Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kawiarnia Happy Coffe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 3:23 pm

- Tak, późno już. Powinnaś iść. - przyznała rację przyjaciółce, odkładając na stół małego kotka utworzonego z serwetki.
Przy pożegnalnym pocałunku Mary, Ginger aż wzdrygnęła. Nie spodziewała się tego, jednak nie dała poznać po sobie zakłopotania. - Uważaj na siebie, mała. - w jej głosie można było wyczuć troskę, a oczy wyrażały powagę. - Jeśli będziesz miała jakieś wieści to wiesz gdzie mnie znaleźć. - puściła oczko do ciemnowłosej i jednym ruchem ręki zapięła swoją bluzę pod samą szyję.
Powrót do góry Go down
Mary
Admin
avatar

Partner : Rankohr

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 3:34 pm

- To ty na siebie uważaj. - Uśmiechnęła się.
- Dozobaczenia. -powiedziała na pożegnanie.
Mijając kilka stolików trafiła do wyjścia.

zt
Powrót do góry Go down
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 9:02 pm

- Na razie. - pożegnała się z koleżanką, wiodąc za nią wzrokiem. Westchnęła głośno, wyjmując z kieszeni kolejnego papierosa. Zabrała swoje rzeczy i ruszyła w stronę drzwi. Skarciła wzrokiem starsze panie i opuściła lokal.


zt
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Nie Sty 23, 2011 8:14 pm

/ Cadilac Escalade Bractwa/

*** kilka godzin póżniej

Beth zmęczyła się bieganiem po sklepach, dojrzała kawiarnię i postanowiła podładować baterię. Ona i Fritz byli obładowani niezliczoną ilością toreb i pakunków, które psaniec poszedł zanieść do samochodu. Beth z ulga usiadła w miękkim krześle. Przez chwile miała ochotę zdjąć z obolałych stóp sandałki, no bo kto rozsądny ubiera nowe buty na bieganinę po sklepach. Kelnerka podeszła przyjąć zamówienie i samica oprócz kawy skusiła się również na szarlotkę na ciepło. W oczekiwaniu na zamówienie pomyślała o małym, czarnym skrawku koronki, szumnie zwanym koszula nocą. Taka mała niespodzianka dla swojego brońca, chociaż zakładała, że będzie ją mieć na sobie nie dłużej niż dwie minuty. Ucieszyła się, gdy kelnerka przyniosła kawę. Z lubością wciągnęła w nozdrza znajomy aromat.
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Nie Sty 23, 2011 8:23 pm

Angelica przyszła do Kawiarni z zamiarem napicia się mocnej kawy. Gdy weszła do pomieszczenia podeszła do baru i zamówiła sobie mocną czarną. Zaczęła się rozglądać za jakimś miejscem gdzie mogła by usiąść. Zauważyła tylko jedno wolne miejsce. Jednak przy stoliku siedziała już jakaś kobieta. Angelica postanowiła podejść. A może będzie mogła się przysiąść.
- Przepraszam. Czy to miejsce jest wolne... -Zaczęła trochę niepewnie.
- Bo jeśli nie czy mogła bym się dosiąść? -Zadała pytanie.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Nie Sty 23, 2011 8:36 pm

Upiła łyk kawy.
Ciekawe, czy Tohrtur rzeczywiście był w Zero Sum?
Utrata tego samca była dla bractwa bardzo dotkliwa. Beth osobiście odczuła jego brak, był jej bliskim przyjacielem, odpowiadał na niezliczoną ilość pytań dotyczących jej ojca, i zawsze służył wsparciem. Jej brat John wydawał się zagubiony bez przewodnictwa swojego przybranego ojca, i nikt nie mógł do niego dotrzeć. John właściwie zamieszkał w gabinecie swojego przybranego ojca, zresztą jedynego jakiego miał. Beth bolała ta sytuacja i gorąco pragnęła powrotu Tohrtura. Pragnęła spojrzeć w jego mądre oczy i usłyszeć, że wszytko będzie w porządku.
Rozmyślania samicy przerwało pytanie blondynki o wolne miejsce. Beth rozejrzała się po sali, w której zrobiło się tłoczno.
-Jasne wolne. Siadaj. - Zaprosiła ją gestem ręki.
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Nie Sty 23, 2011 8:46 pm

Angelica z uśmiechem usiadła przy stoliku. Po chwili kelner przyniósł jej kawę. Wampirzyca napiła się łyk. Odgarnęła blond kosmyki z czoła i zwróciła się do kobiety. Nie bardzo lubiła jak jest cicho. Uśmiechnęła się do nieznajomej i powiedziała.
- Przepraszam ze się wtrącę ale czemu sama siedzisz w kawiarni? -Zadała jej pytanie. Oczywiście liczyła się z tym że nie dostanie na nie odpowiedź. Angelica przyjrzała się i z ulga stwierdziła że owa kobieta to tez wampirzyca.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Nie Sty 23, 2011 8:56 pm

-Dlaczego sama siedzę w kawiarni?- Beth powtórzyła bezmyślnie pytanie samicy. Po czym oderwała się od rozmyślań o Tohrze i odpowiedziała.
-Tak wyszło, mój psaniec poszedł zanieść zakupy do samochodu, a potem miał jednemu z moich współlokatorów odebrać ubrania od krawca.
Butch nie mógłby przeżyć bez ubrań szytych na miarę, co się z tym glina porobiło?
Beth uśmiechnęła się na myśl o swoim przyjacielu.
- Zresztą ty też jesteś sama - kontynuowała swoją wypowiedź- chyba, że czekasz na kogoś ?


Ostatnio zmieniony przez Beth dnia Pią Sty 28, 2011 10:43 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sro Sty 26, 2011 5:18 pm

Angelica się uśmiechnęła. Jak zawsze dopisywał jej humor. Ta samica rzadko kiedy była smutna albo przybita.
- A no jestem sama. Wiesz wpadłam tylko się czegoś napić i lecę szukać jakiejś Pracy. -Powiedziała. Cała Angela zawsze otwarta do wszystkich. No może mniej do ludzi.
- A tak poza tym Angelica. -Przedstawiła się z uśmiechem. Zawsze warto poznać kogoś nowego. Samica odgarnęła włosy i napiła się jeszcze trochę gorącej kawy. Wampirzyca odstawiła kubek.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sro Sty 26, 2011 10:40 pm

Beth przyjrzała się wampirzycy, odgarniającej włosy.
Jestem Elizabeth. Postanowiła nie podawać swojego nazwiska, w końcu nigdy dość ostrożności. Chociaż może to i trochę paranoiczne, ale jak się mieszka z bandą wojowników, to ma się lekką przeczulicę .
Blondynka spokojnie popijała kawę i przyglądała się z zainteresowaniem samicy. Właściwe skoro już tutaj siedzą razem, to jakąś konwersację trzeba by nawiązać.
-A co chciałabyś robić? - Zapytała nawiązują do poszukiwań pracy.
Poprawiła się w fotelu, diabelne paseczki sandałków nadal ją uwierały. Obiecała sobie, ze następnym razem na zakupy zabiera trampki.


Ostatnio zmieniony przez Beth dnia Pią Sty 28, 2011 10:44 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Czw Sty 27, 2011 6:48 pm

- Miło mi cię poznać. -Powiedziała z uśmiechem który rzadko schodził z jej twarzy.
- W sumie to myślałam o tańczeniu. - Odpowiedziała na zadane jej pytanie. Wampirzyca przyjrzała się ładnym rysom twarzy samicy. Odgarnęła włosy które zasadziła za ucho. Po chwili powiedziała.
- A ty czym się zajmujesz? -Spojrzała na nią zaciekawiona.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Czw Sty 27, 2011 7:24 pm

Słysząc o tańcu Beth wyobraziła sobie ekskluzywną szkołę baletową. Pełną luster i małych dziewczynek w różowych sukieneczkach i baletkach. Właściwe za jakieś set lat jak sobie sprawią z Ghromem małą dziewczynkę to mogli by ją posłać na takie lekcje.
-Szkołę baletową otworzysz?- zapytała z zainteresowaniem.
Po czym po dziwnym wyrazie twarzy samicy siedzącej na przeciwko zorientowała się, że chyba nie o ten rodzaj tańca chodziło.
Upiła łyk kawy, aby ukryć zmieszanie.
- Ja jestem....gospodynią domową powiedziała po chwili wahania.
Przecież nie mogła powiedzieć, że jest królową, a jej broniec to gościu który trzęsie całym wampirzym światkiem w Caldwell, i z bandą swoich kumpli ugania się za reduktorami.
Powrót do góry Go down
Angelica

avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Czw Sty 27, 2011 8:39 pm

-Szkoła baletowa raczej. Nie. Albo taniec towarzyski albo egzotyczny. -Powiedziała.
- Gospodynią... To fajnie przynajmniej ci się nie nudzi. -Stwierdziła Angelica.
Wampirzyca napiła się jeszcze kawy. Po chwili zamówiła sobie jeszcze ciastko. Szybko otrzymała zamówienie i zaprała się za jedzenie ciaskta. Dawno nie jadła niczego słodkiego. Te wszystkie diety...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Czw Sty 27, 2011 9:03 pm

Popatrzyła tęsknym wzrokiem na ciastko zamówione przez Angie. Po jej szarlotce pozostało tylko wspomnie i słodki smak w ustach.
-A ezotyczne. Będziesz otwierać szkołę, czy poszukasz gdzieś indziej pracy?
Nie no swojej wyimaginowanej córeczki to ona nie wyśle do szkoły tańca egzotycznego.
-No nie, raczej mi się nie nudzi.
Pomyślała o wesołej gromadce zamieszkującej rezydencję i jej wyczynach. Człowiek nigdy nie wiedział, co zastanie na przykład wchodząc do kuchni, mógł się tam pałętać na wpółnagi V. szperający po szafkach w poszukiwaniu alkoholu. Nie wspominając o R. usiłującym uwieść Mary na kuchennym stole.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Czw Sty 27, 2011 9:40 pm

Lamia późnym wieczorem szła ulica zastanawiając się: ciekawe, co dzisiaj będę robić skoro nie znam tu praktycznie nikogo. Przechodziła właśnie przy witrynie Kawiarni Happy Coffe przystanęła i spoglądała na klientów nie bylo ich wielu. Jej wzrok spoczął na dwóch kobietach siedzących przy stoliku i pijących kawę, w tedy jedna z nich się odwróciła. Lamia znała ta twarz pomyślała sobie: cholera przecież to Beth z redakcji... Fakt nie widziały się długo, ale nie zmieniła się aż tak bardzo. Postanowiła ze wejdzie i się przywita w końcu i tak niema nic do stracenia a może tylko miło spędzić czas. Stanęła przy stoliku Beth i znieruchomiała: nie to niemożliwe ona nie może być wampirem pomyślała, ale nie dała po sobie poznać jak bardzo była zaskoczona, tylko się uśmiechnęła i przywitała się.
-Witaj Beth nie przeszkadzam? Zobaczyłam cię przez witrynę i stwierdziłam, że wejdę się przywitać.
-o cześć Lamia nie, nie przeszkadzasz, siadaj opowiadaj, co tam u ciebie długo się nie widziałyśmy- odpowiedziała trochę zszokowana Beth
Lamia usiadła zamówiła sobie moche. Beth przedstawiła jej swoja nowa znajomą Angelice i zaczęły rozmowę.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Czw Sty 27, 2011 10:00 pm

Beth rozmyślała jak tu wybrnąć z niezręcznej rozmowy o tańcu egzotycznym, gdy nagle usłyszała znajomy głos. Do stolika podeszła z uśmiechem na ustach ciemnowłosa wampirzyca.
-Lamiaa. - ucieszyła się z ze spotkania z dawno nie widziana znajomą.
Lamiaa pracowała w redakcji Caldwell Corier Journal przez kilka miesięcy, w trakcie których zaprzyjaźniła się z Beth, a potem zniknęła bez śladu z gazety. Wampirzyce nie miały nigdy więcej okazji spotkać się. Po za tym Beth uświadomiła sobie, że jej koleżanka jest wampirzycą, co za niespodzianka.
- Tak dawno się nie widziałyśmy, opowiadaj co u ciebie.- Beth zwróciła się w stronę Lami z ogromnym zaciekawieniem widocznym na twarzy.
I postanowiła zamówić jeszcze jedną szarlotkę na ciepło. W końcu takie spotkanie trzeba uczcić.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Czw Sty 27, 2011 10:22 pm

Lamia nie wiedziała od czego ma zacząć. Zastanawiała się popijając kawę.
- U mnie w porządku daje sobie rade. Na nudę tez nie narzekam zawsze sobie znajdę jakieś zajęcie. Odpowiedziała szybko nie dając po sobie poznać że czuje się trochę samotna.
- A co u ciebie pracujesz dalej w redakcji?
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Czw Sty 27, 2011 10:35 pm

- Twoje nagłe zniknięcie z redakcji, bardzo wszystkich zaskoczyło. Odeszłaś tak nagle z pracy. Brakowało mi ciebie.- Popatrzyła na Lamię z uśmiechem.- I nie zdawałam sobie wtedy sprawy, że jesteśmy z tego samego gatunku. Po prawdzie to biedna Beth nie zdawała sobie sprawy, że jest wampirem jeszcze długo po odejściu Lami z redakcji.
-No cóż moje życie trochę się zmieniło.- Wzruszyła ramionami i upiła łyk kawy.- Nie pracuję już w gazecie i tak właściwie to wyszłam za mąż. - Co było raczej oględnym stwierdzeniem faktu, że odbyła rytuał z królem i została królową. No cóż niezbadane są ścieżki Pani Kronik.
- Masz kogoś, złożyłaś rodzinę? Cały czas mieszkałaś tutaj czy gdzieś indziej.- Beth zasypała Lamię lawiną pytań. Chciała wiedzieć wszystko.
Angie siedziała w milczeniu i obserwowała rozmowę.


Ostatnio zmieniony przez Beth dnia Pią Sty 28, 2011 11:00 am, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Czw Sty 27, 2011 10:55 pm

-Beth moje znikniecie wiązało się z tym że chcieli bym pracowała w ciągu dnia i chyba rozumiesz czemu odeszłam. Powiem ci sczesze ze ja tez byłam bardzo zaskoczona wchodząc tu i widząc ze jesteśmy tego samego gatunku. Uśmiechnęła się i zaczęła pic kawę.
- Gratulacje mam nadzieje ze kiedyś przedstawisz mnie swojemu Brońcowi. Miała nadzieje że będą się spotykały znaczenie częściej niż dotychczas.
- Ja niestety nie związałam się z nikim, zmieniłam mieszkanie, na razie nigdzie nie pracuje.
Spojrzała no trochę znudzoną Angelice i poczuła się niezręcznie bo chyba im przeszkodziła w rozmowie.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Czw Sty 27, 2011 11:10 pm

- No tak praca w dzień mogła być w twoim przypadku nieco uciążliwa.- Uśmiechnęła się.- Ja też mam nadzieję, że będziemy się spotykać częściej.
Zaczęła szperać w torebce,przetrząsając jej zawartość.
No przecież gdzieś musi być w niej notes i długopis.
Stare nawyki nie tak łatwo wykorzenić. W końcu udało jej się znaleźć poszukiwane przedmioty. Wyrwała kartkę z notesu, zapisała na niej numer swojej komórki i podała go Lami.
-Masz mój numer, będziemy cały czas w kontakcie.
V. pewnie marudziłby o bezpieczeństwie, wyśledzeniu i innym blabla, ale Beth się tym nie przejmowała.
Zdawała sobie sprawę, że nie może zaprosić samicy do rezydencji, ale zawsze jeszcze pozostawał dom jej ojca, albo spotkania na mieście.
- Jeżeli będzie kiedyś okazja to ci go przedstawię i resztę mojej nowej rodziny.


Ostatnio zmieniony przez Beth dnia Pią Sty 28, 2011 10:58 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Czw Sty 27, 2011 11:33 pm

- Dziękuje bardzo.. a ty masz jeszcze jakąś rodzinę? Hej nic mi o tym nie wspominałaś.
Wyciągnęła telefon z torebki i zaczęła zapisywać numer Beth. I pomyślała że: możne od dziś będziemy się spotykać od czasu do czasu byłoby fantastycznie.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Pią Sty 28, 2011 9:18 am

Uśmiechnęła się na myśl o swojej nowej rodzinie. Właściwie to właśnie w rezydencji, mieszkając z bractwem, no i oczywiście niezastąpionym Fritzem, czuła po raz pierwszy , że ma rodzinę. Najbardziej cieszyła się z istnienia Johna. Choć sen z powiek spędzała jej nieobecności Tohra, która wpędzała jej brata w depresję. Nikt nie mógł dotrzeć do Johna, ani przekonać go by zrezygnował z sypiania w gabinecie Tohrtura. Samica miała nadzieję, żeTohrtur, rzeczywiście był w Zero Sum, i że Ghrom przyciągnie go do domu choćby za uszy.
- Niespotykanym zrządzeniem losu- odparła- okazało się, że mam brata. Uśmiechnęła się do Lami i Angeli.
Dzięki Mary, za to zrządzenie losu.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Pią Sty 28, 2011 2:06 pm

- Masz brata? jak to w jakim wieku? opowiedz mi coś o nim. Odparła zaskoczona Lamia po czym szybko dodała:
- Wiesz jak nie chcesz to nie musisz mówić nie chce być wścibska.
Uśmiechnęła się nieznacznie żeby ukryć zażenowanie swoją ciekawością...
Po czym zamówiła sobie ciastko i usiadła wygodnie mając nadzieje na ciekawa historie o bracie Beth.
- Beth a ty gdzie właściwie mieszkasz? Lamia zapytała z czystej ciekawości, po chwili dodając:
- A możne pójdziemy do jakiegoś klubu dziś wieczorem? taki damski wypad na miasto? W duchu już się cieszyła na fajna imprezę w wyborowym towarzystwie.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Pią Sty 28, 2011 8:57 pm

- Tak mam brata. - Beth uśmiechnęła się na myśl o Johnie. - Tak naprawdę to wiem o nim od niedawna.
Zastanawiała się jak dużo może powiedzieć wampirzycy. Kiedyś świetnie się rozumiały. Jednak spory kawał czasu nie miały ze sobą kontaktu, więc więź między nimi uległa rozluźnieniu. Nie chciała również opowiadać o ciężkim dzieciństwie Johna, to zbyt intymne. Chociaż obecnie życie jej brata też nie wyglądało kolorowo, jego przybrany ojciec opuścił go, a ona nie mogła do niego dotrzeć. Beth chciała, by Tohrtur się odnalazł.
-Ma na imię John i jest pretransem i mieszka ze mną i resztą naszej rodziny w domu pod miastem.
Określenie rezydencji bractwa, tego domiszcza z najlepszym systemem zabezpieczeń, domkiem pod miastem było sporym eufemizmem.
-Mam jednak dom również tu w mieście, odziedziczony po ojcu, gdzie czasami się zatrzymuję. A ty znalazłaś już jakieś mieszkanie?
- Wspólne wyjście do klubu wydaje się fantastycznym pomysłem, mam nadzieję że.- Zawahała się przez chwilę przed podaniem imienia Ghroma - Mój broniec nie będzie miał nic przeciwko. Masz jakiś pomysł, gdzie mogłybyśmy się wybrać?
Popatrzyła z uśmiechem na Lamię.
-To gdzie idziemy. - Zapytała.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Pią Sty 28, 2011 9:14 pm

Lamii aż zabłysły oczy na pomysł spędzenia wspólnego wieczoru z przyjaciółką. Sporo myślała o sposobie mówienia Beth i szybko doszła do wniosku ze ukrywa coś przednią. Nie chciała naciskać wiec zostawiła to tak jak jest może kiedyś mi powie pomyślała.
- Zazdroszczę ci ze odnalazłaś brata. Ja nie mam nikogo, ale o tym już wiesz. Przypomniała sobie dzieciństwo i uśmiech zakwitł jej na twarzy myślami była daleko stąd.
- Przepraszam zamyśliłam się wiec, o czym my tu mówiłyśmy.... A o imprezie to może pójdziemy do Zero Sum to całkiem niedaleko. Była tam parę razy pozornie zwykły klub, ale można tam zachować swoja anonimowość, co Lamia bardzo ceniła.
- Ale najpierw powinnaś chyba zadzwonić do swoje Broncia żeby się nie martwił o ciebie. Miała nadzieje, że nie zniszczy tej banki mydlanej dobrego humoru.

Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   

Powrót do góry Go down
 
Kawiarnia Happy Coffe
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Urodziny hanka1998 - 100LAT!
» Happy Horse

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog