Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sypialnia Carmine

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Carmine

avatar


PisanieTemat: Sypialnia Carmine   Sob Sty 22, 2011 11:48 pm

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Carmine

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia Carmine   Pią Sty 28, 2011 7:27 pm

// Salon

Położyła torebkę przyniesioną przez Johna na łóżku i skierowała się do szafy. Na wieszaku wisiała nowa, męska koszula, a przez nią były przewieszone dżinsy. Zdjęła komplet ubrań z wieszaka i położyła obok torebki na łóżku. Schyliła się do szafy z bielizną. Na samym dnie leżały bokserki i jakieś skarpetki męskie. Wyjęła je i położyła na ubraniu. Miała już wziąć ciuchy i skierować się do chłopaka gdy spojrzała na leżącą torebkę. Usiadła na łóżku kładąc komplet ubrań na kolanach, a torebkę otwierając. Dowód, paszport, komórka, portfel, pieniądze, błyszczyk, wizytówka jakiegoś gościa od reklamy w Nowym Jorku. Chyba wszystko. Nic nie wziął myślała sprawdzając torebkę po czym rzuciła ją na łóżko i biorąc ubrania dla Johna wyszła z pokoju kierując się w stronę łazienki.

// Łazienka
Powrót do góry Go down
Carmine

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia Carmine   Sob Sty 29, 2011 12:06 pm

//Łazienka

Jednym susem była już przy leżącej na łóżku komórce i wyłączyła budzik. Kiedy dźwięki budzika umilkły zamknęła oczy kładąc się na łóżku. Myślała o wszystkim co się stało od wczorajszego dnia. Mieszkała tu dwa lata, a od kiedy po raz pierwszy zawitała w Zero Sum całe jej życie obróciło się o 180 stopni. Westchnęła i usiadła patrząc na otwartą szufladę z bielizną. Sięgnęła po stanik i majtki szybko je podmieniając z wczorajszymi ubraniami jednocześnie powodując, że została w samej bieliźnie. Podeszła do szafy z resztą części garderoby i zaczęła szukać koszulki i spodni nadających się do pracy w barze.
Powrót do góry Go down
Tohrtur

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia Carmine   Sob Sty 29, 2011 5:21 pm

//Łazienka

Poszukiwania Carmine skończyły się na pójściu do jej pokoju, bo tylko tam coś się działo. Ciche odgłosy krzątania się, co samiczka tam robiła? Tohr wszedł do pokoju, chcąc jej dać znać, że już sobie idzie. Zatrzymał sie w progu, rozumiejąc, że przyszedł nie w porę. Szybko opuścił wzrok, nie chcąc wprawiać Carmine w jeszcze większe zakłopotanie. Nawet zachował się jak dżentelmen i stanął twarzą do ściany, dając jej możliwość uzupełnienia garderoby, którą miała na sobie.
- Przepraszam, że nie pukałem. Następnym razem to zrobię - mówił, wpatrując się w drzwi. - Chociaż teraz chyba jesteśmy kwita, co? Ty widziałaś mnie, a ja ciebie... - ucichł, kiedy zrozumiał, że żart wcale nie jest śmieszny. Nie powinien dziwnej sytuacji zamieniać w jeszcze dziwniejszą. - Chciałem tylko się pożegnać. I poprosić, żebyś uważała na siebie w pracy. Ten bar nie jest dla osób takich jak ty, a skoro masz tam pracować to lepiej się przygotuj na mocne wrażenia. I pamiętaj, że latanie z pociętymi dłońmi to niezbyt mądry pomysł... - po raz kolejny w pokoju zaległa nieznośna cisza. - Jak skończysz się ubierać to powiedz, wpatrywanie się w ścianę nie jest zbyt przyjemne.
Powrót do góry Go down
Carmine

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia Carmine   Sob Sty 29, 2011 5:59 pm

Kiedy akurat wyciągnęła bluzkę i spodnie wszedł Tohr. W ciuchach, które mu dała prezentował się dość nieźle. Oprócz tego, że były przykrótkie. Dopiero gdy obrócił się do ściany przypomniała sobie, że stoi w samej bieliźnie. Jej policzki zapłonęły ze wstydu przybiorając kolor włosów. W pośpiechu się ubrała słuchając nieśmiesznym żartów wampira. Skrzywiła się delikatnie i chwilę po wypowiedzeniu ostatniego zdania akurat skończyła ubierać koszulę
-Możesz się odwrócić i prawda. Jesteśmy kwita - stwierdziła i spojrzała w małe, kieszonkowe lusterko by zobaczyć czy jej policzki wróciły do poprzedniego stanu. Wróciły, na szczęście - Już nawet wiem dlaczego mam nie latać z zakrwawionymi rękoma. Nie wszystkie wampiry są takie jak ty. Mają jedną osobę i się nią żywią - stwierdziła i usiadła na łóżku jeszcze raz sprawdzając torebkę czy ma wszystko, przy okazji wrzucając tam lusterko.
Powrót do góry Go down
Tohrtur

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia Carmine   Sob Sty 29, 2011 6:11 pm

Najpierw przekręcił głowę w bok, sprawdzając, czy rzeczywiście jest już ubrana. Nie wiedział, czemu miałby nie wierzyć, ale wolał sprawdzić. Dopiero potem odwrócił się do niej przodem, lustrując samicę badawczym spojrzeniem. To co zobaczył spodobało mu się, bo się uśmiechnął. Carmine wyglądała normalnie, nie ubrała się wystrzałowo by zachwycić wszystkich w nowej pracy. I dobrze, nie potrzebowała dodatkowego zainteresowania i tak może uda jej się skończyć pierwszy dzień bez nagabywania.
Nie wszystkie są takie jak ty. Czyli jakie były inne wampiry?
- Takie jak ja? Czyli jakie? - spytał, nieświadomie wypowiadając swoje myśli na głos. Uśmiech zniknął, zastąpiony pochmurnym wzrokiem. - To, że jestem wierny nie oznacza, że jestem zły. Gdybym potrzebował krwi to skierowałbym swą prośbę do wybranek. Wspominałem ci o tym, że wiążemy się z jedną osobą? - Nnie mógł sobie tego przypomnieć. Dużo rzeczy ostatnio nagadał.
Powrót do góry Go down
Carmine

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia Carmine   Sob Sty 29, 2011 6:45 pm

Pokręciła głową i usiadła "po turecku" na łóżku - Może powiem Ci co wiem. Jest jakaś wielka pani Kronik, podwładni jej nazywają się ...- przez chwilę się zastanowiła, ale po chwili kontynuowała swoją wypowiedź - Redaktorzy czy tam reduktorzy, pijecie ludzką i wampirzą krew, wasza ślina powoduje szybszy zagojenie się ran i gdy zmieniacie się w wampiry większość owłosienia tracicie. Jesteście cholernie szybcy, silni i bardzo dobrze słyszycie - przypomniała sobie jak po raz pierwszy weszła do Zero Sum. Spytała się jakiejś kelnerki o pracę, a przyszedł do niej ten cały "Wielebny". Był na drugim końcu stołu, a jednak usłyszał. Czy to możliwe, że on i jej szefowa też są wampirami - No tak! Jeszcze w Zero Sum większość gości i personel to wampiry i jak rozleje chociaż krople krwi to wszyscy się o tym dowiedzą, a ja zostanę zabita - powiedziała ze sztucznym uśmiechem. Dopiero po chwili zdała sobie sprawę jaki plan wymyśliła. Nie ważne, że poświęci życie. Spotka rodziców i nie będzie już miała miana "zaginionej" w Nowym Jorku. Będzie poprostu "zabita" .
- Mam niezłą pamięć, co? - powiedziała z ironią w głosie po dłuższej chwili jak w głowie dopracowała cały plan śmierci.
Powrót do góry Go down
Tohrtur

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia Carmine   Sob Sty 29, 2011 6:58 pm

- Pani Kronik jest naszą boginią, to ona stworzyła naszą rasę i powołała nas do życia. Jest też Omega, który nie ma zdolności twórczych, więc jego podwładni to reduktorzy, istoty pozbawione serca, które kiedyś były ludźmi. Reduktorzy chcą zniszczyć wszystkie wampiry, więc polują na nie. A chronią nas przed nimi wielcy wojownicy. Bractwo Czarnego Sztyletu. Wykwalifikowani zabójcy, pochodzący z linii wojowników. A my pijemy krew wampirów, inaczej umarlibyśmy. Są też osobnicy pijący krew człowieków, ale jest ona słabsza i wymagałaby dokrwienia co dwa dni.
Samiec wziął głęboki wdech, przygotowując się do kolejnej tyrady. Wyglądało na to, że Carmine sobie coś ubzdurała i trudno przyjdzie mu namówienie jej do zmiany zdania. Ale musiała być gotowa na wszystko.
- Jesteś głupia. Nikt cię tam nie zabije za krew. Chodziło mi o to... Jeśli ktoś jest syty to krew nie ma dla niego znaczenia, ale jeśli ktoś jest na głodzie to może stać się agresywny. A w tym klubie są też zwykłe człowieki, więc nawet jeśli przeżyją to trzeba będzie im wyczyścić pamięć - wskazał palcem na Carmine. - A ty wylecisz z pracy już w pierwszym dniu, bo cała wina spadłaby na ciebie. No i słusznie. Tylko idiota naraża naszą rasę na wykrycie. I podobno po to istnieje tajemne bractwo - skrzywił się, kiedy użył słowa "podobno". Ale przecież nie mógł jej powiedzieć kim jest. Samiczka jest młoda i dopiero co wtajemniczona, więc nie zdaje sobie sprawy z tego, co lepiej zachować. - Stanowią prawo, a właściwie to pilnują by inni nie robili niczego głupiego.
Powrót do góry Go down
Carmine

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia Carmine   Sob Sty 29, 2011 7:09 pm

Westchnęła słysząc, że nawet jak rozleje krew nic się nie stanie - Cholera - zaklnęła cicho i położyła się na łóżku wysłuchając go z uwagą, ale w pewnym momencie coś ją zaciekawiło.
-Chwila, Chwila. Po co ty mi to wszystko mówisz? Chcesz się komuś wyżalić i wymazać mi pamięć czy jak? Znając życie potwór się rodzi potworem, a ja jestem cholernie, głupim człowiekiem wnioskując z twoich wszystkich wypowiedzi. Zapomniałabym. Dziecinnym też - kiedy podsumowała wszystkie jego wypowiedzi to naprawdę co rusz ją obrażał. Tak jak każdy w tym mieście. Większość odzywek dotyczyło jej wieku i wzrostu. Mała to możesz mówić do dziewczyny, do żony, do kochanki, ale odpieprzcie się ode mnie pomyślała zamykając oczy.
-A może uzgodnimy tak. Wyżalisz się, poobrażasz mnie, a na koniec zamiast wymazywać mi pamięć czy co wy tam robicie po prostu mnie zabijesz? - spytała nawet nie otwierając oczu. Miała nadzieję, że Tohr, John czy jak on tam ma zgodzi się na takie warunki. Wampir potrzebuje bliskości, bo zabili jemu żonę, a że akurat ona była pod ręką to ją nawiedza.
Powrót do góry Go down
Tohrtur

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia Carmine   Sob Sty 29, 2011 7:18 pm

- Nie bądź... - prawie powiedział głupia, ale chyba rzeczywiście dość już tych wyzwisk. Nawet tych mówionych w dobrej wierze. - Zastanów się chwilę. Kogoś mi zabili i chwilowo skończył się mój wakat na zabijacie. Nie odbiorę ci życia, zamiast tego skupię się na mordercach mojej rodziny, dobrze? Wyjdź na dwór, może tam spotkasz jakiegoś chętnego, który nie marzy o niczym innym jak o odbieraniu niewinnego życia.
Nie marzył o odbieraniu żadnego życia, ale przecież musiał jakoś zabić czas do swojej śmierci. Pójdzie do Hardhy'ego, pożyczy kasę i broń i ruszy na reduktorów. Zaatakuje kilku i nie będzie można tego odbierać jako samobójstwo. Wrócił spojrzeniem do Carmine, zastanawiając się ile jeszcze zostało mu czasu. 10 minut? Może trochę więcej.
- Przecież już o tym wspominałem. Jesteś jedną z nas, więc za kilka lat spotka cię los naszej rasy. Przejdziesz przemianę i nie będziesz mogła wychodzić w ciągu dnia. Zamiast tego będziesz musiała wypijać z kogoś krew. Jak ci się trafi dobry broniec to może nawet pozwoli ci mieć innych partnerów. Pytałem, czy rodzice ci wszystko wytłumaczyli. Umarli i nie zdążyli z tym, a ktoś musi ci uświadomić co cię czeka - westchnął, przymykając oczy. - Dobra, sprężam się i już mnie nigdy nie zobaczysz. Kiedy będziesz blisko przemiany to... zaczną cię boleć oczy, będą bardziej wrażliwe. I będziesz bardzo głodna ale twój żołądek będzie się sprzeciwiał przyjmowaniu zbyt ciężkostrawnych potraw. I do tego czasu powinnaś się z jakimś młodym samcem umówić, żeby cię wtedy dokrwił.
Powrót do góry Go down
Carmine

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia Carmine   Sob Sty 29, 2011 8:01 pm

Kiedy zaczął zdanie, ale w ostatnim momencie ugryzł się w język pokiwała głową - Głupia jednak się ciśnie na usta - zaśmiała się ironicznie, ale potem wysłuchała go do końca
- Ale ja do cholery nie chcę być wampirem! Nie chcę pić z nikogo krwi. Nie jestem nienormalna. Idź do jakiegoś fana science fiction. On pewnie powie "Super" i będzie ochoczy na te durne gierki z wampirami, ale ja nie chcę być jakimś cholernym krwiopijcą! - powiedziała lekko podniesionym głosem. Walnęła dłonią w łóżko i usiadła na nim zakładając torebkę na ramię. Podeszła do niego z płomieniami w oczach - Nie będę zabójcą, ani żadnym świrem. Nie chcę brać z Ciebie przykładu rozumiesz - chociaż chciała wyglądać poważnie trudno jej było ponieważ nie dosięgała mu nawet do ramienia. Podobno małe wredne. pomyślała, ale po chwili się skrzywiła Nawet ja nazywam siebie małą?! skarciła się w myślach
Powrót do góry Go down
Tohrtur

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia Carmine   Sob Sty 29, 2011 8:16 pm

- Picie krwi nie jest takie złe. Zwłaszcza, gdy dokriwasz się od kogoś na kim ci zależy. Od przyjaciele czy kochanka... - wzruszył ramionami, nie przejmując się humorami nastolatki. Sam pamiętam tamten okres i napady gniewu były wtedy częstsze niż kiedykolwiek przedtem. - To nie jest żadna loteria: o, wyglądasz fajnie, zabawmy się i zróbmy z ciebie wampira. Przemiana w końcu cię dopadnie i będziesz miała wybór: zostaniesz wampirem albo zginiesz - przybliżył twarz do głowy Carmine, która zdecydowanie była niższa od niego. - Chociaż ciebie chyba nęci ta druga opcja. Wolisz zginąć zamiast stawicz czoło problemom. Tak, zdecydowanie śmierć jest łatwiejsza, mniej... skomplikowana. Kulka w łeb i po sprawie - powoli cedził każde kolejne słowo. - Reklamacje zgłosisz u rodziców. To ich wina a nie moja. Nie jesteś moim dzieckiem i to nie ja przeniosłem na ciebie wampiryzm.
Tak, zdawał sobie sprawę, że to był chwyt poniżej pasa ale tylko wzmianka o rodzicach otrzeźwiała ją za każdym razem. I pewnie za chwilę go stąd wywali. Albo przynajmniej spoliczkuje - chociaż zawsze mogła rzucisz się na niego z pazurami.
Powrót do góry Go down
Carmine

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia Carmine   Sob Sty 29, 2011 8:35 pm

Zacisnęła zęby by gniew ją nie poniósł, ale słabo jej to wychodziło. Wiedziała, że nie może mu nic zrobić gdyż bardziej ją będzie bolało niż jego - Moi rodzice nie byli wampirami. Nie ma nawet takiej opcji - wysyczała patrząc w jego oczy z gniewem lecz nie pozwoliła by złość opanowała ją całą - I tak. Masz rację. O wiele bardziej wolę zginąć niż żyć będąc wampirem tak oschłym i nieczułym jak ty. Obwiniać moich zmarłych rodziców o jakieś bajki, które chcesz mi wmówić. Jesteś po prostu... - nie dokończyła. Zabrakło jej słów. Nie umiała go obrazić patrząc mu w oczy. Jesteś po prostu seksowny i żonaty. I to mnie najbardziej wkurza pomyślała, ale wiedziała, że tego nie powie na głos - Wampirem - dokończyła znajdując najwłaściwsze słowo z książek, które czytała. - Wampirem bez serca i bez niczego co może być dobre.
Powrót do góry Go down
Tohrtur

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia Carmine   Sob Sty 29, 2011 9:52 pm

- Twoja matka ani ojciec nie byli wampirami? Któreś z nich musiało być, przynajmniej jedno. A sugerowanie zdrady byłoby w tym wypadku wielkim nietaktem z mojej strony. Ale wybacz, innej możliwości nie ma. Czuję, że będziesz jedną z samic naszej rasy. Pachniesz inaczej niż samice człowieków. I czy w to uwierzysz czy nie, nic nie może powstrzymać twojej przemiany.
I choć sam zaczął ją ranić, to jej słowa zabolały bardziej niż chciał się do tego przyznać. Robił jej wykłady a sam chciał ze sobą skończyć, ale to odwlekał. I kto z nich jest bardziej głupi i żałosny?
- Masz rację, jestem tylko żałosnym wampirem bez serca i nic tu po mnie. Ale kiedy nadejdzie twój czas to poszukaj u kogoś pomocy. Ktoś z Zero Sum powinien ci pomóc, więc gdy coś zacznie się dziać to idź do nich. Żegnaj, było nawet miło - uśmiechnął się smutno, odsuwając się od Carmine. - Chociaż powinienem raczej życzyć rychłej śmierci?
Nie bez serca, Wellsie zabrała swoją połowę, pomyślał, przekraczając próg. Mam jeszcze połowę serca, ale raczej się nie przyda. Ale to ta gorsza połowa, która nigdy nikogo nie kochała.
Za drzwiami sypialni zdematerializował się.

//zt
Powrót do góry Go down
Carmine

avatar


PisanieTemat: Re: Sypialnia Carmine   Sob Sty 29, 2011 10:15 pm

Prychnęła i pokręciła głową naśladując go kiedy zniknął. Pachniesz inaczej niż samice człowieków. To znaczy jak? pomyślała i poprawiając torebkę posprzątała w każdym z pokoi po Tohrturze tak, żeby wyglądało, że nikogo nie było. Minęła się z współlokatorką i jej nowym chłopakiem w drzwiach. Była zła. Nie miała zamiaru się nawet witać. Trzasnęła po prostu za sobą drzwiami i poszła w stronę Zero Sum

//Zero Sum/Sala z Barem
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sypialnia Carmine   

Powrót do góry Go down
 
Sypialnia Carmine
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum :: Blok Mieszkalny :: Mieszkanie nr1-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs