Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sypialnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 12:17 pm

Jadł. Jednak przestał. Wstał i uklęknął przy niej całując jej rękę. Oczarowywała go każdym swoim gestem, zaskakiwała go swoją prostotą i odwagą.
- Już teraz wiem że ona ci do pięt nie dorasta. -zaczął. Mówił to z przejęciem i z uwielbieniem.
- I jesteś inna. Widzę to. A udowadniasz mi to niemalże na każdym kroku. - patrzył na nią w sposób który spowodował u niej barwny rumieniec na twarzy.
- Myślę że byłabyś wspaniałą krwiczką, ale ja na ciebie po prostu nie zasługuje.


Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 12:35 pm

Zobaczyła jak przed nią klęka i mówi do niej. Słuchała go z przejęciem.
Była wzruszona i szczęśliwa. Chciała już mu się rzucić na szyje i zacząć go całować. Oczywiście zawsze musi być jakieś ALE.
- I tu się mylisz Tolly. To ja nie zasługuję na ciebie. Jeżeli mnie nie chcesz to porostu mi to powiedz. - Patrzyła na niego hardo z wyzwaniem w oczach.
Miała jednak nadzieje ze tego nie usłyszy w przeciwnym razie będzie jej jeszcze trudniej z nim pracować.
- Nie każę ci mnie kochać. Po prostu pozwól mi przy tobie być. -Powiedziała błagalnym tonem. W jej oczach pojawiły się łzy. odwróciła się. Nie chciała by teraz na nią patrzył. Poczuła jak samiec ją obejmuje.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 4:13 pm

Objął ją. Poczuł jej łzę spadającą na jego ramię.
- Ty... Ty jesteś przecudnym stworzeniem. -powiedział cicho.
- Twoja wola i determinacja oślepiają równie mocno jak bogata uroda. Próżno byłoby szukać lepszej samicy niż ty. Nigdy nie odrzuciłbym takiego daru jak ty. Nigdy bym cię nie odtrącił. Samiec budząc się przy tobie byłby szczęśliwy przez wieki, aż do końca swoich dni. O jedno cię chce poprosić. Poczekaj chwilę, moment, dni kilka. Może jeszcze uznasz że nie jestem ciebie godzien. Uparta samico, moze po czasie pójdziesz po rozum do głowy. Bywam nieprzyjemny, bywam zły, bywał władczy i nie toleruje nieposłuszeństwa. Nie zawsze jestem taki miły jak teraz. Proszę. Postaraj sie wpierw lepiej mnie poznać, a gdy poznasz moją prawdziwą twarz... nieodtrące cie już nigdy. Zdecydujesz wówczas za kogo mnie uwżać powinnaś.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 5:48 pm

Słuchała z zapartym tchem, co samiec do niej mówi...
Gdyby miała fizycznie taka możliwość to jej szczeka leżałaby na podłodze.
Spojrzała na Samca z całym swym uczuciem i powiedziała.
- Dam ci tyle czasu ile tylko zapragniesz Nallum. Ale ja tez nie jestem aniołem potrafię być zaborcza, gdy coś mi się nie podoba powiem ci to. Bywam humorzasta. Zapewne będziemy się kłócić i namiętnie godzić. Mamy podobne temperamenty. - Uśmiechnęła się do niego i delikatnie pocałowała. Znalazłam swoje szczęście pomyślała.
- Czy jak już będziemy razem to zabronisz mi pracować w klubie?- Zapytała jakby od niechcenia. Było to dla niej ważne musiała wiedzieć, co ja będzie czekało.
-A teraz chciałabym się położyć z tobą i trochę pospać. Jestem zmęczona. - Pocałowała go namiętnie i wtuliła się w jego wielkie ramiona. Czuła jak samiec ją do siebie przytula i gładzi ją po włosach. Przymknęła oczy i swoją dłonią zataczała kółka na jego piersi.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 6:37 pm

- Nie jestem pewnien co to tego ze nadal będziesz mnie chciała gdy dostatecznie dobrze mnie poznasz. A jeśli bylibyśmy kiedykolwiek razem mogłabyś tam pracować jedynie pod moim okiem.
Jak to się stało że samiec zaczał rozważać że naprawde mogłaby być taka możliwość? Po prostu urzekła go. Swoją chęcią zdołała w tak krótkim czasie zarazić sobą jego serce. Wiedział jednak że gdyby tylko wiedziała kim naprawde jest zrezygnowała by z niego od razu.
- Dobrze. Odpocznijmy. -położył się. Ona ułożyła się onok niego.
Nie musiał już nic mówić. Czuł się przy niej swobodnie choć wiedział że to poczucie może nie potrwać długo.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 7:29 pm

Patrzyła na niego była zła, ale nie chciała tego okazywać.
- Pozwól że ja o tym zdecyduje czy będę cie chciała czy nie. - Powiedziała trochę zbyt szorstko.
Podniosła sie i usiadła na łóżku.
-Dlaczego to wszystko komplikujesz? najpierw mówisz ze mnie chcesz a chwile potem sam w to nie wierzysz? -mówiła szybko bo była rozgniewana.
Naprawdę starała się go zrozumieć ale nie było to łatwe. Samiec leżał i nic nie mówił a w niej wszystko wrzało.
Lamia wkurzyła się usiadła na nim okrakiem przytrzymała jego ręce.
- Możesz na mnie spojrzeć do jasnej cholery powiedz coś? - Mówiła tonem nieznoszącym sprzeciwu. Wiedziała że jak samiec będzie chciał to zrzuci ją bez trudu ale nie zrobił tego. Lamia poczuła miedzy swoimi nogami jego erekcje.
-O nie mój drogi teraz pogadamy później się pobawimy- Zamruczała mu do ucha.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 7:53 pm

Niee on niepowiedział że chce z nią być. Powiedział tylko ze jej nie odtrąci. Choć ta mała istotka powoli załaziła mu w zgorzkniałe serce i coś muwiło mu że juz nie ma odwrotu. Nieodzywał się przez moment.
- Bo nie będziesz mnie chciała wiedząc jaki jestem. Prosiłem cię poczekaj, uspokój się samco.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 8:17 pm

Nie wiedziała jakim cudem on tak na nią wpływał. przed kilkunastoma sekundami była zła teraz najzwyczajniej w świecie czuła tylko smutek.
-Przepraszam nie powinnam była tak się zachowywać. Mordh wybaczysz mi proszę. Obiecałam poczekać i zaczekam. Chce być twoja. Nosić z duma na sobie twój zapach tylko proszę cie nie decyduj za mnie. - Powiedziała słabym głosem.
Pocałowała go najdelikatniej jak umiała w czoło, nos i usta.
Marzyła o tym żeby się z niego napić. Jak na zawołanie jej kły wydłużyły się. Patrzyła na pulsującą żyłę na szyi i oblizała się. Była zmęczona a to zregenerowałoby jej siły. Później daj mu czas Upomniała samą siebie. Przytuliła się do niego a on gładził jej ciało. Czuła ze nie zaśnie. Rozkoszowała się ciepłem jego muskularnego ciała.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 8:24 pm

Nie był zły. Ja mógłby być zły na tą czystą istotę która chce zbłądzić towarzysząc jego straconej duszy.
Zamknął oczy i starając się o niczym nie myśleć; odpreżony; ciesząc się jej towarzystwem, po kilku minutach po prostu zasnął.

***
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 8:36 pm

Lamia leżała tak i słuchała jego miarowego oddechu. Jej kochanek zasnął a ona nie mogła spać.
Myślała o tym wszystkim. Jak jej życie diametralnie się zmieniło odkąd go poznała.
Czuła że nic nie może zmienić jej uczuć. Tak kochała go. Bała się do tego przyznać ale nie mogła się dłużej oszukiwać.
Wiedziała ze jej rodzice byli by z niej dumni ze wybrała sobie kogoś takiego jak Mordh. Zawsze uważali ze przez swój niski wzrost będzie miała problem z samcami. A tu proszę jaka niespodzianka. chociaż samiec nie powiedział jej wprost ze chce aby była jego samicą. Miała jednak nadzieje ze tak się stanie. O co prosiła Panią Kronik z całego serca.
Z jej rozmyślań wyrwał ją nagły uścisk samca.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 9:01 pm

***
Samiec troszkę wiercił się przez sen.
A śniła mu się piękna brunetka o drobnym ciele, pięknych dużych krztałtnych piersiach i pełnych biodrach, ślicznych małych stopach...no i tu ujawnia się jego fetysz. Stopy i piersi. Miał na ich punkcie bzika!
Przybliżył się do najbliższego żródła ciepła, po chwili czując miodowy zapach intensywniej otworzył zaspane oczy ale tylko na moment. Wciąż myślał że śni.
- Piękna.... -wymruczał delikatnie zagarniając samicę w swoje ręce jakby była jakimś pluszowym misiem-przytulanką.
- Bądż przy mnie gdy się zbudzę. -powiedział do istoty która mu się śniła. Znów zasnął.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 9:07 pm

Wpatrywała sie w niego wytrzeszczając oczy. Może śnił o Katarze Pomyślała. Ale gdy otworzył oczy wiedziała ze to było do niej.
Poczuła ciepło rozlewające sie po ciele. Wtuliła się w niego i wyszeptała.
- Będę zawsze gdy będziesz tego chciał.- Pocałowała w zagłębienie tuz przy jego szyi i zamknęła oczy. Upajając się jego zapachem zasnęła.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 9:25 pm

***
Przebudził się wciąż czując zapach miodu i lawendy. Nie wiedząc co tak cudnie pachnie otworzył oczy i rozejrzał się.
No... Zdecydowanie Mordzio nie znajdował się w swojej sypialni. Spojrzał na samicę leżącą obok i wszystko wróciło. Przypomniał sobie co mówiła mu wczoraj. Uśmiechnął się na samą myśl o tym jak bardzo jest mu oddana w uczuciach ale moment póżniej przeraził się uświadamiając sobie że gdy był pijany, wczoraj w Zero Sum obiecał jej że będzie ją żywił. Głupi! Nie pomyślał że mogłaby poznać po smaku jego krwi że coś jest z nim nie tak. Był tylko w połowie Symphatą więc może jego krew nie była tak różna od krwi normalnego samca?
Wstał szybko i zaczął się ubierać. Co on tu robił? Zrani biedną samicę. Ona się zakochała a potem dowie się że Nie jest takim ideałem jakim go widziała.
Silny, przystojny, dobrej krwi samiec, tak dobra partia. Wiedział że możnabyło tak o nim sądzić a ta samiczka zapewne tak go postrzegała. A co by powiedziała gdyby znała o nim prawdę?? Dwa słowa: Wynoś się. ( albo coś podobnego)
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 9:41 pm

Czuła że samiec zrywa się z łóżka słyszała jak zaczyna ubierać się. Przeraziła się na dobre. Otworzyła oczy i zobaczyła jak samiec pospiesznie się ubierać. Posmutniała natychmiast nie tego oczekiwała po przebudzeniu. Maiła nadzieje na miłe przebudzenie ze obudzi ja pocałunkiem albo coś takiego, ale tego się nie spodziewała. Głupia romantyczka.
- Hej co robisz? Zostań proszę czy ja zrobiłam coś nie tak?- Powiedziała zaspanym głosem.
Samiec odwrócił się do niej przodem. Podeszła do niego i obiela go w połowie. Patrzyła na niego z błagalnym wzrokiem.
-Proszę zostań - Wyszeptała.
Wyczuwała ze jest zdenerwowany co tez ona takiego zrobiła? Zadawała sobie w koło to pytanie.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 10:01 pm

Samica przebudziła się.
- Nic, ja po prostu...- urwał bo wstała zatrzymując go.
- Lamioo.... Nie zasługuje na ciebie! Nie chcę cię skrzywdzić...eh no dobrze.-pękł bo czuł jej emocje w powietrzu.
- ...no dobrze... tak jak obiecałem poczekaj parę dni.
Obiecał że jej nie odtrąci gdy tylko samica dowie się o nim prawdy.
Przytulił ją głaszcząc jej plecy.
- Ubieraj się. Skoro już wstałaś pójdziemy coś zjeść. Już po zmroku. -powiedział i usiadł na łóżku.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 10:20 pm

Samiec przytulał ją. A ona wyczuwała ze coś jest nie tak.
Wyskoczyła z łóżka podbiegła do szafy. Zastanawiała się chwile co ma na siebie założyć. Szybko się ubrała. Założyła czarna koszulę i spodnie do tego standardowo botki na wysokim obcasie.
Zrobiła delikatny makijaż, wzięła swoja kurtkę skórzaną i była gotowa. Samiec przez ten cały czas pilnie ja obserwował.
Gdy skończyła obróciła sie do niego i przesłała mu buziaka.
- To gdzie idziemy? I proszę nie gniewaj się....- Pocałowała go. Tak uwielbiała całować jego pełne usta.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 10:28 pm

- Jeść. Mam nadzieje że nas wpuszczą do Tivoli. Mam ochotę na dziczyznę w ziołach. A ty? Na co miałabyś ochotę? -zapytał.
On był już ubrany. Tylko że futro zostawił w Zero Sum. Miał nadzieję że nikt mu go nie rąbnie bo naprawde to futro poprostu uwielbiał.

- Lamioo.... nie mogę uwierzyć że twoje mieszkanie jest tak niezabezpieczone! Nieobawiasz się że odkryją je reduktorzy???
Wyszli.


// centrum / Restauracja Tivoli //

Stolik Nr 5 ///

Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 10:40 pm

Na co mam ochotę? Co za głupie pytanie na ciebie Uśmiechnęła sie pod nosem.
- Obojętnie nie mam dużych wymagam może być stalka albo coś innego.
Jakoś do tej pory nie przywiązywała wagi do bezpieczeństwa.
-Do tej pory nie odkryli to teraz tez nie odkryją... -Uśmiechnęła sie zdawkowo.
Wyszli i zamknęła drzwi na jeden mały zamek.

// centrum / Restauracja Tivoli //

Stolik Nr 5 ///
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 23, 2011 8:50 am

// Łazienka //

Lamia delikatnie wciągała Mordha do sypialni. Musiała być w pełni opanowana. Samiec zachowywał się jak dzikie zwierze, które może spłoszyć nawet szelest.
Przemawiała do niego łagodnie i spokojnie chociaż we wewnątrz jej ciała myślała ze zamiast krwi ma wrzącą lawę.
Oboje usiedli na łóżku. Pragnęła go teraz bardziej niż kiedykolwiek. Zaczęła delikatnie gładzic jego nagie ciało.
Spojrzawszy mu w oczy zobaczyła ze jego tęczówki zmieniły troszeczkę odcień. Pragnęła wiedzieć co się dzieje w jego głowie.
Niestety dar jej tu nic nie pomógł. Czuła radość, złość, ból, lęk, i inne mniej wyczuwalne.
- Mordh czy tego żałujesz? - Zapytała szeptem. Bala się odpowiedzi ale musiała wiedzieć. Czuła sie fatalnie czekając na jego odpowiedz a on tylko siedział i patrzył na swoje trzęsące się dłonie.
Kochała go ale teraz nie wiedziała co ma zrobić. A świadomość tego ze samiec może żałować bolała. Z trudem zaczęła łapać oddech. To uczucie było gorsze niż to kiedy zmarła jej rodzina. Poczuła sie nie chciana.
Rzuciła się na niego chciała wykrzyczeć ze nie pozwoli mu odejść.
A zamiast tego wtuliła sie w jego ciało.
- Błagam cie powiedz ze tego nie żałujesz... -Wyszeptała łamiącym sie głosem.
W jego ramionach wyglądała jak mała dziewczynka i tak się czuła. Mala i bezbronna.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 23, 2011 3:08 pm

Przysiadł na łóżku zupełnie zapomniawszy że nadal jest nagi. Zapytała czy żałuje. Potrzebował chwili by to przemyśleć a tymbardziej by jej odpowiedzieć. Jednak wiedział od razu że nie może tego załować. Czuł że nie chciał by się to skończyło, nie chciał by odeszła. Jednak ta chwili zblizała się nieubłaganie, a teraz gdy jego ciało zareagowało na jego uczucia i ta piękna istota miała na sobie jego zapach wiedział że jej uczucia zmienią się. On jednak zbyt wcześnie wpuścił ją do swego serca i już wiedział że gdy ona odejdzie i zerwie z nim kontakty będzie mu jej brakowało. Niesamowite jak bardzo go teraz pragnęła a jak mogła nienawidzić go wiedząc całą prawdę. Mógłby wyznać jej wszystko teraz ale nie chciał tak szybko tego kończyć. Patrząc jej w oczy widział tyle ciepła i uczucia ile nikt mu jeszcze nie okazał nigdy. Tulił ją mocno, ciasno jakby nie chciał by oddaliła się od niego o centymetr. Nie chciał by odeszła. Pragnął by była blisko niego tak piękna, odważna i wyrozumiała. Podziwiał ją.
Poczuł smutek że będzie musiała go opuścić.
- Nie mógłbym żałować! Jak możesz tak myśleć? -spojrzał na nią. Była zbyt dobra by mógł ją skrzywdzić ale własnie to zrobił. Dał sobie i jej fałszywą nadzieję. Nadzieję na to że że może być już tak zawsze. Był okrutny wiedząc i zatajając to przed nią że 'on i ona jako para' .....niestety nigdy się nią nie staną.
Trzymał ją mocno i nie chciał wypuścić.
- Przepraszam... ty mnie nie znasz. Dałem ci tylko fałszywą nadzieję.
Zaczął głaskać ją po głowie. Nawet jej włosy były już przesączone jego zapachem.
- Nieważne... wszystko będzie dobrze. -(miał na myśli to że więcej nie będzie jej dawal nadziei)
-Połóż się obok mnie. Jest tak dobrze przy tobie. -poprosił. Nie powinien o to prosić jednak to było silniejsze od niego. Pragnienie bliskosci.
Jej obecność była dla niego jak lekarstwo na wszystkie troski.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 23, 2011 4:23 pm

Gdy tylko samiec powiedział ze nie żałuje czuła się tak lekko jak piórko, jakby była w stanie nieważkości.
- Poczułam twój smutek, ból i lęk wiec pomyślałam ze wcale nie jesteś tym zadowolony. - Odpowiedziała patrząc mu głęboko w oczy.
Czując jego bliskość wiedziała ze tak już będzie zawsze, ze nic tego nie zmieni. Samiec mówił nie składnie, ale gdy powiedział ze daje jej fałszywą nadzieje znieruchomiała. Przestała oddychać Czyżby on się tylko mną bawił? Nie to byłoby okrutne.
-Nie muszę cię znać żeby wiedzieć, kim jesteś. Należę do ciebie teraz i zawsze. - Pocałowała go naprawdę nie musiała go żnąc ma mnóstwo lat przed sobą by go poznać.
Położyła się obok tak jak tego chciał. Przytuliła jego nagie ciało. Upajała się jego zapachem. Była szczęśliwa.
- Nallum czy ty mnie kochasz? - Zapytała szepcząc w jego skórę.
Zamknęła oczy rozkoszując się jego bliskością. Najchętniej nigdy by już nie wyszłaby z tego łóżka. Bała się ze jak obudzi się wieczorem wszystko pryśnie jak bańka mydlana.
Nie mogłaby znieść tej myśli ze on jej niecce. Pomyślała jak wszyscy w klubie będą na nią reagować. Xhex nie będzie zadowolona. Bała się ze zrobi jej scenę.
- Tolly będę mieć problemy z Xhex prawda?- Zapytała na pół zasypiając.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 23, 2011 4:45 pm

Nie odpowidał dopóki nie zapytała o x.
- Xhex ma swojego samca. Nie powinno ją to interesować. -powiedział zadowolony ze zmiany tematu. Nie mógł jej powiedzieć czy ją kocha. On nigdy nie kochał nikogo oprócz Belli, Xhex i swojej Matki.
- Zaśnij już lilan. -poprosił łagodnym dzwięcznym głosem.
Czerpal przyjemnosć z tego jak miło jest leżeć z nią tu teraz, i móc spokojnie zasnać.
Chyba to się skończy. Już jutro. Jutro wyzna jej wszystko.

Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 23, 2011 4:57 pm

Jakoś trudno jej było w to uwierzyć ze Xhex nie będzie sie tym interesować.
Nie po jej groźbach. Postanowiła już więcej o tym nie myśleć.
- ja już śpię i śnię o tobie.. - Wymruczała zasypiając.
Wtuliła sie w samca mocniej. Pomyślała ze będzie już tak zawsze zasypiać i budzić sie przy nim.
w końcu zapadła w głęboki sen u boku swojego samca.

**Kilka godzin pozniej**

Przebudziła się czując ciepło samca u boku. Otworzyła oczy i przyglądała się jak słodko śpi.
Starała się zapamiętać każdy szczegół jego twarzy. Nie miała ochoty wstawać, ale zaczęło jej burczeć w brzuchu. Pocałowała swojego wybranka w czubek nosa. Nałożyła swój czerwony jedwabny szlafrok i wyszła przyszykować jakiś posiłek.
Gdy po jakimś czasie wróciła z pełna taca jedzenia. Samiec już nie spal za to figlarnie się jej przyglądał z wielkim uśmiechem na twarzy. Położyła tace na łóżku i usiadła obok samca. Była potwornie głodna, ale zrobiła sobie tylko musli z jogurtem za to dla Mordha upiekła trzy omlety z szynka, serem i papryką.
Była z siebie dumna ze tak o niego dba się troszczy. Wiedziała ze wiele samic nie umie gotować maja od tego Psańców.
Ale jej to sprawiało radość.
Spojrzała na samca z pięknym uśmiechem.
- Lilan jedz, bo wystygnie i będzie nie dobre. - Wzięła widelec odkroiła kawałek omleta i zaczęła go karmić..
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 23, 2011 8:22 pm

Samiec uśmiechał się widząc ją z tacą jedzenia. Jakos nie smucił się już tym ze samica go nie zechce. Chyba zrozumiał że jeśli nie będzie go chciała takim jakim jest będzie musiał poprostu isć dalej. Carry On
Gdy kazała mu jeść i nadstawiła nabity jedzeniem widelec nad jego usta.
Zabrał jej widelec i zaczął jeść. Jak zwykle postarała się.
- Dziękuję. Doceniam to jaka jesteś dla mnie dobra.
Jedł a ona też zacząła jeść to co sobie przygotowała.

- Lamio czy ty na prawdę tego chcesz? Być ze mną? - wyrwało mu się gdy przełknał kolejnego kęsa.
- Oznaczyłem cię. To znaczy że powinniśmy być razem. - mówił bardzo poważnie ale beznamiętnie. Wciąż nie wiedział co czeka go w przyszłości. Nie chciał teraz mówić o uczuciach. Interesowało go bardziej to czy mogłaby zaakceptować jego prawdziwe 'Ja'.
Patrzył na nią. Chyba była trochę zmieszana. Spojrzała na niego z wyrzutem typu ' Jeszcze sie pytasz???', tak jakby jej miłość była oczywista.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 23, 2011 8:43 pm

przyglądała się jak Mordh je. Gdy usłyszał jego pytanie pomyślała O nie znowu zaczyna...
Spojrzała na niego z wyrzutem.
- Chce!! a możne to ty się rozmyśliłeś? - Zapytała zwierzając oczy i patrząc na niego podejrzliwie. Chciała umieć czytać w myślach.
- Kocham cie i chyba nie widzisz ze tym oznaczeniem sprawiłeś ze jestem najszczęśliwszą samica na świecie - Pocałowała go w policzek.
O co mu chodzi z tym ciągłym zadawaniem pytań czy go chce i czy go nie odrzucę.. Zastanawiała się patrząc w okno Jeszcze została godzina do zmroku.
- Chciałabym żebyś nie miał wątpliwości w moje uczucia. Jesteś wszystkim o czym całe życie marzyłam.-pogłaskała go po skroni.
Samiec przymknął oczy i się delikatnie uśmiechnął. Zauważyła ze Mordh bardzo lubi jej dotyk. Miała cicha nadzieje ze smakuje mu posiłek. Dziś na pewno będzie musiała zrobić zakupy. Poczuła jego emocja i coś się zmieniło. Przed chwilą czuła jego radość a teraz...
Jego twarz była jakaś inna skupiona zawzięta.
- Co sie dzieje? Coś nie tak ? Nie smakuje ci? -Zapytała patrząc to na jego twarz to na talerz z jedzeniem...
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sypialnia   

Powrót do góry Go down
 
Sypialnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum :: Blok Mieszkalny :: Mieszkanie nr2-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog