Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój Ciana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Ciana    Sro Lut 16, 2011 6:04 pm

Samica, trochę podniesiona na duchu, nawet zażartowała. Wziął dłoń, którą położyła na jego sercu i ucałował czule jej wnętrze. Siedziała n a jego kolanach i wplatając dłonie w jego włosy bawiła się nimi. Kiedy poczuł dotyk jej ust na swoich, jego mózg chwilowo się wyłączył, za to do głosu doszło co innego. Samic na pewno poczuła jak bardzo się podniecił, siedziała w taki sposób, że nie dało się tego uniknąć. Cian wziął kilka głębokich oddechów i delikatnie gładząc Katarę w geście pocieszenia dłonią, po plecach, próbował uspokoić swoje ciało. Wyznanie Kat go zaskoczyło, mówiła mu, że go kocha, ale nie sądził, że jej uczucie jest tak ogromne jak jego. Jednak poważne brązowe oczy wpatrzone w jego twarz, aż krzyczały od miłości. Samiec wiedział, ze w końcu znalazł swoje miejsce na ziemi u boku tej samicy.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Ciana    Sro Lut 16, 2011 6:17 pm

Katara wyczuła zmianę jaka w nim zaszła. Nie tylko po tym że jego męskość znów się przebudziła. Wokoło samca zaczął się roznosić zapach pożądania i podniecenia. Katt zarumieniła się i spojrzała na niego.
- Aż tak na ciebie działam? -Zapytała przygryzając dolną wargę. Samica uśmiechnęła się do niego a w jej oczach można było dostrzec błysk pożądania. Czując jego zapach momentalnie się rozpaliła i była kolejny raz gotowa przyjąć go w sobie. Usiadła okrakiem na jego kolanach i pocałowała go namiętnie. Jej delikatny acz wścibski język zawędrował do jego ust. Wplotła palce w jego włosy i przyciągnęła jeszcze bliżej siebie.
- Kocham cie. -Powiedziała te dwa proste słowa. Były często powtarzane w ich ustach ale wiedziała że jemu się puki co nie nie znudzą.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Ciana    Sro Lut 16, 2011 6:36 pm

Roześmiał się dźwięcznie.
-Tak właśnie na mnie działasz. Nie potrzebuje cię nawet dotykać, czasami wystarczy mi tylko jedno spojrzenie na ciebie i mógłbym się od razu z tobą kochać.-
Cian nie ukrywał niczego przed Katarą, odsłaniając przed nią swoją duszę. Pragnął jej i czuł w powietrzu zapach jej podniecenia. Siedziała okrakiem na jego kolanach, ocierając się o niego i mrucząc jak kotka. Jej język penetrował jego usta, powodując wzrost ciśnienia jego krwi. Czuł jak jego penis pulsuje, próbując wydostać się ze spodni i znaleźć w gorącym, wilgotnym wnętrzu Katary. Postanowił jednak pozostawić inicjatywę Katarze.
- Słonko jestem twój, rób ze mną co chcesz. –Wymruczał pomiędzy jednym a drugim pocałunkiem.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Ciana    Sro Lut 16, 2011 7:07 pm

- To ten raz będzie dla ciebie...- Wymruczała mu do ucha. Całując go i poruszając się na jego kolana jeszcze chwilowo w ubraniach sięgnęła do guzików jego koszuli. Jej samiec wygodnie oparł się w fotelu a Katt zeszła pocałunkami z jego ust na jego klatkę i zaczęła drażnić jego sutki, które już po chwili stały informując o podnieceniu. Siedząc tak na nim czuła na swoim sednie jego uwięzioną erekcje. Wstała na chwile z niego aby pozbyć się tylko swoich spodni. Ponownie usiadła na jego kolanach jednak tym razem jej prawa ręka powędrowała do jego rozporka. Szybko się uporała z zamkiem i sięgnęła do jego bokserek. Położyła dłoni na jego przyrodzeniu i zaczęła nią poruszać. Cały czas językiem penetrowała jego usta. Po chwili takiej gry wstępnej Katt wstała i zaciągnęła Ciana w stronę łóżka. Samiec zdążył się już pozbyć spodni a Katt jego koszuli której miała na sobie. Samica pchnęła go na łóżko po czym dłonią kolejny raz zaczęła pieścić jego członka. Jednak tym razem aby spotęgować jego narastającą euforie dołączyła jeszcze język. Z jego us wydobywał się samczy pomruk przerywany jękami. Katare jeszcze bardziej nakręcało to do działania. Zwiększyła tępo pieszczot. Po niedługiej chwili ciepłe nasienie Ciana wylądowało na jej dekolcie i piersiach. Spojrzała na niego uradowana. Wyglądał jakby stąpał po chmurach. Katara uśmiechnęła się i pozbyła się swoich majtek. Jej woń gotowość rozniosła się po pokoju jak za pierwszym razem. Szybko dotarł ten zapach do Ciana gdyż zaraz miał koleją erekcje. Katara usiadła na nim okrakiem i zaczęła się poruszać na nim. Z różna szybkością kiwała się to w przód to w tył. Cały czas jej język buszował w jego ustach. Po chwili wyprężyła plecy jak kotka gdyż oboje zaczęli szczytować. Katt czuła jak jej wnętrze wypełnia kolejna porcja ciepłego płynu Ciana. Opadła na jego klatkę lekko zziajana. Cały czas gościła jego przyrodzenie w środku. Pocałowała go kolejny raz.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Ciana    Czw Lut 17, 2011 4:13 pm

Samiec leżał niezdolny poruszyć ani ręka, ani nogą, samica totalnie go wykończyła. Wampirzyca leżała na nim z błogim wyrazem twarzy. Jej troski rozwiały się, a oskarżenia Mordha poszły w niepamięć.
-Kat jesteś cudowna. – Szepnął jej do ucha, jednocześnie odgarniając jej z twarzy włosy, które podczas miłosnych uniesień zasłoniły ja. Czuł jak mocno bije serce Katary, i cieszyła go świadomość, że bije dla niego. Z pożądaniem spoglądał na jej boskie ciało, na idealną krzywiznę bioder i piersi, które idealnie mieściły się w jego dłoni. Co tu dużo mówić Katara była po prostu cudowna i należała do Ciana. Samiec sam nie wierzył w swoje szczęście, Wszystko układało się idealnie. Teraz wybiorą sobie z Kat dom i go urządzą wijąc swoje małe gniazdko miłości. Samiec uśmiechał się do swoich myśli. Tyle dobrego jeszcze w życiu ich czekało.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Ciana    Czw Lut 17, 2011 4:38 pm

Katt uśmiechnęła się promiennie słysząc te słowa. Pocałowała go i zeszła z niego kładąc się koło niego. Leżała koło swojego samca i oddychała spokojnie i miarowo próbując uspokoić swoje rozszalałe jeszcze serce. Była z siebie zadowolona. Podparła głowę na dłoni i spojrzała na niego.
- Wiesz że już zawsze będę z tobą? -Zapytała się go.
Samica wpatrywała się w niego jak zaczarowana. Nie mogła wciąż uwierzyć w to że Cian był jej. Zawsze już mieli być razem i się sobą cieszyć. Samiczka odgarnęła kilka kosmyków z twarzy. Na jej ustach wciąż malował się ten sam delikatny ale promienny uśmiech. Była jego i tylko jego. A co z jej starym życiem. Ewidentnie będzie musiała się ustatkować. Wreszcie w jej życiu zapanuje ład i porządek.
- Nallum... jesteś mój. -Szepnęła i pocałowała go czule. Dobrze zrobiła zostawiając Mordha dla Ciana. Z nim będzie szczęśliwa. Katt oparła głowę o jego klatkę piersiową i wsłuchała się w bicie jego serca.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Ciana    Czw Lut 17, 2011 5:51 pm

- Oczywiście, że zawsze będziesz ze mną, bo nie mam zamiaru nikomu cię oddać- Roześmiał się wesoło, rozpierała go radość. Objął ramieniem Katrę i oparł brodę o czubek jej głowy, z lubością wciągając jej zapach wymieszany z jego zapachem.
- To co kochanie może wybralibyśmy się na poszukiwanie naszego domu? – Zapytał z uśmiechem. Mógł go co prawda sam wybrać dom, ale chciał by samica też miała coś do powiedzenia, w końcu będą tam razem mieszkać przez kilka najbliższych wieków. Chciał by dom podobał się samicy. I pamiętał, że musi mieć duży ogród, o którym jego ukochana marzyła. Miał przygotowany folder z propozycjami, które zamierzał jej pokazać, a potem mogli by pojechać obejrzeć ten na, który ewentualnie zdecydowali by się kupić.
- Co ty na to?
Czekał na reakcję samicy i przez moment przestraszył się, że może ona nie będzie chciała z nim mieszkać i wybierać wspólnego domu.
-Oczywiście o ile chcesz ze mną mieszkać? – Popatrzył w oczy Kat czekając na jej odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Ciana    Czw Lut 17, 2011 7:21 pm

Katara się do niego uśmiechnęła słysząc że nie zamierza jej nikomu oddać.
- Kochany oczywiście ze chcę z tobą mieszkać. -Powiedziała do niego. Uśmiechnęła się do niego i pocałowała czule.
- Z przyjemnością rozejrzę się z tobą za naszym domem. -Dodała. Tak sobie leżała przy swoim ukochanym aż z tego błogiego stanu wyrwał ją wibrujący telefon. Katt na początku go zignorowała ale ktoś się dobijał. Z niechęcią wstała z łóżka i ze spodni wyjęła aparat. Spojrzała na wyświetlacz i zdziwiła się lekko. Tanecznym krokiem podeszła do łóżka i pocałowała swojego samca i powiedziała.
- Przepraszam cie na chwilę. -Po czy zniknęła na chwilę w łazience.

* Po kilkunastu minutach*

Wyszła z łazienki. Co za skończony kretyn. Oj dostanie mu się w tym parku. Jak on tak mógł. Dzieciak normalny dzieciak. Takie myśli były w jej głowie. Podeszła do łóżka na którym jeszcze leżał Cian. Pocałowała go.
- Skarbie ja cie bardzo przepraszam ale ja muszę na chwilę wyjść. -Powiedziała odgarniając włosy.
- Wiesz muszę komuś głowę urwać. -Dodała z uśmiechem. Jak wróci powie mu o Ravenie. Teraz wolała tego nie robić. Ubrała na siebie majtki i spodnie. Również sięgnęła po jego koszule. Lubiła w niej chodzić.
- Wrócę za niedługo. -Powiedziała i pocałowała go kolejny raz. Ubrała płaszcz i dodała
- Kocham cie. -Po czym wyszła z mieszkania.

//Park.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Ciana    Pią Lut 18, 2011 1:43 pm

//Park.

Katt wróciła szybko. Weszła do pokoju z uśmiechem na ustach. Rozejrzała się.
- Nallum wróciłam. -Powiedziała patrząc w stronę Ciana. Jej samic siedział na łóżku. Katara podeszła do niego i usiadła obok. Pocałowała go po czym powiedziała.
- Wiesz będę ci musiała kogoś przedstawić. -Stwierdziła. Spojrzała mu w oczy i przeczesała palcami swoje brązowe półdługie włosy w kolorze brązu. Wzięła głęboki oddech i dodała.
- Bo wiesz mój brat wrócił do miasta i chciałabym przedstawić was sobie.
Katara splotła dłonie na kolanach i czekała co na ten pomysł powie Cian. Katt postanowiła załatwić tą sprawę jak najszybciej z dwóch przyczyn. Po pierwsze Raven pewnie za niedługo znowu gdzieś ucieknie a po drugie lepiej zorganizować taki spotkanie wcześniej. Samica spojrzała na wampira.
- Oczywiście jeśli chcesz. -Dodała i czekała spokojnie na jego reakcje.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Ciana    Pią Lut 18, 2011 3:00 pm

Czasami nie nadążał za tą samicą. Była przy nim i za chwilę jej nie było. Kochał tą jej żywiołowość.
Korzystając z jej nieobecności wziął prysznic i wskoczył w czyste ciuchy. Wezwał tez serwis sprzątający by doprowadził pokój do porządku, bo urządzili w nim z Katarą niezłe pobojowisko.


*** jakiś czas potem


Siedział na łóżku i dumał, gdzie pognała Kat. Nagle jak obuchem walnęła go myśl, że może ten telefon był od Mordha i , że ona poszła się z nim spotkać. Zacisnął dłonie w pięści na taką ewentualność. Siedział za sępiony , kiedy samica z niepewnym uśmiechem na ustach wkroczyła do pokoju. Spiął się w oczekiwaniu na to co może od niej usłyszeć . Wyczuwał wokół niej zapach innego samca, ale z pewnością nie był to zapach barmana.
Brat. Miał ochotę tańczyć ze szczęścia słysząc wyjaśnienie Katary. W jego głowie powstał już jakiś ponury scenariusz, a tutaj chodziło o brata.
- Pewnie, z chęcią poznam twojego brata.- Powiedział i objął samice ramieniem przytulając do siebie. Wyczuwał na niej swój zapach, co wprawiało go w dumę.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Ciana    Pią Lut 18, 2011 3:52 pm

- Kochanie bo ja muszę ci coś powiedzieć. -Powiedziała niepewnie ale z uśmiechem.
- Bo Raven mój brat.. ech on nie za bardzo lubi kiedy w moim otoczeniu pojawiają się jakieś samce. Wiesz on się boi że zostanę sama. I jak się spotkacie no to...ech.. będzie cie o wszystko wypytywał. -Powiedziała i spojrzała na Ciana. Oparła głowę o jego bark i powiedziała.
- Wiesz nie chcę żebyś się do niego albo do mnie zraził. -Dodała cicho. Katt poprawiła włosy, zasadzając kilka kosmyków za ucho. Na jej twarz wciąż malował się uśmiech a na myśl że dalej czuć od niej jego zapach uśmiechnęła się jeszcze szerzej. Była szczęśliwa że należała do niego była jego własnością tak samo jak on jej. Siedziała tak koło niego czekając na to co powie gdy nagle ni stąd ni zowąd cisze przerwało burczenie w jej brzuchu. Katt powędrowała dłońmi na brzuch i złapała się za niego. No świetnie.. Przemknęło jej przez myśl. Kiedy ona ostatni raz coś jadła. No niedawno chyba.. i tak rzadko jadła. Po chwili znowu rozległo się burczenie.
- Przepraszam.. -Powiedziała i wzięła z łóżka poduszkę i zakryła nią brzuch żeby stłumić trochę te odgłosy. Spojrzała na niego z delikatnym uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Ciana    Pią Lut 18, 2011 5:15 pm

Rozumiał spojrzenie brata Kat na całą sytuację. O sam gdyby maił siostrę to starałby się ją chronić, przed innymi samcami, i każdy z nich zostałby poddany porządnej weryfikacji.
-Spokojnie lilan, nie martw się, na pewno nie będzie tak źle jak myślisz. Dogadamy się jakoś z twoim bratem.
W tym momencie dobiegło go burczenie z brzuszka Katary, które usiłowała wytłumić poduszka.
Roześmiał się.
-Nalla dlaczego nie powiesz, że jesteś głodna. Moim obowiązkiem jako twojego samca jest dbanie o twoje potrzeby. Wszystkie potrzeby. – Dodał. –To co może poszlibyśmy cos zjeść, a potem obejrzeć jeden z domów, który rzucił mi się w oczy.
Spojrzał pytająco na samicę, czekając na jej odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Katara

avatar

Partner : Cian

PisanieTemat: Re: Pokój Ciana    Pią Lut 18, 2011 5:30 pm

Katt oblała się rumieńcem.
- Wiesz bo ja nie czułam że jestem głodna. -Powiedziała się usprawiedliwiając. Katara obdarzyła go kolejnym promiennym uśmiechem.
- Dobrze. Ale do naszych planów chyba musimy dopisać odwiedziny w sklepie z ubraniami. -Powiedziała i wstała. Stanęła przed samcem i się zakręciła dookoła.
- No chyba że nie przeszkadza ci ze chodzę w twoich koszulach. -Powiedziała.
Katara odgarnęła kosmyki włosów które podczas piruetu opadły jej na twarz. Spojrzała na niego rozbawiona. Twojego Samca... Jak to fajnie brzmiało. Jej Samca... Tak jej i tylko jej. Katt splotła włosy gumką w kolorze jej włosów i upięła spinką. Nie opadały jej przynajmniej do oczu.
- To co idziemy? -Zapytała z promiennym uśmiechem. Boże jak ona go kochała. Tak nawet jeśli by Ravenowi Cian się nie spodobał i tak by z nim była. A gdyby brat ją chciał odizolować od świata? No to by zrobiła strajk głodowy i by się ugiął. Tak wolała sobie przygotować taki plan. Kiedy nie wiadomo co mu może odpierdzielić. Katt spojrzała na Ciana.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Ciana    Pią Lut 18, 2011 5:42 pm

- Jak dla mnie możesz cały czas chodzić w mojej koszuli, zupełnie mi to nie przeszkadza. A właściwie to nawet cieszył się z tego faktu, bo od razu było wiadomo, ze samica do kogoś należy. Podszedł do niej i pocałował ja czule.
-To chodzimy coś zjeść. – wyciągnął rękę w stronę Kat, samica ujęła ją i wyszyli z mieszkania.

/Taksówka/
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Ciana    

Powrót do góry Go down
 
Pokój Ciana
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Ciekawe aranżacje

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Centrum :: Motel-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs