Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sypialnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Sypialnia   Pią Sty 28, 2011 10:16 am

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Czw Lut 03, 2011 10:07 pm

//Salon

V delikatnie ułożył Lamię na łóżku. Po czym sam zaczął się rozbierać.
Przyciągnęła go układając go na sobie. Chciała by ja lizał i pieścił.
- Chce czuć twoje usta na mojej muszelce proszę.... -mruknęła i ugryzła go w płatek ucha.
- I napij się wreszcie mylisz ze nie widzę ze chcesz to zrobić? Bo cie zmuszę...- Powiedziała po cichu chociaż chciała krzyczeć.
Zaschło jej w ustach wiec nie mogla wydobyć z siebie nic innego jak tylko głośniejszego szeptu. Tak naprawdę nie wiedziała jak miała by go do tego zmusić. Będę improwizować pomyślała.
Powrót do góry Go down
Vrhedny

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią Lut 04, 2011 6:58 pm

// Salon
Wszedł do sypialni niosąc ją na rękach. Ułożył ją na łóżku, po czym zajął się swoimi ciuchami. Musiał to zrobić szybko, ponieważ samica już się niecierpliwiła. Uśmiechnął się pod nosem i zaczął okładać pocałunkami jej twarz, później szyję, przy której zatrzymał się dłużej, kąsając skórę tuż przy tętnicy. Chciała żeby od niej pił, ale on sam nie wiedział czy powinien ... Ciekawe jakby go do tego zmusiła ? Kilka pomysłów tliło się w jego głowie, ale postanowił sobie odpuścić. Wgryzł się w jej szyję, ignorując głos mówiący, żeby tego nie zrobił. Gdy pierwsze krople krwi spłynęły do jego gardła, poczuł żar płynący wraz z tą krwią. Jego penis zaczął boleśnie pulsować i domagać się samiczej szparki. Ale najpierw musiał zająć się Lamią. Szybko skończył pić i dorwał się do jej słodkiej muszelki. Zaczął ją lizać jak lizaka, bo była taka słodka. Jej jęki były muzyką dla jego uszu. Przyspieszył i czuł jak orgazm rozchodzi się po jej ciele. Nie przestawał i dalej penetrował ją językiem, doprowadzając ją na szczyt rozkoszy po raz drugi. Gdy ostatni drgawki opuściły jej ciało, otarł usta wierzchem dłoni i nachylił się nad nią. Bez żadnego uprzedzenia, wszedł w nią jednym pchnięciem i rżnął ją bez opamiętania. Dziki, zwierzęcy seks.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pią Lut 04, 2011 8:07 pm

Lamia leżała i bezwstydnie dotykała jego nagiego ciała gdy pił jej krew.
Czuła jego nabrzmiałą erekcje.
Była bardzo rozpalona. Jego zwinny języczek coraz szybciej poruszał się w górę i w dół słodkiego i tajemniczego miejsca kobiecej rozkoszy. Chwile później osiągnęła extazę, później drugą. Była nienasycona i spragniona jego pieszczot.
Poczuła jak przeszywa ją jego ciało, jak fala gorąca rozpływa się w niej.. Jej czerwone usta szukały jego ust i wpiły się w wargi.
Ich ciała pasowały do siebie idealnie. Ich ruchy....stały się jednym, mieli wspólny oddech, serca biły tym samym rytmem.
Podobało się jej ze posuwał ją bez opamiętania. Jej jęki wypełniły cale mieszkanie.
Lamia gryzła jego szyje nie żeby się pożywić ale żeby zostawić na nim jak najwięcej śladów.
Drapała go a on warczał i syczał czym doprowadzał ją do szaleństwa.
Niedługo później oboje przezywali gigantyczny orgazm.
Opadli z sił przytulili się do siebie.
- Dziękuję byleś niesamowity. Nigdy czegoś takiego nie przeżyłam -Odwróciła się w stronę V i pocałowała go namiętnie.
Powrót do góry Go down
Vrhedny

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Lut 06, 2011 12:55 pm

Gdy orgazm opuścił jego ciało, wyszedł z niej, chociaż z przyjemnością by tam jeszcze został.
Przetoczył się na plecy i odetchnął głęboko.
- To ty byłaś niesamowita, cudowna. - szepnął i oddał pocałunek.
Patrzył na nią i znów ogarnęło go pożądanie.
Wpił się w jej usta i przewrócił ją na brzuch. Podniósł jej biodra, tak że wypinała tyłeczek w stronę jego nabrzmiałego penisa i wszedł w nią od tyłu.
Lamia krzyknęła i chciała go dotknąć, ale on przytrzymał jej ręce nad głową.
- Nie wolno. - mruknął i kontynuował.
Orgazm nadszedł szybko i ze zdwojoną siłą. V. opadł na Lamię. Był wyczerpany. Potrzebował snu, ale mimo tego odsunął jej włosy z twarzy o pocałował ją.
Mhm... Była piękna i przesiąknięta jego aromatem. Objął ją i przyciągnął do siebie, zamykając oczy.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Lut 06, 2011 5:58 pm

Oboje byli spełnieni. Lamia patrzyła na V pełna pożądania pragnęła go jeszcze.
Chciała czuć jego członek w sobie. Obróciła się na brzuch tak jak tego pragnął.
Wiedziała, że będą się rżnąć jak króliki dzisiejszego dnia. Pragnęła go każdą komórka swojego ciała.
Kiedy V wyszedł w nią od tylu chciała go dotykać lizać po twarzy, ale on chciał ją zdominować. Poddała mu się ochoczo złapał ją za ręce sprawiło jej to ból i jeszcze bardziej rozpalało rządzę sexu.
V osiągnął apogeum szybko nie dając jej nasycenia. Lamia nie miała mu tego za złe.
Czuła jak jej ciało zaczyna pachnieć nim.
Była zmęczona, lecz nie odpuściła sobie dalszej zabawy.
Przytuliła się do niego i zapytała:
- V, co dziś będziesz robił? -Uśmiechnęła się i liznęła jego usta.
-Pragnę cię mój panie... -Zamruczała i zaczęła lizać i gryźć jego sutki.
Ręką masowała jego pulsującą męskość. Dając mu wyraźnie znać ze chce jeszcze....
Powrót do góry Go down
Vrhedny

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Lut 06, 2011 9:38 pm

Czuł jej dłoń na swoim członku i nie mógł skupić się na zadanym przez nią pytaniu.
- Ech, chyba się prześpię ... - zaśmiał się i otworzył oczy.
Lamia patrzyła na niego z pożądaniem w oczach.
- Muszę się poprawić. Chciałbym się przespać, ale chyba ty masz inne plany.
Zerknął na jej rękę, przesuwającą się po wyprężonej erekcji. Poddał się jej dotykowi i żeby było sprawiedliwie, zanurzył palce w jej nabrzmiałych płatkach i doprowadzał ją do rozkoszy.
Spoceni, spełnieni i zadowoleni, zasnęli w swoich objęciach.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Nie Lut 06, 2011 9:46 pm

Lamia dostała to co chciała Zawsze dostaje to co chce pomyślała. Zasnęła wtulona w V ale nie na długo.
Przyzwyczajona do bardzo malej ilości snu obudziła się i zapragnęła dużej dawki kofeiny.
Wiec zostawiła śpiącego V i wyszła do kuchni. zrobić sobie kawę po chwili wróciła zdenerwowana ze w domu niema ani grama kawy ubrała się i poszła do sąsiadki pożyczyć trochę kawy.

// mieszkanie nr 1
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon Lut 07, 2011 8:20 pm

// Mieszkanie nr 1

Wróciła do domu kierując się prosto do sypialni. Chciała sprawdzić czy nie umknęło jej przebudzenie V. On spał dalej tak słodko wygląda, tak bezbronnie Pomyślała i usiadła obok niego na łóżku.
- Hej śpiochu zbudź się - Pocałowała go delikatnie w nos.
V przetarł oczy i spojrzał na nią i się uśmiechnął.
- Wiesz mam dziś rozmowę w sprawie pracy w Zero Sum i muszę się trochę przygotować. Idę pod prysznic. -Szła kierując się w stronę łazienki.
Wzięła szybki prysznic i wróciła do sypialni żeby się ubrać. V właśnie krzątał się po kuchni przygotowując posiłek.
Ubrała sie w biała bluzkę i czarne rurki do tego buty na wysokim obcasie.
Zjedli razem posiłek i musiała wyjść.
-V masz tu klucze rozgość się ja będę za parę godzin. No chyba ze musisz gdzieś wyjść to zamknij mieszkanie a klucze mi oddasz jak sie spotkamy.- Pocałowała go bardzo namiętnie na odchodne.


/// Zero Sum
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 09, 2011 11:43 am

//Salon
Położyła się na łóżku. myślała o tym wszystkim co się dziś wydążyło.
Mordh gdy o nim pomyślała jej oczom ukazał się jego obraz. Czuła jak jej ciało plonie na myśl o nim.
Szkoda ze V sobie poszedł mogłabym odreagować wszystko co dziś miało miejsce. Swoją droga chciała go wypytać o Mordha i powiedzieć mu ze poznała Z. Tak Z jest przeuroczym samcem nic tylko go schrupać -Pomyślała z ironią. Jak oni mogą być braćmi? Nie są wogole do siebie podobni.
Wiedziała ze Z sie wiele na cierpiał czuła gromadzący sie w nim ból i nienawiść.
Zaraz po tym znowu oczyma wyobraźni zobaczyła Wielebnego i jego piękny uśmiech. Zasnęła pogrążając się w marzeniach sennych o Mordhu.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 09, 2011 3:34 pm

*** siedem godzin później ****

Lamia obudziła się rześka i wypoczęta. Lecz chwile później dopadły ją wspomnienia dzisiejszej nocy...
Zostało jej jeszcze cztery godziny do wyjścia. Przygotowała sobie jedzenie i poszła do salonu.

//salon
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Pon Lut 14, 2011 7:34 pm

///Apartament Mordha / salon
Lamia dematerializowała sie u siebie w sypialni. Była zmęczona od razu rzuciła się na łóżko. wdychała zapach koszuli Mordha Wspominając spędzone z nim chwile. Straciła dla niego głowę. myśląc o samcu zasnęła w błogi sen.
Obudziła się przebrała i wyszła do klubu. Miała nadzieje ze spotka dziś Mordha.
Poszła piechota bo auto zostawiła pod klubem wczorajszego wieczora.

// zero sum / sala z barem
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto Lut 15, 2011 11:34 pm

// Zero Sum / Vip room

Lamia zdematerializowała się u siebie w sypialni.
Postanowiła się troszeczkę odświeżyć czekając na Mordha.
Już się zastanawiała, co mu ugotuje. Chciała się o niego troszczyć i dbać.
Usiadła na łóżku i czekała po chwili zjawił się Mordh.
Z żądzą w oczach tak potrzebowała silnego samca żeby zaspokoił jej apetyt na sex.
Podeszła do niego chciała rozpiąć jego koszule. Była za bardzo napalona ręce jej drżały wiec po prostu rozerwała ją.
Czuła jego pocałunki na swojej szyi, gdy rozpinała jego rozporek. Mruczała jak dzika kotka oddając się jego pieszczotom.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Wto Lut 15, 2011 11:49 pm

Wszedł do mieszkania zamykając za sobą szczelnie drzwi. Przez chwilę wątpił czy trafił dobrze ale z dala czuł zapach samicy którym wypełnione było całe mieszkanie.
Podążał za jej zapachem. Już na niego czekała. Gotowa i chętna. Czuł to doskonale. Całował ją gdy rozerwała jego koszulę.
Samodzielnie wypuściła jego bestie ze spodni. Spodnie? Szybko się ich pozbył stojąc przed nią w samej bieliżnie.
Jej sukienki szkoda było mu niszczyć, więc pomógł jej zrzucić ją rozpinając suwak z tyłu. Sukienka spadła z niej i samiec miał dziwne przeczucie że jej bielizna też powinna leżeć na podłodze.
- Jesteś Piękna. -powiedział mimowolnie. Tak twierdził.
Była niska lecz miała boskie pełne krztałty.
Spojrzał na nią z uwielbieniem gdy męczyła się ze stanikiem.
Gdy zdejmowała majtki on przysiadł na łóżku przyciagając ją do siebie dokładnie w momencie gdy była już całkiem naga.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 12:07 am


Samiec pomógł jej zdjąć sukienkę. Po czym zabrała się za rozpinanie stanika miała z tym problem gdyż jej dłonie drżały.
Gdy usłyszała jego słowa zarumieniła się delikatnie.
- Tak wiem mówiłeś już to i jestem tylko twoja... - Podkreśliła te ostatnie słowa.
Samiec usiadł na łóżku a ona zdejmowała swoje koronkowe majteczki. Poczuła jak Mordh ja do siebie przyciąga.
Zamruczała przeciągle, jak leniwy kotek.
Usiadła na nim okrakiem i pocałowała go z pasją i całym swoim uczuciem. Chciała dać mu do zrozumienia ze zawsze będzie na niego czekać. Samiec zaczął warczeć z podniecenia. Co tylko jeszcze bardziej ja pobudziło.
Pchnęła go na łóżko pieściła jego tors. Drażniła jego sutki lekko kąsając.
-Mordh zrób mi dobrze... -Wyjęczała.
Zeszła z niego i położyła się obok. Gdy poczuła jego usta na swojej szparce wygięła się w łuk.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 12:19 am

O..tak. Podobało mu się to że jest tak chętna. Zaczął robić to co prosiła. Gdy położyła się on znizył się by dosięgnać do jej słodyczy. Lizał ją i pieścił ustami sprawiając że samica jęczała i co jakiś czas mruczała jego imię.
Trwało to jakieś kilka minut bo on sam nie mógł wytrzytmać napięcia. Jego członek też domagał się uwagi.
Miała rozłożone nogi więc pozbywszy się szybko bielizny samiec wszedł w nią powoli mrucząc przeciągle.
- Tak.... -wymruczał. Pochylał sie nad nią i powoli zaczynając się w niej poruszać pieścił jej szyję.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 12:35 am

Jęczała i co rusz wykrzykiwała jego imię. W końcu wszedł w nią i zaczął się rytmicznie poruszać.
Lamia założyła nogi na jego biodra by czuć go w sobie głębiej. Gdy zaczął pieścić jej szyje przytrzymała jego głowę i warknęła na niego
- Pij chce byś ze mnie pił - Mówiła urywanym głosem. Zobaczyła wysuwające się kły. Początkowo samiec nie był chętny.
W końcu jednak się skosił. Ssał i mruczał jak tygrys. była z niego dumna. Pił nie przerywając ich stosunku poruszał się powoli i z gracją.
- Jesteś cudowny -Wyjęczała. Gdy skończył się pożywiać widziała w jego oczach żądzę. Podobało jej się to wiec wbiła swoje paznokcie w jego plecy. Doskonale wiedziała ze sprawia mu to przyjemność. Samiec zaczął warczeć i wbijał się w nią coraz mocniej z coraz większą siła.
Patrzyła na niego z półprzymkniętymi powiekami. była juz bardzo blisko wiła sie pod jego ciężarem.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 12:43 am

Pił jak kazała. Nie mógł się oprzeć jej zdecydowaniu. zdawała się wprost mu rozkazywać a dotychczas żadna samica oprócz Xhex nie odniosła się do niego władczo. Teraz, z tą świadomością jej zdecydowania podniecała go jeszcze bardziej. Jej krew była jedną z nasłodszych i najlepszych cieczy jakie w życiu pił. I nic dziwnego. Z zewnątrz była piękna, pachniała miodem i lawendą więc jak mogłaby smakować? Jak niebo? Ale jak właściwie smakuje niebo? Ciekawe. Właśnie przeokonał się że niebo może mieć smak. Samica była jak miód ze szczyptą mięty, mleko, truskawki , gruszki, brzoskwinie. Była najlepszym pokarmem jakim mógł się żywić. A była poprostu sobą.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 10:28 am

Samica pragnęła znaleźć się an górze. Usilnie próbowała ich przerzucić ale nie dawał sobie rady.
- Mordh chce być na tobie.-wyszeptała w jego usta gdy ją całował.
samiec obrócił ich tak jak życzyła sobie tego samica. Bez ostrzezenia zaczęła się na nim poruszać.
Uwielbiała mieć nad nim władzę.
Patrzyła na jego szyje chciała do posmakować. delektować się nim w pełni.
Samiec mruczał przeciągle na znak tego ze podoba mu się to co ona z nim robi. Zaczęła zataczać koła swoimi biodrami na jego członku. Samiec odchylil glowe w tył i ryknął.
-...O tak -warknęła i ujeżdżała go w coraz szybszym tępię. Az oboje doszli do orgazmu. Czuła jak jej ciało rozpada się na kawałeczki. Czegoś tak silnego jeszcze nie przezywała nigdy w swoim życiu. Drżała w jego silnych ramionach.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 10:46 am

Była cudowna, odważna i zdecydowana. Dlategoteż szybko potrafiła doprowadzić go do szcztu.
Przeżył prawdziwy orgazm czując jaj jej biodra poruszają się na jego członku. Ryknął głośno gdy zalała go fala Ekstazy. Fala? Prawdziwe tsunami doznań dzięku któremu każda komórka jego ciała zdawała się wić spazmatycznie z roskoszy.
Uznał że musiała dobrze jeżdzic konno skoro korzystała z tych doświadczeń w łóżku ujeżdając samca.
Wytrysnął w niej nieoczekiwanie szybko i jęcząć zacisnął ręce na jej biodrach.
***

Po wszystkim czuł się wspaniale. Leżał bezwladnie próbójąc zrozumieć w jaki sposób samicy udało się doprowadzić go do konmca bez jego pomocy.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 11:08 am

Leżała przez jakiś czas wtulona w samca. Była zmęczona, ale to było dobre. Czuła jego przyspieszony oddech i szybkie bicie serca. Rozkoszowała się tymi dźwiękami.
Po chwili uniosła się lekko spojrzała na niego z półprzymkniętymi powiekami i powiedziała.
-Prześpij się troszeczkę ja ci przygotuje posiłek. -Uśmiechnęła się łobuzersko. Pocałowała go i wstała.
Ubrała na siebie jego koszule i wyszła do kuchni przygotować jedzenie dla samca.
Tak bardzo chciała by był tylko jej... Chciała się przy nim budzić i zasypiać. Czuła ze promienieje z radości.
*** Jakiś czas później ***
Wróciła do sypialni z tacą na której znajdowały się dwa befsztyki średnio wysmażone z ryżem. Do tego winogrona którymi chciała go nakarmić.
Sobie przyniosła tylko sałatkę z kurczakiem. Czuła na sobie jego pożądliwy wzrok. Samiec nie spał.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 11:16 am

Udalo mu się zasnąć choć tylko na moment. Odziwo ni był zmęczony, może dlatego ze się dokrwił.
Gdy zbliżała się do niego z tacą pełną jedzenia uśmiechał się szeroko.
Samica postawiła tacę na łożku.
- Niewierze. Zrobiłaś to dla mnie? -zapytał uśmiechając się.
Przysiadł oglądając zawartość talerzy na tacy. Pachniało i wyglądało cudnie.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 11:25 am

Lamia patrzyła na jego piękny uśmiech. Była nim zachwycona.
Gdy usłyszała jego pytanie chciało jej się śmiać. Tak teraz mogla powiedzieć ze była szczęśliwa.
- nie dla ciebie sa tylko winogrona - Powiedziała żartobliwie i zaczęła sie chichotać jak mała dziewczynka.
Usiadła na łóżku obok samca. Wzięła swoja sałatkę i zaczęła w niej mieszać. Nie miała ochoty jeść.
Zobaczyła ze samiec patrzy na nią z uznaniem.
Wzięła jedno winogrono i delikatnie wsadziła mu je do ust. Samiec był zdziwiony tym co zrobiła.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 11:36 am

- Dziękuje. -powiedział. Siedziała tuż przy nim więc po prostu przyblizył się i dał jej krótkiego całusa.
- Na prawde nie musiałaś. Nie jestem tego wart byś mi gotowała. -powiedział.
Jednak zapach posiłku sprwiał że poczuł głód. Chwilę póżniej zaburczało mu w brzuchu.
Cały czas był rozpromieniony i uśmiechnięty.
- A więc przez żołądek chcesz trafic do serca samca? -zapytał wciąż się uśmiechając.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Sypialnia   Sro Lut 16, 2011 11:55 am

-Owszem musiała burczy ci w brzuchu jesteś głodny wiec jedz. -Posłała mu zdawkowy uśmiech.
Samiec przypomniał jej że on nie czuje tego samego co ona...
Było jej smutno i przykro odstawiła nietkniętą sałatkę. Zamknęła oczy i myślała o tym czy kiedykolwiek on ja pokocha.
chwile później odpowiedziała na jego pytanie.
- Nie wiem czy kiedykolwiek mnie tam wpuścisz. Jak mam ci udowodnić ze jestem zupełnie inna niż Katara?- Mówiła z zamkniętymi oczami. Nie chciała widzieć jak na jego twarzy pojawia sie gniew.
Samiec jadł w ciszy. Nie wiedziała czy to przez to co powiedziała czy delektował się posiłkiem.
po chwili usluszala jak odstawia talerz na tace.
Ocho teraz się zacznie Pomyślała...
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sypialnia   

Powrót do góry Go down
 
Sypialnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum :: Blok Mieszkalny :: Mieszkanie nr2-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog