardzo wyszło. Spowodowało to u Ciana kolejna falę szczerego śmiechu.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią Mar 11, 2011 4:23 pm

Roześmiał się wesoło, a Kat zawtórowała mu.
-Oczywiście, że jest słodki.
Ciekawe czy nadal będziesz tak uważała jak zje twoje ukochane szpilki. Nie odważył się jednak tego powiedzieć na głos. Reakcję Kat zobaczy sam na własne oczy, bo to że pies zeżre jakieś buty było pewne. Trochę mniej zabawnie będzie, jeżeli to będą jego buty, ale co tam. Najważniejsze żeby Katara była szczęśliwa, no i zdrowa oczywiście. Lilan wyglądała już prawie normalnie, tak jak przed tym dziwnym atakiem i nawet śmiała się wesoło, ale samiec nadal obserwował ją z uwagą. Oczywiście nie pozwoli jej już dzisiaj wstać z łóżka. Niech sobie jego kochanie poleży i odpocznie. Wtem jakaś myśl walnęła go w głowę, jak gdyby dostał w nią obuchem. Co z niego za samiec skoro nie pomyślał o tym wcześniej, słabo się spisywał jako opiekun swojej samicy.
-Lilan myślę, że powinnaś się dokrwić. – Powiedział zdecydowanym tonem.
Jego krew na pewno pomoże jej odzyskać siły i lepiej się poczuć.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią Mar 11, 2011 4:59 pm

Spojrzała na niego. Jej zdaniem nie musiała się dokrwić. Nie mogła od niego tak często pić. To go osłabiało. Samiczka usiadła na łóżko i spojrzała na Ciana.
- Nie nie muszę się dokrwić. -Stwierdziła spokojnym głosem. To że się trochę źle czuła nie znaczyło że musi kolejny raz od niego pić. Jednak wiedziała że samiec jej nie odpuści. Prędzej ją zmusi do tego iż by ona miała w tej sprawie wygrać. Demon zeskoczył z łóżka i poczłapał w stronę drzwi. Musiało mu się zrobić ciepło bo położył się przy ścianie i znowu zasnął. Był z niego naprawdę dobry opiekun. Niech tego nawet nie kwestionuje. Katara spojrzała na niego. Odgarnęła włosy z twarzy które jej opadły. Samiczka westchnęła a po chwili spuściła wzrok.
- Nallum nie ma takiej potrzeby. -Powiedziała po chwili cicho. Cian poderwał się na łóżku i usiadł na przeciw niej. Katara spojrzała mu w oczy. Jednak po chwili opuściła wzrok i wbiła go w materac łóżka.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią Mar 11, 2011 5:46 pm

Tak się właśnie spodziewał, że taka będzie jej odpowiedź. Rozczulała go jej troska, ale to ona była ważniejsza.
- Lilan nie osłabiasz mnie. -Uśmiechnął się do niej pokrzepiająco, kiedy podniosła na niego wzrok.- Myślę, że jest ci to teraz potrzebne i jest mi przykro, że protestujesz.
Cianowi przez myśl przemknęło, że może ona brzydzi się jego krwi, że jej uczucia do niego odmieniły się, że żałuje ich związku. Spojrzał w jej stronę badawczo, ale nie mógł niczego wyczytać z oczu Katary.
-Lilan proszę Cię, nie chcę cię zmuszać, a powinnaś się dokrwić.- Powiedział z naciskiem i wyciągnął do niej odsłonięty nadgarstek. Skoro nie chciał dokrwić się z szyi, to może chociaż z nadgarstka. Trzymał wyciągnięto rękę z niepokojem wpatrując się w jej oczy. A co jeżeli mnie odrzuci?
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią Mar 11, 2011 6:26 pm

Katara spojrzała na niego z troską w oczach. Uśmiechnęła się do niego lekko. Przysunęła się do niego. I złożyła na jego szyi delikatny pocałunek. Po chwili pocałowała go w usta.
- Kocham cie. -Powiedziała i przekrzywiła głowę. Czując apetyczny zapach jego skóry jej kły momentalnie się wydłużyły. Przejechała nimi po wybranym miejscu. Tam gdzie biła tętnica. Wbiła się. Ciepła krew zalała jej gardło. Połykała ją łapczywie ssąc ranę. Trzymała go cały czas za nadgarstek gładząc go kciukiem. Kochała go i uwielbiała smak jego krwi. Odprężyła się i zaczęła mruczeć. Poczuła jego drugą dłoni na szyi. Gładził jej delikatną skórę. Po chwili Katt oderwała się od jego szyi. Polizała ranki które zrobiła aby nie leciała z niech krew. Przytuliła go opierając czoło o jego klatkę.
- Nie chcę cie osłabiać nie chcę żebyś był słaby. -Powiedziała cicho dalej wtulając się w niego.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią Mar 11, 2011 8:14 pm

Jej troska chwyciła go za serce, ale on się w tym momencie nie liczył. Ważna była ona, jej zdrowie i jej samopoczucie. Kiedy Kat wbiła swoje kły w jego tętnicę poczuł ogień, który ogarnął jego ciało. Stłumił siłą woli swoje żądze. Teraz liczyła się tylko Katara i jej potrzeby. Kiedy oderwała usta od jego szyi wiedział, że wypiła za mało. Przyciągnął jej głowę powrotem do jej szyi.
- Pij nalla.
Samica z lekkim wahaniem z powrotem przytknęła usta do jego szyi i piła. Dotyk jej kłów i języka na szyi doprowadzał go do ekstazy. Przytrzymywał jej głowę od tyłu, by nie przestała za wcześnie. Powinna dokrwić się porządnie. Dopiero kiedy uznał, że wypiła dość pozwolił się jej oderwać. Scałował kropelkę krwi z kącika jej ust. Powinien dostać medal, za żelazna siłę woli i opanowanie.
-Ja też cię kocham lilan
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią Mar 11, 2011 8:31 pm

Kolejny raz wbiła się w jego szyje. Piła aż była syta. Wtedy i Cian pozwolił jej przerwał. Faktycznie medal mu się należał i to bez dwóch zdań. Spojrzała na niego i pocałowała go namiętnie. Jej język zagłębił się w jego ustach. Uśmiechnęła się do niego.Przytuliła się do niego. Zauważyła jego wysunięte kły.
- Cian ty tez powinieneś się dokrwić. -Powiedziała patrząc mu w oczy. Samiczką przerzuciła brązowe włosy na lewą stronę i odsłoniła smukła i delikatną szyję. W jego oczach błysną głód. Jednak starał się go stłumić.
- Lilan musisz się napić. Musisz być silny. -Dodała zachęcająco. Przysunęła się jeszcze bliżej siadając przed nim. Cały czas patrzyła mu w oczy. Wiedziała że nie wytrzyma długo. Walczył z pragnieniem. Położyła dłoń na jego policzku. Pogładziła go po nim potem zjechała na szyję. W jej oczach malowało się zdecydowanie. Musiała to zrobić. Cian musiał uzupełnić sił po tym jak od niego piła i po tym jak się zamartwiał jej stanę. Wampir z pożądaniem patrzył na pulsującą tętnice na jej odsłoniętej szyi.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią Mar 11, 2011 8:58 pm

Patrzył z pożądaniem na jej delikatną , łabędzią szyje i delikatne pulsowanie tętna pod skórą. Zdecydowanym ruchem odsunął się od samiczki.
- Lilan wiesz, że o niczym innym nie marzę, ale w tym momencie ty jesteś najważniejsza. – Przesunął delikatnie palcem w miejscu gdzie pod skórą się odznaczał puls. – Nie mogę się od ciebie dokrwić, kiedy się źle czujesz , jaki byłby ze mnie samiec.
Spojrzał z powagą w jej oczy. Miał nadzieję, że samiczka zrozumie, iż honor nie pozwala mu napić się z niej. Oczywiście kiedy już wróci do formy to co innego, ale w obecnej sytuacji to w ogóle nie wchodziło w rachubę. Na wszelki wypadek, by nie ulec pokusie wstał z lóżka i podszedł do Demona drzemiącego pod ścianą i podrapał go za uchem. Kat spoglądała na niego żałośnie, ale jej dobro i jej potrzeby były na pierwszym miejscu. Nic innego nie wchodziło w rachubę.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią Mar 11, 2011 9:12 pm

Załamała się kiedy Cian wstał. Katara rzuciła się na łóżko i chowała twarz w poduszkach. Samiczka leżała tak nie ruszając się tylko oddychała. Zdawała sobie sprawę że Cian robi to dla jej dobra ale przy tym sam musiał cholernie cierpieć. Czuła na sobie jego spojrzenie. Nagle nie wiadomo skąd zaczęły lecieć Katt łzy. Słone kropelki wsiąkały w delikatna poduszkę. Nawet nie wiedziała czemu płacze. Z jakiego powodu. Pociągnęła noskiem powietrze. Ech serce ją bolało że chwilowo nie może dać tego czego potrzebuje jej samiec. Katara starała się opanować. Miała tylko nadzieję że Cian nie zwróci uwagi na to że zaczęła płakać. Wiedziała i zadawała sobie sprawę z tego że robi to dla jej dobra ale przy tym zaniedbuje siebie. Katara wypuściła głośno powietrze z płuc.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sob Mar 12, 2011 12:10 am

Kiedy usłyszał szloch Katry serce mu omal z bólu nie pękło. Popatrzył na samiczkę rozpaczliwie łkającą w poduszkę i choć wiedział, że to dla jej dobra to poczuł się jak gdyby ktoś wbił mu nóż w serce i przekręcił. Podszedł do niej szybkim krokiem i przytulił ją do siebie. I kołysząc swoich ramionach powtarzał, że wszystko będzie dobrze i żeby się uspokoiła, bo nic złego się nie dzieje. Kiedy samiczka trochę się uspokoiła, wytarł jej twarz z łez i zaczął tłumaczyć.
-Lilan wiedz, że marzę aby poczuć smak twojej krwi, ale jesteś dla mnie zbyt ważna bym cię narażał na osłabienie. Jeżeli lekarz powie, że to było tylko zatrucie pokarmowe i ,że nic ci nie jest to nie będziesz się mogła ode mnie opędzić. Daję ci słowo.
Polował Katarę w zapłakane oczka. Demon chyba wyczuwając, że jego pani potrzebuje pociechy podszedł do łóżka i zaskomlał. Cian podniósł go i położył obok samicy.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sob Mar 12, 2011 10:05 am

Po chwili uspokoiła się. Wtuliła się w Ciana. Będzie go trzymała za słowo. Samiczka głośno wypuściła powietrze z płuc. Zdawała sobie sprawę z tego że Cian pewnie ma racje. I że robi to dla jej dobra. Po chwili wampir posadził na łóżku Demona który usiadł koło Kat i wpatrywał się w nią. Samiczka pogłaskała go. Niech to się już skończy... Pomyślała. Katara po chwili spojrzała na wampira. Łzy przestały jej już lecieć. I całe szczęście. Pewnie zacznie ją boleć głowa. Zawsze tak było jak płakała. Pocałowała Ciana. Ależ się paskudnie czuła widząc go w takim stanie. Smutny, zmartwiony i to z jej powodu. Samiczka odgarnęła włosy które jej kolejny raz opadły.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sob Mar 12, 2011 3:56 pm

Burza chyba przeszła bokiem. Katara nie była zadowolona, ale zrozumiała jego postawę i na szczęście nie naciskała więcej w sprawie dokrwienia. Demon ziewnął słodko co wywołało na twarzy Kat słodki uśmiech. Cian wiedział, że po płaczu zawsze boli ją głowa, więc delikatnie zaczął masować skronie samicy, mając nadzieję, że dzięki temu uniknie bólu głowy. Kat przymknęła oczy i delikatnie westchnęła, czując dotyk dłoni Ciana na swoich skroniach. Na ten widok na usta Ciana wypłynął uśmiech czułości. Uwielbiał sprawiać by dobrze się czuła. Kochał ją tak mocno, że nie umiał opisać tego słowami. Pochylił się i pocałował ją czule, dodając otuchy. Samica mocno przytuliła się do niego, a on ją kołysał w sowich ramionach. Czułą scenę przerwał szczeniak, wpychając się między nich i liżąc ich po twarzy.
-No tak on też chciał buziaka.- Spojrzał rozbawiony w stronę Katary.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sypialnia   

Powrót do góry Go down
 
Sypialnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Okolice Caldwell :: Tereny Zielone :: • Dom Ciana-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs