Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Łazienka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Łazienka   Pią Sty 28, 2011 10:22 am

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Łazienka   Wto Lut 22, 2011 5:44 pm

Samiec wszedł widząc Lamię która zrzuciwszy ze stóp lezące nieopodal buty próbowała zdjąć z siebie ciasną w żebrach sukienkę.
- Pomóc ci? - zapytał uśmiechając się. On zgubił już po drodze spodnie, koszulę i resztę był tylko w bokserkach i skarpetkach.
Poszedł i pomógł ściągnąć jej sukienkę. Była teraz tylko w ślicznej czarnej bieliżnie i półprzezroczystym czarnym koronkowym staniku zdobionym błękitnymi kwiatkami który chował w sobie nieprzeciętnej wielkości piersi. Uśmiechał się do niej jak głupi.
Pocałował ją nagle oplatając rękoma jej talię a w jego głowie wybuchły fajerwerki szczęścia. Nawet całując ją nie mógł przestać się uśmiechać co trochę uniemożliwiało pogłębienie pocałunku i namiętną penetracje językiem. Rozgrzał się na samą myśl co będzie mógł z nią zrobić. Z nią. Z tą śliczną niepozorną samicą. Patrząc na nią zorientował się w swoich uczuciach. Coraz bardziej mu się podobała i magiczne przyciąganie kierowało go w jej stronę zarówno fizycznie jak i emocjonalnie. Bał się tego, a raczej tego że to tylko chwilowe, ale jednak jego chęci nie przygasły.
- Jesteś cudowna. - szepnął uśmiechając się nad jej uchem. Wciągnął jej słodki zapach przymykając oczy i delektując się nim jakby należał do jednych z najpiękniejszych perfum.
- I taka piękna. -dodał z uznaniem w głosie. Pociągnął zmysłowo rękoma po jej ciele. Jej skóra była gładka jak aksamit.
Zaczął mruczeć przeciągle. Po chwili rozejrzał się po łazienke.
A ta wanna taka mała...
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Łazienka   Wto Lut 22, 2011 7:26 pm

Lamia stała w łazience i mocowała się z sukienką. Co za cholerstwo już nigdy jej nie ubiorę.
Odwróciła się, gdy usłyszała ze samiec wchodził do łazienki. Popatrzyła na niego i zapomniała o całej tej koszmarnej nocy.
Jego idealne ciało aż kusiło żeby dotknąć.
Gdy zdejmował z niej sukienkę dotykała jego nagiego brzucha. Uwielbiała jego każdy mięsień.
Jego uśmiech był cudowny. Poczuła przyjemne ciepło rozchodzące się po jej ciele. Gdy zaczął dotykać jej ciała była wniebowzięta. Tak byli jak magnesy przyciągało ich do siebie z taka siła ze nie mogli nad tym zapanować.
Wystarczyła chwila jego cudownych pieszczot by była gotowa.
- dziękuję, ale to ty jesteś niesamowity.- Wymruczała.
Gdy zobaczyła jego wzrok padający na wannę pomyślała ze musi zrobić remont i kupić ogromniastą wannę.
Po chwili zaczęła delikatnie kąsać jego szyje. Chciała poczuć smak jego krwi, ale jeszcze nie teraz. Wdychała jego zapach był intensywny ciężki i korzenny.
Zamruczała, gdy zobaczyła ze jego członek przestaje się mieścić w jego obcisłych bokserkach. Nie zdejmując ich zaczęła masować jego erekcje.
On w tym czasie wplótł ręce w jej włosy i przyciągnął do swoich ust. Była przy nim szczęśliwa cały świat mógł przestać istnieć.
- chyba mam za mała wannę dla ciebie - wyszeptała w jego usta.
- Nie martw się niedługo się to zmieni... -Zamruczała. Pomogła mu ściągnąć bokserki. Dotykała go bardzo subtelnie, ale doskonale wiedziała jak go zadowolić. Zaczęła ssać jego dolna wargę uwielbiała to.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Łazienka   Wto Lut 22, 2011 8:01 pm

- Nie musi... ważne że ty się w niej mieścisz. -uśmiechnał się. Wziął ją na ręce i umieścił w wannie. Samica zdjęła z siebie bieliznę.
On zaczął nastawiać wodę, Odkręcił kurek i próbował osiagnąć dobrą temperaturę. Woda spływała jaj po stopach i napełniała wannę. Widząc stosik czystych białych ręczników zabrał dwa kładąc je koło wanny by mieli je w pobliżu gdy będą wychodzić. Ta wanna nie była taka zła. W rogu miała małe zagłębienie/siedzenie ( patrz obrazek powyżej) gdzie olbrzymi samiec mógł usiąść tam i pomoczyć kostki.
Gry tylko zdjął swoją bieliznę jakimś cudem udało mu się tam usiaść na wannie. Lamiaa podkuliła nogi gdy ten stawiał stopy w wannie. W porównaniu z nią był wielki. Kontrastowali ze sobą i to było piękne. Lamiaa odkręciła wodę mocniej i zakryła odpływ. Szumiąca gorąca woda zaczęła zalewać wannę. Lamiaa klęknęła przed nim i niespodziewanie odważnie i na moment wzięła jego nabrzmiałą erekcję do ust. Jęknął gdy spojrzała na niego zadowolona i ręcznie zaczęła doprowadzać go do podniecenia.
Zamknął oczy, z uniesionymi końcikami ust i błogim wyrazem twarzy odprężył się opierając kark się o ścianę. Musiał przyznać że w takim wypadku wolałby być w sypialni lecz tu też było przyjemnie. Para zaczęła wypełniać łazienkę a nieco zbyt ciepła woda ogrzewać ciało pod wpływem kontaktu. Czuł się jak w gorączce ponieważ był już dosłownie rozgrzany od podniecenia a jeszcze ta woda. ach!
Kiedy ona go pieściła on półprzytomnie chwycił butelkę z mydłem w płynie lub jakimś niebieskim szamponem otworzył ją i wwylał jej nieco na głowę.
- Amasz ! - zaśmiał się.

Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Łazienka   Wto Lut 22, 2011 8:23 pm

Samiec ułożył ja wygodnie w wannie i nastawił ciepłą wadę. Usiadł na siedzisku.
Oczy Lamii zaświeciły z podniecenia. Uklękła naprzeciwko niego. Wzięła jego pulsująca męskość do ust i zaczęła rytmicznie posuwając się w gore i w dół. Delikatnie drażniąc jego Członka swoimi kłami.
Zataczała okręgi na jego czubku.
Poczuła ze wylewa coś je j na głowę. Nie miała teraz głowy do tego co to było i po co. Była za bardzo rozpalona. Jej wnętrze było rozpalone niczym lawa.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Łazienka   Wto Lut 22, 2011 8:36 pm

Jęknął gdy poczuł że znowu bierze jego męskość do ust. Zaczął mruczeć, chwycił ją za głowę tym samym rozsmarowując na niem szampon. Przyciągnął ją trochę bliżej. Pieściła go z premedytacją. Ach niegrzeczna kotka! Robiła mu dobrze doprowadzając do szaleństwa. Chyba jeszcze nikt nie zajmował się nim w ten sposób robiąc to z taką rozkoszą i umiejętnością.
Zaczął masować jej głowę a szampon zaczął pienić się pod wpływem czochrania jej włosów. Zaczęła pieścić go szybciej a jej kły niedbale zaczęły jeżdzić po jego członku. To było chyba najbardziej mile drażniące uczucie jakiego kiedykolwiek doswiadczył.
Jęczał głośno i pomrukiwał coraz, przechylając się do tyłu z zamkniętymi oczami. Był w niebie.
Zabierała go do nieba.

Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Łazienka   Wto Lut 22, 2011 9:05 pm

Gdy samica zobaczyła ze Mordh jest na skraju podniecenia. Zaczęła coraz szybciej poruszać swoja głową. Słyszała jego jęki. Była z siebie zadowolona. Nagle wstała i usiadła na nim okrakiem. Ujeżdżała go jak niesfornego ogiera.
Drapała jego plecy i kąsała szyje. Była w niebie. Jego członek penetrował jej wnętrze doprowadzając ją do furii. Samiec drżał pod wpływem jej dotyku. Odchylił się do tylu i ryknął. Tak ze towarzystwo na dole na pewno słyszało. Liznęła jego szyje z jego ust wyrwał się jęk rozkoszy. Napierała swoim ciałem na niego z coraz większą siła. Sama jęczą i wijąc się jak w dzikim tańcu. Poczuła ręce samca na swoich pośladkach przyciskające ją do niego jeszcze mocniej.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Łazienka   Wto Lut 22, 2011 9:29 pm

Była dzika. Robiła z nim co chciała jakby był jej narzędziem do spełnienia. Ona też przylączyła się do jego uniesienia zapewniajac już obojgu spójną przyjemność. Zdecydowanie napierała na niego co jakiś czas podnosząc się samodzielnie do góry i w dół by powiększyć doznania. Zupełnie jakby była jeżdzcem w siodle trzymała się drążka. Scianął jej pośladki i gdy juz zaczynał tracić rozum ścisnął ją aż do bólu. Jękneła więc puścił a na jej ciele powstały delikatne różowe slady. Nieprzerywała a tym bardziej zwiększyła tempo.
Po chwili nów złapał ją za biodra i pomachał jej osiągnąć szczyt rozkoszy. Było mu jak w niebie, jego ciało zaczęło wydzielać samczy piżmowo-korzenny orientalny zapach.
Zanim zdążył to zauważyć i zareagować cały był już nim przesączony, a unosząca się wokół para jeszcze bardziej wzmacniała ten zapach. Zaczął szczytować... ścisnął ją w zagłębieniu bioder pomagając jej się poruszać, zwłaszcza że była lekka niczym piórko.
Wreszcie osiągnął ogrgazm dzieląc go z kochanką.
Wypełnił ją sobą i swoim męskim aromatem.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Łazienka   Wto Lut 22, 2011 9:44 pm

Poczuła w powietrzu unoszący się przyjemny zapach ale był bardzo intensywny.
Intensywniejszy niż zazwyczaj o cholera on mnie oznaczył?
Spojrzała półprzymkniętymi oczami na swojego kochanka. Nie zauważyła nic co mogłoby ja martwieć. No chyba ze on jeszcze tego nie skojarzył...
- Nallum oznaczyłeś mnie dziękuje -Wyszeptała całując jego usta.
Była szczęśliwa aż promieniała. Była jego tak jak tego pragnęła objęła jego szyje rękoma i całowała go z uwielbianiem.
Po czym zeszła z niego i usiadła w wanie zaczęła sie delikatnie obmywać. Jej ciało było teraz delikatniejsze niż zwykle.
Zmęczenie dało o sobie znać ziewnęła i przymknęła powieki rozkoszując się swoim nowym zapachem.
Samiec siedział sparaliżowany i wpatrywał się w nią.
- O co chodzi?- zapytała z wyraźną troską.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Łazienka   Wto Lut 22, 2011 10:04 pm

Wpatrywał się w nią dośczszokowany i zdezorientowany jej słowami i lawiną pocałunków.
- Jaa... Ja to zrobiłem... ? Ja ... na prawde to zrobiłem. Ja nie... niespecjalnie.... tak wyszło.... . -wyjąkał. Był w szoku. Zupełnym szoku. Siedział przez moment wpatrując się to w nią to w wodę w wannie. Nie mrugał. Jego fioletpowe tęczowki były teraz intensywniejsze i zaróżowiły się dziwnie. Zaczął lekko kiwać się do przodu. i wydawał się przestać oddychać.
Wreszcie zrobił wielki wdech na skutek braku powietrza.
- To ...ja nad tym nie panowałem... o boże Lilan... . Ty mnie odrzucisz... ty... Boże jaki... ja byłem głupi. Skrzywdze cię tylko. -myślał na głos. Nie rejesrtował tego co mówi ponieważ wyrażał swoje myśli na głos.
- ciebie i siebie...
Nie wiedział co robić. co powiedzieć. Czy zacząć ją przepraszać, czy uciec z jej mieszkania i samotnie to przemyśleśc.
Czuł się słaby i bezradny. Było to poza jego kontrolą. Nie mógł nic poradzić na swoje uczucia, na reakcje swojego ciała.
- Ale ty mnie zostawisz. to... to...
Przez moment czuł się tak słaby i rozżalony że mógłby płakać.
Serce zabolało go na samą myśl że ona odejdzie gdy tylko się dowie że jest Symphatą. A wtedy znowu zostanie sam. I nie będzie już miał nikogo.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Łazienka   Wto Lut 22, 2011 10:15 pm

Podeszła do niego i go obiela. delikatnie głaszcząc jego wielkie ramiona. wyglądał jak mały chłopiec zamknięty w wielkim ciele.
- Ciiii nic nie mów. Nigdy cie nie odrzucę kocham cie pamiętasz? A ty najwyraźniej mnie -Dodała już w myślach.
Była szczęśliwa a on chciał teraz to zniszczyć swoim głupim gadaniem.
- Chodź idziemy się położyć- trzymała go za rękę czuła jego zmieszanie i strach. Chciała mu jakoś pomóc.
Obawiała się ze będzie chciał ja teraz zostawić i uciec widziała w jego oczach błysk paniki.
-Porozmawiamy o tym później dobrze?- Chciała dać mu czas na zastanowienie i na oswojenie się z tym wszystkim.

//sypialnia
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Łazienka   Wto Lut 22, 2011 10:21 pm

Rzeczywiście zachowywał się jak przestraszony mały chłopiec. To mogłoby wydawac się nawet śmieszne.
Wyszedł za nią. Słuchał się jej.
// sypialnia //
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Łazienka   

Powrót do góry Go down
 
Łazienka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum :: Blok Mieszkalny :: Mieszkanie nr2-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog