Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kawiarnia Happy Coffe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Pią Sty 28, 2011 9:51 pm

Zero Sum czy to nie ta knajpa po drodze do jej starego mieszkania? Beth nigdy w nim nie była, ale wiedziała, że bracia tam się pałętają. Ghrom też czasami tam wpadał. Z przewrotnym uśmiechem na ustach wyobraziła sobie jego minę, gdy ją spotka w tym przybytku rozrywki. W końcu jej też należy się trochę rozrywki, a ostatnio była tak zapracowana przygotowaniami do ceremonii przesilenia zimowego. A parę drinków powinno ją rozluźnić i pozwoli zapomnieć jej o problemach.
-Świetnie to co zbieramy się?- zapytała Lamię.- Zaraz powinien zjawić się mój psaniec to podrzuci nas do Baru.
Popatrzyła w stronę Lami i gestem ręki przywołała kelnerkę by uregulować rachunek. Właśnie wszedł Fritz więc wyjaśniła mu sytuacje i powiedział, że jak zawiezię ja i Lamię do Zero Sum to może wracać do rezydencji.
-Do zobaczenia Angie, miło mi cię było poznać.- pożegnała się z samicą.

/Cadilac Escalade Bractwa/


Ostatnio zmieniony przez Beth dnia Pią Sty 28, 2011 10:15 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Pią Sty 28, 2011 9:59 pm

Aaa idziemy na imprezę!!!!! Powtarzała sobie w duchu nie mogąc w to uwierzyć. Cieszyła sie jak dziecko co dostało nowa zabawkę.
- Tak zbierajmy się czas się w końcu zbawić. Powiedziała z wielkim uśmiechem.
Lamia zaczęła powoli się zbierać czekając Beth.

/// Zero Sum
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Nie Sty 30, 2011 5:33 pm

// Sala z Barem.

Samica przyszła do położonej niedaleko od Zero Sum kawiarni. Musiała się bowiem napić czegoś z dużą ilością kofeiny. Kiedy weszła do środka poczuła takowy wspaniały aromat. Samica rozejrzała się . Nie było za dużego ruchu pewnie dlatego ze była już dość późna pora. Katt weszła nieco dalej i podeszła do baru. Usiadła na krześle i wzięła do ręki Kartę. Zaczęła przeglądać rodzaje kaw, ciast i innych dań. Zastanawiała się co by tu zamówić. Nie miała ochoty na zwykłą mocną czarna kawę. Nie tym razem może słodkie Caffe Late. Przerzucała karty menu i starała się coś wybrać. Po chwili zdecydowała się na Caffe Late i jakieś ciastko. Złożyła zamówienie i czekała aż kelner albo kelnerka poda jej to o co poprosiła.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Nie Sty 30, 2011 6:53 pm

/ Motel/ Pokój Ciana/

Cian zdematerializował się przed kawiarnią. Wwszedł do środka. W nozdrza uderzył go boski aromat kawy.
Tak, mocne espresso do końca postawi go na nogi. Zaczął się kierować w stronę stolika, ale nagle jego uwagę przykuła postać siedząca przy barze. To była Katara. Cian stanął wryty spoglądając na samicę przeglądającą kartę. Jego serce na moment stanęło, a potem zaczęło bić dwa razy szybciej. Dziwnym zrządzeniem ścieżki tej dwójki, znowu się przecięły. Pierwszym odruchem Ciana, było wziąć nogi za pas, ale one nieposłuszne jego woli skierowały się w stronę samicy. Po wykonaniu pierwszego kroku, nawet końmi nie odciągnęli by od Katary. Podszedł do samicy i delikatnie dotknął ramienia Katt. Wampirzyca zdziwiona odwróciła się w jego stronę.
-Cześć. -Powiedział.- Miło mi cię znów spotkać.
Samica uśmiechnęła się na jego widok.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Nie Sty 30, 2011 7:06 pm

Nagle na ramieniu poczuła czyjś dotyk. Pierwszą myślą było to ze Mordh przyszedł aby ją zabrać do swojej rezydencji. Ale ku wielkiemu zdziwieniu samicy to był Cian. Katt spojrzała mu w oczy i uśmiechnęła się do niego.
- Witaj. -Przywitała go. Z jej ust nie znikał uśmiech. Przynajmniej nie będzie musiała pić samotnie kawy i opychać się ciastkiem które zamówiła. Kiedy zobaczyła Ciana przeszedł ją dziwny dreszcz. Nie wiedziała co to mogło być. Pierwszy raz w swoim długim życiu poczuła taki impuls.
- Mnie również. Może się dosiądziesz? -Zaproponowała i wskazała wolne miejsce koło siebie. Miała wielka nadzieję że Cian przysiądzie się. Będzie mogła z nim spokojnie porozmawiać. Tu było przyjemniej niż w Zero Sum. Mniej ludzi mniej odgłosów. Wszystko było tu wolniejsze i cichsze. Wampirzyca tez nie musiała się obawiać ze Nagle przyjdzie Mordh i znów spłoszy Ciana. Przecież to było chore. Ona nie była z nim związana. Czuła do Mordha tylko nic przyjaźni. A Cian dlaczego wywoływał w niej takie dziwne odczucia. U niej. U wampirzyca która jest silna i waleczna. U samicy która zawsze dawała sobie sama rade i żyła z dnia na dzień. Czemu przy nim czuła się inaczej.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Nie Sty 30, 2011 7:28 pm

Katt uśmiechnęła się promiennie, na widok Ciana. Jej uśmiech ogrzał duszę samca. Odsunął stołek, i usiadł obok Katary. Kelnerka prawie podała jej zamówienie i spojrzała pytająco na Ciana.
-Espresso. -Powiedział i wrócił z powrotem do kontemplowania urody Katary. Nie chciał by cokolwiek im przeszkadzało, ale oczywiście kelnerka musiała błyskawicznie zrealizować zamówienie i postawić przed samcem filiżankę, znowu odrywając jego uwagę od Katt.
Samica również wpatrywała się w Ciana. Samiec oddałby milion dolarów, aby dowiedzieć się o czym ona myśli, gdy się tak w niego wpatruje. A za możliwość spróbowania tych kuszących ust oddałby wszystkie skarby tego świata.
Szczęściarz z tego Morha- Westchnął w duchu.
Właśnie w tym momencie Katt oblizała językiem swoje cudne usta. Cian o mało nie jęknął na głos. Szybko odwrócił głowę os d samicy i wziął łyk kawy, która niestety była gorąc i oparzyła mu wargi. Samiec jednak nie dał po sobie nic poznać, i skrywając ból zapytał jak dyby nigdy nic.
-Masz przerwę czy skończyłaś na dziś?
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Nie Sty 30, 2011 7:48 pm

Katara wreszcie dostała swoje zamówienie. Caffe Late i ciastko stały przed nią na barze i czekały aż ta je zje. Jednak wszystko w brzuchu Katt wirowało. Napiła się łyk kawy i spojrzała znowu na Ciana. Posłała mu uroczy uśmiech po czym zasadziła kilka kosmyków włosów za ucho. Po chwili usłyszała jego pytanie.
- Nie wyskoczyłam tylko na kawę. Wiesz duży ruch dzisiaj. -Odpowiedziała zgodnie z prawdą. Wcześniej kiedy była tu bez Ciana planowała szybko wypić, zjeść i wrócić do Klubu zanim ktoś oprócz Lex zorientował by się ze jej nie ma. Jednak siedząc z samcem w kawiarnie straciła ochotę do wrócenie do pracy. O Pani Kronik spraw aby Cian nie miał samicy. On jest teki przystojny. I tak uroczo się uśmiecha. Pomyślała sobie Katara. Uważnie przyjrzała się Cianowi. Zawiesiła wzrok na chwile na jego torsie aby spojrzeć znów w te piękne brązowe i głębokie oczy. Nie wiedząc czemu oblała się delikatnym rumieńcem. O nie co on sobie pomyśli.. Zganiła się w myśli Katt. Katara spróbowała się jakoś ogarnąć. Przecież ona nigdy się nie oblewała rumieńcem a co bardziej nie przy samcu. A przy tym wampirze zdarzyło jej się to już chyba drugi raz
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Pon Sty 31, 2011 12:41 pm

Kelnerka postawiła przed Katrą zamówioną kawę i ciastko. Samica upiła łyk kawy, a w kąciku jej ust pozostało trochę pianki. Cian zmobilizował całą swoja silną wolę, by nie podnieść ręki i kciukiem nie zetrzeć tej pianki. Oczywiście najbardziej szczęśliwy byłby, gdyby kciuk mógł zastąpić swoimi ustami. Cian był ciekawy jak smakują usta Katary, i tylko świadomość istnienia Mordha powstrzymywała go od rzucenia się na Katt i wycałowania tych ponętnych ust.
Informacja Katary, że jest tylko na przerwie zasmuciła Ciana.
- Tak, duży ruch. – powtórzył bezmyślnie za Katrą.
Samica zlustrowała Ciana z góry na dół po czym uroczo się zarumieniła. Cianowi z tym delikatnym rumieńcem na twarzy wydawała się jeszcze piękniejsza.
-Jakoś tak ostatnio, co rusz spotykamy się przypadkiem.- powiedział Cian. Jego wypowiedź nie była szczytem elokwencji, ale w obecności Katt jego mózg przestawał pracować prawidłowo. W samcu wyzwalał się prymitywny instynkt posiadacza, pragnął mieć Katarę dla siebie i oznaczyć ją swoim zapachem, tak by każdy samiec wiedział, że ona jest zajęta.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Pon Sty 31, 2011 2:14 pm

Katara zjadła kawałek swojego pysznego ciastka. Nie spieszyło jej się wcale. W towarzystwie Ciana mogła tak siedzieć godzinami. Tak świadomość tego że będzie niestety musiała wrócić do pracy była straszna. Napiła się kolejny łyk kawę. O tak od razu stawiała na nogi. Po chwili Cian powiedział że często na siebie wpadają. Czyżby mu to przeszkadzało? Katara w głębi siebie aż kipiała z radość kiedy widziała Ciana. To był taki samiec który na pewno dba o swoją samice. No właśnie na pewno ma swoja krwiczkę. Pojawiła się taka bardzo przygnębiająca myśl dla Katt.
- Ja tam się lubię z tobą przez przypadek spotykać. -Powiedziała. O Boże co ona powiedziała. Jak to mogło zabrzmieć. Ale z niej gapa. No nie ale wpadła. Kolejna niekontrolowana fala rumieńca zalała jej policzki. Gdyby nikogo nie było strzeliła by się w twarz za to. Ależ ona miała ochotę przytulic się do Ciana. Podejść i po prostu wtulić się w jego ramiona i być szczęśliwą. Ciekawiło ją tylko jedno. Jaka była by reakcja wampira. Przecież nie codziennie niemal nieznane wampirzyce się przytulają. Ech jedno było pewne teraz Katt była już pewna tego... była w nim zakochana.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Pon Sty 31, 2011 6:49 pm

-Lubisz się ze mną spotykać?- Cian zaczął się uśmiechać jak głupi do sera. Zrodziła się w nim nadzieja, że może Katara choć trochę go lubi, a może nawet się jej podoba jako samiec.
Przyglądał się jak Katt pochłania ciastko, cicho mrucząc przy tym z zadowolenia. Cian marzył by samiczka mruczała tak w jego ramionach.
-Ja też lubię się z tobą przypadkiem spotykać.- Samiec miał na końcu języka propozycję dłuższego spotkania, na przykład w restauracji, ale w ostatniej chwili powstrzymał się. Podrywanie samicy należącej do innego samca, według jego osobistego kodeksu było wysoce niehonorowe.
-Jaka ty jesteś śliczna. – Wyrwało się z ust Ciana.
Jak usłyszał co powiedział to miał ochotę przywalić sobie z młotka w łeb.
I co ona sobie teraz pomyśli, jak ja tak wyskakuję jak filip z konopi. Masakra, chłopie weź na wstrzymanie.
Cianowi nie pozostało nic innego jak uśmiechnąć się do Katt i liczyć na to, że niedostanie od niej w twarz.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Pon Sty 31, 2011 7:15 pm

- No pewnie jesteś bardzo sympatyczny. -Powiedziała do niego Katt. Zjadła połowę swojego ciasta. Po chwili usłyszała jego komplement. Teraz to wo gule zrobiła się czerwona na policzkach. Spojrzała mu w oczy z delikatnym uśmiechem.
- Dziękuje. -Powiedziała. Miło jej było słyszeć od niego taki komplement. A więc uważa że jestem śliczna.... Rozmarzyła się na chwile Katt. A może on też coś do mnie poczuł. Znów przeleciała jej kolejna myśl, która rozpaliła w jej sercu iskrę nadziei.
- Twoja samica musi być naprawdę wilkom szczęściarą mając takiego samca jak ty. -Wyrwało jej się. Katt żałowała strasznie ze nie ugryzła się w język. Napiła się szybko kawy. A może nie odpowie jej na to. Uda ze nie słyszał? Katt uśmiechnęła się do niego odgarniając kilka komyków z twarzy.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Pon Sty 31, 2011 7:47 pm

Katara wydawała się zadowolona z niezdarnego komplementu. W sumie jak samiec chciał prawić komplementy to mógł się lepiej postarać. Na szczęście samica nadal uśmiechała się do niego.
Cian przegarnął ręką włosy i upił łyk kawy.
Popatrzył zdziwiony na Katt.
Skąd jej przyszło na myśl, że mam samicę.
W oczach Katary dostrzegł tęsknotę, pomieszaną ze smutkiem.
Czyżby nie była szczęśliwa ze swoim samcem?
Cian był więcej, niż gotowy zastąpić Mordha u boku samicy. Wiedział jednak, że w życiu nie jest to takie proste.
-Nie mam samicy. – Odparł. – Nadal szukam odpowiedniej.
Jego spojrzenie mówiło: takiej jak ty.
-Przeprowadziłem się niedawno do Caldwell i nie mam tutaj zbyt wielu znajomych. Postanowiłem tutaj zacząć swoje życie na nowo.
Katara znowu uroczo się zarumieniła, na co tętno Ciana przyspieszyło.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Pon Sty 31, 2011 8:04 pm

O Pani Kronik dziękuję ci że nie ma samicy. Powiedziała sobie w duchu. Katara z wielka chęcią stała by u boku Ciana na dobre i złe. Ale czy to może się wo gule spełnić. Posłała mu delikatny uśmiech. Napiła się kolejny łyk Kawy. A więc był nowy w tym mieście. Katara czuła się rozdarta. Czuła wilka sympatię to Ciana i lokowała w nim niemal każde uczucie. A co jeśli Mordh się pojawi. To znaczy. Katt nie była z nim w związku traktowała go jak przyjaciela. Jednak on zaczynał ją traktować jak swoją własność.
- W sumie to ja tez tu jestem od niedawna. -Stwierdziła.
Wyłapała jego spojrzenie. Uśmiechnęła się kolejny raz. Ileż ona by dała żeby tylko móc go dotknąć. Choćby tylko na chwilę ale żeby mogła. Jej delikatne usta były wygięte w urocza podkówkę. Spojrzała mu w oczy kolejny raz tego wieczoru. Lubiła zatapiać się w jego oczach. Miały taki głęboki kolor.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Wto Lut 01, 2011 2:22 pm

- Widać jednak, że już się tutaj urządziłaś. A, w który miejscu Caldwell mieszkasz? –Zapytał.
Pytanie było nieco podchwytliwe, bo Cian usiłował się dowiedzieć czy Katara mieszka sama, czy też dzieli dom z Mordhem. Miał nadzieję, że samica mieszka sama, bo to oznaczałoby, że nie jest zbyt mocno zaangażowana w związek z Wielebnym. A w takim wypadku….. Cian wolał jednak nie budować zamków na lodzie.
Uśmiechnął się do samicy w oczekiwaniu na odpowiedź.
Katt wykonała ruch ręką jak gdyby chciała go dotknąć, ale w ostatniej chwili wycofa się. Samiec poczuł rozczarowanie, pragnął dotyku samicy. A najbardziej na świecie pragnął wstać, wziąć ją samicę w swoje ramiona i posmakować jej ust.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Wto Lut 01, 2011 6:57 pm

Katt cofnęła rękę. Jednak na chwałę Pani Kronik stał się prawdziwy cud. Kiedy samica sięgnęła po cukier do kawy która okazała się za mocna Cian zrobił dokładnie to samo. Ich dłonie dotknęły się i Katara mało nie westchnęła. Stłumiła ten niekontrolowany odruch. Jenak nie mogła cofnąć ręki. Nie mogła tego uczynić. To było miłe. Cian miał taką ciepła skórę. Po chwili doszło do niej że samiec się o coś zapytał.
- A tak w apartamentowcach niedaleko Zero Sum. -Odpowiedziała i uśmiechnęła się do samca.
- A ty znalazłeś już coś? -Zadała mu nieco przekształcone pytanie które on jej zadał. Katara zmobilizowała w sobie wszystkie siły aby cofnąć rękę. Udało się jednak leżała na blacie. Gdyby Cian chciał mógłby ją załapać. Oj tak Katt wtedy była by bardzo szczęśliwa.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Wto Lut 01, 2011 7:03 pm

Cian sięgnął dłonią po cukier., i poczuł jak zamiast cukierniczki dotyka delikatnej dłoni.
Dłoń Katary była ciepła i delikatna, z długimi smukłymi palcami. Idealnie pasowała do dłoni Ciana. Samiec splótł swoje palce z palcami Katary, patrząc uważnie w jej twarz, Katt nie protestowała przeciwko takiej poufałości, więc podniósł jej dłoń, cały czas spoglądając w jej brązowe oczy, i złożył na jej dłoni delikatny pocałunek. Samica wydawała się zaskoczona, ale nie protestowała, więc nie rozdzielał ich dłoni. Postanowił korzystać z tej niecodziennej sytuacji i cieszyć się dotykiem jej dotykiem. Nie wiadomo czy kiedykolwiek będzie miał jeszcze taką okazję. Przez mgłę jego euforii przedarło się pytanie, o miejsce zamieszkania.
-Póki co nadal mieszkam w motelu.
Cian uświadomił sobie, że z wypowiedzi Katt wcale nie dowiedział się czy mieszka z Mordhem. Postanowił o to zapytać bezpośrednio, wziął głęboki oddech i wypalił.
-A czy Mordh mieszka z tobą?
W napięciu czekał na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Wto Lut 01, 2011 7:59 pm

Patrzyła mu w oczy jak zaczarowana. Zapytał się o Mordha.
- Chwilowo. Boi się że w moim mieszkaniu może mnie szukać reduktor. -Stwierdziła. W jej głosie można było wyłapać nutkę smutku. Katt chciała już wrócić do siebie jednak nie mogła. Ale nie będzie teraz nad tym debatować. Nagle na jej dłoń został złożony pocałunek. Katt zaczerpnęła powietrza. Ach..... uśmiechnęła się. Zapomniała o Mordhe. Nie będzie protestować o nie. To jej się podobało. Cian obchodził się z nią jak z porcelanową baletnicą. Uśmiech nie znikał z jej ust. Patrzyła w jego oczy i obserwowała uważnie jego ruchy. Chciała jak najwięcej zapamiętać gdyby nie było im dane spotkać się kolejny raz. Kolejny rumieniec na jej policzku zakwitł niespodziewanie.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sro Lut 02, 2011 1:15 pm

Do samca dotarła wypowiedź Katt. Przez chwilę, nie zarejstrował jej sensu, ciesząc się wspólnym dotykiem. W momecie kiedy w końcu zrozumiał, co powiedziała, delikatnie wyplatał swoja dłoń z jej dłoni.
A więc jednak z nimi mieszka, dzieli z nim życie.
Cian posmutniał. Miał nadzieję, że jest tak jak mówiła Katara i z Mordhem łączy ją tylko przyjażń. Rzeczywistość ukazywała jednak inne oblicze ich zwiazku.
Przez chwilę. można było zanurzyć się w marzeniach i zapomnieć o istnieniu innego samca, ale przyszedł czas by wrócic do rzeczywistości. Katt nie należała do niego, nie miał do niej żadnych praw i nie powinien jej bałamucić. lepiej zakończyć tą znajomość teraz i nie pozwolić zabrnąć jej dalej. Później byłoby jeszcze trudniej zakońćczyć to wszystko.
Cian dopił kawę i popatzryła, na zegarek.
-Niestety muszę iść do pracy.- Powiedział. - Miło mi cię było ponownie spotkać.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sro Lut 02, 2011 2:16 pm

Kiedy Cian powiedział że będzie musiał iść Katt posmutniała. Nie chciała się z nim rozstawać. Za krótko się widzieli. Dziewczyna uśmiechnęła się jednak nie wyszło jej to za bardzo. Spojrzała mu w oczy i powiedziała.
- Mam nadzieje że jeszcze się spotkamy... nawet przypadkiem. -Powiedziała. Katt przypomniała sobie o czymś. Wyjęła z kieszeni karteczkę. Zapisała coś na niej i wręczyła mu ją.
- Trzymaj to mój numer. Wiesz jakbyś chciał się znów spotkać ale nie przypadkiem. -Katt miała nadzieję że Cian zrozumie tę aluzje odnośnie tego że było by jej miło gdyby chciał się z nią zobaczyć kolejny raz. Samiec wstał z krzesła. Katt odruchowo również się podniosła. Wampirzyca dalej patrzyła mu w oczy nie nie mogła się powstrzymać i delikatnie dotknęła jego policzka. Stała w małej odległość od niego i przyglądała mu się uważnie.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sro Lut 02, 2011 7:13 pm

Zabrał kartkę z numerem telefonu i schował ją do kieszeni kurtki. Nie sądził by mogła mu się jescze przydać, w końcu postanowił nie ingerować w życie samicy, ale nie miał serca by ją wyrzucić. -
- Ja też mam nadzieję, że jeszcze sie spotkamy.- Odpowiedział, ale w głębi duszy obiecał sobie unikać miejsć, w których mógłby ja spotkać. Nie chciał w sobie budzic uczuć, które przyniosły by mu tylko cierpienie i ból. Zdawał sobie sprawę, ze jest zakochany w samicy, ale nie miał zamiaru pozwolić rozwinąc się temu uczuciu.
Wstał z krzesła i jednocześnie w tym samym momencie podniosła się Katara. Stali przez chwilę patrząc sobie w oczy, po czym kat dotknęła ręką jego policzka. Cian przytrzymał przez chwilę jej dłoń na swoim policzku, delektując się jej dotykiem, po czym pocałaował wnętzre jej dłoni. Odsunął się o krok i powiedział:
-Żegnaj.- I wyszedł z kawiarni.

zt
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sro Lut 02, 2011 7:51 pm

Katt nigdy się jeszcze tak nie czuła. Przy żadnym samcu. Jednak Cian wyszedł. Katt usiadła z powrotem na krześle. Miała ochotę pobiec za nim i powiedzieć to co do niego poczuła. Jednak powstrzymała się. Zdawała sobie sprawę że to nie było by w porządku. Katt cały czas miała przed oczami jego oczy. Miała złamane serce chciała... no właśnie czego ona chciała. Spojrzała na dłoni która jeszcze przed chwila była delikatnie całowana przez samca. Katt westchnęła ciężko. Nie była wstanie iść do Zero Sum. A Mordh nie będzie jej szukał? A pieprzyć go. Katara musiała z kimś porozmawiać. Postanowiła iść do Lex. Zapłaciła i wyszła.

z/t
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sro Lut 09, 2011 1:09 pm

Angelica postanowiła wreszcie wyjść z kawiarni. Nie miała konkretnego celu. Wampirzyca wyszła i poszyła pospacerować.

z/t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   

Powrót do góry Go down
 
Kawiarnia Happy Coffe
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Urodziny hanka1998 - 100LAT!
» Happy Horse

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog