Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sypialnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw Mar 10, 2011 4:22 pm

-Sypialnie??? Kuchnie rozumiem... Poprostu ...tylko nie na rożowo. Ale może być fiolet. -odpowiedział.
Mając ją w ramionach był odprężony, powoli poczuł się śpiący.
Zamykając oczy od razu zasnął.
***
Po kilku minutach ciszy zaczął chrapać.
Powrót do góry Go down
Luke

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw Mar 10, 2011 5:02 pm

Luka czym prędzej ulotnił się z sypialni.

>>salon
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw Mar 10, 2011 5:24 pm

-Kochanie ja nie lubie różowego... - Odpowiedziała śmiejąc sie.
Gdy po chwili usłyszała miarowy oddech samca leżała jeszcze chwile.
Musiała porozmawiać z Lukiem.
Po czym wstała ubrała się i wyszła do salonu.

//Salon
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Mar 13, 2011 8:04 pm

//Salon

Weszła po cichutku do sypialni. Podeszła do łóżka, na którym spał jej książę z bajki.
Stała tak chwile rozkoszując się jego widokiem. Wyglądał bardzo spokojnie i niewinnie jak mały chłopiec.
Przyglądała mu się chwile i nie mogla się nadziwić swojemu szczęściu. Dziękowała w myślach Pani Kronik za ten cud.
W końcu po chwili położyła się obok Mordha. Wdychała jego urzekający zapach powtarzając sobie w myślach Mój jesteś mój na zawsze. Nigdy nie pozwolę ci odejść..
Jej małe dłonie zawędrowały na jego umięśnioną klatkę piersiowa. Zaczęła wodzić placem po jego tatuażach. Uwielbiała ich dotykać. Choć w głębi duszy zastanawiała się jak będzie wyglądało jej imię na jego ciele.
Gdy nagle poczuła jego dłonie na swojej tali Pocałowała go delikatnie w namiętne usta.
-Witaj Lilan obudź się śpiochu.. - Szeptała muskając jego wargi. Uśmiechała się promiennie widząc jego fioletowe tęczówki. Oddala by wszystko, co posiada by takie mieć.
Wyobraziła sobie ich dziecko z jego oczami byłoby piękne. Jej twarz przybrała rozmarzonego wyrazu.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Mar 13, 2011 8:26 pm

Objął ją przebudzając się, a gdy ucałowała go czuł się jakby był w niebie. Każdy chciałby być budzony w ten sposób a on wiedział ... że nią każdy ma tak dobrze. Nie wiedzieć czemu ta cudna istota zakochała się właśnie w nim.
- Przepraszam... jakoś razem z tobą ... dobrze mi się sypia.
Od lat nie spał tyle co w ostatnich dniach. To było dziwne lecz nie niepokojące. Przecież w śnie niema nic złego. Zdążył się już odzwyczaić od tego.

Ucałował ją w czoło.
Wstał zaczynając się ubierać. Poczuł głód i ścisk w żołądku.
Tak, był szalenie głodny.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Mar 13, 2011 10:20 pm

Uwielbiała go takiego, jeszcze nie do końca przebudzonego i szczęśliwego.
Zero zmartwię i problemów.
- Nie przepraszaj to dobrze że spisz. Regenerujesz wtedy swoje siły. - Uśmiechnęła się triumfalnie i przegryzła dolna wargę.
Samiec pocałował ja delikatnie w czoło. Już miała mu powiedzieć, że chce z nim poleżeć i poprzytulać się. Gdy samiec wyskoczył szybko z łóżka i zaczął się pospiesznie ubierać.
Jej mina zrzedła, No nic później odbiorę sobie to z nawiązką.Pomyślała.
Usłyszała jego buczenie dochodzące z brzucha.
-Kochanie zaczekaj zaraz coś ugotuje. Może masz ochotę na Lazanie?- Zapytała zastanawiając się jakie samiec lubi potrawy.
Będzie musiała się go o to wypytać.
Przydałoby się również porozmawiać o jej przyjacielu i o śladach które ma na szyi...
Nie chciała by taka sytuacja się powtórzyła.

Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon Mar 14, 2011 6:10 pm

- Cokolwiek. Nie kłopocz się. Jeśli chcesz, zrób mi tylko kanapki. -odpowiedział.
Ubrał się szybko.
- Luke jeszcze tu jest? -zapytał mimochodem. Sam uznał że chyba niepowinien go tak traktować. Z relacji jego i Lamii wynikało że poprostu czuwał nad nią gdy spała... będąc wstawiona.
- Ty wczoraj ...wiele wypiłaś??? -zapytał nieśmiało. nie chciał być niegrzeczny, ale jesli nie zapyta i się nie dowie to wciąż będzie to go ciekawić.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon Mar 14, 2011 7:05 pm

Samica spojrzała na niego zaskoczona. Zastanawia się czy wygląda tak źle w końcu nie patrzyła dziś w lustro ani razu. Zrobiła niewyraźną minę i odpowiedziała.
- No wiesz tak trochę... Ech no, co ja będę ściemniać tak całkiem sporo. Dużo za dużo jak na mnie...- Przewróciła oczami i postanowiła się przyznać do tego, jaki bałagan zrobiła w salonie.
- Nie codziennie tak się zachowuje jak wczoraj tzn. Wiesz nie palę swoich sukienek w kominku i nie rozrzucam książek po mieszkaniu. – Uśmiechnęła się niewinnie. Tak
Teraz wyglądała jak niewiniątko. Specjalnie pominęła tą część z rzuceniem butelkami po ścianach. Dziękowała w myślach Lukowi ze posprzątał to wszystko zanim zjawił się tu Mordh.
- Nie wiem czy jeszcze jest. Swoja droga chyba powinniśmy porozmawiać o dziwnych śladach na szyi Luka... – Przekrzywiła głowę na bok i zrobiła groźną minę. Tak naprawdę tylko się z nim drażniła. Widziała na jego twarzy wyraz zakłopotania.
- Chodź zrobię ci omlety.- Pociągnęła go w stronę drzwi.
Zastanawiała się chwile czy Luke wszystko spakował. Miała nadzieje ze nie, bo nie chciało jej się przeszukiwać wszystkich kartonów.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon Mar 14, 2011 8:49 pm

- Spaliłeś sukienkę? -spojrzał na nią z niedowierzaniem. Nie spodziwałby się tego po niej. Założył ręce przyglądając się jej badawczo. Wiedział że jest podobna do niego -czyli zdolna do wszystkiego. Ale on nawet po pijaku mając głupie pomysły zostawia je w głowie i nie realizuje ich. Czyli wypiła całkiem sporo... cóż... . Przy nim nie będzie nigdy pijana. Chyba że razem z nim, i to w obrębie ich sypialni. Podrapał się za głowę zniesmaczony. Wyobraził sobie co mogła robić z Lukiem po pijaku. Może i nie uprawiali seksu ale wyrażnie czuł na nim jej zapach. Miał tylko nadzieje że nic między nimi nie zaszło a Luke mówił prawdę. Lamii nie chciał już o nic pytać, byłaby zawiedziona jego brakiem zaufania. Jednak on miał zamiar być ostrożny. Pokochał ją lecz jeszcze nie ufał do tego stopnia by uczynić ją swoją prawdziwą krwiczką. Chciał być z nią. Bardzo. Jednak skoro ma takie pomysły... nie wiadomo czy nie zmieni zdania i czy go wkrótce porzuci. Cały czas był nieufny, na szczeście nie okazywał tego. Choć teraz...
- Omlety to dobry pomysł. -uśmiechnał się finalnie odrzucając złe myśli o samicy. Była cudowna, musiała mieć jednak jakieś wady. Woli znać je teraz niż póżniej się zdziwić.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon Mar 14, 2011 9:09 pm

Zobaczyła jego zaskoczona minę i zaczęła się śmiać. Jeszcze do tego nie przywykła ze może go zaskakiwać.
- No cóż przykro mi nie jestem aniołkiem. Szkoda tylko ze cię rozczarowałam. – Powiedziała smutnym głosem, choć na twarzy cały czas miała uśmiech.
- Nie przejmuj się to tylko sukienka mam ich wiele. A czasem w złości tak mam, że muszę coś popsuć lub zniszczyć. Tym razem padło na sukienkę i na moje ukochane książki.. – Powiedziała z grymasem bólu.
Przyglądała się mu badawczo. Wydawało jej się ze jest czymś zamyślony. Wykorzystała jego roztargnienie i powiedziała:
- Wracając do Luka. To że się nie lubicie to jakoś to zniosę, ale nie chce by dochodziło miedzy wami do rękoczynów. Z czasem na pewno się do siebie przyzwyczaicie. Gdyż nie mam zamiaru rezygnować z żadnego z was.- Jej mina wskazywała na to ze mówi całkowicie poważnie i nie zamierza się z nim o to spierać.
Umiała postawić na swoim, czas by samiec się o tym przekonał. Była strasznym uparciuchem, choć do tej pory szła na ustępstwa. W tym przypadku niestety nie mogła.
- Powiedz mi, co ty lubisz jeść? Skoro ja lubię gotować chce by ci to smakowało, co dla ciebie przysadzam. – Uśmiechnęła się nieśmiało.
Złapała go za rękę i wyszli do kuchni.

//Kuchnia
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon Mar 14, 2011 10:41 pm

- Nie wiem... chyba lubię wszystko... co jest smaczne. Na prawde musiałbym się dłużej zastanowić.
Wyszli.

// Kuchnia //
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sypialnia   

Powrót do góry Go down
 
Sypialnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum :: Blok Mieszkalny :: Mieszkanie nr2-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs