Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG

Bractwo Czarnego Sztyletu
 
IndeksIndeks  PortalPortal  Partnerzy  FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Łazienka Mordha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Łazienka Mordha   Nie Gru 19, 2010 10:13 pm

Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Sro Mar 02, 2011 7:37 pm

Samiec odrazu podszedł do wanny. O dziwo dopiero wtedu zauwalył że jest nagi.
- Przepraszam że chodze przy tobie tak nagi. No ja juz się tak przyzwyczaiłem gdy jestem w swoich pokojach. Już taki ze mnie nudysta. -zaśmiał się.
Zaczął napuszczać wody do wanny.
Podszedł do umywalki i odszykując swoją fioletową szczoteczkę do zębów i pastę, zaczął szczotkować zęby.
Możnaby rzec - słodki Mordziaszek.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Sro Mar 02, 2011 8:00 pm

Weszła do bardzo ładnej łazienki.
Była fioletowa ze złotymi zdobieniami. Podobała jej sie. Zresztą chyba wszystko jej się podobało co było jego.
Stała tak przyglądając się Samcowi. Był idealny męski wielki a jego mięśnie nie były przesadnie uwidocznione były po prostu w sam raz. Oglądała jego tatuaże.
- Czy te tatuaże maja jakieś specjalne znaczenie dla ciebie? - Zapytała nie wiedząc jak ma zacząć ta głupią rozmowę...
- Lilan czy mogłabym cie poznać z kimś kto jest dla mnie jak rodzina? - Powiedziała patrząc na lejąca się wodę.
Gdy spojrzała na samca on akurat mył zęby. Chciała wyjść i przynieść swoja szczoteczkę z torby i umyć się. Była troszeczkę zakłopotana czekając na jego odpowiedz. Usiadła na brzegu wanny i zaczęła liczyć kafle na podłodze...
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Sro Mar 02, 2011 8:10 pm

Nie zdążył odpowiedzieć na jedno pytanie a już zadała mu drugie.
- Przecież mówiłaś że twoja rodzina...a! 'jak rodzina'? Kto to? -zapytał. Pasta do zębów polala mu się z ust.
Spojrzał na Lamię Marszcząc brwi.
Podszedł do niej i zakręcił kurek. Wlał do wanny trochę płynu do kompieli.
Wskazał jej wanne ręką zapraszającym gestem.

Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Sro Mar 02, 2011 8:27 pm

Widziała jego zaskoczenie i wcale mu się nie dziwiła..
- On jet jak rodzina jak starszy brat. Opiekował się mną przez te wszystkie lata. I chciałabym byś mógł go poznać.
A może kojarzysz go. Często przesiaduje w klubie. Umówiłam się z nim jutro po zachodzie słońca. Chyba ze masz inne plany to zadzwonię i odwołam. -Powiedziała nie mając odwagi na niego spojrzeć.
Weszła do wanny miała ochotę po prostu zanurzyć sie w wodzie i nigdy się nie wynurzyć.
Chciała mieć ta rozmowę już za sobą. By móc sie rozkoszować z miłego spędzenia czasu w jego towarzystwie.
Spojrzała na jego twarz nie widziała w niej złości ale radości tez nie.
-Lilan jeżeli nie chcesz to ok zrozumiem. Tylko wydaje mi się ze powinieneś. -Patrzyła w jego fioletowe oczy zatapiając się w nicość. Świat mógłby nie istnieć. Liczył się tylko Mordh
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Sro Mar 02, 2011 8:55 pm

- Nie, jasne, możemy się spotkać. A kto to? -zapytał ciekawie koncząc myc zęby. Wyszedł na chwilę by wrócić z jej torbą. Było tam wszystko co spakowała.
- Chyba powinienem.
Jeśli zechcesz być moją krwiczką wypadaloby zaprosić go na ceremonie. powiedział do niej w myślach. Zastanawiał się czy gdyby użył swoich zdolności mogłaby usłyszeć jego myśli.
Kocham cie. pomyślał próbójąć przekazać jej to telepatycznie.
Chyba pierwszy raz to wyznał...to znaczy...pomyślał.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Sro Mar 02, 2011 9:15 pm

Spojrzała na swojego wybranka była zszokowana jego pozytywna reakcja.
-To Luke Marvell. Pewnie i tak ci to nic nie mówi... Znamy się już bardzo długo. W sumie to poznaliśmy się dzięki naszym rodzicom. Zresztą nie ważne opowiem ci kiedyś o tym. - odpowiedziała lekko się uśmiechając.
- Dziękuje ze przyniosłeś moje rzeczy. -Posłała mu buziaka w powietrzu.
Nie bardzo rozumiejąc czemu tak się jej przygląda. Po chwili jednak do niej dotarło.
Usłyszała w swojej głowie słowa "Kocham cie" i skamieniała. Przyglądała mu się podejrzliwie czy to on, czy tylko jej bujna wyobraźnia płatała jej figle. Postanowiła zapytać.
- Lilan czy ty przekazujesz mi cos. - Czuła się jak kretynka nie chciała go pytać w prost czy przekazał jej telepatycznie ze ja kocha.
Przecież to śmieszne a nie chciała by sie z niej naśmiewał.
Przyglądała mu sie z wielkim uśmiechem bo bardzo chciała to usłyszeć i tylko czekała aż jej to powie. Może być nawet telepatycznie skoro tak mu wygodnie.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Sro Mar 02, 2011 9:27 pm

Kocham cie! powtórzył jeszcze raz pewien już że to usłyszała. Uśmiechnął się szeroko.
Słyszała go. Cudnie. Zawsze rozmawiał tak tylko z Xhex. Choć Lamiaa nie mogła mu odpowiedzieć.
Jego radosć zmaciła wcześniejsza informacja.
- Zaraz? To to Jest Samiec? Myślałem ze jakaś koleżanka.... . Mam nadzieje że nie tego typu przyjaciel co V???
Spojrzal na nią podejrzliwie. Musiało jeszcze minąć trochę czasu zanim zacznie jej ufać.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Sro Mar 02, 2011 9:44 pm

Uśmiechała sie szeroko czując jak wypełnia ja szczęście.
Niestety jego reakcja na jej odpowiedz nie była już taka radosna. Skrzywiła się lekko na porównanie Luke z V.
- Jeżeli chodzi ci o to czy z nim spalam bub czy mnie karmił lub ja jego to nie. I szczerze mówiąc niema nic wspólnego z V.
Wiem ze jesteś zazdrosny ale mówiłam ci już traktuje go jak starszego brata... - Przeczuwała ze i tak jej nie uwierzy.
Zrobiła posępną minę i zaczęła się myc nie patrząc już na samca. Czuła na sobie jego podejrzliwy wzrok.
Nie miała zamiaru go za nic przepraszać nic nie zrobiła..
Będzie siedziała w tej wannie tak długo aż jej nie przeprosi. Choćby miała siedzieć w zimnej wodzie.
Jak on możne mi tak nie ufać... Pomyślała była rozgoryczona.
Cale wcześniejsze szczęście się ulotniło.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Sro Mar 02, 2011 9:58 pm

- Okej... sory, spoko. Skoro rodzina to Rodzina. A i wiem coś o tym bo Xhex też jest dla mnie jak rodzina.
Samiec zauważył grymas na twarzy samicy. Nie lubiły się z Xhex. To był problem. Poważny problem. Ale nie chodziło o to że Xhex jest kobietą i że kilka razy z nią spał. Xhex znalazła już sobie samca, Mordh był bardzo ciekawy jakiego.
- Spoko. Nie będę więcej dociekliwy, jestem poprostu zazdrosny. Ale no zrozum. -mówił poważnie.
- To wszystko twoja wina lilan. Kto mnie w tobie rozkochał? To wszystko twoja sprawka. - zaśmiał się finalnie.
podszedł do wanny i uklęknął przed nią dnachylając się by dać jej całusa.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Sro Mar 02, 2011 10:10 pm

Tak moja wina to ze słońce świeci to tez moja wina?! Złość jej już przechodziła.
Jednak gdy przypomniał jej swoją przyjaciółeczkę znowu się skrzywiła.
Była o nią zazdrosna i coś jej mówiło ze słusznie. Ale tym będzie martwic się później.
- Kocham cie -Wyszeptała w jego usta po czym delikatnie go pocałowała.
-Uwielbiam jak się tak do mnie uśmiechasz.
Chciała się zapytać czemu jej nie przygotował na to co powiedział wczoraj swojej matce.
- Naprawdę chcesz bym została twoja krwiczką? Czy tylko od tak to sobie powiedziałeś? - zapytała przymrużając nieco oczy.
Chciała znać jego zamiary. Fajnie było być zaskakiwanym ale czasami przesadzał..
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Sro Mar 02, 2011 10:25 pm

- Chyba nie mówiłbym tego swojej matce bez powodu. I niewymagaj odemnie bym się tu tobie oświadczał bo jestem nagi a ty siedzisz w wannie. Przyjsdzie jeszcze na to czas.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Sro Mar 02, 2011 10:36 pm

Patrzyła na niego z uśmiechem.
- Nie każę ci się mi oświadczyć. Po prostu mnie zaskoczyłeś.- powiedziała uśmiechając się.
Przed oczami stanęła jej komiczna sytuacja o jakiej wspomniał Samiec.
Zaczęła się śmiać nie wytrzymała i wybuchała śmiechem za każdym razem gdy na niego spojrzała...
- Przepraszam ale nie mogę sie powstrzymać wyobraziłam sobie ta komiczna sytuacje..
-A tak poważnie to więcej do szczęścia mi nie potrzeba. Nie zaprzecie milo byłoby być twoja oficjalna Krwiczka ale jak sam mówiłeś na to przyjdzie czas. - Powiedziała przestając sie śmiać. Była teraz bardzo poważna
- Jak myślisz twoja matka mnie polubiła? - zapytała ze strachem.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Sro Mar 02, 2011 11:15 pm

- Ciebie się nie da nie lubić! - uśmiechnał się.
Coraz bardziej uświadamiał sobie że wpadł po uszy.
Skoro Xhex mogła się zakochać... to on też. I tak właśnie się stało.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Sro Mar 02, 2011 11:34 pm

Uśmiechnęła sie tylko. Nie wiedziała co ma powiedzieć.
Wiedziała ze da się np. Xhex nie nienawidzi mnie nie żebym z tego powodu płakała... Powiedziała sama do siebie.
Zaczęła się zastanawiać nad ta cala ceremonia. Chciała by nosił jej imię na plecach z dumą.
Byl taki uroczy zupełnie inny niż wtedy gdy go poznała.
Teraz był jej a ona jego i nic tego nie zmieni. Przynajmniej taka miała nadzieje.
Przypomniała sobie ze zbliża sie Zimowe Przesilenie. Chciała iść razem z nim.
- Wiesz ze zbliża się Zimowe Przesilenie? Masz jakieś plany? - zapytała ciekawa.
Zapytała nie przerywając mycia . Gdy skończyła wstała i owinęła się puszystym ręcznikiem. chciałabym tak zaczynać każdy dzień.
Mieć choćby chwile na takie normalne życie. W pracy nie ma czasu a Mordh jest tam zupełnie inny. Kochała go takim jaki teraz był bez groźnej maski.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Sro Mar 02, 2011 11:50 pm

.Westchnął na pytanie o Przesileniu. Będę miał obowiązek się tam zjawić. Moja matka miała pomóc w przygotowaniach...
- Może chciałabyś też tam być? Poszlibyśmy razem. W końcu chyba na takie święta chodzi się z partnerką a przynajmniej osobą towarzyszącą.
Zaczął maszerować po łazience. Chwycił drugi ręcznik i owinał jej mokrą głowę.
- Czysta.... -dał jej pocałunek w szyję.
- Piękna... - Pocałowal ją w czoło.
- Moja. - powiedziąl wreszczie i pocałował ją w usta. Krótko jednak łapczywie.
Pomyślał jak spędziłby ostatnie dni gdyby się nim nie interesowała. Wiele jej zawdzięczał. To nona sprawiła mu tyle radości i szczęścia. Prostym faktem, tym że przy nim jest.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Czw Mar 03, 2011 8:33 am

Zauważyła ze samiec się trochę skrzywił na pytanie o przesilenie.
Jednak gdy zaproponował jej pójście nie mogla mu odmówić.
- Oczywiście wybiorę się z tobą jeżeli tego chcesz. - Odparła z lekkim uśmiechem.
Gdy samiec owinął jej głowę ręcznikiem poczuła się dziwnie. Nikt od bardzo dawna tak sie nią tak nie zajmował.
Schlebiało jej jego zainteresowanie.
Samiec pocałował ja w szyje, czoło i usta. Przypomniała sobie jak wczoraj go potraktowała. Nie powinna tak go gryźć bez uprzedzenia. Powinna go przeprosić.
- Lilan chyba powinnam cie przeprosić ze cie wczoraj ugryzłam. Nie chciałam to było silniejsze ode mnie. Postaram się więcej tak nie robić. -Powiedziała wtulając się w jego wielkie ciało.
Wdychała jego piękny zapach zamykając oczy chciałaby ta chwila trwała wiecznie. Jej marzeniem było nigdy się od niego nie odklejać.
zaczela sie zastanawiac nad ich spotkaniem. Naprade byla bardzo ciekawa jak samce na siebie zareaguja. Miala nadzieje ze żaden z nich nie zrobi nic głupiego. Tym bardziej ze ich szanse na wygraną były nie rowne..
Chciałaby się zaakceptowali bo miała zamiar zaprosić Luke na ceremonie.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Czw Mar 03, 2011 11:37 am

Spojrzał na nią. Już zdążył o tym zapomnieć, ani też się nie gniewał.
- Tak, zrobiłaś to bez uprzedzenia, więc nie rób tego tak szybko. Trzeba było mi powiedzieć. -powiedział poważnie, jednak po sekundzie uśmiechnął się i dał jej pstryczka w nos. Ale tak delikatnie. Boże... nie mógł sie na nią napatrzeć, nie mógł zniesć myśli że mogłaby się od niego oddalić choć na minute. Patrzył na nią z uwielbieniem i troską. Najchętniej zaniógłby ją spowrotem do łóżka i sam powycierał z wody ręcznikiem.
- Czy jesteś zadowolona z tego że osiągnęłaś swój cel? -zapytał bezpardonowo.Objął ją w pasie przyciągając do siebie z nienmałą satysfakcją.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Czw Mar 03, 2011 2:43 pm

Nie mogla uwierzyć w swoje szczęście. To było wręcz nierealne.
Przyglądała sie mu z ciekawością O jaki cel mu chodzi? Zadawała sobie pytanie.
Miała nie lada zagadkę do rozwiązania. Patrzyła na jego rozmarzona twarz i zapragnęła wiedzieć co siedzi w tej pięknej główce.
- ale o jaki cel ci chodzi kochanie?- Uśmiechnęła sie niewinnie.
- Wiesz bo ja zawsze mam to co chce, no dobra prawie zawsze. Wiec nie wiem który cel masz na myśli...- odparła i pocałowała jego miękkie wydatne usta.
Jakby stworzone tylko dla mnie
Myślami znowu wróciła do ceremonii. Rodzice byliby dumni. W jej oczach pojawił sie smutek, wiedziała ze Mordh ma siostrę matkę i Xhex. A ona kogo zaprosi Luke i może Beth. Poczuła się bardzo samotna. On zawsze będzie miał wokół siebie osoby które go kochają..
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Czw Mar 03, 2011 3:37 pm

- Chciałaś mnie w sobie rozkochać, sądze że ci się udało. -uśmiechnął się.
Nie wypuszczał jej z objęć. Poraz pierwszy był szczęśliwy z samicą w ten sposób. Był już pewiem że nigdy nie da jej odejść.
Zosta nie tylko jego. Będzie jego samiczką. Jego Krwiczką. Nową panią tego domu. Marzył o tym. To było nowe marzenie które zbliżalo się ku spełnieniu. Nigdy nie marzył o rodzinie i dzieciach ale z nią mógłby to mieć. Byłoby wspaniale.
Kocham cie. przekazał jej telepatycznie. Wciąz nie miał odwagi by to powiedzieć na głos a głos w jej głowie był bardziej intymny i szczery. Wolał tak jej to powiedzieć.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Czw Mar 03, 2011 5:12 pm

- Tak chciałam bo ty rozkochałeś mnie w sobie. Nie udawaj ze tak nie było. Przecież wiem ze od początku czułeś to przyciąganie. - Powiedziała z szerokim uśmiechem.
Czuła jak coraz bardziej ja przyciska do swojego dalej nagiego ciała. Wzdłuż jej kręgosłupa poczuła ciarki.
Nie dało się ukryć nawet po takiej upojnej nocy znowu miała ochotę sie z nim kochać. Już miała kąsnąć jego pierś gdy usłyszała dzwoniący tel i to jej telefon.
- Lilan powinnam odebrać.- Powiedziała patrząc na jego grymas na twarzy wyswobodziła się z jego objęć
Do diabła kogo teraz tam niesie... Pomyślała i spojrzała na wyświetlacz. No tak mogla sie tego spodziewać dzwonił Luke.
Ten to zawsze ma wyczucie chwili powiedziała sobie w myślach.
Odwróciła się do samca plecami i zaczęła rozmowę.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Czw Mar 03, 2011 6:27 pm

On? On nic nie zrobił. To nie jego wina że jest taki przystojny i męski. I że oczarowuje wszystkie samice swoim fioletowym spojrzeniem. Tylko matkę jego o to winić. Kochana Mamah dała synkowi to co najlepsze. On już się taki urodził. Zawsze był taki.
Już chciał jej odpowiedzieć a zadzwonił telefon. Samiec westchnął i pyścił swoją wybrankę. Sam wszedł do wanny by wziąść szybki prysznic. Trochę za bardzo pachniał... seksem. Włączył prysznic na tyle cicho by nieprzeszkadzać Lamii w rozmowie.
Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Czw Mar 03, 2011 9:29 pm

Skończywszy rozmowę przez telefon. Była w podłym humorze. Tak Luke miał talent by ja drażnić. Schowała telefon głęboko do torby. Wyciągnęła świeżą bieliznę tym razem czerwony komplet i zielona jedwabna sukienkę. Ubrała się i uczesała. Umyła żeby i usiadła na białym puchowym dywaniku. Schowała twarz w dłonie miała ochotę coś rozwalić była wściekła ze Luke tak ja traktował.
Nie jestem dzieckiem mam prawo zyc po swojemu. Krzyczały jej myśli
Wiedziała ze do ceremonii jeszcze daleka droga ale uważała ze ma prawo do marzeń.
Zastanawiała się jak teraz będzie wyglądało jej życie. Bo zmienić się na pewno zmieni. Mordh nie był ugodowym samcem mila tylko nadzieje ze nie zamknie jej w domu. Chciała mieć znajomych i moc się z nimi spotykać od czasu do czasu powili już emocje z niej opadaly.
Bywały takie chwile ze kłóciła się z Luke ale nie było ich wiele. Po tym jak Gabriel ja zostawił na pastwę losu. Po prostu nie ufał samcom którzy sie do niej zbliżali. Uważał ze jest zbyt ufna
Chciała być promienna taka jak wcześniej zanim Samiec wyszedłby z pod przyrznica. Niestety nie będzie bo samiec właśnie zakręcał wode.
Gdy wyszedł uśmiechnął się do niej promiennie. Było jej smutno ze nie może mu dać teraz najpiękniejszego uśmiechu tylko jakiś blady grymas. Ale nie chciała go oszukiwać i tak wyczułby ze nie jest w dobrym humorze.
Powrót do góry Go down
Mordh

avatar

Partner : Lamia

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Czw Mar 03, 2011 9:52 pm

Była taka drobna i śliczna w tej sukience że wyglądała jak porcelanowa laleczka.
Zagapił się i mało brakowało a by się poślizgnął. A wtedy byłoby bum i potłuczone kafelki.
Ociekając wodą pomaszerował w kierunku szafki z ręcznikami.
Owinal się jednym szczelnie w pasie w drugim zaczął osuszac włosy i tors. Czuł się świeższy.
- Chcesz coś zjeść? Może... Może pojedziesz ze mną jeszcze po Prezent dla Xhex? Na dobrą sprawę wyznam ci że chciałbym kupić jej psa. Nad ranem już nie będzie okazji a chce to zrobic póki nie jest ona całkowicie zaabsorbowana swoim samcem.
- Zamówiłem już szczeniaka jeśli można to tak nazwać. Zrobiłem to już kilka tygodni temu. Podobno piesek ma już 3 tygodnie.- mówił. Wciąż był odwróxcony plecami tylko coraz się do niej odwracał . Szukał w szafce dezodporantu i perfum.

Powrót do góry Go down
Lamia

avatar

Partner : Mordh

PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   Czw Mar 03, 2011 10:18 pm

Jej oczy sie zwężały wiedząc ze samiec na nią nie patrzy. Przyglądała mu sie podejrzliwie.
-Oczywiście ze pójdę a z jakiej okazji ten prezent? - zapytała czuła zazdrość.
Nie żeby była zazdrosna o jakiś tam prezenty. Tylko o to ze był to prezent dla Xhex.
- Tak jestem potwornie głodna szczerze mówiąc.- uśmiechnęła sie lekko.
- Fajny pomysł z tym szczeniaczkiem. Może kiedyś ja pogryzie -Dodała już w myślach.
-Słuchaj chciałabym się ciebie zapytać czy mogę zaparkować swoje auto w twoim garażu? Wiesz Luke nie ma garażu a za kilka dni dostarczą mu auto i nie chciałbym by stało ono pod jego motelem. Pozwoliłam mu trzymać je w moim garażu. Jeżeli się nie zgodzisz to zostawię swój samochód pod klubem. - Mówiła już z maślanymi oczkami. Zależało jej by sie zgodził.
-Lilan proszę zgódź sie mój maluszek zamarznie na dworze... - Uśmiechnęła się głupkowato.
-To jakiej rasy jest ten psiak? zapytała..
Tez chciałabym mieć zwierzątko czemu wcześniej sobie tego nie wymyśliłam?
Podeszła dotykając jego wielkich pleców.Wdychała jego zapach.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Łazienka Mordha   

Powrót do góry Go down
 
Łazienka Mordha
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu Forum PBF - RPG  :: Miasto :: Caldwell :: • Dzielnice Mieszkalne :: Dom rodzinny Belli i Mordha-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog