Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kuchnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Mar 15, 2011 12:09 am

Wyczuwała jego wzburzenie. Wcale ja to nie zdziwiło. Gdyż sama była w podobnej sytuacji, gdy pomyślał ze mogła spać z Lukiem.
- Ufam ci, ale nic na to nie poradzę jestem zazdrosna i czasami wyobrażam sobie nie istniejące rzeczy. Musisz to zrozumieć i przywyknąć. Ale nie oszukujmy się sam mnie sprowokowałeś do takich myśli. Gdybyś nie patrzył tak na tyłek Xhex to może bym tak nie pomyślała. – Powiedziała lekko się rumieniąc.
Na dźwięk jego szeptu tuz przy swoim uchy wstrzymała oddech. Uwielbiała, gdy szeptał jej cos do ucha. A teraz robił to w starym języku, który tylko wzmagał to doznanie. Jej wnętrzności drżały pod wpływem jego głosu.
- Kocham cię lilan i już zawsze będę twoja – Wyszeptała w starym języku zamykając oczy.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Mar 15, 2011 12:17 am

On też był zazdrosny. O Luka. Luke był przyjacielem Lamii a Xhex przyjaciółką Mordha. Wszyscy będą musieli ze sobą żyć w zgodzie. Mordh nie zrezygnuje z przyjażni z Xhex tak jak Lamiaa nie zrezygnuje z przyjażni Luka.
Skoro mając Lamię dostaje na doczepkę Luka gratis to Lamiaa musi też zaakceptować Xhex.
- Wiem. Ciesze się. Ja też cię kocham,... i wiedz że jedyną pupą jaka mnie interesuje jest ta twoja. -połozył rękę na jej pośladkach.
Była doskonale okrągła. Lamiaa miała doskonałe ciało.
Drugą ręką powędrował pod jej bluzkę.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Mar 15, 2011 10:53 am

Poczuła jego rękę na swoich pośladkach, uśmiechnęła się szeroko z zadowolenia.
- No takie rzeczy chce słyszeć częściej. – Zamruczała seksownie.
Gdy druga ręką zawędrowała pod jej bluzkę. Poczuła jego ciepły dotyk pieszczący skórę.
Trzęsącymi się dłońmi zaczęła rozpinać jego koszule. Trzęsły się, bo jej ciało zawsze tak reagowało na dotyk Mordha. Mieszanina elektryczności i magicznego przyciągania.
Jej ciało płonęło z każdym dotykiem, jaki jej serwował była coraz bardziej rozpalona.
Pragnęła go tu i teraz w kuchni na podłodze lub kuchennym blacie. Wyczuwała jego podniecenie. Jej szparka zrobiła się mokra. Pulsowała czekaj na przyjecie swojego właściciela.
Samiec obsypywał jej szyje delikatnymi pocałunkami. Odchyliła głowę do tylu. Z jej gardła wyrwał się pomruk rozkoszy.
-.. O tak… - Zamruczała, wbijając w jego nagi tors paznokcie. Zostawiając na nim czerwone ślady.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Mar 15, 2011 11:45 am

- Więc chcesz jeszcze odrobiny przyjemności? -zapytał mrucząc. Znów zaczęła go podniecać.
Rozpalała go każdym swoim gestem. powędrował ręką w kierunku jej piersi. Całował ją co chwila.
- Chyba staję się od ciebie uzależniony.
Syknął krótko czując zaczerwienioną skórę na torsie.
Posadził ja na kuchennym blacie.
Zaczął subtelnie całować ją po szyi. Pieścił jej skórę w sposób szczególny. Robił to powoli i z premedytacją. Uśmiechał jęs do siebie ci chwila słysząc jej delikatne jęki i westchnienia. Podsycał jej rosnącą żądze.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Mar 15, 2011 12:21 pm

Jego pieszczoty doprowadzały ją na skraj wytrzymałości. Nie, nie pozwoli mu od siebie odejść nigdy. Umarła by bez jego pieszczot i dotyku.
- Tak pragnę cie – Wyjęczała w przerwach miedzy jego pocałunkami.
Samiec posadził ją na blacie kuchennym. Stał miedzy jej nogami. Czuła jego napierającą erekcje. Zabrała się za rozpinanie jego rozporka. Och mój olbrzymie musi być ci tam bardzo nie wygodnie… Pomyślała i uśmiechała się do swoich myśli. Że tez musiałam ubrać akurat spodnie. Wściekała się na siebie.
Zastanawiała się, kto tu, od kogo jest uzależniony. Wydawało jej się ze to niemożliwe by on był bardziej.
- Nie lilan to ja jestem uzależniona, a ty jesteś moja osobista heroiną... – Wymruczała zadowolona.
Jego pieszczoty były cudowne, ale chciałaby zaspokoił jej żądzę.
- Błagam cie nie drażnij się ze mną… Widzisz, do jakiego stanu mnie doprowadzasz? – Wyszeptała. Oddychała ciężko i nierówno. Wdarła się się językiem do jego ust. Całowała go dziko i namiętnie.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Mar 15, 2011 12:35 pm

- Chcę cię taką zawsze...
Tak piękną, tak gotową... tek zakochaną i chętną.
Gdy uwolniła jego męskosć z ciasnych spodni od razu mu ulżyło. A będzie jeszcze lepiej gdy ona zdejmie swoje spodnie i bielizne.
- Wciaż nie rozumiem dleczego to we mnie się zakochałaś. -wyszeptał pochylając się bu pomóc rozpiąc jej spodnie.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Wto Mar 15, 2011 9:40 pm

-Dla ciebie zawsze taka będę... – Wyszeptała w jego usta.
Pomogła samcowi rozpiąć swój rozporek. Zeskoczyła z blatu ściągnęła swoje spodnie i bieliznę. W błyskawicznym tępię wróciła na miejsce, w którym znajdowała się jeszcze chwile temu.
Rozsunęła swoje nogi by pokazać samcowi drogę do swojego skarbu..
Przyciągnęła go do siebie.
-Weź mnie błagam. – Jękła w jego nagi tors. Samiec tylko się uśmiechnął. I wszedł w nią tak jak tego pragnęła.
Oplotła swoje nogi wokół jego bioder. Ręce oparła na blacie i wygięła się w luk.
Przymknęła oczy z jej ust wydarł się ryk rozkoszy.
Samiec poruszał się w niej miarowo i jednostajnym tempie. W kuchni było słychać ich jęki i przyspieszone oddechy. Co jakiś czas wykrzykiwała jego imię.
Otworzyła oczy i spojrzała dziko na swojego kochanka.
-... Mocniej... – Syknęła i zagryzła swoja dolna wargę. Podciągnęła się i oplotła go swoimi rękami. Drapała jego plecy tak mocno, że pojawiły się na nich strużki krwi.
Polizała go po szyi. Jej ciało było jak rozżarzony węgiel. Dotykała go zachłannie. Czuła, że samiec zaczyna przyśpieszać w jej wnętrzu. Odepchnęła go w stronę lodówki. Samiec był wyraźnie zaskoczony, co wywołało u niej chichot. Wskoczyła w jego ramiona nogami oplotła jego biodra.
Mordh ponownie w nią wszedł. Tym razem mocno i głęboko. Jęczała cicho wtulając swoja twarz w jego włosy. Samiec lizał i podgryzał jej piersi. Była szczęśliwa i chciała poczuć go bardziej.
-Pij.......O tak...- Rozkazała mu. Poczuła jego ugryzienie na swojej lewej piersi. Nie przerywając stosunku. Osiągnęła spełnienie, gdy kończył z niej pić.
Samiec mruczał zadowolony. Chwile później poczuła jego samczy aromat.
Jego ruchy stały się coraz intensywniejsze. Eksplodował do jej winetrza oznaczając ją.

Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sro Mar 16, 2011 10:26 am

Skonczył w niej z ustami pełnymi krwi którą szybko przełknął. Jęknał raz szczytując. Zamknał oczy. Trzymał ją mocno przy sobie próbując ochłonąc. Zaczął równiej oddychać.
- Moja. -szepnął. Był szcześliwy, zakochany i w pewien sposób dumny. Jednego był pewien, że nigdy, przenigdy nie pozwoli jej odejsć. Teraz ona nadawała sens jego życiu.
- Też musisz się dokrwić. -szepnął sadzając ją na krześle.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sro Mar 16, 2011 10:53 am

Zadowolona z całej sytuacji wtuliła się mocniej próbując uspokoić swoje serce. Które chciało wyskoczyć z jej piersi. Bilo jak oszalałe.
- Lilan tak jestem tylko twoja. – Wychrypiał, gdyż zaschło jej w gardle. Przyglądała mu się z uśmiechem.
Z każdym dniem kocham go coraz bardziej. Poczuła jak samiec sadza ja na krzesło. Zrobiła urażoną minę. Nie chciała by wypuszczał ja z ramion. Ale powinna się dokrwić. Jak na zawołanie jej kły wysunęły się i zaczęły boleśnie pulsować.
- Dobrze skoro nalegasz. - uśmiechnęła się niewinnie.
Samiec uklęknął przed nią zbliżając swoją szyje do jej ust. Pochyliła się lekko i delikatnymi pocałunkami torowała sobie drogę od ust do jego żyły na szyi.
Wbiła się najdelikatniej jak umiała. Pila powoli delektując się jego smakiem.
Był słodki niczym czekolada z drobina pikantności i goryczy jak chili. Mogłaby nigdy się nie odrywać od jego żyły czuła się błogo. Lekko niczym piórko unoszone przez ciepły letni wiaterek.
Gdy skończyła pic, polizała ranki, które zrobiła i ucałowała miejsce ugryzienia.
Spojrzała w jego fioletowe oczęta i uśmiechnęła się szeroko.
- Dziękuje za wszystko…
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sro Mar 16, 2011 1:18 pm

- To ja ci dziekuje Lilan. Jesteś wspaniała. Zasługujesz na wszystko co najlepsze. -powiedział z lekkim uśmiechem. Był przy niej szczęśliwy jak nigdy. Pocałował ją w czoło finalnie i zaczął zbierać jej porozrzucane po kuchni ubrania.
- Ubieraj się, pojedziemy do mnie. Możesz nawet zaprosić Luka na przedświtek.
Sam doprowadził się do porządku poprawiając spodnie i koszulę. Właściwie powinien przebrać się w coś czystego, ale to już w domu.


Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sro Mar 16, 2011 2:00 pm

Pomogła samcowi zbierać swoje ubrania. Uśmiechała się jak dziecko. Gdy samiec powiedział o zaproszeniu Luka na przedświtek była mile zaskoczona. Zaczęła podskakiwać z radości.
- Dobra już lecę się ubrać. -Wybiegła z kuchni i wpadła do sypialni po chwili wyszła ubrana w czerwona sukienkę. Przy nim nie ma sensu ubierać spodni za dużo roboty z rozbieraniem. Zaśmiała się w duchu. Rzuciła mu kluczyki od swojego auta.
- Kochanie możesz wsadzić parę moich pudeł na tylnie siedzenie i do bagażnika? –Uśmiechnęła się zalotnie.
- A jak tylko zabierzemy wszystkie moje rzeczy to, mieszkanie będzie Luka. Postanowiłam mu podziękować tak za te wszystkie lata opieki nademna.– Uznała ze powinien wiedzieć, jakie ma zamiary.
Ubrała płaszczyk, kozaczki i wzięła swoja torebkę. Wyciągnęła telefon i postanowiła zadzwonić do Luka.
Wybrała numer i czekała na połączenie.
***

Po skończonej rozmowie postanowiła, zaproponować samcowi by zaprosili jego przyjaciółkę.
- Może chcesz tez zaprosić Xhex? -Zapytała niby mimochodem.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sro Mar 16, 2011 4:13 pm

No i wszystko było w porządku. Samica zadowolona i radosna.
- Xhex?? Lepiej nie. Mogę do niej zadzwonić ale nie wiem czy przyjdzie.
- To ide zanieść te pudła. Te z salonu?
Samica przytaknęła.
Samiec wyszedł.

zt
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Sro Mar 16, 2011 7:41 pm

-Pomyślałam ze będzie ci miło jak ja zaprosimy. - Powiedziała nieśmiało.
-Tak tamte pudła z salonu.
Samiec zniknął na chwilkę po czym wrodził z pudłami i wyszli.
Zamknęła drzwi na klucz i zeszła po schodach do swojego samochodu.

// Apartament Mordha
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kuchnia   

Powrót do góry Go down
 
Kuchnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum :: Blok Mieszkalny :: Mieszkanie nr2-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com