Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sypialnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon Lut 28, 2011 5:27 pm

Uśmiechnęła się do niego czule. Po chwili poczuła jak wciąga ją na siebie. Usiadła na nim okrakiem i pochyliła się. Złożyła na jego ustach namiętny pocałunek. Jej język zawędrował do jego ciepłych ust i zaczął tańczyć wokoło jego języka. Przygryzła lekko jego dolną wargę i się uśmiechnęła. Odgarnęła do tyłu włosy które kaskadą opadły jej na oczy. Nawiasem mówiąc chyba będzie musiała je obciąć.
- Lilan kocham cie. -Szepnęła mu do ucha. Po chwili znów go pocałowała. Do jej uszu dobiegł narastający pomruk samca świadczący o jego zadowoleniu. Samiczka się uśmiechnęła zadowolona z tego faktu. W jej wnętrzu zaczęło powoli narastać pożądanie.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon Lut 28, 2011 6:34 pm

Kat usiadła na nim i odgarnęła swoje bujne włosy, samiec je uwielbiał. Spojrzała na ciało samiczki w kuszących koronkowych skrawkach . Czerwień bielizny idealnie komponowała się z jej mlecznobiałą skórą, której zapach doprowadzał go szaleństwa. Przesunął swoimi dłoń mi po jej ciele delikatni je gładząc. Spojrzał na jej piersi okryte koronką i delikatnie przejechał. palcem miejsce gdzie koronka odsłaniała ciało Kat cicho mruknęła. Uwielbiał ten dźwięk. Odwrócił się tak, że samiczka znalazła się pod nim i zachłannie wpił się w jej usta, domagając się od niej odpowiedzi. Czuł jej gorące ciało pod sobą, na co od razu zareagował pełną gotowością.
-Też cię kocham. – Szepnął jej do ucha.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon Lut 28, 2011 6:55 pm

Zamruczała pod wpływem jego dotyku. Uwielbiała czuć dotyk jego rąk na swoim ciele. Nagle Cian ją okręcił. Teraz leżała na materacu a on zachłannie wbił się w jej usta. Z zapałem odpowiedziała na jego pocałunek. Ich języki zaczęły ze sobą igrać. Uśmiechnęła się czując jego przebudzoną męskość. Wygięła plecy w lekki łuk odchylając na bok głowę. Po chwili znów spojrzała w jego oczy. Jej ciało zaczęło wydzielać zapach pożądania i podniecenia. Przejechała dłonią po jego torsie i po plecach. Przygryzła znowu jego wargę po czym znów jej język zawędrował do jego ust. Czuła jak jej sedno robi się coraz bardziej mokre i gorące. Była coraz bardziej gotowa aby przyjąć go. Instynktownie uniosła biodra dociskając jego męskość do swojej kobiecości.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon Lut 28, 2011 7:57 pm

Przygryzła jego wargę co spowodowało, że niekontrolowany jęk wydobył się z jego ust. Gwałtownym ruchem zerwał z niej stanik i przyssał się do jej piersi. Poczuł jak jego kły się wysuwają, Jego dłoń zabłądziła w okolice krzywizny jej bioder. Wyczuwał zapach podniecenia samicy, który działała na niego niczym największy afrodyzjak. Poczuł jaka jest wilgotna, kiedy docisnęła swoje łono do niego. Chciał wedrzeć się w jej gościnne wnętrze, ale oparł się swoim pierwotnym instynktom, pragnąc by go błagała aby ją wziął. Jego dłonie i usta były wszędzie doprowadzając samicę do wrzenia. Jej głowa niespokojnie miotała się po poduszce, a jej gardła wydostawały się jęki, które były najpiękniejszą muzyką dla uszu samca.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon Lut 28, 2011 8:20 pm

Z jej ust wydobywał się pomruk zadowolenia. Był cudowny. Samiczka wyginała się pod jego dotykiem i z przymkniętymi oczami rosło w niej pożądanie i dzika żądza. Pragnęła by się znalazł w niej. Katara czuła jak przy każdym ruchu swojego ciała drażni jej sedno które było osłonięte jeszcze tylko cienka warstwą koronkowej mielizny. Jęk.. który się wydobył z jej ust ociekał wręcz pożądaniem. Po chwili odnalazła jego usta i zatopiła się w nich. Jej język wdarł się do ust Ciana. Chciała by ja wziął i to teraz. Jednak znów zjechał pocałunkami na jej piersi. Katt wygięła plecy w łuk unosząc się lekko. Wdziała jak Samiec patrzy na nią z pożądaniem.
- Cian.. błagam.. weź.. mnie.. -Wychrypiała pomiędzy jękami. Samicza nie mogła już wytrzymać. Chciała go poczuć w sobie. Kolejny raz. Chciała aby kolejny raz doprowadził ja na szczyt.
- Proszę cie... Cian..-Dodała kiedy jej pierwsza prośba nie została spełniona. Wiedziała że Wampir walczy ze sobą by się do niej nie wedrzeć. Wiedziała że pragnie tego tak samo jak ona. Drażnił się zarówno z nią jak i z sobą. Samiczka przygryzła dolna wargę aby stłumić kolejny jęk.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon Lut 28, 2011 11:14 pm

Całował ją pragnąc wchłonąć ją całą do swojego wnętrza. Jej dłonie na jego klatce piersiowej piekły go jak rozżarzone żelazo. Kiedy usłyszał ochrypłą prośbę samicy nie mógł się powstrzymać. Dotknął wilgotnej koronki. Katara wygięła ciało w łuk i dotykając podbrzuszem jego pulsującej męskości. Zdecydowanym ruchem utorował sobie dostęp do jej sekretnego, gorącego miejsca. Przycisnął dłonie do pośladków Katary i jednym zdecydowanym pchnięciem wszedł do jej wnętrza. Kat krzyknęła. Czuł, że płuca eksplodują mu od nagromadzonego powietrza, a ciało spłonie od pożądania,. Kiedy samica oplotła go swymi długimi nogami, zaczął się w niej rytmicznie poruszać. Jej oddech stawał się coraz krótszy, a ciałem wstrząsały fale rozkoszy. Przywarła do niego i wydała okrzyk rozkoszy.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto Mar 01, 2011 3:56 pm

Z ust samicy wydobył się jęk i krzyk kiedy wreszcie Samic znalazł się w jej wnętrzu. Oplotła go nogami i czuła jak zaczyna się poruszać. Ciało samicy jeździło po łóżku a ona czuła jak dochodzi na szczyt. Po chwili odpłynęła a ziemia zatrzęsła się pod jej stopami. Wygięła się w łuk aby opaść kilka minut później z powrotem na materac. Cian cały czas poruszał się w niej z różną szybkością. Również i on doszedł zalewając jej wnętrze swoim ciepłym nasieniem. Słyszała jego jęki i pomruki zadowolenia. Opadł na nią poniesiony siła fali ekstazy. Jednak jej nie przygniótł ponieważ wsparł się na drżących rękach. Katara spojrzała mu w oczy i uśmiechnęła się. Jednym zwinnym różem przerzuciła Ciana na plecy i usiadła na nim. Jednak nie zaczęła go ujeżdżać... jeszcze. Pocałowała jego usta po czym zaczęła pocałunkami zjeżdżać coraz niżej i niżej. Zatrzymała się przy jego sutka które obrała za pierwszy punkt swojej trasy. Zaczęła je ssać i przygryzać wsłuchując się w jego jęki.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto Mar 01, 2011 6:55 pm

Poddał się rozkoszy, która eksplodowała milionem gwiazd przed jego oczami. Opadł na łóżko obok Kat i spojrzała na nią. Samica roześmiała się cichym, ochrypłym śmiechem kobiety rozluźnionej i zaspokojonej. I nie wiedząc kiedy znalazła się nad nim. Rozpoczynając swoje słodkie tortury. Jej słodkie usta i ruchliwe dłonie sprawiały, że krew w jego żyłach osiągała temperaturę wrzenia. Był gotowy by posiąść ją znowu i kolejny raz zostawić na niej swój zapach. Jawne ostrzeżenie dla innych samców by trzymali swe pożądliwe łapska z dala od niej, bo ona należała tylko do niego. Z jego piersi wydobył się głuchy jęk i zacisnął mocniej dłonie na biodrach samicy. Jej język na jego torsie doprowadzał go do szaleństwa, pragnął ponownie zanurzyć się Ew jej wnętrzu.
- Och Nalla. – Szepnął.- Zabijasz mnie.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto Mar 01, 2011 7:34 pm

Zamruczała zmysłowo. Wspięła się z pocałunkami wyżej. Do jego ust. łapczywie składał na samiczych wargach pocałunki odrywając głowę od materaca. Całując go szepnęła w jego usta.
- Lilan ja ci nie dam zginąć. - Po czym polizała jego szyję. Jej kły były wydłużone i pulsowały sprawiając lekki ból. Przejechała nimi po jego skórze w miejscu gdzie biło tętno. Jednak go nie ugryzła o nie. Znów zjechała pocałunkami i liźnięciami na tors a potem na podbrzusze. Uśmiechnęła się do niego po czym dłonią dotknęła jego znowu gotową do działania męskość. Zaczęła poruszać dłonią. Zbliżyła usta i zaczęła go pieścić. Ssała i lizała. Cian wyginał się pod wpływem jej dotyku i pieszczot. Słyszała pomruk jaki wydawał. Katara była z siebie zadowolona.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto Mar 01, 2011 8:16 pm

Poczuł jej kły na swojej szyi i odchylił ją by ułatwić samicy dostęp do niej. Powinna się dokrwić i był pewien, że zaraz wbije swoje kiełki w jego szyję , ale samica miała inny plan. Plan, który bardzo podobał się Cianowi. Jej usta podążały wilgotnym szlakiem po jego ciele, znacząc jego ciało. Kidy jej dłoń dotknęła jego męskości wygiął bezwolnie swe ciało w jej kierunku. Myślał, że już nie może być lepiej, kiedy jej gorące usta objęły jego penisa. Jęknął z rozkoszy , jaką obdarzała go Katara. Czuł jej język wibrujący na główce penisa, a potem delikatny dotyk kłów. Jej działania doprowadziły go na skraj szaleństwa. Podciągnął zdecydowanym ruchem samicę w górę i wsunął się w jej wilgotną, ociekającą sokami szparkę.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto Mar 01, 2011 8:32 pm

Katara wygięła się w łuk odrzucając głowę do tyłu kiedy Cian znów się w niej zagłębił. Samiczka zaczęła wykonywać coraz szybsze i szybsze ruchy biodrami. Po chwili wampir zaczął kolejny raz szczytować. Czuła ten charakterystyczny zapach i wiedziała że kolejny raz ją oznaczył. Chciała należeć do niego. Ona już należała do niego. Również i Katt doszła na sam szczyt ekstazy. Opadła na niego dysząc głośno. jej oddech był nierówny. Kły były wysunięte i pulsowały. Jednak Katara nie miała zamiaru się teraz dokrwić. Nie potrzebowała tego. A i również nie chciała osłabiać Ciana. Wampir cały czas mruczał z zadowolenia z resztą tak samo jak Katt. Po chwili ześlizgnęła się z jego umięśnionego ciała i położyła się obok. Odgarnęła włosy za ucho. Starała się uspokoić. Przechyliła głowę i spojrzała na Ciana.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto Mar 01, 2011 9:49 pm

Odwrócił głowę w stronę Katary, która spoglądała na niego uśmiechając się. Ostatkiem sił przegarnął ja do siebie i przytulił. Ta niezwykła samica wykończyła go tak, że nie miał siły ruszyć jakąkolwiek częścią ciała. Czuł się taki szczęśliwy mając ją w ramionach. Czuł na niej swój zapach. Pogładził ją delikatnie po włosach, przesuwając je między palcami. Czuł miłe ciepło jakie biło od ciała Katary. Przez tyle lat był samotny, ze nie mógł uwierzyć w szczęście, które go spotkało. Bał się, że to wszystko jest jak piękny sen, z którego się obudzi. Przytulił mocniej samicę. I złożył na jej ustach czuły pocałunek. Tutaj obok niego leżała jego przyszłość i jego szczęście, którego nie zmierzał wypuszczać ze swoich dłoni.
- Kocham cie lilan.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Mar 02, 2011 7:23 am

Katara cały czas z uśmiechem patrzyła na Ciana. Przytuliła się do niego. Wpadła w idealny błogostan. Samiczka wtuliła się w jego ciepłe i silne ramiona. Wiedziała że w nich jest bezpieczna że tu nic złego jej nie spotka.
- Cian ja też cie kocham. -Powiedziała odwzajemniając jego pocałunek. Leżeli tak koło siebie w milczeniu ciesząc się ciepłem jakie sobie dawali. Wampirzyca zasłuchana w bicie jego serca a wampir bawiąc się kosmykami brązowych włosów samiczki. Po chwili Kat się roześmiała melodyjnie i spojrzała na Ciana.
- Chyba znowu będę musiała iść na zakupy. -Stwierdziła chichocząc. Brodą wskazała na różne strzępy czerwonej koronkowej bielizny którą jeszcze kilka godzin temu miała na sobie. Tak zdecydowanie musiała się Cianowi podobać.
- A właśnie jak było w pracy? -Zapytała się go.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Mar 02, 2011 12:21 pm

Przez moment nie rozumiał o co jej chodzi z tymi zakupami, dopiero gdy dostrzegł walające się tu i ówdzie skarwki czerwonej koronki roześmiał sie dźwięcznie.Dobrze, że samiczka nie gniewała się na niego za zniszczenie tego ślicznego kompletu bielizny, który tak kusząco okrywał jej kształty.
-Chyba będziesz musiała.- Pocałował ją czule.- Od razu możesz zrobic większy zapas takich komplecików.
Dobiegł do niego śmiech samicy, która wygodniej sie umosciła w jego ramionach. Założył jej za ucho włosy, które zakryły jej twarz i delikatnie obrysował palcem zarys jej twarzy, wpatrując się w jej oczy, w których dostrzegał odbicie swojej miłości. Do jego uszu dotrało pytanie o pracę sprowadzając go z powrotem na ziemię .
-W pracy? Dzień jak codzień.- Uśmiechnał się do samicy, pominął milczeniem fakt, że cały czas myślał o Katarze i nie mógł się skupic na swoich obowiązkach. Skoro samica nawiazała do temtu pracy, to Cian uznał, że to dobry moment by zapytać o jej plany na przyszłość.
-Nalla, a ty jakie masz plany? Chcesz wrócić do pracy, czy wolisz zostać w domu?
Cian wolałby, by została w domu, ale nie miał zamiaru w żaden sposób na nią naciskać, i oczywiście każdą jej decyzję miał zamiar uszanować, w końcu najważniejsze jest jej szczęście.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Mar 02, 2011 12:44 pm

Zaśmiała się. Tak zdecydowanie zapas się przyda. Nie będzie przecież co chwile biegać do sklepu z bielizną. To dobrze że w pracy nic się nie działo. Przynajmniej się na nic nie narażał. Katara uśmiechnęła się. Chciała wrócić do pracy. Ona nie mogła długo siedzieć i nic nie robić. Zaczęła by powoli wariować w czterech ścianach. Samica była jak wiatr zawsze żywa i wszędzie jej było pełno. Uśmiechnęła się do samca.
- Tak chce wrócić do pracy. Wiesz w tej kawiarni w której się przez przypadek spotkaliśmy potrzebują kelnerki. Jutro mam zamiar się z nimi skontaktować. -Oznajmiła mu. Katara spojrzała na niego. Wyglądał jakby się zasmucił. Samiczka pocałowała go czule. Nie chciała aby jej rycerz był smutny. Pogładziła go po policzku. Domyśliła się że pewnie się martwi.
- Cian nic mi nie będzie, na prawdę. -Powiedziała melodyjnym głosem.
Katara pracowała w naprawdę wielu miejscach. W miejscach o które nikt by jej nie podejrzewał. Jednak to było dawno i teraz Gray miała zamiar się ustatkować. Miała Ciana i dla niego jest gotowa zmienić swoje życie. A jak wszystko się dobrze potoczy to Katara pójdzie może na studia.. Ale to były odległe plany. Wampirzyca wróciła na ziemię swoimi myślami. Wtuliła się w Ciana mocno i powiedziała.
- Poradzę sobie.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Mar 02, 2011 5:16 pm

Cian mógł się spodziewać, że samiczka będzie chciała wrócic do pracy, zdawał sobie sprawę, że była zbyt żywiołowa by usiedzieć w domu. Dobrze, że teraz nie będzie już pracować w barze. Kawiarnia wydawała sie dużo lepszym miejscem pracy. Na pewno spokojniejszym i inny typ klientów tam przychodził. Praca w kawairni na pewno będzie spokojniejsza i samiczka przynajmniej uniknie widoku pijackich burd, i lepkich dłoni pijanych wampirów.\
Chwycił dłoń, która gładziła jego policzek i złożył w jej środku pocałunek, po czym położył ją sobie na sercu.
- Kochanie nie mogę się nie martwić o ciebie. I wiem, że jesteś dużą dziewczynką i dasz sobie radę, ale to jest poprostu silniejsze ode mnie.Muszę dbać o mój skrab, i pewnie jeszcze niejednokrotnie będziesz się na mnie złościć, kiedy będę zbyt zaborczy, albo zbyt opiekuńczy.
Obiecał sobie w duchu, że będzie się starał aby takich sytuacji było jak najmniej, ale z własnym instynktem ciężko wygrać.
-W kawiarni na pewno będzie ci się lepeij pracowało, niż w Zero Sum.- Zapewnił ją.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Mar 02, 2011 5:38 pm

- Cian ja nie umiem się na ciebie złościć. -Powiedziała do niego.
- Wiem że jestem twoim skarbem i będziesz mnie bronił. W końcu należę już do ciebie. -Dodała.
Co do tego że będzie jej się lepiej pracowało w kawiarni nie była pewna. Zawsze była przyzwyczajona do klubów. Zawsze się napatoczył jakiś delikwent którego musiała zdzielić. A teraz będzie podawać kawę. No może jej się to bardziej spodoba niż serwowanie drinków. Ale zawsze trzeba spróbować czegoś nowego.
- Wszystko będzie dobrze dopóki nie zaczniesz trzymać mnie pod kluczem. -Zażartowała. Jednak minie jeszcze trochę czasu. Katara miała zamiar zacząć prace od przyszłego tygodnia. Samiczka odgarnęła włosy i stwierdziła.
- Nie no chyba będę musiała je ściąć. -Powiedziała łapiąc w palce lekko pofalowany kosmyk. Przyjrzała mu się po czym odrzuciła do tyłu oby nie zasłaniał jej oczu. Katara uśmiechnęła się do niego.
- Poza tym kochanie umiem walczyć, poradzę sobie. -Dodała. Wampirzyca nie raz już musiała walczyć. Co prawda czasem przegrywała co się w ostatnim przypadku skończyło pobytem u reduktora. Ale jednak w większości dawała sobie radę. Pocałowała Ciana i powiedziała cicho.
- Szkoliłam się. -Po czym znów go pocałował. Oparła głowę o jego bark i trzymała prawą dłoni na jego sercu.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw Mar 03, 2011 11:47 am

-A ni mi sie waż. - Powiedział żartowliwie i pogładził niesforne kosmyki, które okalały jej twarz. Zdecydowanie wolał ją w długich włosach, ale oczywiście jeżeli postanowi jej obciąć, to z krótkimi włosami na pewno będzie tak samo pięknie wyglądać.
Cian zdawał sobie sprawę, że Katara potrafi sobie doskonale poradzić sama w trudnych sytuacjach, ale obecnie byli we dwoje, więc nie musiała sama zmagać się z problemami. Jego istynkt opiekuńczy kazał mu usuwać wszystki troski i problemy z jej drogi. Nie mógł nic na to poradzić. Na pierwszym miejscu w swoim życiu stawiał swoją kobietę i jej bezpieczeństwo. Podobała mu się jednak niezależność samicy, która stanowiła intergralną część osobowości, która go tak fascynowała.
-Kochanie, a co byś powiedziała, gdybyśmy kupili sobie szczeniaka?
Nie miał pojęcia, czy samica chciałaby mieć psa, a może wolałaby koata albo rybki., a może nie chciała mieć rzadnych zwierząt w domu. Samiec pomyślał jednak, że miło by było mieć jakiegoś pupila, ale decyzję pozostawiał w rękach Katary.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw Mar 03, 2011 4:36 pm

- Dobrze nie zetnę ich. -Powiedziała. Acz kol wiek będzie musiała zacząć je jakoś upinać gdyż ciągłe poprawianie było lekko denerwujące, chociaż Katara się powoli do tego przyzwyczaiła. Uśmiechnęła się do niego. Cian zaproponował kupno zwierzaka. Samiczka ucieszyła się z tego powodu.
- Oczywiście. -Zgodziła się z miejsca. Kiedy wampir będzie w pracy jej nie będzie się nudzić. Będzie z nim biegać i nauczy swojego nowego pupila sztuczek.
- Owczarka niemieckiego albo haskiego. -Powiedziała. Oczy Katary rozbłysły. Tak przyda jej się szczeniak. Będzie mogła się nim opiekować. Jednak nie chciała żadnego małego hałaśliwego pieska typu york. Wolała takiego psiaka który w razie potrzeby będzie umiał obronić właściciela. Uśmiechnęła się. Tak to był zdecydowanie dobry pomysł. Pocałowała samca. Lubiła mieć tą świadomość że Cian się o nią martwi i że pragnie jej bezpieczeństwa. Nie była w końcu obojętna dla kogoś. A wampir który właśnie koło niej spoczywał na łóżku był idealny. Kochany, troskliwy pragnął jej szczęścia i bezpieczeństwa. Uśmiechnęła się do niego patrząc mu w oczy. Nie wyobrażała sobie nawet jak ona mogła żyć bez niego przez te 198 lat. Wiedziała ze źle by się bez niego czuła. Była by rozdarta. Jednak nie ona już zawsze będzie z nim. Jej serce już należało do niego tak samo jak cała ona. Kochała go i to nie było tylko płytkie zauroczenie. Kolejny uśmiech zagościł na jej twarzy. Przeczesała dłonią włosy i odgarnęła je go tyłu. Może zacznie sobie pleść warkoczyki? O nie zdecydowanie lepiej mieć rozpuszczone. Zaśmiała się melodyjnie i uroczo po czym stwierdziła.
- Oczywiście jeśli nie będziesz miał nic przeciwko temu aby był to wilczur. -Spojrzała mu w oczy. Jej oczka delikatnie zrobiły się maślane. Tak Katara zdecydowanie wolała mieć psa niż sukę no ale zobaczymy co jej partner na to powie. Jego zdanie też się liczyło. A szczególnie że dotyczyło to ich ewentualnego nowego lokatora. W głowie Katary pojawiła się wizja uroczego małego szczeniaka o klapowatych uszach i z pięknymi oczkami gryzącego jakiegoś buta. Samiczka przewróciła się na brzuch i oparła się o dłoń. Z delikatnym uśmiechem i fascynacja wpatrywała się w Ciana. Uczyła się go na pamięć. Każdy szczegół jego twarzy. Krzywiznę jego szczęki i wygląd jego szyi. Pocałowała go kolejny raz.
- Mój... -Szepnęła.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw Mar 03, 2011 6:19 pm

Zaskoczył go wybór Katary. Spodziewał się, że wybierze właśnie słodkie, malutkiego pieska typu York.
- Kochanie zaskakujesz mnie na każdym kroku.
Jeszcze tylu rzeczy musiał dowiedzieć się o swojej samiczce. Jedno było pewne nic nie zmieni jego uczuć do niej. Kochał ją tak mocno, że to aż bolało. Była centrum jego wszechświata i istotą jego istnienia. Wszystko kręciło się wokół niej i miało pozostać tak, już na zawsze. Nawet nie chciał myśleć o możliwości, że mógłby ją stracić, byłoby to dla niego równoznaczne z wyrwaniem serca z piersi.
-Hmm to może husky.- Zaproponował i spojrzała na Kat, leżąca na brzuchu i obserwująca go z rozmarzeniem w oczach. Nie maił pewności czy taki duży pies to dobry pomysł., ale ponieważ Kat miała takie pragnienie to on oczywiście nie będzie protestował. Wyobraził ją sobie baraszkująca po trawniku z rozkosznym szczeniaczkiem. Takiego dużego psa będą musieli odpowiednio wyszkolić. Nasunęło się mu namyśl, ze taki duży pies przywiązany do swojej pani może stanowić dla niej ochronę.
-Będziemy musieli wybrać się do hodowli i wybrać odpowiedniego szczeniaka.
Zakup psa wiązał się oczywiście z zakupem całego mnóstwa różnych potrzebnych akcesorii, co zapewne zajmie samiczce trochę czasu. Spojrzał na uśmiechnięta Katarę i nie mogąc się oprzeć pokusie pocałował ja w czubek jej rozkosznego noska.
-to kochanie zaczynasz już obmyślać imię dla naszego nowego domownika. Uśmiechnął się do niej i przytulił ja z powrotem do siebie. Uwielbiał mieć ją w swoich ramionach i czuć jej bliskość.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw Mar 03, 2011 6:43 pm

Zaśmiała się uradowana.
- Dlaczego cie zaskakuje? -Zapytała patrząc mu w oczy z rozbawieniem. Była ciekawa czym go tak zaskakuje i to na każdym kroku. Ciekawe... Stwierdzenie jest proste nie będzie się przy niej nudził. Co do pieska to w istocie duży pies nie tylko będzie jej towarzyszył ale i będzie bronił jej i pilnował domu. Ucieszyła się na jego wybór. Husky był świetny. Mądry, piękny i szybki. Katara będzie miała z kim biegać po pobliskim lesie. Uśmiechnęła się. Zaczęła myśleć nad imieniem. Miała multum pomysłów. Nagle wpadła na jego które jej się wydało
- Mam! -Klasnęła w dłonie.
- Może się nazywać Demon. -Stwierdziła i się uśmiechnęła chochlikowata. po chwili jednak się roześmiała. Kiedy poczuła jak Cian ja całuje w nosek zaruszała nim na boki.
- Jesteś kochany. -Stwierdziła i go pocałowała. Odgarnęła włosy z twarzy.
Zdecydowanie będzie musiała się wybrać na zakupy i to nie tylko po kilka komplecików seksownej bielizny. Również po: smycz, szelki, obroże, miski, posłanie i zabawki.... Tak lista która układała się w jej głowie była dosyć długa. Tak jej psiak będzie miał to co najlepsze. Założyła za ucho kosmyk włosów. Przypomniała sobie o pewnej rzeczy.
- A właśnie kochanie nie zdziwił się bo w garażu stoi moje auto. Kluczyki wiszą na wieszaku tuż przy drzwiach do garażu. -Powiedziała.
- Jest do twojej dyspozycji. -Dodała z uśmiechem. Katara w sumie to nikomu nie pozwalała jeździć tym autem. Nawet jej brat trzymał łapy z dala od niego. Ale wiedziała że Cianowi może dać kluczyki. Uśmiechnęła się do niego rozkosznie.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw Mar 03, 2011 7:27 pm

- Demon.- Roześmiał się.- Chcesz nazwać psa demon.? Właściwie czemu nie to świetne imię.
Rozbawiła go propozycja Katary, a imię dla psa spodobało mu się. Tak więc za niedługo w ich domu pojawi się mały rozkoszny szczeniaczek.. Kat leżała w jego ramionach uśmiechnięta i odprężona., a swojej ślicznej główce robiła plany na przyszłość. Cian prawie mógł zobaczyć ja przeskakują jej trybiki w mózgu. Rozczulała go. Jego słońce. Na dygresję o samochodzie Kat, zaczął się zastanawiać, kiedy w końcu dotrze jego samochód.
- Pozwalasz mi pojeździć twoim samochodem, a co jak ci go gdzieś rozbiję? – Zaczął się droczyć z samiczką, ciekaw jej reakcji., ale Katara tylko roześmiała się dźwięcznie i potrząsnęła głową, aż jej bujne włosy przesłoniły twarz. Widocznie pomysł Ciana rozbawił ją.
Poodsuwał kosmyki zasłaniające jej twarz i mocno wpił się w jej usta, tym samym ukrócając śmiech Katary.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw Mar 03, 2011 7:48 pm

Jego pomysł rozbicia samochodu i to powiedziany takim śmiesznym głosem jakby wiedział ze to się może stać rozbawił ja doszczętnie. Była totalnie rozśmieszona. Jej włosy które opadły na twarz został po chwili odgarnięte. Nagle na swoich delikatnych ustach poczuła jego wargi. Z pasją odwzajemniła jego pocałunek. Jednak postanowiła podtrzymać tę żartobliwą grę o tym rozbiciu jej maleństwa. Złapała go za nadgarstki i przygwoździła jego ręce do materacu. Uśmiechnęła się do niego chytrze. Ha ha czuła się teraz silniejsza od niego. Z duma spojrzała na niego.
- Gdybyś rozbił moje Camaro to bym ci zrobiła tak.. -Powiedziała zmysłowym głosem i wbiła się w jego usta namiętnie je całując.
- Albo bym porostu zrobiła ci awanturę. -Dodała z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw Mar 03, 2011 10:57 pm

Samica przytrzymała jego dłonie dociśnięte do materaca i śmiała się radośnie. Samiec mógł jednym ruchem oderwać się od Matera i odwrócić role. Pozwolił jednak swojej samiczce na tę małą pokazówkę bawiąc się razem z nią tą sytuacja. Przez chwilę baraszkowali jak małe dzieci, obdarowując się pocałunkami.
-Awanturę powiadasz.- Zaśmiał się chrapliwie. Nie miał wątpliwości, że kłótnia z Katarą był aby pełna pasji, jak we wszystkim co tylko robiła, a potem pełne pasji chwile słodkiej zgody.
Raptownie oderwał ręce od materaca i jednym szybkim ruchem sprawił, ze samiczka znalazła się pod nim.
-A wtedy ja tak cię uciszę. – Gwałtownie niczym jastrząb opadł na jej usta , ciesząc się ich smakiem.
Po bardzo długiej chwili oderwał swoje usta od czerwonych niczym maliny ust Katary i usiłując odzyskać oddech, położył się obok niej i zapytał.
-To co pojedziemy jutro wybrać jakiegoś psiaka?
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią Mar 04, 2011 3:09 pm

Uśmiechnęła się do niego. Nagle znalazła się pod nim. Zdecydowanie była od niego słabsza. On chce mnie uciszać no ciekawe... Pomyślała sobie leżąc pod nim. Nagle zaatakował jej usta całując je z pasją. Kiedy się od nich oderwał Katara szepnęła.
- Tak możesz mnie uciszać. -Posłała mu uśmiech kiedy położył się obok.
- Tak pojedziemy po pieska. -Dodała z promiennym uśmiechem. Katara pocałowała Ciana i mimowolnie ziewnęło jej się. Samiczka zasłoniła dłonią usta i spojrzała na Ciana. Przytuliła się do niego. A on objął ją ramieniem zamykając ją w bezpiecznym uścisku. Po chwili Wampir zasnął. Jego oddech stał się spokojny i głęboki. Również i Katara poszła w jego ślady. Resztę dnia przespała spokojnie.

*Parę godzin później.. *

Katara otworzyła oczy. Przeciągnęła się i usiadła na materacu. Spojrzała na śpiącego obok jeszcze Ciana. Uśmiechnęła się. Samiczka zwinnie i bezszelestnie wstała z łóżka. Nie chciała budzić wampira. Podeszła tanecznym krokiem do szafy. Otworzyła ja i zaczęła szukać jakiś ciuchów. Wyjęła spodnie i bluzkę. Wzięła również bieliznę i spojrzała na łóżko. Uśmiechnęła się i podeszła do tego jakże wygodnego i praktycznego mebla. Pocałowała delikatnie Ciana tak aby się nie obudził w policzek i poszła do łazienki.

//Łazienka.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sypialnia   

Powrót do góry Go down
 
Sypialnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Okolice Caldwell :: Tereny Zielone :: • Dom Ciana-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog