Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kawiarnia Happy Coffe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Mary
Admin
avatar

Partner : Rankohr

PisanieTemat: Kawiarnia Happy Coffe   Pią Gru 10, 2010 11:09 pm



[You must be registered and logged in to see this image.]




Ostatnio zmieniony przez Mary dnia Pią Gru 10, 2010 11:36 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Pią Gru 10, 2010 11:22 pm

Późny wieczór. Ginger kierowała się właśnie w stronę znajomej kawiarni. Nie miała pojęcia, która jest godzina. Może 20, a może 23. Dla niej czas nie miał znaczenia. Jej życie nie polegało na ciągłej rutynie.
Krótki, jasne włosy powiewały na wietrze, który delikatnie szczypał jej policzki. Dało się już poczuć zapach nadchodzących świąt.
Weszła do kawiarni, strzepując z grubej, ciepłej bluzy płatki śniegu. Jej odsłonięty brzuch wzbudził oburzenie obecnych w knajpie. No bo kto ubiera krótki top, kiedy za oknem sypie śnieg ?
Idąc w stronę koleżanki, która zajęła już stolik, usłyszała kilka nieprzyjemnych uwag na temat swojego wyglądu od starszych pań i gwizdnięć dochodzących za jej plecami.
Rozsiadła się wygodnie na fotelu i uśmiechnęła się szyderczo do przyjaciółki. - Co u Ciebie słychać, mała ? - puściła jej oczko, wyciągając z kieszeni paczkę linków. Włożyła jednego papierosa do ust i zapaliła ją śmieszną zapalniczką, na której widniał napis "Elton Człon". Zaciągnęła się głęboko dymem. - Wybacz jeśli się spóźniałam. - nie wysilając się nawet na przepraszającą minkę, wypuściła kilka kółek z ust.
Powrót do góry Go down
Mary
Admin
avatar

Partner : Rankohr

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Pią Gru 10, 2010 11:32 pm

Mary uśmiechnęła się i zaśmiała bezgłośnie słysząc to powitanie. Przez moment milczała obserwójąc Ginger a raczej studiując każdy szczegół heh twarzy.
- Wszystko w jak najlepszym porządku. - odpowiedziała.
Chciała wspomnieć że jest to dla niej za póżna pora na spotkanie ale w ostatniej chwili opwstrzymała się.
Mary zawsze żywiła dużą sympatię do dziewczyny i chyba dlatego wciąż się z nią widywała mimo tego jaqk bardzi się różniły.
Tak naprawdę, w głębi serca, odkąd ją poznała zawsze się o nią martwiła lecz nigdy nie
okazywała swojej troski. Mary dobrze wiedziała że troska to ostatnia rzecz jakiej potrzebowała Ginger.
- Wiele się zmianiło. Ale jest lepiej niż kilka miesięcy temu.
O wiele lepiej. Uśmiechnęła się do siebie na myśl o Rankorze.
Powrót do góry Go down
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Pią Gru 10, 2010 11:40 pm

- To dobrze. - strzepnęła popiół z papierosa do eleganckiej popielniczki kształtem przypominającego tygrysa. Uśmiechnęła się słabo, spuszczając oczy. - Słuchaj, Mary. - zaczęła delikatnie, unosząc wzrok w jej kierunku, jednak wciąż patrzała gdzieś w przestrzeń za jej plecami. - Potrzebuję kasy. Ostatnio miewam...problemy. - czuła się nieswojo proszą najlepszą przyjaciółkę o pieniądze. - Poważne problemy. - z jej groźnej twarzyczki zniknął przyjemny uśmieszek. - Oddam Ci jak tylko będę miała. - machnęła papierosem, tak że o mały włos nie przypaliła nim jakiejś kobiety, która właśnie przechodziła obok.
Powrót do góry Go down
Mary
Admin
avatar

Partner : Rankohr

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Pią Gru 10, 2010 11:48 pm

- Pieniędzy.... - mruknęła Mary. Przez chwilę wachała się. Nie wiedziała na co miałyby być przeznaczone te pieniądze. Może rzeczywiście miała jakieś długi, może jednak nie. Lubiła ją ale niedokonca mogła jej ufać.
- Dobrze. - powiedziła po krótkim namyśle kiedy młoda wysoka szatynka przyniosła jej kawę.
Zamieszała łyżeczka w porcelanowej filiżance po czym badawczo spojrzała na Ginger. Nie wyglądała jakby była na głodzie lub coś w tym stylu. Na szczęście wyglądała zdrowo możnaby nawet rzec promiennie. - A więc ile potrzebujesz? -zapytala spokojnym głosem przygryzając wargę. Ginger nie będzie musiała oddawać. postanowiła. Mary wolała mieć ją pioprostu na oku.
- Wiesz co? Nie będziesz mi musiała oddawać ale pod jednym warunkiem.
Powrót do góry Go down
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Pią Gru 10, 2010 11:55 pm

Odetchnęła z ulgą, kiedy jej przyjaciółka wypowiedziała to wspaniałe, magiczne słowo "Dobrze". Uśmiechnęła się zadowolona, zaciągając się głęboko. - Potrzebuję dwóch stów. - odparła niepewnie, gasząc papierosa w popielniczce.
Machnęła przecząco głową, kiedy kelnerka chciała złożyć zamówienie. Oparła ręce o boki krzesła i zacisnęła mocno dłonie. - O jakim warunku mówisz ? - spytała, chociaż wiedziała o co chodzi. Mary chciała wiedzieć na co przeznaczy tę sumę pieniędzy.
Powrót do góry Go down
Mary
Admin
avatar

Partner : Rankohr

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 12:01 am

Rozejrzała się po lokalu upijając kawę z białej filiżanki. Wnętrze było proste i nowoczesne. Nie znała się na stylach ale ten lokal przypominał jej zdjęcia pokoi w stylu ,,simple deco,, które widziała ostatnio gdy przyglądała z Fritzem katalogi meblowe. Wszystko wyglądało jakby było wykonane z tanich materiałów, tylko stoliki i krzesła wyglądały na solidne. Spojrzała na zegarek. Było oczywiste że psaniec czekał na nią przed kawiarnią, było także oczywiste że Rankohr nie wypuściłby jej samej z domu, zwłaszcza o tak póżnej porze. Bo zwykle o tej porze... Rankohr wychodził ...by walczyć.
- Poprostu chcę byś czasem się ze mną spotkała. - odpowiedziała z cwanym uśmiechem który niezwykle rzadko gościł na jej ustach.
Dla Mary zdecydowanie obce było bycie przebiegłą. Zamieszała w filiżance jeszcze raz. Spojrzala wyczekująco na blondynę.

Powrót do góry Go down
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 12:12 am

Na twarzy młodej dziewczyny pojawiło się zaskoczenie, która w ułamku sekundy wykrzywiła usta w szyderczy uśmiech. - Nie widzę problemu, Mary. - nachyliła się bliżej koleżanki, rozluźniając zaciśnięte na bokach siedzenia palce. - Lubię się z Tobą spotykać. - wyszeptała, puszczając oczko znajomej.
Ginger żywiła poważne uczucie do przyjaciółki. Nigdy jej o tym nie powiedziała. Czasem miewała wrażenia, że ona po prostu o tym wiem, jednak nie uzyskała pewności. Mary była jedyną osobą, za którą oddałaby życie. Zwykle traktuje ludzi przedmiotowo, nie wiąże się z nimi, ale Mary, ona była dla niej kimś więcej niż tylko kumpelą.
Ponownie oparła się o fotel, wykrzywiając delikatnie głowę na lewy bok. - Mary...dzięki za wszystko. -w jej głosie pojawiło się coś, czego nikt nigdy nie miał okazji usłyszeć. Była to delikatność i szczerość. - Gdyby nie ty, pewnie nie byłoby mnie już na tym świecie. - uśmiechnęła się wdzięcznie.
Powrót do góry Go down
Mary
Admin
avatar

Partner : Rankohr

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 12:24 am

- Nieprzesadzaj. - odpowiedziała twardo, lecz serdecznie się uśmiechając. Mary lubiła pomagać innym a zwłaszcza tym, których mogła nazwać przyjaciółmi. Zawsze cieszyła się gdy Ginger chciała z nią przbywać. Bo czy Mary miała jakichś przyjaciół i znajomych oprócz tych, których miała w pracy? Niestety nie. Niedawno musiała złożyć wymówienie i nie była pewna czy w jej obecnej sytuacji zdoła pozostać z kimś w kontakcie. Teraz liczył się Rankohr, miłość jakiej pragnęłaby każda kobieta. Co prawda zdążyła zaprzyjażnić się już z Beth ale ostatnimi czasy, nie wiedzieć czemu rzadko ją spotykała, mimo iż mieszkaly w tym samym domu.
- Gdzie teraz mieszkasz ? - wyrwało się jej. Nie mogła Ginger zaprosić do siebie ale chciała ją czasem odwiedzic na bardziej prywatnym gruncie.
Pory w których Ginger zwykła wychodzić tagże jej nieodpowiadały. Mary nie była też pewna czy zdoła wyślizgnać się z domu znowu o tak póżnej porze. Rankohr nie był tym zachwycony.


Ostatnio zmieniony przez Mary dnia Sob Gru 11, 2010 1:30 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 12:31 am

Uśmiechnęła się przytakująco. Nie przesadzaj ? Gdyby nie Mary, Ginger już dawno odebrałaby sobie te nic nie warte życie. Nie miała powodu, by istnieć, dopóki nie spotkała Mary.
Pytanie ciemnowłosej zwaliło ją z nóg, jednak nie dała tego po sobie poznać. Wciągnęła głęboko do płuc powietrze i spojrzała prosto w szare oczy koleżanki. - Ostatnio krucho u mnie z kasą, więc musiałam odpuścić sobie motel. Włamałam się do jakiegoś dom, ale ostatnio policja zaczęła się tam szwendać. Dzisiaj zabieram swoje rzeczy i szukam nowego miejsca. - odparła nie spuszczając z oczu twarzy dziewczyny. - Wolę nie ryzykować. Ostatnim razem nie skończyło się to najlepiej. - zaśmiała się, wspominając tamtą sytuację, która dla wielu nie wydawała się taka śmieszna.
Powrót do góry Go down
Mary
Admin
avatar

Partner : Rankohr

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 12:41 am

Mary skrzywiła się gdy w jej wyobrażni pojawiła się Ginger w policyjnych kajdanach, a potem zobaczyła obraz dziewczyny śpiącej w jakimś zimnym pokoj bez ogrzewania. Może powinna dać jej więcej pieniędzy ? Może powinna poprostu wynając jej jakąś kawalerkę na kilka miesięcy z góry. Może tak właśnie zrobic powinna ale czy Ginger będzie chciała przyjąc od niej tą pomoc? Pamiętała jeszcze te dni w których się poznały, zapamiętała uprzedzenia i nieufność dziewczyny jednak najbardziej utkwiło w jej pamięci niechęć dziewczyny do przyjmowania pomocy.
Może teraz kiedy tak dobrze się znają jet innaczej? Mary wiedziała że takie życie nie może być łatwe. Pożałowała że tak szybko sprzedała swój dom na obrzeżach bo wtedy mogłaby zaprosić tam ginger zasłaniając się faktem że dom i tak stoi pusty.
- Jest...aż tak żle? Ni esteć cię na mieszkanie?
- Czy jest tam prąd, czy to poprostu jakis squat? -pytała lekko gestykulując z przejęcia.







Powrót do góry Go down
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 12:50 am

- Nie jest aż tak źle. Bywało gorzej. - odparła wspominając lata, które spędzała z ulicznymi kumplami. - Mary, nie mam stałej pracy. Wiesz jak zarabiam. Raz uda mi się zdobyć kilka tysięcy, czasami przez długi czas nie mam forsy. - z kieszeni bluzy wyjęła paczkę i odpaliła kolejnego papierosa. - Opuszczone, stare domy nie mają prądu, ani ogrzewania. Ale są koce, które wystarczą, żeby jakoś przetrwać noc. Jeśli uda mi się załatwić jakieś dragi albo alkohol to wcale nie jest tak źle. - z jej ust uniósł się ku górze kłębek szarego dymu. Uśmiechnęła się, patrząc na przyjaciółkę. - Nie martw się, poradzę sobie. - tak jak wcześniej nachyliła się bliżej Mary. - To całe moje życie. Nigdy nie miałam przytulnego domku i kochającej rodziny. Nie jest tak źle. - powtórzyła, chociaż oszukiwała samą siebie. Nie znosiła swojego życia. Nie dawała już rady, a miała przed sobą jeszcze długą drogę.
Powrót do góry Go down
Mary
Admin
avatar

Partner : Rankohr

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 12:59 am

-Alkohol...rozumiem. Ale dragi? -zapytała przeciągając ostatnie słowo z miną jakby Ginger była skonczoną idiotką.
Mięśnie na twarzy Mary Luce napięły się trochę, sygnalizując jej poddenerwowanie i irytacje.
- Moze poprostu wynajmiesz jakąś kawalerkę a ja będę dorzucać ci się do czynszu i rachunków? - mówiła śmiertelnie poważnie.
- Tak było by lepiej dobrze o tym wiesz. -dodała po chwili widząc jak dziewczyna na nią patrzy. Nie chciała by dziewczyna mieszkała byle gdzie, bez prądu i ogrzewania. Był początek zimy więc to było trudne.
- Ginger... czy naprawde nie możesz sobie znależć normalnej pracy ....czy poprostu nie chcesz?

Powrót do góry Go down
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 1:12 am

- Nie jestem narkomanką. Nie wiem dlaczego to powiedziałam. Nie ćpam. - skłamała bardzo wiarygodnie, nadal patrząc głęboko w oczy przyjaciółki.
Zaśmiała się, wciągając do płuc nikotynowy dym, by po chwili wypuścić go z ust. - Nie potrzebuję pomocy. Radzę sobie. Dzisiaj przekimam u znajomego, a jutro skołuję jakąś kasę i zaszyję się w motelu. - znów kłamała. Nie miała żadnego znajomego, u którego mogłaby przenocować, nawet była pewna, że jutro nie zdobędzie żadnych pieniędzy.
Na temat pracy Ginger aż wzdrygnęła nerwowo. - Myślisz, że nie próbowałam znaleźć pracy ? Kto przymnie narkomankę...dawną narkomankę. - poprawiła się szybko, wciągając zakłopotana dym papierosa. - Nie mam wykształcenia, nie mam nic. - dodała, strzepując popiół fajki odruchowo na podłogę. Dopiero po chwili zorientowała się co właśnie zrobiła. Westchnęła tylko, lekceważąc tę pomyłkę.
Powrót do góry Go down
Mary
Admin
avatar

Partner : Rankohr

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 1:25 am

To wydawalo się trochę podejrzane.
- Wydaje mi się że mogłabym załatwaic ci pracę. Chyba mogę to załatwic przez Rankohra. Co powiesz na Zero-Sum? Popytam tzn poprosze by bracia ... bracia Rankohra zapytali właściciela czy nie potrzebują kelnerki.
Zero Sum był lokalem pełnym sexu ,prostytucji a co gorsza dragów. Szczerzemówiąc było to ostatnie miejsce w które chciałaby posłać dziewczynę Mary ale to itak wydawało się lepsze od nocowania w opuszczonych domach, włamów i złodziejstwa. Mary czuła się bezradna. Zero-Sum, to tam Furiath kupował swój ,,czerwony dymek,, a Mary wiedziała że nie tylko to można tam dostać. Ginger byłaby blisko narkotyków do ktorych mogłaby wrócićale z drugiej strony byłaby pod okiem Bractwa, a nikt z personelu też nie pozwoliłby na to, żeby kelnerka była na haju.
Powrót do góry Go down
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 1:34 am

- Mogę spróbować. - wzruszyła obojętnie ramionami.
Słyszała o tym lokalu. Wiedziałam, że będzie miała tam łatwy dostęp do narkotyków. To jej odpowiadało, chociaż wiedziała, że na długo tam nie zagości. Nie jest osobą, której łatwo dostosować się do warunków innych. Zawsze żyła według własnych zasad.
- Rankohra ? - powtórzyła zdziwiona, nachylając się bliżej stolika, by zagasić papierosa w popielniczce. - Nigdy o nim nie wspominałaś. - prawda była taka, że Ginger nie wiedziała zbyt wiele o swojej przyjaciółce, z kolei ona wiedziała o Ginger wszystko. Odkąd się poznały, tylko jasnowłosa nastolatka mówiła o swoim życiu, Mary z kolei odgrywała rolę tej tajemniczej.
Powrót do góry Go down
Mary
Admin
avatar

Partner : Rankohr

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 1:41 am

Mary z początku nie wiedziała co powiedzieć. Zaczęła bawic się swoum zielonym szalem i odszukując na nim trzy sznureczki zaczęła splatać je w warkoczyk. Pomyślała o swoim ukochanym. Poczuła ciepło na Sercu. To była miłość. Miłość na całe życie,
- Too... To jest... -zawachała się. Nie wiedziała jak go nazwać. Swoim chłopakiem, narzeczonym?
- To mój narzeczony. -powiedziała uśmiechając się lekko. Ostatnimi czasy Była taka szczęśliwa. I to właśnie dzięki niemu.
- Wiesz... zaprosiłabym cię do siebie ale właśnie... mieszkam z nim i dlatego nie mogę.
- On jest... on jest wojskowym. - skłamała. Nie mogła przecież powiedzieć jej prawdy. Chciała się jej zwierzyć ale poprostu nie mogła.
Szkoda.


Ostatnio zmieniony przez Mary dnia Sob Gru 11, 2010 1:51 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 1:50 am

- Narzeczony ?! - powtórzyła głośniej niż zamierzała. Była zaskoczona, a zarazem smutna. Była pewna, że Mary nikogo nie ma. Uśmiechnęła się nieznacznie, wlepiając na sekundę wzrok w swoje przetarte trapery. - To wspaniale ! Wspaniale, że kogoś masz. - spojrzała na śliczną twarzyczkę tej niewinnej dziewczyny. Znów miała ochotę zapalić. Zapalić, napić się, a nawet naćpać.
- Wojskowy. Rozumiem...nie lubi włóczęg w swoim domu. - uśmiechnęła się sztucznie. Wiedziała, że wiele osób nie znosi takich ludzi jak Ginger. Włóczęg, bezdomnych, ćpunów.
Powrót do góry Go down
Mary
Admin
avatar

Partner : Rankohr

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 2:00 am

- Niee, nie nie oto chodzi. -zaprzeczyła szybko słysząc jej słowa.To jest... Ośrodek Szkoleniowy. Mieszkają tam tylko...oficerowie z rodziną a w budynku obok uczą się adepci. Nie można przyjmować nikogo z zewnątrz. To nic osobistego,naprawdę. -przekonywała. Nie była pewna czy kłamie wystarczająco umiejętnie. Cóż. To że nie mogli przyjmować nikogo z zewnątrz było prawdą. Było też prawdą że uczyli się tam adepci na żołnierzy...a raczej wojowników. Przyszłych wojowników Bractwa Czarnego Sztyletu. A więc była to prawda w kolorowym opakowaniu.
- To co? Załatwic ci tą pracę? -zapytała jakby nigdy nic zmieniając temat.
Powrót do góry Go down
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 2:06 am

- W porządku. - uśmiechnęła się chociaż nie wierzyła w szczerość słów koleżanki. Nie miała jej za złe tego, że skłamała. W końcu Ginger żyła w jednym wielkim kłamstwie.
Krzyżując ręce na piersi, wyprostowała pod stolikiem swoje długie nogi. - Tak, możesz mi ją załatwić. - dała za wygraną. Raz koziej śmierć. Jeśli ją wyrzucą to przynajmniej będzie wiedzieć, że jest stworzona do oszustwa i kradzieży. I tego będzie się trzymać. - Nie mam zielonego pojęcia o pracy kelnerki. Nie wiem czy się nadaję. - zaczęła zamartwiać się swoim brakiem doświadczeń.
Powrót do góry Go down
Mary
Admin
avatar

Partner : Rankohr

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 2:14 am

Zaśmiała się.
- Wątpie. To przecież proste. Podchodzisz do stolika, zbierasz zamówienie zabierasz drinki Barmanowi i dostarczasz je klientom. - powiedziała z uśmiechem. Była pewna że Ginger sobie poradzi. Wygladała na osobę która poradził by sobie z niejednym zajęciem. Skoro mogła kraść co wymagało cholernego sprytu to mogła tagże podawać drinki.
- Oczywiście na pewno czasem trzeba się trochę nachodzić ale w klubie przynajmniej jest ciepło.
To głównie na tym zależalo Mary. Chciala by dziewczynie było ciepło. Mogła też uczciwie zarabiać a wtedy Mary byłaby niemalże pewna że niebędzie odwiedzać Ginger w więzieniu. Nie lubiła kradzieży i trudno było jej zaakceptować to co robi. Czasami bała się że ją złapią.
Powrót do góry Go down
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 2:21 am

Uśmiechnęła się niepewnie. - Zmarnuję na tym dużo czasu, a zbyt wiele nie zarobię. - chwyciła do ręki serwetkę i zaczęła tworzyć z niej jakieś zwierzątko przypominające małego kotka. - Wiem, że kradzież kłóci się z prawem, ale dobrze się przy tym bawię i przy dobrych wiatrach potrafię na tym zarobić nawet kilka tysięcy w parę godzin. - dodała, westchnowszy bezgłośnie. - W sumie mogłabym robić to i to. - uśmiechnęła się zadowolona na tą wspaniałą myśl. - Nie sądzisz, że to świetny pomysł ? - spojrzała spod jasnych włosów na twarz ciemnowłosej kobiety.
Powrót do góry Go down
Mary
Admin
avatar

Partner : Rankohr

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 2:31 am

Westchnęła.
-Tak. -zgodziła się nie chcąc się z ną kłócić. Wiedziała że zarabiając tylko jako Kelnerka mogłaby marudzić że za mało zarabia i szybko wrócić do kradzieży.
- Jeśli mialabyś na to czas. - dodała modląc sie w duchu by czasu na to nie miała. Patrząc na ginger odniosla wrażenie ze jest tym pomysłem podekscytowana. Na szczęście pracowalaby w nocy co ograniczało by nocne "skoki" do mimimum. Uśmiechnęła się do blondynki.
- A więc dam ci znać jak tylko się czegoś dowiem na temat wolnego etatu. - oznajmiła.
Zdjęła z szyi szal i składając go znów zawinęła na szyi. Zamierzala już się zbierać. Robiło się dosć póżno a Marz była już troch śpiąca.
Sięgnęła do portmonetki by dać jej pieniądze.
- Która Godzina ???


Ostatnio zmieniony przez Mary dnia Sob Gru 11, 2010 3:35 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Ginger

avatar

Partner : Obecnie brak. Żywi jednak duże uczucie do jedej ze swoich nielicznych koleżanek.

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 2:37 am

- Czas. - powtórzyła, klepiąc się po czole. - Kompletnie zapomniałam o czasie. - westchnęła cicho. - Najwyżej zadowolę się tylko pensją kelnerki. - wiedziała, że pieniądze jakie otrzyma za uczciwą pracę w klubie jej nie wystarczą, ale wiedziała też, że mówić te słowa uspokoi zamartwiającą się Mary.
Odsłoniła kosztowny zegarek i przez chwilę wpatrywała się w jego tarczę. - 24:12. - odpowiedziała, marszcząc czoło ze zdziwienia. Jak zwykle straciła rachubę czasu. - Cholera, ale ten czas leci. - dodała, zastanawiając się gdzie spędzi tę noc.
Powrót do góry Go down
Mary
Admin
avatar

Partner : Rankohr

PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   Sob Gru 11, 2010 3:18 pm

- Powinnam już isć...
- Odezwę się do ciebię gdy tylko się czegoś dowiem.

Uśmiechnęła się na pożegnanie. Miała nadzieje że prędko przekaże jej dobrą nowinę o pracy. Wstała.
Chwyciła płaszcz zawieszony na jej siedzeniu i odszukała beret zanurzony w lewym rękawie. Założyła go na głowę.
Ucałowała blondynkę w policzek.

Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kawiarnia Happy Coffe   

Powrót do góry Go down
 
Kawiarnia Happy Coffe
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Urodziny hanka1998 - 100LAT!
» Happy Horse

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com